Księga Cmentarna

Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2008-10-03
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-7480-109-6
Liczba stron: 288
Tytuł oryginału: The Graveyard Book
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Ilustracje: -

Ocena: 4.89 (28 głosów)

Na aukcji internetowej w ebay.com za prawo do umieszczenia na nagrobku swojego imienia i nazwiska pewien internauta zapłacił 3 383 USD. Nagrobek zaś pojawia się w najnowszej książce Neila Gaimana pt.: Księga cmentarna.

Ta książka owiana jest mrocznym klimatem – akcja rozgrywa się na cmentarzu, a głównym bohaterem jest niezwykły chłopiec – Nik, który jest jedynym żyjącym mieszkańcem cmentarza. Wychowany od maleńkości przez duchy, nauczył się dawno zapomnianych zwyczajów od swoich opiekunów oraz technik znanych jedynie duchom, jak choćby zdolności Znikania. Czy wychowany przez duchy chłopiec doświadczy cudów i terroru żywych i umarłych?

Ta mrożąca krew w żyłach opowieść Gaimana jest pierwszą powieścią dla młodzieży od czasu wydania międzynarodowego bestsellera Koralina. I podobnie jak Koralina, Księga cmentarna z pewnością oczaruje i zaskoczy zarówno młodych czytelników, jak i legiony jego stałych dorosłych fanów.

Kup książkę Księga Cmentarna

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Księga Cmentarna

Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2017-09-21, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2017,

O tym, dlaczego warto sięgnąć po "Księgę cmentarną", piszę na swoim blogu. Zapraszam :)

http://magicznyswiatksiazki.pl/ksiega-cmentarna-neil-gaiman/

Link do opinii
Avatar użytkownika - silwana
silwana
Przeczytane:2017-02-15, Ocena: 3, Przeczytałam, 100 książek - 2017,
Ciężko mi coś napisać o tej książce. Neil Gaiman ma dużo dobrych książek, jednak ta do nich nie należy. Rozdziały dłużyły mi się i nie wciągały za bardzo.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2016-04-20, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016,
kingaczyta.blogspot.com Pewnej nocy do domu czteroosobowej rodziny włamuje się tajemniczy mężczyzna, który chce wymordować wszystkich jej członków. Cało wychodzi tylko malutki, dwuletni chłopczyk, któremu nieświadomie udało się wymknąć z domu. Trafia on na cmentarz, gdzie opiekę nad nim przejmują duchy. Te nadają mu imię Nikt Owens. Szczerze powiedziawszy nie rozumiem zachwytu nad tym tytułem. Początek faktycznie mnie oczarował; pomyślałam sobie, że to będzie świetna historia. Zaczęło się niezwykle oryginalnie i intrygująco, nie potrafiłam się wręcz oderwać. Jednak dalej emocje zaczęły opadać i ciągle zastanawiałam się, do czego autor dąży, jaki jest cel tej historii. I wtedy właśnie zaczęłam się trochę nudzić. Przyznać muszę, że pomysł autora bardzo mi się spodobał. Pierwszy raz czytałam taką książkę, której akcja praktycznie w całości działa się na cmentarzu wśród nieboszczyków, więc to akurat na plus. Jednak wykonanie już nie do końca do mnie trafiło, momentami było przewidywalnie, a tego bardzo nie lubię. Brakowało też dynamizmu, a pewne wydarzenia wydały mi się bezsensowne i niedopowiedziane. No i gdzie ta tajemnica i groza? Gdzie wykorzystany potencjał? Gdzie rozbudowanie tych wszystkich wątków? Dla mnie "Księga cmentarna" to taka bajka, idealna dla młodszych czytelników. Jestem przekonana, że kilka lat temu inaczej odebrałabym ten tytuł i pewnie wtedy uznałabym go nawet za horror - wiecie, cmentarz, umarli i te sprawy, więc moja wyobraźnia by szalała. Teraz już chyba jestem za stara i nie potrafię tego poczuć. Być może miałam też za duże oczekiwania po wszystkich przeczytanych pozytywnych recenzjach. Historia napisana jest naprawdę prostym językiem, niekiedy, jak dla mnie, zbyt dziecinnym. Ale co ja mogę wiedzieć? Chyba faktycznie się zestarzałam. Kurcze, bo ja szukałam w niej tego czegoś, jakiegoś przesłania, ale go nie znalazłam. W każdym razie uważam, że to książka idealna dla młodszych osób, bo traktuje o dorastaniu. Nikt nie jest zwyczajnym chłopcem, ale ciężko o to, by takim był, bo wychowywany jest przez umarłych i żyje na cmentarzu. Nie wolno mu wielu rzeczy, wielokrotnie musi walczyć ze swoją ciekawością świata, nie zawsze postępuje właściwie. Stopniowo dorasta, tak jak inne dzieciaki w jego wieku, pakuje się w kłopoty, pragnie się rozwijać, rozpiera go ciekawość.
Link do opinii
Avatar użytkownika - moonioz
moonioz
Przeczytane:2016-01-13, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam, Ulubione,
Fantastyczna. Dawno nie zarwałam nocy nie mogąc się oderwać od książki, ale ta zafascynowała mnie totalnie. Powinna być lekturą szkolną - jestem przekonana, że jej przeczytanie zaszczepiłoby czytelniczego bakcyla niejednemu dziecku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2015-07-18, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki - 2015,
Sama się sobie dziwię, że tak łatwo dałam się złapać na lep chwytliwego tytułu i nazwiska, bo książki skierowane do młodych czytelników od paru dobrych lat omijam szerokim łukiem zdając sobie sprawę ze smutnego faktu, że ich Autorzy nie mają mi już nic do zaoferowania (chlubny wyjątek stanowią wiecznie młode i aktualne Muminki oraz niezrównany Kubuś Puchatek w przekładzie Pani Ireny Tuwim). Gaiman i jego zbiorek zaskakująco mało oryginalnych opowiastek o cmentarnym życiu wciąż oddychającego chłopca niestety w ogóle mnie do siebie nie przekonały. Książka co prawda utrzymana jest w dość atrakcyjnym, pogrobowym klimacie i nie sposób nie dostrzec językowych zalet Autora, ale w oczy rzuca się przede wszystkim jej nijakość, niewykorzystany (jak na tak elektryzującą tematykę) potencjał, znaczny stopień banalności, bylejakość fabuły, brak błyskotliwości i humorystycznego pazura (oczywiście młodszych czytelników rozbawią choćby fragmenty dotyczące kulinarnych upodobań Nikta, jednak bardziej wyrafinowanych i mniej oczywistych żartobliwostek niestety szukać tutaj próżno), przede wszystkim zaś niewystępowanie tzw. drugiego dna, dzięki któremu i starszy czytelnik mógłby znaleźć w tej lekturze coś dla siebie. Jak było? Poprawnie i płasko. Czytało się szybko, ale też bez większego zainteresowania, bardziej od niechcenia i z poczucia obowiązku, no bo jak już się coś zaczęło to i skończyć wypada. W głowie niewiele z tej lektury zostaje, jest to tzw. książka-zapchajdziura, niewymagająca większego skupienia. Jeśli ktoś siedzi akurat w jakiejś poczekalni albo na przystanku i nie chce mu się męczyć umysłu czymś ambitniejszym, wręcz pragnie wreszcie nieco odsapnąć od powszedniego non-fiction i myślenie choć na chwilę wyłączyć "Księga cmentarna" jest idealnym wyborem. Natomiast wszyscy starszacy mający jakiekolwiek "oczekiwania"/ "nadzieje" niech z miejsca sobie lekturę darują, bo ta pisarska łopatologia potrafi nieźle wymęczyć. Oczywiście dzieci, z racji wieku będące dopiero na początku czytelniczej ścieżki, z pewnością dostrzegą w tej historii wiele atrakcyjnych wątków i da im ona zdecydowanie więcej frajdy niż starym wyżeraczom, którzy z niejednej okładki najbardziej treściwy miąższ wyjadali. Nie odmawiam Gaimanowi umiejętności przemawiania słowem pisanym do pewnej grupy wiekowej. Ja trafiłam na tę twórczość zbyt późno; tym samym "Księga cmentarna", podobnie jak jedynie ciut lepsza "Koralina" (za to ze wspaniałym, pełnometrażowym, animowanym zamiennikiem) i inne książki Neila są dla mnie stracone. Po powrocie z cmentarza starszym fanom Gaimana (których, jak wiem, nie brakuje) trochę się dziwię i nie podzielam ich fascynacji, ale małych czytelników zachęcam i życzę im miłej lektury, bo do nich właśnie ta twórczość jest skierowana.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Agaba
Agaba
Przeczytane:2015-06-05, Ocena: 5, Przeczytałam, Fantastyka,
Co można znaleźć na cmentarzu? Czy tylko groby? Niektórzy twierdzą, że tam mieszkają wampiry i duchy albo inne stwory. Ale czy na cmentarzu można znaleźć żywe, samotne niespełna dwuletnie dziecko? Okazuje się, że tak. I tu zaczyna się historia opisana przez Neila Gaimana. Mały chłopiec cudem ucieka przed mordercą grasującym w domu jego rodziny i trafia na pobliski cmentarz. Tam ratują go tamtejsze duchy. Morderca znika na wiele lat a chłopiec obdarzony ,,swobodą cmentarza" uczy się znikać, przenikać, nawiedzać i to, czym zajmują się duchy. Na cmentarzu dzieją się różne rzeczy. Chłopiec przeżywa niebezpieczne spotkanie z ghulami, spotyka czarownicę spoczywającą na ,,niepoświęconej ziemi", żywą dziewczynkę, z którą się zaprzyjaźnia i inne duchy. Pewnej nocy tańczy też ze śmiercią. A morderca czyha... Kolejna powieść Neila Gaimana, którą przeczytałam i która mnie zachwyca. Podobnie jak w ,,Oceanie na końcu drogi" nie poznajemy prawdziwego imienia głównego bohatera a klimat powieści jest dość mroczny. I to właśnie u tego autora cenię. Postaci zmarłych są fajnie opisane, każda wnosi do powieści jakąś ciekawą historię a wydarzenia początkowo na pozór nie mające ze sobą wiele wspólnego później łącząc się objaśniają wszystko (albo prawie wszystko). Nie ma tu słów rzuconych na wiatr, napisanych ot tak sobie. Wszystko tworzy powieść, którą fajnie się czyta.
Link do opinii
Avatar użytkownika - gocha
gocha
Przeczytane:2014-07-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014, Mam,
Gaiman uwielbia bawić się z czytelnikiem, ufny w jego oczytanie i obycie w popkulturowym świecie, nie inaczej jest w przypadku ,,Księgi cmentarnej", będącej swoistą wariacją na temat ,,Księgi dżungli". Mały chłopiec zostaje przygarnięty nie przez dzikie zwierzęta, ale przez duchy zamieszkujące zabytkowy cmentarz. Zmarli w różnych epokach mieszkańcy nekropolii nie ustają  w wysiłkach, by dziecko odebrało odpowiednią edukację, jadło przyzwoite posiłki i wyrosło na przyzwoitego obywatela. Sielankowy obrazek psuje jedynie pamięć o morderstwie dokonanym na rodzinie chłopca i tajemniczym zabójcy pozostającym nadal nieuchwytnym. Pomimo wiszącego nad nim zagrożenia- Nik, zdrobnienie od imienia Nikt- rośnie sobie spokojnie, przeżywając kilka niesamowitych przygód, stanowiących preludium do ostatecznej konfrontacji z mordercą swojej rodziny. Każdy rozdział, to osobna historia, subtelnie podająca jakiś morał, bez smrodku dydaktycznego pokazująca negatywne konsekwencje zachowań, taki jak lenistwo, czy też nieposłuszeństwo.  Bez nachalnego moralizowania Gaiman uczy swoich małych czytelników, jak odróżniać dobro od zła, pokazując konsekwencje płynące z łamania pewnych reguł. Opowieść toczy się wartko, autor sprawnie prowadzi akcję, nawiązując do literatury, przeróżnych wierzeń i łącząc się w całość, która przypadnie do gustu zarówno małoletniemu, jak i dorosłemu odbiorcy. Po raz kolejny Gaimanowi  udała się trudna sztuka stworzenia pozornie prostej bajki, pełnej dopracowanych szczegółów i zaskakujących postaci. Historia dojrzewania Nika Owensa, to opowieść łącząca w sobie to, co najlepsze w twórczości angielskiego pisarza: intertekstualność, mroczne poczucie humoru, umiejętność tworzenia wielowymiarowych bohaterów, niedopowiedzenia pozwalające na różnorodne interpretowanie czytanej opowieści. 
Link do opinii
Avatar użytkownika - Igneriss
Igneriss
Przeczytane:2013-03-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Bardzo dobra książka, i dla młodszych czytelników, i dla tych starszych. Zabawna i ciepła, momentami trzymająca w napięciu i świetnie napisana.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mimozami
Mimozami
Przeczytane:2013-03-20, Ocena: 4, Czytam,
Muszę przyznać, że, choć zdaje mi się być to książką bezgranicznie dla dzieci w swym przypowieściowym i bajkowym charakterze, to dostarcza rozrywki także starszym czytelnikom. A to za sprawą zręcznie wplecionych gier słownych i nawiązań do szeroko pojętej literatury brytyjskiej - jak stara piosenka o mężczyźnie, którego ukochana otruła zupą z nakrapianych węgorzy. Nie jestem tylko pewna, czy zostało to wszystko zachowane w tłumaczeniu - czytałam wersję oryginalną i zdecydowanie współczuję tłumaczowi, który musiał nadać imiona wszystkim panom Jackom, których roi się w kulturze anglosaskiej a u nas imion wcale nie mają takich samych u swoich odpowiedników lub najbliższych krewnych, w dodatku może stracić urok nazwa Jacks of all trades. Ciężkie zadanie, tragicznie ciężkie. Powieść opowiada o chłopcu sierocie zwanym Nobody, żyjącym na cmentarzu i wychowywanym przez duchy i inne byty nadnaturalne. Zdaje się, że ma za zadanie nauczyć cenić rodzinę i naukę oraz wzbudzić ciekawość świata i kupuję to od razu. Choć momentami, z moimi *kaszel* latami na karku historia zdawała mi się naiwna i naciągana do granic możliwości (zabawna sprawa, wcale nie chodzi o to, że ktokolwiek mieszkałby od dziecka na cmentarzu, tylko o przydatność tego, czego nam się nie bardzo chce uczyć), przywiązałam się do bohaterów i okrutnym zdało mi się zakończyć historię w ten a nie inny sposób. Jak pan mógł, panie Gaiman? :
Link do opinii
Avatar użytkownika - brzoza_dg
brzoza_dg
Przeczytane:2021-08-12, Przeczytałem, 2021,
Avatar użytkownika - MagdaMc
MagdaMc
Przeczytane:2019-02-18, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - mi
mi
Przeczytane:2019-01-25, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Verri
Verri
Przeczytane:2018-12-12, Ocena: 4, Przeczytałem, 26 książek 2018,
Inne książki autora
Sandman. Refleksje i przypowieści. Tom 6
Neil Gaiman0
Okładka ksiązki - Sandman. Refleksje i przypowieści. Tom 6

Drugie, luksusowe wydanie Refleksji i przypowieści, czyli 6. tomu wybitnej serii Sandman. Album zawiera kilka krótkich historii. Każda rozgrywa się w innym...

Koralina. Audiobook
Neil Gaiman0
Okładka ksiązki - Koralina. Audiobook

Dzień po przeprowadzce Koralina postanowiła zwiedzić cały dom... W nowym mieszkaniu, do którego Koralina przeprowadziła się z rodzicami, jest dwadzieścia...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Kufer tajemnic
Anna Bichalska
Kufer tajemnic
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Riku i królestwo bieli
Randy Taguchi
Riku i królestwo bieli
Król Pik
Monika Godlewska (I)
Król Pik
Nocny ekspres
Karin Erlandsson
Nocny ekspres
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy