Mity to opowieści, które przetrwały tysiąclecia, dotykając w nas tego, co ludzkie i boskie, zarazem trwałe i zmienne, odwieczne i odkrywane na nowo. A oto historia Lilith, pierwszej żony Adama...
Stworzona z tej samej gliny i w tym samym czasie co Adam, a jednak wyklęta i zapomniana. Zastanawiasz się dlaczego? Jaką prawdę niosła, jakie prawo odważyła się złamać, że jej imię zostało wspomniane raz, niemal szeptem, jako imię demona zamieszkującego dzikie ostępy Jam Suf?
Bóg nie wygnał jej z raju. Odeszła sama, bo tego właśnie pragnęła.
To opowieść o pierwszej kobiecie, która wybrała wolność zamiast posłuszeństwa, głos zamiast milczenia, nieznane zamiast rajskiej niezmienności. O istocie stworzonej z równości, nie z żebra. O micie, który stał się wyrokiem, i o wyroku, który stał się legendą.
Jeśli chcesz odkryć historię zapisaną nie w Biblii, lecz w jej cieniu, na obrzeżach i marginesach, tam gdzie mogła przetrwać legenda o innej kobiecie i innej kobiecości - daj się poprowadzić mitowi.
Lilith opowiedziała mi swoją prawdę. Chcesz ją poznać?
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 328
,,Lilith. Pierwsza żona Adama" to powieść historyczna, która nawiązuje do kobiety, która została stworzona z tej samej gliny co Adam. Jest on postacią zapomniana dlatego, że sama postawiła opuścić Eden.
Miała wszystko i mogła robić co chce. Ale było jej mało. Chciała poznać inne życie poza rajem. Śniła o Bogini i o wężu, aż w końcu odleciała. Zostawiła Adama samego.
Książka napisana jest w dość ciekawy sposób. Są tutaj przytoczone wersy z Biblii odnośnie stworzenia świata i nie tylko. Na początku nieco drażnił mnie styl, w jakim została napisana ta książka, ale później muszę przyznać, że książka wciągnęła mnie i byłam bardzo ciekawa historii tej, o której nie wiele mówi się.
Postać Lilith od zawsze budziła wiele konwersji. Wspomina się ją w nią na pograniczu mitu, legendy i religii. Jest na pewno postacią, która intryguje i skłania do refleksji na temat wolności, samotnością, roli kobiety w społeczeństwie.
Książka posiada swoje tempo. Jest ono raczej umiarkowane, pozwalające na chwilę refleksji. Nie znajdziemy w niej akcji, a raczej emocje kogoś kto postanowił żyć po swojemu i jaką cenę za ten wybór musiał ponieść. Książka nie należy do lekkich. Wymaga skupienia, ale uważam, że warto po nią sięgnąć.
Jeśli i Wy chcecie poznać opowieść o tej, która żyła przed Ewą, to bardzo polecam ,,Lilith. Pierwsza żona Adama".
Czy jesteśmy świadkami końca starej i początku nowej ery? Zakazane ewangelie - jaką zawierały wiedzę, że na setki lat je ukryto? Kto i dlaczego to zrobił...
Starożytny Egipt, dworskie intrygi, pieniądze, władza, polityka, magia, a przede wszystkim miłość - w czasach panowania genialnej kobiety-faraona w najbogatszym...
Przeczytane:2026-04-05, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2026, 26 książek 2026, 12 książek 2026, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
Tym razem zapraszam do mityczno-biblijnego świata Ewy Kassali. Tematyka może cokolwiek kontrowersyjna, ale jakże warta omówienia. Biblijne źródła pomijają ten wątek milczeniem, uważając go zapewne za wstydliwy, uwłaczający i obrazoburczy. Niepasujący do przyjętych interpretacji.
Najpierw był Eden - raj stworzony przez Boga dla pierwszych ludzi, Adama i Ewy. Ale zanim nastała Ewa - ta, która skusiła Adama i namówiła do grzechu - była też Lilith. Pierwsza żona Adama. Nie z jego żebra stworzona, ale na wzór i podobieństwo stwórcy swego. Miała być istotą równorzędną Adamowi, a nie jemu podległą. I tu się zaczął cały ambaras... bo Adam tego nie rozumiał, a Lilith nie zamierzała być tą, która usuwa się w cień i pozwala nad sobą dominować. Ona chciała kompromisu i współdziałania. Chciała mieć głos i możliwość decydowania na równi. Nie chciała mieszkać w nudnym Raju, gdzie wszystko było idealne i przewidywalne. Adam zaś był zbyt wygodny, żeby równie mocno zapragnąć zmiany. Lilith opuszcza Eden, porzuca Adama i wyrusza szukać innych światów, innego życia, w którym nie będzie musiała ,,być na dole".
Kim zatem była Lilith? Można powiedzieć, że to pierwsza feministka. Uosobienie kobiecości, emancypacji, swobody i wolności. Kobieta wolna, niezależna, nieskrępowana konwenansami, stawiająca na siebie i własne potrzeby. Sprzeciwiająca się patriarchatowi i męskiej dominacji. Dążąca do równouprawnienia płci. To archetyp współczesnej femme fatale, kobiety o nieujarzmionym charakterze, dzikiej i niezaspokojonej, świadomej swych pragnień i potrzeb.
Ewa Kassala maluje właśnie taki portret Lilith. Pięknej i niebezpiecznej. Uwodzicielskiej i zmysłowej. Tej, która wie, czego chce, i nie boi się po to sięgać. Mrocznej, wręcz demonicznej, pełnej zaciętości, upartej, ale i konsekwentnej.
Nie dziwię się już, że Lilith jest spychana na biblijny margines, spowita całunem tajemnic, wyklęta. To postać niewygodna, burząca naturalny porządek rzeczy, zmieniająca tok myślenia. A przecież w pewnych kręgach zmiana odwiecznej narracji nie jest mile widziana. Dlatego Lilith jest tylko mitem. Uosobieniem wszystkiego tego, czego pragnie kobieta, a co mężczyzn doprowadza do obłędu...