Okładka książki - Limerence

Limerence


Ocena: 5.5 (2 głosów)

CZASEM NAJWIĘKSZA POKUSA JEST NAJGORSZYM KOSZMAREM

W elitarnej szkole z internatem Lionswood Prep, pełnej bogatych i wpływowych dzieciaków, uczniowie z biednych rodzin są jedynie tłem. Nic więc dziwnego, że gdy jeden z nich ginie w tajemniczych okolicznościach, sprawa zostaje szybko zamieciona pod dywan.

Tylko Poppy nie wierzy w wersję o samobójstwie. Podejrzewa, że w śmierć jej kolegi może być zamieszany ktoś, kogo w Lionswood Prep otacza się niemal kultem - Adrian Ellis, złoty chłopak uczelni.

Niestety, on też zwrócił na nią uwagę, a jego zainteresowanie jest niemal... obsesyjne. Poppy musi uważać, bo gra w kotka i myszkę, którą prowadzą, może okazać się dla niej śmiertelnie niebezpieczna.

Nie obowiązują żadne reguły. Jest tylko on, ona - i jego obsesja.

Informacje dodatkowe o Limerence:

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-01-21
Kategoria: Romans
ISBN: 9788328738775
Liczba stron: 448
Tytuł oryginału: Limerence

Tagi: romans Romans współczesny

więcej

Kup książkę Limerence

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Limerence - opinie o książce

"Ludzie kłamią tylko wtedy, gdy mają coś do ukrycia"

Elitarna uczelnia. Uprzywilejowani, bogaci, którym wszystko wolno, a wśród nich, ci, którym dano szansę. Starają się przetrwać. Jedni nie rzucając się w oczy, a inni przeciwnie.

Samobójstwo. Jednego dnia spokój uczelni burzy tragiczne wydarzenie. Samobójstwo. Tylko czy to naprawdę było samobójstwo? A może morderstwo? Bardzo jest przekonana o tym Poppy. Tylko czy jej podejrzenia nie sprowadzą na nią kłopotów?

Poppy i Adrian. Ona biedna, on bogaty. Ona stara się za wszelką cenę przetrwać na uczelni nie zwracając na siebie uwagi, ale jednak jej wścibskość, zainteresowanie zwracają na nią uwagę Adriana. Chłopak jest nie tylko bogaty, ale i najbardziej popularny na uczelni. Jego słowo to prawo. Każdy chce być blisko niego. Wszyscy dostrzegają w nim idealnego, pięknego i przede wszystkim dobrego, uczynnego chłopaka. Ale Poppy? Poppy widzi w nim to co inni nie widzą. Zło.

"Jego oczy są puste. Pozbawione dobroci, światła, jakiegokolwiek ludzkiego ciepła – a przy tym tak ciemne, że wywołują niepokój"

To mroczna książka, pełna niepokoju i pokazująca, że pieniądze mogą bardzo wiele. Masz pieniądze? Wpływy? Możesz robić co chcesz i tak odpowiedzialność ciebie nie dotyczy. Widać to przede wszystkim bardzo dobrze po Adrianie. Tajemniczy, intrygujący i od początku wzbudzający zainteresowanie. A Poppy? Jest przerażona jego zainteresowaniem, a z drugiej strony coś ją do niego przyciąga. Jej ciekawość, a przede wszystkim szczerość, powoduje że chłopak zaczyna coraz bardziej się nią interesować. Ich relacja w dziwny sposób ewoluuje. Od poczucia zagrożenia do specyficznej przyjaźni. Adrian to postać, która została w genialny sposób wykreowana. Dziwny, wzbudzający zagrożenie, ale autorka w taki sposób go przedstawiła, że wręcz w pewnym momencie odniosłam wrażenie, że jest to zwyczajny, normalny chłopak. A kilka stron później okazuje się, że zdecydowanie daleko mu do normalnego chłopaka. Tak naprawdę nie do końca wiadomo czego się po nim spodziewać. A Poppy? Wcale nie jest taka święta. Kto by się spodziewał, że tyle kryje? A raczej to, co w stanie jest zrobić, żeby spełnić swoje marzenia? 

Relacja? Toksyczna. Adrian? Ma na jej punkcie obsesję i im dalej, tym zdecydowanie coraz bardziej to widać. A najlepsze w wszystkim jest to, że ta relacja nie przybiera charakteru seksualnego, choć wprawdzie pojawia się jedna taka scena. Mimo, że jest to bohater, który jest chodzącą czerwoną flagą to go uwielbiam. Naprawdę. Uwielbiam obsesyjnego Adriana, ale Adriana, który jest obsesyjnie zazdrosny jeszcze bardziej lubię. Zaproszenie na bal? Bójka? Wydarzenie na basenie? To dopiero początek. To postać, której działania z jednej strony budzą niepokój, ale i uśmiech. Jest tak bardzo specyficzny. To jest chłopak, w którego słowniku nie istnieje słowo nie. Ma być tak jak on chce i koniec. Doskonały manipulator, ale dla niego nie istnieje nikt inny niż Poppy. Dla niej jest w stanie przekroczyć wszelkie granice. Ale to też jest smutna postać. Jego dzieciństwo? Z pewnością nie było idealne. Ale czy może usprawiedliwić jego postępowanie? Tylko Poppy dostrzega jaki jest naprawdę. A on? Jako jedyny z nią wierzy. Wierzy w to, że będzie w stanie spełnić swoje marzenia. Oboje mają swoje mroczne tajemnice i naprawdę doskonale do siebie pasują.

"Już dawno zorientowałem się, że nie odczuwam tak intensywnie jak większość ludzi. Mój świat jest wytłumiony, a to, co czuję, łatwo mi ignorować. Ale przy tobie wszystko... przybiera na sile"

To książka, w której od pierwszych nie brakuje już napięcia. Książka, w której przez całą lekturę czuć atmosferę niepokoju. Ale tak naprawdę nie brakuje momentów, podczas których się śmiałam, momentów, który wywołują uśmiech na twarzy. Sama akcja toczy się wolno, ale nie da się oderwać. Jest to naprawdę kolejna książka w tym miesiącu, która mnie zachwyciła. Zakończenie? Podobało mi się, ale chcę więcej. Bardzo polecam i czekam na kontynuację. Miłego!

Link do opinii

Elitarna szkoła dla bogaczy i wśród nich dziewczyna ze stypendium, chłopak o twarzy anioła, ale z paskudną duszą, mroczne sekrety i jeszcze bardziej mroczny romans. „Limerence” wciągnęłam niemal jednym tchem i to jest chyba najlepsze, co mogę powiedzieć na start - tę książkę czyta się bardzo lekko, płynnie, bez potykania się o styl czy dialogi. Pióro autorki trafia do mnie w punkt i idealnie wpisuje się w mój czytelniczy gust. To ten rodzaj narracji, który sprawia, że „jeszcze jeden rozdział” szybko zamienia się w „okej, jednak nie śpię do drugiej w nocy”.
Największym zaskoczeniem był dla mnie główny bohater. Nie dostajemy tu klasycznego bad boya, który od początku epatuje buntem i agresją. Adrian to raczej mroczny chłopak z twarzą anioła, perfekcyjny w oczach świata, niemal krystaliczny wobec ludzi, a jednocześnie pełen własnych, głęboko skrywanych cieni. Jego mrok nie jest krzykliwy. Jest cichy, duszny i przez to znacznie bardziej niepokojący.

Relacja między nim a Poppy to absolutne sedno tej historii i jednocześnie jej największe zagrożenie. To więź niebezpieczna, toksyczna, obsesyjna, a mimo to niesamowicie wciągająca. Jest w niej coś z obłędu, coś z gry nerwów, coś z uzależnienia. Główny bohater nie zna słowa „nie” i nie uznaje odmowy, a ona… buntuje się, próbuje stawiać granice, a jednak krąży wokół niego jak ćma wokół ognia. Wie, że może się sparzyć, a mimo to wraca. Co ciekawe, on jest jednocześnie przerażający i troskliwy. To połączenie sprawia, że czytelnik cały czas balansuje między niepokojem a fascynacją. To bez wątpienia najbardziej niezdrowa relacja, z jaką spotkałam się w książkach i właśnie dlatego działa tak mocno. Autorka niczego tu nie lukruje, nie próbuje udawać, że to miłość. To obsesja w czystej postaci.

Sceny erotyczne? Intensywne, ale nie niesmaczne. Nie ma tu przesady ani taniej prowokacji. Jedyny moment, który zapada w pamięć bardziej dosłownie, to porównanie napięcia w bohaterce do szybkowaru - trochę zbyt obrazowe, ale też… idealnie oddające atmosferę tej relacji.

„Limerence” to historia duszna, mroczna i psychologicznie niepokojąca. To książka, która wciąga nie fabułą sensacyjną, a emocjonalnym chaosem bohaterów. Nie jest o miłości. Jest o kontroli, obsesji, przekraczaniu granic i o tym, jak cienka bywa linia między fascynacją a zagładą.I choć doskonale wiem, że nic w tej relacji nie powinno działać, to jednak działa aż za dobrze. Czytało mi się ją wyśmienicie.

Link do opinii
Reklamy