Okładka książki - Mad Love

Mad Love


Ocena: 5.6 (5 głosów)

Zamiana miejsc miała być tylko chwilowa. Teraz przypomina wyrok.

Madison chciała jedynie odkryć prawdę o śmierci siostry. Zamiast tego trafiła do miejsca, z którego nie ma ucieczki - do świata, gdzie każdy błąd może pozbawić wolności, a każdy sekret może zabić.

Uwięziona, odcięta od Ryana i przyjaciół, walczy nie tylko o przetrwanie, lecz także o to, by nie postradać zmysłów. Wie jedno: jej ojciec nie cofnie się przed niczym, by ukryć swoje winy.

Tu nie ma już miejsca na łzy ani słabość. Madison nie chce być ofiarą. Pragnie sprawiedliwości. Bo gdy odbiorą ci wszystko, co kochasz - zostaje tylko gniew. A ona w końcu nauczyła się, jak z niego korzystać.

Trzeci tom bestsellerowej serii o kłamstwach, zemście i miłości, która potrafi przetrwać nawet szaleństwo.

Informacje dodatkowe o Mad Love:

Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Romans
ISBN: 9788383803142
Liczba stron: 560
Tytuł oryginału: Mad Love

Tagi: romans Romans współczesny

więcej

Kup książkę Mad Love

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Mad Love - opinie o książce

Recenzja

„Mad Love.

Cykl: Mad World. Tom 3

Autor: Hannah McBride
Wydawnictwo: Ale

Współpraca reklamowa, barter

„Bo jeśli on kocha mnie chociaż w przybliżeniu tak bardzo jak ja jego, to Boże dopomóż tobie i każdemu, kto stanie na jego drodze”.

„Mad Love”, to dla mnie nie tylko zakończenie historii. To moment, w którym opowieść zamyka się jak klamra, ale jej echo jeszcze długo rozbrzmiewa pod skórą.

Od pierwszych stron czułam się tak, jakbym wracała do miejsca, które znam aż za dobrze, do świata pełnego napięcia, niedopowiedzeń i emocji pulsujących tuż pod powierzchnią. Ta książka nie krzyczy. Ona patrzy prosto w oczy i spokojnie przypomina, że każda decyzja ma swoją cenę. Że przeszłość nie znika tylko dlatego, że bardzo chcemy o niej zapomnieć.

Madison trafia w ręce ojca, człowieka, dla którego kontrola znaczy więcej niż miłość, a pieniądze są narzędziem władzy. Odcięta od przyjaciół, zamknięta w bezwzględnej instytucji, musi walczyć nie tylko o wolność, ale i o siebie. Została wrzucona w świat, gdzie miłość jest ryzykiem, zaufanie luksusem, a prawda potrafi zabić szybciej niż kula. Uwięziona, odcięta, wystawiona na próbę, uczy się oddychać w rzeczywistości, która próbuje ją złamać. Strach, bezsilność, gniew i rozpacz mieszają się tu z determinacją, która staje się najpotężniejszą bronią bohaterki.

W tym samym czasie Ryan Cain toczy własną walkę, za kratami, z niepewną przyszłością i poczuciem bezsilności, które dla kogoś takiego jak on jest prawdziwą torturą. Zrobi wszystko, by odnaleźć swoją żonę, jednak Ryan zostaje wystawiony na próbę, która przekracza granice rozsądku i bezpieczeństwa.

Ogromnym atutem tej części są również bohaterowie drugoplanowi. Relacje przyjaźni, lojalność i gotowość do poświęceń budują silne tło dla głównej historii. Szczególnie wyraźnie wybrzmiewa rozwinięcie wątku Bex i Courtona, ich relacja wnosi świeżą dynamikę i emocjonalną głębię, której trudno nie docenić.

Autorka nie oszczędza bohaterów. Przerzuca ich z jednej tragedii w kolejną, podnosi, by za moment znów rzucić na kolana. Czytając, miałam wrażenie nieustannego napięcia, jakby każdy rozdział był balansowaniem nad przepaścią. A jednak w tym chaosie jest sens. Każde dramatyczne wydarzenie prowadzi do odsłonięcia kolejnych warstw prawdy.

Emocje w „Mad Love” nie są przerysowane. One są jak ciężkie, letnie powietrze przed burzą, gęste, elektryzujące, pełne napięcia. Strach miesza się z nadzieją, gniew z tęsknotą, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim tli się coś delikatnego i upartego, lojalność, przywiązanie, miłość. Nie idealna. Nie bajkowa. Ale prawdziwa.

Największą siłą tej części jest napięcie, duszne, elektryczne, wbijające się pod skórę. Tu każda decyzja ma cenę, każde słowo potrafi zranić. A przeszłość? Nie odpuszcza. Czeka w cieniu i uderza dokładnie wtedy, gdy myślisz, że już wygrałeś.

Fabuła płynie jak wartka rzeka po wiosennych roztopach, nie daje chwili wytchnienia, ale nie przytłacza. Każda scena jest jak kamień wrzucony do wody: wywołuje kręgi, które rozchodzą się dalej, łącząc się z wydarzeniami z poprzednich tomów. Nic nie jest tu przypadkowe. Wszystko ma swoje źródło i swoje ujście. I właśnie ta konsekwencja sprawia, że finał smakuje tak dobrze.

Najbardziej uderzyła mnie dojrzałość tej części. To już nie jest tylko opowieść o bólu, walce i dramatycznych zwrotach akcji. To historia o odpowiedzialności. O tym, że wybory, nawet te podjęte w strachu czy desperacji, wracają jak cień o zachodzie słońca. Bohaterowie nie są już zagubionymi figurami na planszy. Są ludźmi, którzy muszą spojrzeć w lustro i zaakceptować to, co w nim widzą.

Szczególnie poruszyło mnie głębsze spojrzenie na Madeline, jej motywy, przeszłość i decyzje, które wcześniej mogły wydawać się niezrozumiałe. W tym tomie wiele elementów układanki wreszcie trafia na swoje miejsce. Finał przynosi odpowiedzi, domyka wątki i choć okupiony ogromem cierpienia, daje bohaterom coś, na co naprawdę zasłużyli.

Zakończenie dało mi poczucie domknięcia, jak zamknięcie drzwi po długiej podróży. Usiadłam z ostatnią stroną i przez chwilę po prostu milczałam. Bo z jednej strony czułam satysfakcję, wszystko znalazło swoje miejsce. Z drugiej pojawił się ten znajomy żal, kiedy trzeba pożegnać bohaterów, którzy przez tyle stron byli niemal jak znajomi. Chciałoby się jeszcze raz zajrzeć do ich świata, upewnić się, że naprawdę odnaleźli spokój.

Polecam.
Finał przynosi satysfakcję, sprawiedliwość i to upragnione „oddech po burzy”, na który bohaterowie musieli sobie naprawdę zapracować.

Link do opinii

Madison została porwana i jest przetrzymywana wbrew swojej woli. Sama do końca nie wie gdzie się znajduje. Do tego faszerują ją lekami i zmuszają do posłuszeństwa. Jedyne czego jest pewna to fakt, że za tym wszystkim stoi jej ojciec Gary. Czy Ryan odnajdzie ją i uratuje?

 

Ryan za wszelką cenę chce odnaleźć swoją żonę. Nie jest to jednak proste bo sam trafia do aresztu. Tam zostaje napadnięty i dzięki temu odzyskuje wolność. Teraz liczy się czas i każda wskazówka. Dobrze, że może liczyć na przyjaciół. Wspólnie opracowują plan by Maddie wróciła cała i zdrowa. Gary jest jednak zawsze krok przed nimi. Czy uda im się go przechytrzyć?

 

Ileż tu się dzieje! Akcja na przemian przyspiesza i zwalnia. Nie brakuje scen trzymających w napięciu i tych brutalniejszych, przy których dosłownie wstrzymywałam oddech. Nie mogłam oderwać się od lektury, Maddie i Ryan wciągnęli mnie do swojego świata. Pełno tu intryg i kłamstw. Nie ma za to zbędnych opisów i przedłużania akcji. Wszystko dzieje się tak dynamicznie. Autorka zafundowała nam emocjonalny rollercoaster i ciągłe zwroty akcji. Gdy myślałam, że już wszystko się ułoży nagle nastąpił zwrot o 180 stopni i walka zaczynała się na nowo. I to wszystko przez niewinny pomysł by siostry bliźniaczki zamieniły się miejscami. Czy Maddie odzyska swoją tożsamość, czy już na zawsze pozostanie Madelaine? Widzimy tu te siłę przyjaźni i to, że to czasem oni są nam bliżsi niż prawdziwa rodzina. Autorka zadbała też o odrobinę pikanterii. Dodam jeszcze, że to kontynuacja historii i znajomość poprzednich tomów jest niezbędna. Bardzo polecam!

Link do opinii

Za oknem zima, w kalendarzu rozgościł się dopiero luty, a ja już mam za sobą książkę, na którą najbardziej czekałam w tym roku. ,,Mad Love" to trzecia odsłona serii ,,Mad World" autorstwa Hannah McBride i jednocześnie zakończenie historii Maddie i Ryana. Czy publikacja ostatecznie spełniła moje oczekiwania? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Pomimo iż pierwszy tom podobał mi się zdecydowanie bardziej niż drugi, jego zakończenie zrobiło na mnie tak piorunujące wrażenie, że automatycznie moje oczekiwania wobec trzeciego tomu poszybowały w górę. I tak czekałam, i czekałam, i czekałam na kontynuację, aż wreszcie po niemal roku w końcu się doczekałam. Tylko, czy było warto?

Przyznam, że mam dość mieszane uczucia, bo ostatecznie okazało się, że moje oczekiwania były zbyt wygórowane względem tego, co faktycznie w tej książce otrzymałam i z przykrością muszę stwierdzić, że był to najsłabszy z dotychczasowych tomów. Jednak nie mogę też powiedzieć, że książka była zła, ponieważ nie byłoby to prawdą. Po prostu liczyłam na coś więcej.

Liczyłam, że w tej odsłonie emocje sięgną zenitu i naprawdę trudno będzie mi się oderwać od lektury, tymczasem nie miałam żadnego problemu, by odłożyć lekturę w najbardziej newralgicznym momencie. Myślę, że głównie było to spowodowane tym, że autorka po raz kolejny umieściła w tekście bardzo dużo tak zwanych zapychaczy, które nie wnosiły do fabuły nic oprócz dodatkowych stron tekstu do przeczytania. I chociaż naprawdę nie mam nic przeciwko scenom zbliżeń w książkach, a już szczególnie w romansach, to wciskanie ich na siłę, by tylko były w mojej ocenie mija się z celem. Naprawdę było w tej publikacji kilka ciekawych wątków, które aż prosiły się o rozwinięcie, a zamiast tego, w kółko towarzyszyliśmy Ryanowi i Maddie w pościeli, nawet w obliczu zagrożenia zdrowia i życia. Szkoda, bo ten tom mógł być świetnym zwieńczeniem całej trylogii, a tak wyszło, jak wyszło.

Niemniej jednak seria ,,Mad Word" trafi na półkę jednych z lepszych historii, które czytałam, jeżeli chodzi o ten konkretny gatunek literacki i jeszcze przez długi czas pozostanie w mojej pamięci. Jestem też bardzo ciekawa Paryskiej przygody Courta i Bex, więc mam nadzieję, że wydawnictwo zdecyduje się na wydanie również tego dodatku do trylogii.

Link do opinii

Hej hej ? Czy trzeci tom serii zachwyca tak samo, jak dwie poprzednie części? Oczywiście! ,,Mad Love" to pozycja, gdzie prawda miesza się z kłamstwem, a wątkiem dominującym jest zemsta i chęć wymierzenia sprawiedliwości. Jednak nie jest to takie proste, jak się wydaje. Mocnym przeciwnikiem jest ojciec Madison, który umieszcza dziewczynę w szpitalu psychiatrycznym, rozdzielając ją z Rayanem. Zrobi wszystko, aby prawda o nim nie wyszła na jaw. Czy dziewczynie uda się odkryć prawdę? Czy zrealizuje swój plan? Czy Ryan odnajdzie Madison? Pozycja ta to walka o prawdę, o siebie, o sprawiedliwość. Historia pełna niebezpieczeństw, intryg, czarnych charakterów, ale także oddania, wiary i desperacji. Autorka buduje gęstą atmosferę, która osacza czytelnika. Ukazuje obraz rodziny, która więzi i manipuluje. Wszechobecny mrok, niepokój i poczucie straty odczuwalne są z każdą przekładaną stroną. Kreacja Madison jest doskonała. Emanuje z niej gniew, wściekłość, ból, związany ze zmarłą siostrą, który zakorzeniony jest głęboko w sercu. Madison nie spocznie, póki nie pomści siostry i nie wyrówna rachunków za krzywdy jej wyrządzone. Główna bohaterka odznacza się też wielką siłą i odwagą. Jej wola walki o jasność umysłu zwłaszcza w ekstremalnych warunkach, których doświadczała, była ogromna. Podziwiałam ją i kibicowałam jej, aby przetrwała i zrealizowała swój cel. Bohaterem równie ważnym co Madison jest Rayan. Ich relacja jest typowa dla motywu hate- love. Rayan zaskakiwał mnie na każdym kroku. Podziwiałam jego oddanie i zawziętość w poszukiwaniach Madison. Bohaterowie poboczni tej części nie są wyłącznie tłem. Są równie ważni i mają swój udział w przebiegu historii. Wspominając o tle, muszę podkreślić, że jest ono mocno związane z odkrywaniem zdrad bliskich osób, co tworzy smutną aurę tej książki. Zakończenie domyka wszystkie wątki i oferuje przy tym wiele emocji. Śmiało mogę powiedzieć, że jest satysfakcjonujące. Jestem zachwycona tą pozycją. Dała mi wiele emocjonalnych chwil. Choć niekiedy niektóre sytuacje były trochę wyimaginowane, jak dla mnie, to nie przeszkadzało mi to w odbiorze książki. Pozycja nie należy do cienkich. Niezły z niej grubasek. Jednak nie bójcie się, historia wciąga, a poznanie prawdy i zakończenia nie pozwala odłożyć jej na bok. To sprawia, że czyta się jednym tchem.

Link do opinii

,,Mad Love" to finał trylogii, który w pełni udowadnia, dlaczego ta historia przyciągała czytelników od pierwszego tomu. Już od pierwszych stron książka wciąga w wir wydarzeń, w którym każde słowo, każda decyzja i każdy sekret mają znaczenie. Nie ma tu miejsca na przypadek, a wszystko, co dzieje się w tej opowieści, jest konsekwencją wcześniejszych zdarzeń, a każdy moment prowadzi naturalnie do finału, który daje poczucie domknięcia historii.

 

Mimo że książka jest obszerna, czyta się ją z niezwykłą płynnością. Tempo jest dynamiczne, ale nie przytłacza. Wręcz przeciwnie, sprawia, że kolejne strony przewracają się same. To opowieść, która pochłania całkowicie, wciąga w siebie od pierwszego do ostatniego rozdziału i sprawia, że trudno oderwać wzrok od tekstu. Każdy zwrot akcji, każdy nowy wątek i ujawniany sekret budują napięcie, które trzyma w niepewności i ciekawości aż do samego końca.

 

W tej części wyraźnie widać dojrzałość i konsekwencję w prowadzeniu fabuły. Historia nie polega już wyłącznie na dramatycznych zdarzeniach czy nagłych zaskoczeniach, a skupia się na tym, jakie skutki mają wcześniejsze decyzje i jak kształtują życie bohaterów. Dzięki temu całość jest harmonijna, spójna i przemyślana, a czytelnik czuje, że każdy wątek, każdy sekret i każdy moment napięcia mają swoje miejsce i znaczenie.

 

To również książka pełna emocji. Nie krzykliwych czy przesadnych, ale prawdziwych i autentycznych. Strach, gniew, nadzieja, ulga i niepewność. Czytając, odczuwa się ciężar decyzji, napięcie sytuacji i wagę każdego wyboru. Jednocześnie w tle przebija się subtelna ciepłość, poczucie lojalności, przyjaźni i miłości, które nadają historii równowagę i głębię. To połączenie dramatyzmu i intymności sprawia, że lektura jest pełna wrażeń.

 

Zakończenie przynosi ogromną satysfakcję. Wszystkie wątki, które towarzyszyły serii od pierwszego tomu, zostają domknięte w sposób naturalny i przekonujący. Jednocześnie pojawia się lekki smutek, bo świadomość, że to już koniec tej historii, że nie możemy dalej śledzić życia bohaterów, które tak mocno zdążyło nas wciągnąć. Chciałoby się jeszcze przez chwilę zostać w tym świecie, zobaczyć, jak bohaterowie odnajdują codzienność po wszystkich trudach i niebezpieczeństwach.

 

,,Mad Love" to finał, który oddaje wszystko, co w tej trylogii najpiękniejsze. Emocje, napięcie, przemyślaną fabułę i wciągającą akcję. To książka, która daje domknięcie historii, ale też pozostawia w sercu delikatny żal, że trzeba się pożegnać z tym światem. 

 

Dla każdego, kto towarzyszył tej serii od początku, jest to lektura niezwykle satysfakcjonująca i poruszająca, a jednocześnie przypomina, dlaczego warto było przejść tę drogę razem z bohaterami.

Link do opinii
Inne książki autora
Mad as Hell
Hannah McBride0
Okładka ksiązki - Mad as Hell

Gdy wszystko, co kochasz, zostaje ci brutalnie odebrane, pozostaje tylko furia... Maddie była pewna, że po tragicznych wydarzeniach z udziałem siostry...

Mad World
Hannah McBride0
Okładka ksiązki - Mad World

PEWNEGO DNIA ZYCIE MADDIE ZMIENIA SIE W FILM. NIE WIE JEDNAK, ŻE OKAŻE SIĘ HORROREM... Madison nie miała łatwego życia. Przez siedemnaście lat mieszkała...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy