Melodia mgieł dziennych

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2020-10-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788366654488
Liczba stron: 176

Ocena: 5.33 (3 głosów)

Świat muzyki, sztuki i uzależnień na tle hipnotyzującej Warszawy pełnej dźwięków

Es ma trzydzieści dwa lata i jest menadżerką młodszej od siebie Melodii - najpopularniejszej wokalistki w kraju. Ich z pozoru niewinne spotkanie na parkingu wytwórni muzycznej wywołuje lawinę zdarzeń i zamienia się w niepokojącą relację, która nieuchronnie zmierza do mrocznego finału.

Gorzka powieść wywołująca niemal namacalne uczucie dyskomfortu. To historia o marzeniach, które okazały się być początkiem drogi do samego piekła.

Tagi: Warsaw

Kup książkę Melodia mgieł dziennych

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Melodia mgieł dziennych

„Melodia mgieł dziennych” to debiut powieściowy Marty Bijan, wszechstronnej artystki, pasjonatki kina, finalistki czwartej edycji programu „X Factor”.

Es ma trzydzieści dwa lata i jest menadżerką Melodii, najpopularniejszej artystki w kraju. Es marzyła kiedyś o tworzeniu muzyki i karierze piosenkarki, pisała teksty, które trafiały do szuflady. Teraz pisze teksty dla Melodii, dzięki którym młoda artystka wybija się w świecie muzycznym coraz bardziej. Es w tym samym czasie staje się coraz bardziej niewidzialna. Żyje w cieniu sławy, z dnia na dzień tracąc siebie. Nieoczekiwanie dzieje się coś, co pozwoli odżyć Es. Czy kobieta odważy się w końcu żyć własnym życiem?

"Czasem wystarczy wyrzygać się na podłogę, a potem posypać kałużę brokatem, żeby inni, przechodząc, pomyśleli, że to sztuka".

Marzenia, muzyka, uzależnienia i przypadkowe spotkanie dwóch kobiet, które dość niespodziewanie łączy ich ścieżki i prowadzi je tam, gdzie nigdy nie spodziewałyby się znaleźć. Tak w skrócie można określić tę przejmującą, oryginalną historię. Historię wzlotów i bolesnych upadków. Niezwykle życiową i mądrą, z której czytelnik wyciągnie masę wniosków. Muszę przyznać, że stwierdzenie przytoczone w opisie, że jest to „gorzka powieść wywołująca niemal namacalne uczucie dyskomfortu” jest trafione w punkt. Książka od początku wywołuje uczucie niepokoju i sprawia, że odczuwamy niewytłumaczalny lęk. Jest smutna i potrafi przygnębić. Dodatkowo napisana jest językiem, do którego nie jestem przyzwyczajona, dość wyszukanym, górnolotnym, który nie ułatwia czytelnikowi odbioru powieści. I chociaż jest ona krótka, czyta się ją dłużej, z tego względu, że na lekturze trzeba się skupić. Autorka wrzuca czytelnika od razu w wir wydarzeń, co również nie ułatwia sprawy. Do tego bawi się linią czasową, nie zaznaczając tego na tyle dokładnie, aby czytelnik nie był w stanie się pogubić. Wprowadza to nieco chaosu i utrudnia lekturę. Mimo to, uważam, że warto tę książkę przeczytać. Porusza trudne sprawy, takie jak uzależnienie od narkotyków, anoreksja, przygodny seks, a także uzależnienie od drugiego człowieka. Mówi też wiele o poświęceniu swoich marzeń na rzecz realizacji czyichś pragnień, o odnajdywaniu swojej drogi, o odwadze do bycia sobą i wiele więcej. Dlatego warto, a nawet trzeba po nią sięgnąć.

Wydawać by się mogło, że Melodia ma cudowne życie. Jest przecież znaną piosenkarką, którą zawsze tłumnie otaczają fani. Nie ma na co narzekać. A jednak ta sama osoba to narkomanka i anorektyczka, zaniedbana, pogubiona, dla której przygodny seks nie jest żadnym problemem. Dziewczyna stacza się coraz bardziej i bardziej na dno. I ciężko stwierdzić, czy jej menadżerka swoim zachowaniem jej pomaga czy jednak coraz bardziej szkodzi. Es z kolei to już dojrzała kobieta, równie poraniona przez życie, która mimo wielu lat na karku nie potrafi odnaleźć się w świecie. Niby marzy o tym, co ma Melodia, chce tworzyć muzykę i potrafi to robić, o czym świadczą pisane przez nią teksty, którymi młodsza koleżanka zawojowała kraj. Nie robi jednak z tym marzeniem nic, jest bierna, coraz bardziej w cieniu gwiazdy, coraz mniej zauważana, mniej potrzebna, przezroczysta. Znika, przestaje istnieć. Traci w tym wszystkim siebie. Dzięki bogato zarysowanym postaciom ta książka zyskuje. Portrety psychologiczne bohaterów są dopracowane, wystarczająco pogłębione i co najważniejsze ciekawe i oryginalne. Bohaterowie wypadają wiarygodnie i przekonująco. Druga sprawa, która zasługuje na uwagę, to klimat powieści. Dzięki temu jak jest ona napisana, mamy w książce przez cały czas mocny, niewiarygodny, niepokojący, nieco mroczny klimat. Książka jest melancholijna, ale nie nudna. Potrafi wciągnąć, jeśli się dostatecznie skupimy. I mimo, że czasami ciężko odnaleźć w niej jakiś porządek, potrafi zainteresować. Szczególnie intrygująca i wzbudzająca przeróżne odczucia jest relacja głównych bohaterek, toksyczna i momentami przerażająca. Na uwagę zasługuje również piękna, delikatna, przyciągająca uwagę okładka książki. Spodobała mi się dedykacja autorki : „Wszystkim niewidzialnym”. Co Marta Bijan miała na myśli, musicie już sprawdzić sami.

"W moim życiu najpiękniejsze jest to, czego nie ma".

„Melodia mgieł dziennych” to udany debiut. Ładnie, poetycko wręcz napisana, interesująca powieść. Czuć, że to dzieło artystycznej duszy. Książka jest trudna, lepka, gorzka i przygnębiająca. I nie dla każdego. Większość odbiorców jednak zachwyci. Klimatem, złożonością, głębią psychologiczną i znaczeniem. Serdecznie polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - MariaAntonina
MariaAntonina
Przeczytane:2020-11-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2020, 52 książki 2020,

Zaskakująca pozycja, krótka ale bardzo wymowna. Poznajemy w niej Melodię, która osiąga szczyty popularności, a także Es, dzięki której Mel staje się gwiazdą. Autorka zachwyciła mnie portretem samej Es. Powrót do przeszłości, niespełnione marzenia, stracona miłość i śmierć ojca, wszystko składa się w jedną całość sprawiając, że Es nadal walczy w cieniu Melodii. Skazuje się na cierpienie, wyrzeka się sama siebie, łapie jeszcze ostatnim tchem tą cząstkę nadziei. Próbuje uciec z tego przepełnionego patologią świata, ale wciąż na nowo do niego wraca. Czy uda się jej spełnić marzenia?

Początek był bardzo chaotyczny. Nie wiedziałam do końca o co chodzi, a wiecie, że czytam okładki dopiero na sam koniec. Po pewnym czasie udało mi się jednak wciągnąć w tą zawiłą, a zarazem bardzo poetycką fabułę. Bardzo polubiłam Es i jednocześnie znienawidziłam Melodię. Dwa oddzielne światy , które łączy miłość do muzyki. Nie zawsze jednak marzenia są warte spełnienia. Niekiedy zabierają nam więcej, niż powinny. Czasem warto odpuścić, odkreślić się grubą krechą i zacząć żyć od nowa. Bardzo wylewna, przepełniona cierpieniem i samotnością książka, która ma w sobie także mądry przekaz. Melodia mgieł dziennych to z pewnością idealna pozycja na jesienny wieczór i szczerze wam polecam.

Dziękuję @wydawnictwo.kobiece @wydawnictwomova za egzemplarz.

Link do opinii

“(...) nie bez powodu mówi się, że jedni mają to coś. Tym czymś nie jest ani talent wokalny, ani umiejętności pisania utworów, ani wyjątkowa charyzma. To coś może być wszystkim, ale nie musi”

“Melodia mgieł dziennych” to debiut Marty Bijan. Autorka przedstawia w nim historię wokalistki i jej menadżerki.
Melodia jest piosenkarką. Zachwyca i porywa tłumy. Jej niezwykle poetyckie utwory wnoszą ją na szczyt. Staje się ikoną muzyki. Jej menadżerką jest Es. Poznają się przez przypadek na parkingu wytwórni muzycznej. To przypadkowe spotkanie rozpoczyna ich współpracę i lawinę wielu, niepokojących zdarzeń.
Melodia jest utalentowana, ma też duże skłonności do uzależnień i autodestrukcyjnych zachowań . Es miała wielkie marzenia. Pisała piosenki, jednak kiedy poznaje Melodie i zaczyna z nią współpracować powoli zaczyna żyć w jej cieniu, staje się niewidzialna.

“Melodia mgieł dziennych” to udany debiut Marty Bijan. Pomysł na fabułę jest genialny, nie czytałam jeszcze książki, która w taki sposób pokazuje ciemną stronę sławy. Chwilami miałam wrażenie, że oglądam (tak! chwilami aż tak mnie wciągała, że nie czułam, że czytam) bardzo dobry dokument. Autorka przedstawia nam świat pełen złudzeń, kłamstw i uzależnień. Historia Melodii i Es intryguje, wciąga, a chwilami nawet przeraża. Nie mogłam się od niej oderwać i przeczytałam całą za jednym razem. Jednak chwilami nie mogłam się w nią do końca wczuć. Styl autorki nadaje mroczny klimat historii bohaterek. Fabuła nie jest ciągła. Są to połączone ze sobą, wydarzenia. Z jednej strony nadaje to jeszcze mocniejszy klimat całej historii ale z drugiej wydaje mi się, że przez to chwilami nie mogłam się w nią wczuć tak bardzo jakbym chciała.
To jeden mały minus, który nie zmienia tego, że już dawno nie czytałam tak dobrego debiutu !

Link do opinii