„Mistrzowskie dialogi” to kompletny przewodnik, który nauczy Cię, jak tworzyć naturalne i angażujące rozmowy między bohaterami.
Znajdziesz w nim konkretne wskazówki, listę 140 czasowników mówionych, przykłady z książek oraz praktyczne ćwiczenia, które pomogą Ci doskonalić warsztat. Dzięki temu poradnikowi Twoje dialogi staną się żywe, pełne emocji i w pełni oddadzą charakter Twojej historii.
Wydawnictwo: selfpublishing
Data wydania: 2025 (data przybliżona)
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 180
Język oryginału: polski
Przeczytane:2026-01-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026,
Książka ta liczy niecałe dwieście stron. Ma białe kartki, ale nie przeszkadzają one w czytaniu, ponieważ to nie beletrystyka, a coś na zasadzie poradnika/podręcznika, którego nie da się przeczytać na „raz”. Okładka jest satynowa z wytłuszczeniami lakierem UV. Ma skrzydełka, na których znajdzie kilka słów o samej autorce, a na drugim kilka polecajek. Skrzydełka pełnią funkcję ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Chciałabym przyznać, że nie spodziewałam się lektury tak lekkiej w odbiorze. Jako, że jestem po Akademii Korekty Tekstu zorganizowanej przez Ewę Popielarz, to pewnie sporo rzeczy byłoby dla mnie nowością. Czytam, piszę i redaguję więc niewiele rzeczy mnie tutaj zaskoczyło.
Znajdziecie w niej między innymi:
Listę czasowników oznaczających mówienie
Podstawy pisania dialogów
Specyficznego elementy dialogu (wtręty obcojęzyczne, cytaty, onomatopeje itp.
Inne wyróżnienia
Najczęstsze błędy w dialogach
i wiele, wiele innych. Po przeczytaniu całości, w pierwszej kolejności będę polecać tę książkę... Moim klientom. A to dlatego, że pomoże im to pisać lepiej, a później ja będę mieć mniej pracy, prawda? Trzeba sobie pomagać i ułatwiać życie. ;) a tak na poważnie.
Jestem osobą, która zawsze przy podjęciu współpracy, czy wykonaniu próbki napisze kilka zdań o tekście, o najczęściej popełnianych błędach i jak je poprawić - robię to za darmo z myślą o Was, jako czytelnikach.
Przecież nikt nie lubi książki pełnej błędów, prawda?
Na przestrzeni czasu, uwierzcie mi, dużo w tekstach widziałam. Naprawdę bardzo dużo. Czasem jest niewiele pracy z tekstem, a czasami... Nie wiadomo, w co ręce włożyć. I mimo że zrobi się redakcję i dwie korekty, to nadal błędy są, ale już nie w takim stopniu. Dlatego zawsze warto sobie pomagać.
Zdecydowanie polecam tę książkę i cieszę się, że mam ją w swoich zbiorach. Zaczynam zbierać tzw. literaturę zawodową jak ja to nazywam. ;)
Myślę, że wiele z niej wyciągnięcie, jeśli w przyszłości planujecie napisać książkę, opowiadanie czy cokolwiek innego.
Polecam!