W Mitologii polskiej zajmuje się autor panteonem polskich bogów, przy okazji zdecydowanie oceniając przekaz Jana Długosza jako bajkowy, nieprawdziwy, a powołuje się na znacznie bardziej rzetelne źródła arabskie dotyczące polskiego pogaństwa. Pisze także o upiorach, wilkołakach, czarownicach i wszelkich siłach nieczystych (zarówno tych domowych jak i tych działających w przyrodzie), ale także o na wpoły legendarnych władcach - Piaście, Popielu i Wandzie.
Autor podjął się rekonstrukcji podstawowych archetypów, choć jak sam pisze we wstępie: Z mitologii polskiej nie ocalał najdrobniejszy ślad bezpośredni; demonologię polską natomiast śledzić możemy wprost od piętnastego wieku do dzisiejszego dnia, a jest to o tyle istotne, że mitologia pogańska przekształca się w demonologię chrześcijańską, bogowie pierwotni i duchy w strachy-upiory, ich słudzy w czarowników, ich obrzędy w zabobony.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Wydawnictwo: vis-a-vis Etiuda
Data wydania: 2025 (data przybliżona)
Kategoria: Duchowość, religia
ISBN:
Liczba stron: 136
Język oryginału: Polski
Mitologia, zwyczaje i przesądy Bałtów Dzieje Bałtów są równie złożone i ciekawe jak Słowian czy Germanów, a jednak mniej znane i obecne w zbiorowej...
Kiedy umiera Swaróg, strzygi przemieniają się w puszczyka, a spocone Słońce idzie się wykąpać w Nawii - czyli w co wierzyli nasi pradziadowie. Wiek XIX...
Przeczytane:2026-03-04, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2026,
Aleksander Brückner podjął się trudnego zadania opisania polskich wierzeń przed chrześcijaństwem. Było to zdecydowanie trudne, przez brak wiarygodnych źródeł.
Autor krytykował wiele innych zapisków, m.in. kroniki Galla Anonima i Jana Dlugosza, czy pisarzy Młodej Polski wytykając im często wymyślanie bóstw, obrzędów czy postaci. Postanowil zamiast tego bazować na kronikach ruskich, pomorskich, czeskich i niemieckich, które są starsze. Znajdował elementy wspólne dla Słowian, a następnie na podstawie przynależności Polski starał się stwierdzić, które elementy będą prawdopodobne dla Polski.
Wytykał też niemieckie źródla takich tradycji jak m.in. Śmigus Dyngus (Schmekostern, Dingen) czy topienie Marzanny (sam zwyczaj topienia bóstwa w rzece). Tłumaczył również, że niektóre bóstwa przybyły dużo później i pochodziły z łaciny, jak np. strzygi czy rusałki.
Pomimo wyeliminowania "gruzowiska" z mitologii polskiej i słowiańskiej, zachowało się u niego dużo informacji o mitologii słowiańskiej i prawdopodobnej mitologii polskiej - nawet, jeżeli są to dane niepełne, których nigdy nie uzyskamy. Zagęszczenie danych na stronach jest jednak bardzo duże, więc jeżeli chcemy wynieść z tej lektury więcej, nie jest ona na jeden wieczór, bądź na jedno czytanie. Pomimo małych rozmiarów, pozycja wymagała pewnej pokory.