Moja dzika Syberia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok
Data wydania: 2019-03-01
Kategoria: Podróżnicze
ISBN: 978-83-8119-416-7
Liczba stron: 104
Tytuł oryginału: Moja dzika Syberia
Język oryginału: Polska

Ocena: 3.5 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Reportaż o rozmowach z (nie)zwykłymi ludźmi, życiu na krawędzi i o prawdziwym odrodzeniu.

 Podróż koleją transsyberyjską licząca ponad 9000 kilometrów.

 Wydawać by się mogło, że podróż pociągiem to przeżytek w dobie rozwijających się linii lotniczych. Nic bardziej mylnego. Karolina Kozioł na podstawie własnych przeżyć zdaje relację z podróży koleją transsyberyjską prowadzącą z Moskwy aż do Władywostoku. Dzięki autorce poznajemy cienie i blaski tej podróży.

Każda stacja to nowa opowieść, nowy człowiek, nowe, cenne refleksje.

 ,,Moja dzika Syberia” to reportaż pełen wartościowych obserwacji, wzruszających historii i wiedzy praktycznej o takim sposobie przemieszczania się z dalekiego miejsca do drugiego.

 To droga, podczas której zmieniają się nie tylko krajobrazy, lecz także sposób patrzenia na życie.

 Reportaż pełen autentycznych historii, głębokich refleksji, ale także uwag technicznych, które pozwalają wgłębić się w tajniki podróżowania tym środkiem transportu.

Tagi: ksiażka podróznicza Syberia kolej transsyberyjska reportaże z podróży ciekawostki ze świata

Kup książkę Moja dzika Syberia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Moja dzika Syberia

Avatar użytkownika - Dagus93
Dagus93
Przeczytane:2019-03-17, Przeczytałem, 52 książki 2019,

Jest to króciutka książka reportażowa, gdzie autorka pokonuje kolejne etapy podróży koleją Transsyberyjską. Przygoda zaczyna się w Sankt Petersburgu, a kończy w Władywostoku. Książka zdecydowanie dla osób, które kochają przygody i podróże! Autorka nie raz podkreśla jak ważne są one i jak duży wpływ mają one na nas i na nasz charakter. Poza pięknymi widokami i miejscami, poznamy również wartościowych ludzi. Odpowiemy sobie nie raz na pytanie czym dla kogoś jest szczęście. Ta książka poza podróżą wgłąb Syberii, to również podróż wgłąb ludzkiej psychiki i postępowania. 
Książka jest na godzinę czytania, mamy tutaj zaledwie 103 strony i mnóstwo zdjęć. Mi brakowało tego, że fotografie w niej nie są kolorowe! Autorka mówi o pięknie przyrody, o krwistoczerwonym niebie i zdecydowanie chciałabym to również zobaczyć w jej barwach, a nie szaro-białe jak jest tutaj. Zdecydowanie książka była dla mnie ciekawą przygodą! Jeśli lubicie książki reportażowo podróżnicze, to i Wam się ona spodoba.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:,

"Mieszanka wszystkiego co najlepsze i najbardziej przerażające. Za to właśnie pokochałam podróże."

Dwa lata temu objęłam patronatem książkę Karoliny Kozioł "Poszukiwacz marzeń", reportaż o kręceniu filmu dokumentalnego poświęconego brazylijskim fawelom, życiu w dzielnicach zubożenia, nędzy i przestępczości. Autorka w młodzieńczy i pełen entuzjazmu sposób dowiadywała się, czym w odczuciu Carioca jest szczęście, jak można je zdefiniować, z jakiej perspektywy na nie spojrzeć, jak odnieść do uwarunkowań środowiska, w którym przyszło im żyć. W "Mojej dzikiej Syberii" również wyraziście wybrzmiewają nuty nawiązujące do istoty ludzkiego życia, realizowania się i odczuwania satysfakcji.

Sympatyczne zapiski z podróży Koleją Transsyberyjską, ale również wędrówki w głąb siebie. Każdy z nas, na różnych etapach życia, odkrywa to, co w nim najlepsze, co daje mu spełnienie, prowadzi do dni wypełnionych intensywnością i szczęściem. Odwagę do życia według własnych zasad zbiera się stopniowo, rok po roku, latami marzy się i pragnie, albo wypełnia nią duszę nagle, przy wewnętrznym przymusie pokonywania obaw, barier i limitów, granic na mapie i kresów własnej świadomości. Przyjemne przesłania wybijają z tekstu, nie należą do odkrywczych, ale bliskie są sercu, odświeżają wspomnienia z młodości, kształtowania ufności we własne siły i możliwości. Podtrzymują przeświadczenie, że jakość prowadzonego życia, czas spędzony w teraźniejszości, a będący bazą przyszłości, zostaje spożytkowany w najlepszy z możliwych sposobów, w zgodzie z własną hierarchią wartości i wytyczonymi celami w życiu.

Fascynacja poznawania świata, przeżywania przygód, podnoszenia adrenaliny, odczuwania wolności i dzikości. Podróże pozwalają smakować życie, odkrywać kultury, wyznaczać nowe horyzonty, a nade wszystko odwoływać się do prawdziwego ja i własnej tożsamości. Czasem pomagają przełamać monotonię i nudę, kiedy indziej mają uzdrawiające właściwości, dają nową perspektywę na problemy codzienności, a także są inicjatorem pozytywnych zmian. Podoba mi się podejście autorki do spełniania marzeń, ich roli w życiu każdego człowieka, swoistego dialogu ze sobą i kształtowania własnych potrzeb. Widać formowanie się filozofii życia, fundamenty postrzegania świata, wartości poszukiwane podczas podróży i spotkań z ludźmi, ich historiami, tęsknotami i ambicjami.

"Podróż pociągiem jako metafora życia", sporo prawdy w tym stwierdzeniu, za oknem zmieniające się obrazy krajobrazu, upływ czasu mierzony w przebytych kilometrach, płynność napotykanych osób i ich losów, a także przystanki w wyprawie po nowe doznania. Sankt Petersburg, Moskwa, Krasnojarsk, Irkuck, Władywostok. A tam refleksje między innymi o szamańskich przeżyciach, pierwszej przejażdżce na nartach, głębi jeziora Bajkał, obozach śmierci. "Lekcja skromności i pokory, gdyż zdajesz sobie sprawę, jak niewiele miejsca zajmujesz w świecie". Sto stron nasyconych esencją życia i podróżowania. Ciekawie było się z nimi zapoznawać, i choć miałam wrażenie, że niekiedy urywały się myśli, kwestia często używanego wielokropka, to jednak pozostawiały przestrzeń do zapełnienia przez czytelnika, jego wspomnieniami, odczuciami i spostrzeżeniami, sfery, do których sama autorka będzie jeszcze podążać i rozwijać ich brzmienie.

bookendorfina.pl

Link do opinii

Zdecydowanie za mało Syberii w tej książce. Opis był szumny, wiele obiecywał, a w środku raczej rozczarowanie. Książeczka jest bardzo cieniutka, dodatkowo skrócona o zdjęcia znajdujące się w tekście. Większość to przeżycia aurtorki, Karoliny Kozioł, opowiadające o spotkaniach z innymi ludźmi i mądrościach, jakie od nich usłyszała. O samej Syberii raczej niewiele - czuję z tego powodu ogromny niedosyt, bo chciałam dowiedzieć się dużo, dużo więcej.

Link do opinii

Karolina Kozioł to młoda kobieta kochająca podróże, obywatelka świata. Ma dzikie serce pragnące podróży, przygód, adrenaliny. Dzięki jej reportażom miałam okazję poznać kobiety z Iranu i dowiedzieć się o wojnie w Brazylii. Tym razem wsiadłam z nią do pociągu i przemierzałam Syberię, Moją dziką Syberię.

Tak, podróż Koleją Transsyberyjską. (s. 9)

Karolina po skończeniu studiów podjęła pracę w brytyjskiej telewizji, lecz monotonia ją dobija. Nosi ją. Postanawia rzucić wszystko i ruszyć w podróż, najpierw z Londyny do Rygi, potem Sankt Petersburga, by razem z Lizą udać się pociągiem do Moskwy. Razem z przyjaciółką postanowiły zwiedzić Syberię ot tak, bez większego planu i dużych funduszy, za to z marzeniami. W podróż Koleją Transsyberyjską zabierają ze sobą czytelnika. Każą mu zapiąć pasy, by razem odkryli historię (nie)zwykłych ludzi, poczuć przypływ energii syberyjskiego szamana, zatrzymać się przy najgłębszym jeziorze świata, odkryć, dlaczego nie należy pić wódki z Rosjanami.

Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na poszukiwaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu… (s. 11)

Kolei Transsyberyjska powstała w latach 1891-1916 za sprawą herbaty. Jej długość liczy 9288,8 km – od Moskwy do Władywostoku przez Niżny Nowogród, Omsk, Krasnojarsk, Irkuck. Podróż w wagonie klasy Plackarta, wagonie trzeciej klasy, to najtańszy i najpopularniejszy sposób podróżowania. Reporterka zdradza szczegóły techniczne. Nadmienię tylko, że są pewne udogodnienia typu samowar z wrzątkiem i gniazdka elektryczne, lecz nie ma łazienki, dlatego też w pociągu trochę śmierdzi. Po kilku dniach podróży każdy pasażer „wonieje”.

Ta podróż to prawdziwa metafora życia. (s. 40)

Co robić przez tyle dni? Poznawać ludzi. Karolina Kozioł łatwo nawiązuje kontakty, od razu zaprzyjaźnia się z Dashą, pomocnicą konduktorki. Na całej trasie poznała wielu ludzi, lecz w reportażu czytelnik poznaje tych szczególnych: nastoletniego skrzypka, syryjskiego lwa, akordeonistę Georga. Rozmowy z nimi to nie tylko poznanie historii pasażerów, także dysputy filozoficzne o życiu i refleksje. Każdemu zadaje „swoje” obowiązkowe pytania: czy jesteś szczęśliwy?, czego żałujesz w życiu?, o czym marzysz? Odpowiedzi mogą zaskoczyć i skłonić czytelnika do zadumy. Reporterka odkrywa samą siebie, swe możliwości, mocne i słabe strony.

Natura syberyjska zachwyca i przeraża. Jest nieprzewidywalna. (s. 73)

Podziwianie przyrody w jej surowej odsłonie, kiedy mróz sięga nawet -50C, a lodowaty wiatr hula, może grozić odmrożeniem. Podróżniczka zachwyca się przyrodą i wolnością. Surowość syberyjskiego klimatu oddają jej czarno-białe zdjęcia. Jest ona głodna wrażeń, choć w pewnym momencie po prostu straciła rozum moim zdaniem. Na każdym postoju na trasie pociągu Karolina wraz z Lizą zatrzymują się i korzystają z taniej opcji podróżowania – couchsurfingu. Tak poznają nowe osoby i zwiedzają miasta. W ten sposób reporterka trafia do gułagu za Irkuckiem i do… „bramy piekieł”, czyli nad jezioro Bajkał. To tu spotyka syberyjskiego szamana. Opis tego, co przeżyła i czego doświadczyła w trakcie spotkania z nim, wydaje się wręcz niewiarygodny, a mało kto wie, że szamanizm jest fundamentalną częścią wierzeń i tradycji na Syberii.

Wierzenie w przesądy jest głęboko zakorzenione w kulturze słowiańskiej Rosjan. (s. 52-53)

Myślałam, że Polacy są przesądni, lecz teraz uważam, iż to Rosjanie biją nas w tym na głowę. Niektóre są znane i u nas: nie wolno się witać przez próg, panna nie siada na rogu stołu, przed podróżą należy usiąść. Jednak pierwszy raz słyszałam m.in. o tym, że spotkanie kobiety z wiadrami przynosi niepowodzenie, w metrze trzeba głaskać posągi, nie wolno stawiać pustej butelki na stół i w żadnym razie nie siadać na stół. Nie pytajcie dlaczego, to najgorszy zabobon. Ten wątek skłonił mnie do zadumy… Niby mamy XXI wiek, a wiara w zabobony wciąż istnieje. Dlaczego? Nie wiem. Jedno wiem na pewno – reportaż o Syberii jest zdecydowanie za krótki.

Tak to już chyba jest w podróży – wyjeżdża się po to, by docenić miejsce, z którego się pochodzi. (s. 80)

Moja dzika Syberia przenosi czytelnika w odległą i mroźną krainę, spowitą śniegiem, skutą lodem, owianą mroźnym wiatrem. Surowość klimatu ociepla życzliwość ludzka, łagodzi widok zza okna turkoczącego pociągu Kolei Transsyberyjskiej. Nabrałam ochoty na taką podróż na koniec świata, ale latem. Karolina Kozioł pięknie pisze o podróżowaniu jako wyzwaniu i pewnej filozofii życiowej, odkrywaniu samego siebie, zdobywaniu doświadczeń, poznawaniu ludzi. Dla niej podróż to lekcja życia, a ona uzależniona od podróżowania wciąż przesuwa swój horyzont.

Link do opinii
Inne książki autora
Poszukiwacz marzeń. Z kamerą na wojnie w Brazylii
Karolina Kozioł0
Okładka ksiązki -  Poszukiwacz marzeń. Z kamerą na wojnie w Brazylii

To opowieść o tym jak młodość, pasja zero zobowiązań, chęć przygody, dzikość i przede wszystkim wolność, kierowało grupa 22 latków przy podjęciu...

Poszukiwacz marzeń. Z kamerą wśród kobiet Iranu
Karolina Kozioł0
Okładka ksiązki - Poszukiwacz marzeń. Z kamerą wśród kobiet Iranu

By uświadomić Europejczykom, co tak naprawdę dzieje się za drzwiami domów rodzin na Bliskim Wschodzie, autorka decyduje się na niełatwą i niebezpieczną...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
O melba!
Grażyna Bąkiewicz
O melba!
Pokaż wszystkie recenzje