reklama

Na Podlasiu. Antonia

Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2020-09-07
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-66573-13-0
Liczba stron: 352

Tom 1 cyklu Na Podlasiu

Ocena: 5.25 (4 głosów)

Jest rok 1869. Antonia Gillard traci posadę nauczycielki na pensji dla dziewcząt. Opuszcza Warszawę i zostaje guwernantką w domu rosyjskiego urzędnika w Białej na Podlasiu. Tu zawiązuje przyjaźnie, poznaje lokalne tradycje i śledzi poczynania Oswobodziciela – tajemniczego jeźdźca, który pomaga mieszkańcom regionu mierzyć się z carskimi represjami. W wyniku intrygi guwernantka musi pożegnać się z nauczaniem i podjąć się zupełnie nowego zajęcia.

Antonia, jako dama do towarzystwa hrabiny Stefanii, wyjeżdża do Franopola. Bierze udział w życiu towarzyskim, podróżach i wizytacjach majątków, ale równocześnie angażuje się w pomoc ubogim i chorym. Los sprzyja kobiecie, która zakochuje się z wzajemnością. Jednak dla zakochanych nadchodzi czas próby. Czy zdołają zmylić tropy i odwrócić od siebie uwagę carskiej policji? Jak potoczą się dalsze losy Antonii?

Antonia, Cecylia i Aleksandra – trzy kobiety. Trzy odmienne losy. Trzy tomy cyklu powieści Agnieszki Panasiuk rozgrywającego się na Południowym Podlasiu w drugiej połowie XIX stulecia.

Tagi: obyczajowe

Kup książkę Na Podlasiu. Antonia

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

POLECANA RECENZJA

Opinie o książce - Na Podlasiu. Antonia

Jak poznać historię i życie naszych przodków, by wydarzenia i cenne szczegóły w pamięci na długo pozostały? To właśnie jedna z tych książek, która pomaga zrozumieć te odległe czasy, jakże inne od dzisiejszych. Agnieszka Panasiuk zachwyciła mnie swoją pierwszą powieścią „Podróże serc” i nikt nie musiał mnie namawiać, by sięgnąć po kolejną publikację autorki.

Antonina Gillard opuszcza Warszawę, bo traci posadę nauczycielki, jest właśnie rok 1869. Trafia do domu rosyjskiego urzędnika w Białej na Podlasiu, gdzie pełni role guwernantki. Gdy ledwo przyzwyczaja się do miejsca i ludzi, to już żegna się z nauczaniem, bo w wyniku intrygi musi opuścić dom urzędnika. Z zaciekawieniem obserwuje też poczynania Oswobodziciela, który pomaga mieszkańcom regionu znosić carskie represje. Tym razem Antonina trafia do Franopola, by służyć jako dama do towarzystwa hrabiny Stefanii. Bierze udział w życiu towarzyskim, ale i poznaje ciężką pracę ludzi na wsi. Mimo natłoku zajęć dziewczyna znajdzie też czas na porywy serca i miłosne rozterki. Czy wróci kiedyś do stolicy, czy odnajdzie swoje miejsce, swój dom?

Akcja dzieje się w drugiej połowie XIX w. i dzięki bohaterce mamy możliwość poznać panujące zwyczaje, religijne obrzędy, gusła, zabobony i ciekawe wierzenia, które wpływają na codzienne życie ludzi. Antonina to młoda dziewczyna, która może liczyć tylko na siebie. Jej rodzice nie żyją, a ona znajduje oparcie w przyjaciołach i dobrych ludziach. Nie ma własnego domu, tylko ciągle u kogoś służy i pracuje. Szuka miejsca, które może nazwać domem, by poczuć się jak u siebie. 

Główna bohaterka podróżuje po okolicy ze swoją Panią, a my oglądamy jej oczami pałacyki, dworki, ruiny zamków, chłoniemy historię, którą napotyka na swojej drodze. Wszystkie szczegóły są pięknie opisane, czy to otaczającej przyrody, wiejskich gospodarstw, czy codziennej praca ludzi. Powieść zwraca uwagę na przywilej nauki, tak niedocenioną w dzisiejszych czasach. Nauczyciel miał poważanie i autorytet, a wiedza była nie dla wszystkich, a dla tych bogatszych.

Każdy dzień jest skrzętnie zaplanowany, a plan ten piszą pory roku i kalendarz świąt katolickich. Życie toczy się wokół ciężkiej pracy i uczy wdzięczności za ofiarowane dary przez matkę naturę. Historia Antoniny pogrąży w zadumie, wzruszy, ale i przekaże nam dużo cennej wiedzy.

W fabułę wpleciona jest tajemnica, wątki historyczne, ciekawe detale i dokładnie opisane codzienne życie ludzi. Całość czyta się z ogromną przyjemnością wręcz z fascynacją tamtymi czasami. Bardzo dobra praca nad szczegółami, bogata treść, fascynujący bohaterowie, a wplecione ciekawostki zdumiewają i wprowadzają cudowną atmosferę tamtych lat.

„Antonina” to pierwszy tom z cyklu „Na Podlasiu” Agnieszki Panasiuk. Następne ukażą się już w przyszłym roku i będą to losy kolejnych kobiet Cecylii i Aleksandry. Autorka jest laureatką wielu konkursów literackich, a z wykształcenia nauczycielką historii, o której pięknie opowiada w swoich książkach. Całość napisana lekko, a przemycana wiedza zachęca do zgłębiania historii Podlasia i odwiedzenia tych cudownych zakątków, tak wnikliwie opisanych.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Azb
Azb
Przeczytane:2021-01-07, Ocena: 5, Przeczytałem,

Kiedy zaczęłam czytać „Antoninę na Podlasiu” ta książka była dla mnie wielką niewiadomą i przez to swojego rodzaju wyzwaniem. Dziś cieszę się, że wpadła mi w ręce i mogłam przenieść się choć na krótki okres czasu na XIX-wieczne wschodnie rubieże Polski.

„Antonina na Podlasiu” Agnieszki Panasiuk to bardzo ciepła i klimatyczna powieść obyczajowo–historyczna, która opowiada nie tylko o perypetiach młodej nauczycielki, ale także o pięknie podlaskiego krajobrazu i, to co urzekło mnie najbardziej, opisuje stare, często już nie kultywowane zwyczaje i obyczaje panujące na polskiej wsi.
?
"A tam w popołudniowym blasku na pola wyszli gospodarze. Najstarszy z nich, wąsaty i ogorzały po niedawnych żniwach, kończył przerwaną ranną orkę. Gdy przeorał ostatnie dwie bruzdy, z kosza od stojących współziomków nabrał garść ziarna. Nie było to jednak tylko ziarno – zmieszały się z nim święcone wcześniej zioła i bazie z wielkanocnej palmy. Rzucał je w ziemię tak, że utworzyły znak krzyża. Drugi wieśniak schylił się ku skibie i włożył w nią dwie kromki chleba.
– A dyć plonuj nam dobrze, żeby nikomu w nowym roku głód nijakij nie dokuczył – rzekł, jakby odprawiał nabożeństwo."
?
Wracając do głównej bohaterki, Antoniny. Kiedy ją poznajemy jest rok 1869, polska jest pod zaborami a młoda guwernantka rosyjskiej pensji dla panien zostaje zwolniona z posady za nauczanie polskości, czytanie poezji Adama Mickiewicza, opowiadanie o powstaniach narodowych i ich bohaterach. Przyszłość dziewczyny, sieroty staje pod znakiem zapytania. Nieoczekiwanie pomoc przychodzi ze strony znienawidzonego wroga. Antonina dostaje propozycję posady nauczycielki córek rosyjskiego urzędnika. Przyjęcie tej oferty wiąże się z opuszczeniem Warszawy i wyjazdem do Białej na odległe Podlasie. Nie mogąc liczyć na wsparcie rodziny nie ma innego wyjścia jak podjęcie pracy na prowincji. Dla Antoni ten wyjazd jest niczym zesłanie.

Obracając się wśród rodzin rosyjskich urzędników nie ma zbyt wiele okazji do używania ojczystego języka. Jednak wraz z upływem czasu poznaje w okolicy polskie rodziny i powoli zaczyna czuć się dobrze w niewielkiej ale bardzo klimatycznej i skrywającej wiele tajemnic z przeszłości Białej. Otuchy dodaje jej również postać Oswobodziciela, którego działania wymierzone w carskiego zaborcę podtrzymują polską ludność na duchu. Tosia z wypiekami na twarzy śledzi poczynania tajemniczego mężczyzny i dopinguje mu z całego serca. Tymczasem przewrotny los szykuje jej kolejną nieprzyjemną niespodziankę. Antonina na skutek intrygi uknutej przez syna chlebodawcy staje się uczestniczką towarzyskiego skandalu co skutkuje wymówieniem jej posady. Jak potoczą się dalej losy młodej guwernantki będziecie mogli przeczytać już w książce.
Jak wcześniej wspomniałam dużym plusem tej powieści są bardzo plastyczne opisy podlaskich pejzaży. Autorka pięknie przedstawia nie tylko tamtejszą przyrodę, ale również pałace, dworki i ruiny zamków wraz z towarzyszącą im historią. Dzięki tej książce możemy bliżej poznać nie tylko życie jakie toczyło się na XIX w.  salonach, ale również na wsi, pod chłopską strzechą. 
Powieść w sposób ciekawy i realistyczny oddaje tło historyczne i obyczajowe ówczesnych czasów. Dzięki bardzo subtelnemu językowi i poczuciu humoru historię dzielnej Antoniny czyta się z dużą przyjemnością. I choć fabuła jest przewidywalna nie przeszkadza to w czerpaniu przyjemności z czytania tej powieści.
"Antonina na Podlasiu" jest pierwszą częścią podlaskiego cyklu Agnieszki Panasiuk. Autorka wraz z wydawnictwem @szaragodzina przygotowywuje "Cecylię na Podlasiu" i "Aleksandrę na Podlasiu".

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Robert M. Rynkowski
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Czarny Bałtyk
Maciej Paterczyk
Czarny Bałtyk
Ślady. Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
Ślady. Rudy warkocz
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Krzysztof Kochański
Wszyscy jesteśmy kosmitami
Dobry od listopada
Mariusz W. Kliszewski
Dobry od listopada
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Jak zdobyć supermoce
Ewa Martynkien
Jak zdobyć supermoce
Zmarnowany rozsądek
Izabela Grabda
Zmarnowany rozsądek
Apokalipsy według Joanny
Anna Robak-Reczek
Apokalipsy według Joanny
Dama Kier
Monika Godlewska (I)
Dama Kier
Pokaż wszystkie recenzje