Okładka książki - Najgorsze randki świata

Najgorsze randki świata


Ocena: 4.33 (6 głosów)

Randkowanie w późnym kapitalizmie to sport ekstremalny. W kulturze zdominowanej przez wszystko, wszędzie, naraz trudno jest znaleźć miłość. Za to szybko można doświadczyć rozczarowania.

Agata Romaniuk wchodzi do labiryntu, po którym poruszają się randkujący. Wyjaśnia tajemnicę zdjęć z rybą, tropi pana Stockowskiego i prezentuje zasadę espresso, która być może uratuje niejedną i niejednego. Przygląda się mężczyznom chodzącym na randki z matką i kobietom bez głowy. I cóż to jest za podróż – autorka opisuje historie cudze i własne, korzysta z dorobku biologii ewolucyjnej i ekonomii behawioralnej, sięga też do literatury, sztuki i popkultury: pani Bovary, Wokulski, Carrie Bradshaw i Bridget Jones podpowiadają jej, jak uniknąć najgorszej randki świata. I jak doprowadzić do tej udanej.

Ta zabawna i miejscami gorzka książka powstała dla tych, którzy szukają miłości – lub wcale nie. Dla tych w związkach to też szansa na podpatrzenie świata randek z bezpiecznej odległości. Oni pewnie odetchną z ulgą.

Informacje dodatkowe o Najgorsze randki świata:

Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2025 (data przybliżona)
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 9788368263329
Liczba stron: 220

więcej

Kup książkę Najgorsze randki świata

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Najgorsze randki świata - opinie o książce

Czy kiedykolwiek mieliście do czynienia z absurdami związanymi z randkowaniem, czy może jesteście tymi szczęśliwcami, którym zawsze wszystko przebiegało bezproblemowo?

Wracając pamięcią do czasów, kiedy byłam singielką, przypominam sobie kilka żenujących sytuacji, które do dziś wywołują u mnie mieszankę śmiechu i niedowierzania.

Pierwsza historia? Odmówiłam spotkania pewnemu mężczyźnie, a potem los postanowił być zabawny spotkałam go z moim obecnym partnerem. Gość udawał, że nie pamięta mojego imienia, a co gorsza, dołączył do naszego spaceru i przez cały czas opowiadał o tym, jak robił wstyd swojej byłej dziewczynie. Zero wyczucia, a kiedy byłam dla niego nieuprzejma, w ogóle tego nie zauważył.

Druga sytuacja? Randka z facetem, który bez skrępowania oglądał się za każdą mijaną kobietą. W końcu nie wytrzymałam i zapytałam, czy przypadkiem nie przeszkadzam mu swoją obecnością.

A wisienka na torcie? Umówiłam się z innym gościem w knajpie. Przez całą randkę mówił tylko o sobie jakbyśmy byli na monodramie, a ja byłam widownią. Zmyłam się pod pretekstem nauki i postanowiłam, że więcej się z nim nie spotkam. W odpowiedzi dostałam serię wyzwisk, bo jak się okazało nie zniósł odmowy. Niestety pech chciał, że jakiś czas później trafił do knajpy, w której pracowałam. A przyszedł z kolegami których znam. Wtedy już powiedziałam mu prosto w twarz, co myślę o takich „gentlemanach”.

A to i tak zaledwie ułamek przygód! Podejrzewam, że jeszcze kilku podobnych „agentów” mogłabym sobie przypomnieć.

Te wszystkie sytuacje to jednak nic w porównaniu z historiami, jakie znajdziecie w tej książce. Czasami miałam wrażenie, że autorka pisze o mnie! Z perspektywy czasu żałuję, że nie miałam odwagi wyjść z nieudanych randek głupia ja. Jeśli więc szukacie czegoś nietuzinkowego, co wciąga, bawi i jednocześnie skłania do refleksji, to serdecznie polecam tę lekturę. Humor autorki jest naprawdę rewelacyjny pokochałam go od pierwszej strony!

Link do opinii
Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2025-01-11, Ocena: 6, Przeczytałam,

Niesamowicie się przy niej ubawiłam. Tyle się nasłuchałam od koleżanek o ich nieudanych randkach, że te opowieści przeczytałam z przyjemnością. Cała jest napisana w dość rozrywkowy sposób, czego dowodem są rysunki, a raczej karykatury postaci, które przedstawiają określone gatunki zachowań płci. Autorka włożyła tutaj fikcyjne postacie, aczkolwiek ich zachowania były oparte o prawdziwe wydarzenia. Przedstawiła nam tutaj obraz randkowania jak to wygląda w świecie portali i ,,szczerości", którą przedstawiali mężczyźni z którymi się spotykała, nie tylko ona. Zauważa pewne schematy odnośnie podawanych tam zdjęć na podstawie których, można by było wywnioskować jaki kto jest, oraz co lubi robi, czy gdzie przebywać. Jednak jak sami się przekonamy, nie każdy szczerze pokazuje to, co ma. Bywa, że zdjęcia zrobione na tle bogatych firan ukazywały maminsynka, a nie owocnego w fundusze mężczyznę. Pan z długimi włosami zamiast luźnego rozmówcy okazywał się niemal tubylcem, który wylizywał talerz do czysta. Bardzo często to, co o sobie pisali nie było prawdą, ale według nich ładnie to wyglądało. I pomijając te trefne randki, od innej osoby dostaliśmy wykaz jak się ukazać na portalu, by był wiarygodny i przyciągał uwagę. Na końcu książki mamy całkowite wytyczne odnośnie randek, dzięki którym stosowanie się do nich sprawi, że szybciej odnajdziemy tego, kogo szukaliśmy. Autorka opisuje nam jaki procent szans jest na to, że w ten sposób odnajdziemy tego, kto skradnie nasze serce. Zwróciła również uwagę na to, że poprzez przeglądanie publicznych zbliżeń wiele osób pragnie znaleźć dla siebie określone stereotypy i reszta, nie spełniając ich choćby wyglądem, już jest skreślona. W tych czasach rzadko kto patrzy na wnętrze człowieka, gdyż media non stop prezentują nam idealne wymiary kobiety, które są tak różne od tych, na które patrzyło się w dawnych czasach. To wszystko sprawia, że wielu z nas czuje się gorszych i wyobcowanych, skreślonych na starcie własnej drugi. Uważam , że to świetna książka, gdyż pokazuje prawdziwe realia osób poszukujących drugich połówek. Ma duży druk, świetny przekaz i potrafi poprawić nam humor. Taka powieść idealna na każdy czas:-)

Link do opinii

Agata Romaniuk w swoim quasi-reportażu zaprasza do świata randek, aplikacji randkowych i jakże skomplikowanego w dzisiejszych czasach procesu poszukiwania tzw. drugiej połowy.

 

 

 

Autorka posiłkując się własnymi doświadczeniami, samodzielnymi testami, historiami znajomych i badaniami naukowymi nakreśliła dość gorzki, choć miejscami zabawny obraz współczesnego randkowania. Randka to moment, kiedy spotykają się dwie osoby sobą romantycznie zainteresowane, które chcą się bliżej poznać, sprawdzić, czy do siebie pasują. Tyle teoria, bo żyjemy w świecie, w którym randki, a tym samym poszukiwanie życiowego partnera, stają się nie lada wyczynem. To to dobrze obmyślany i wykalkulowany projekt, który jest ,,próbą maksymalizacji zysku przy minimalizowaniu kosztów". Randki to współczesne targowisko próżności. Podrasowane, przekłamane profile w aplikacjach randkowych, bo trzeba się jak najlepiej zaprezentować i, finalnie, sprzedać. To świadome wystawianie się na krytykę, nieszczerość lub szczerość nadmierną, na przykre, niekiedy grubiańskie komentarze, a wszystko po to, żeby ,,zrealizować fantazję o idealnym wizerunku pary złożonej z dwóch wyidealizowanych jednostek". Randki to także obawa, czy osoba, z którą się spotykam, nie rozczaruje mnie już na wstępie, czy sam/a sprostam oczekiwaniom, czy jestem ,,dość..." - dość atrakcyjny, dość dobry, dość mądry, itp. Bo jeśli nie, to istnieje duże ryzyko, że zostanie się wyśmianym, upokorzonym... No smutny to obraz, bo przecież pierwotne założenie randkowania jest inne...

 

 

 

Sytuacje, czyli randki, które naprawdę się zdarzyły, opisane przez autorkę są śmieszno-tragiczne, ale chyba bardziej tragiczne, bo dyskwalifikowanie kogoś za kształt nosa czy wzrost, jest wręcz nieludzkie... Gdzie te czasy, kiedy mówiło się, że nieważne jak ktoś wygląda, bo liczy się wnętrze... Trochę wiary w randki starej daty i istnienie miłości romantycznej przywracają historie tych kilku randek udanych, no ale tak czy tak, statystyki są nieubłagane. Żeby wyszła jedna randka, trzeba przewalić setki profili, odbyć wiele spotkań, a z kilku zawczasu się wycofać...

 

 

Nasunęła mi się myśl, że teraz to już chyba lepiej być singlem niż przechodzić przez ten morderczy i wysysający energię sport ekstremalny, do jakiego z pewnością zalicza się współczesne randkowanie... Trzymam kciuki za wszystkie pary, za stałe, wieloletnie związki - niech trwają forever and ever!

 

Link do opinii

Audiobook

Bardzo lekka książka, której się świetnie słucha. Napisana w sposób przystępny i ze sporą dawką humoru. Niestety zbyt krótka i mało odkrywcza, abym mogła ocenić ją wyżej. Temat randek często się pojawia w różnych artykułach w Internecie, czy w mediach społecznościowych, więc trudno było autorce mnie czymś zaskoczyć. Jedyne co mnie w opisanych historiach zadziwiło to mężczyzna, który zabrał na pierwszą randkę mamę i drugi, który się pojawił na niej z sześcioletnim dzieckiem. 

Niemniej jednak miło spędziłam czas słuchając tej książki. Dodatkowy plus dla autorki, że świetnie ją przeczytała. Polecam, choć nie jest to coś co trzeba koniecznie przeczytać.

Link do opinii
Inne książki autora
Proste równoległe
Agata Romaniuk0
Okładka ksiązki - Proste równoległe

Polska, połowa lat 80. XX w. Młodziutka Marta Rychter podczas wakacji spędzanych z rodzicami poznaje nad morzem enigmatyczną Wandę Krajewską, najwybitniejszą...

Kocia Szajka i fałszerze pierników
Agata Romaniuk0
Okładka ksiązki - Kocia Szajka i fałszerze pierników

Przybij piątkę Kociej Szajce i daj się porwać detektywistycznej przygodzie! Emerytowany komisarz policji kot Bibi Lolo nie ma złudzeń - jego kariera dobiegła...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy