Naturalista

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2018-09-05
Kategoria: Horror
ISBN: 9788328058392
Liczba stron: 480

Ocena: 4.56 (18 głosów)
Inne wydania:

Jeśli po Blair Witch Project podejrzliwie zerkaliście na lasy, po Naturaliście więcej do żadnego nie wejdziecie.

Profesor biologii obliczeniowej Theo Cray widzi prawidłowości tam, gdzie inni widzą chaos. Pewnego dnia w lasach Montany zostają znalezione zmasakrowane zwłoki byłej studentki profesora. Wkrótce okazuje się, że ofiar jest więcej, a jedynym podejrzanym policji jest... niedźwiedź grizzly. Względnie sam profesor Cray. Mężczyzna postanawia więc wykorzystać całą swoją wiedzę i zawodową skrupulatność, żeby znaleźć zabójcę. Czerpie z biologii, antropologii, botaniki, statystyki i algorytmów komputerowych, aby zlokalizować kolejne ciała. Czy wykaże się większym sprytem niż jego przeciwnik, zanim sam stanie się ofiarą?

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Naturalista

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Naturalista

Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Powiem Wam szczerze, że kiedy zaczynałam czytać tę pozycję, trochę się bałam. Nie wiedziałam do końca, czego mogę się spodziewać po thrillerze, który w dużej mierze porusza tematykę naukową. Wydawać by się mogło, że będzie to cholernie nudna książka o właściwie niczym konkretnym, ale tu zostałam mile zaskoczona. 


Theo Cray, profesor bioinformatyki, jest głównym bohaterem tej powieści. Mężczyzna jest naprawdę sympatyczną postacią, która umila czytanie, ale chwilami bywa naprawdę upierdliwy. Mimo to ten bohater bardzo przypadł mi do gustu i był zdecydowanie najbarwniejszą postacią w tej książce. 


Oprócz niego, w książce pojawia się również m.in. multum policjantów, którzy są zbyt dumni, żeby przyznać się do błędu. Wiecie, oni nie chcieli słuchać argumentów profesora, choć ten powoływał się na liczne źródła naukowe. Nawet nie wiecie, ile nerwów kosztowało mnie utrzymanie nerwów na wodzy, aby nie trzasnąć tych funkcjonariuszy po twarzach. Z jednej strony jednak rozumiem ich upór, ale z drugiej... Gdyby chociaż spróbowali wysłuchać Theo, myślę, że dałoby się uniknąć tych wszystkich nieprzyjemnych sytuacji, jakie miały miejsce.


Autor ma taki przyjemny styl pisania, który wpływa na lekturę jak najbardziej pozytywnie. Te wszystkie naukowe fakciki, które się tutaj bardzo często przewijały, również zostały przedstawione w taki sposób, który nie odstrasza, a przekazywana wiedza naprawdę wchodzi do głowy. Gdyby były tak pisane wszystkie szkolne podręczniki, oceny niektórych uczniów byłyby z pewnością o niebo lepsze. 

Ze względu na tę naukową otoczkę, może wydawać się, że Naturalista to nudna książka, po którą nie warto sięgać. Tutaj czeka na Was niespodzianka, ponieważ historia tu przedstawiona, jest bardzo dobrze wykreowana i dopracowana, choć zabrakło mi małego wyjaśnienia, co do dwójki bohaterów, ale z drugiej strony nie byli oni jakoś szczególnie ważni.

Sama jestem w szoku, że ta książka tak bardzo przypadła mi do gustu. Andrew Mayne właśnie zyskał kolejną czytelniczkę, która z pewnością sięgnie po jego kolejne powieści. Jeżeli lubicie thrillery, które potrafią trzymać w napięciu, a punkt kulminacyjny może przyprawić o zawał, to jak najbardziej polecam Wam tę pozycję. Nie pożałujecie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Magnolia044
Magnolia044
Przeczytane:2018-12-09, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2018,

Śmiało można napisać, iż Naturalista to thriller pozbawiony stereotypowej konstrukcji fabularnej oraz takich samych bohaterów. Tutaj wszystko co sprezentował nam autor, jest jak powiew świeżego powietrza w książkach w tymże gatunku. Mamy oryginalny wątek główny, zgrabnie poprowadzoną intrygę kryminalną, ciekawe opisy otoczenia i fascynującego głównego bohatera, który specjalizuje się w dość niecodziennej dziedzinie – jest bioinformatykiem. Cieszę się, że końcówka roku sprzyjała mi w ciekawe lektury, i tylko jedna okazała się niewypałem, ale nie o niej tutaj mowa.


„Kiedy życie stawia człowieka w sytuacji zero-jedynkowej, wówczas zyskuje on niezwykłą przejrzystość myśli”.



Naturalista to bez wątpienia bardzo interesująca i dobrze napisana książka, która potrafi przykuć uwagę czytelnika. Dużym atutem jest tutaj bogactwo naukowych detali, które nie przytłaczają odbiorcy, a wręcz odwrotnie, absorbują. Do tego dynamicznie poprowadzona akcja oraz odpowiednio dawkowane informacje. A jedynie czego mi tutaj zabrakło to większej porcji emocji.


„To jest zabójstwo. A pana interesuje morderstwo. – Na czym polega różnica? – Zabicie człowieka to rozwiązanie problemu. Ktoś natomiast morduje, ponieważ chce. Rozwodzi się pan z żoną, bo jej nie kocha. Morduje ją pan, bo jej pan nienawidzi”.


Mnie się książka podobała i być może nieco rozczarowało mnie zakończenie, które uważam za nazbyt przerysowane, ale w ostatecznym rachunku nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Czyta się ją szybko, na co w dużej mierze ma wpływ lekki styl autora oraz to, że potrafi zainteresować odbiorcę rozwojem wydarzeń, dlatego uważam, że można z nią spędzić kilka przyjemnych godzin. Naturalista otwiera cykl pod tytułem Theo Cray i osobiście jestem bardzo ciekawa, co też znajdzie się w kontynuacjach, dlatego będę wypatrywać zapowiedzi.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Joannate
Joannate
Przeczytane:2018-09-30, Ocena: 5, Przeczytałam,

„Naturalista” Andrew Mayne’a to książka szeroko reklamowana, więc podeszłam do niej nieco podejrzliwie, bo często bywa tak, że te najbardziej promowane lektury okazują się nijakie i banalne. W tym przypadku tak nie było, chociaż fabuła jest mocno naciągana…

            W dużym skrócie: profesor biologii Theo Clay dowiaduje się o śmierci swojej studentki – Juniper. Policja ustala, że dziewczynę zabił niedźwiedź, jednak doktorowi takie wyjaśnienie się nie podoba. Clay uważa, że za zabójstwem stoi człowiek – oraz że nie jest to jego pierwsza zbrodnia. Ani też – ostatnia… Jest dociekliwy, sam bada próbki – i dostrzega pewien schemat tam, gdzie cała policja stanowa widzi przypadek… Jednak nikt nie chce go słuchać, a nawet staje się w okolicy osobą niemile widzianą, zwłaszcza przez stróżów prawa – zatem postanawia sam wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczyna prowadzić śledztwo, w wyniku którego opracowuje – przy użyciu programów komputerowych – plan działania zabójcy, typuje miejsca, w których mogą być zwłoki jego innych ofiar – i rzeczywiście trafia na ciała osób uznanych za zaginione… Prowadząc śledztwo zwraca jednak na siebie uwagę kogoś, komu niebezpiecznie jest się narażać…

            Fabuła jest – jak wspomniałam – trochę naciągana – bo zawsze denerwuje mnie, kiedy policja przedstawiana jest jak ślepa i głucha na fakty. Jednak książka mimo to mi się podobała – a najważniejszym powodem jest postać głównego bohatera. Profesor Clay to postać, jaką trudno byłoby znaleźć w jakiejkolwiek innej książce. Logika jego postepowania jest porażająca, czasem człowiek miła ochotę krzyknąć: „Jezu, nie rób tego!!” – a on nie przyjmuje się żadnymi skrupułami, nie dba o względy bezpieczeństwa, tylko robi to, co uważa, że zrobione być powinno. W efekcie – ciągle chodzi pobity oraz naraża się na podejrzenia ze strony policji – ale mimo wszystko nie poddaje się i uparcie dąży do celu. Odnalezienie zabójcy i odszukanie ciał jego ofiar staje się jego obsesją i nic nie jest w stanie go powstrzymać przed prowadzeniem śledztwa. No – prawie nic… W każdym razie nasz bohater nie waha się zanurzyć w gorącym źródle pełnym siarki, kopać na pustkowiu w poszukiwaniu grobu, odwiedzać szemrane miejsca i zakamarki, żeby tylko porozmawiać z kimś, kto może coś wiedzieć. Ta nieustępliwość jest godna podziwu, choć profesor postępuje zarazem tak lekkomyślnie – że czytelnik może tylko z niedowierzaniem kręcić głową. Działa na granicy szaleństwa – i chyba w tym jego siła…

            Drugim atutem tej powieści jest klimat. Andrew Mayne potrafi wspaniale oddać nastrój sennych miasteczek, gdzie diabeł mówi dobranoc, buduje napięcie, stwarza atmosferę grozy, a jego opisy lasu i poczucia zagrożenia są tak plastyczne, że można dostać gęsiej skórki… Zwłaszcza jeśli czyta się wieczorem 😊

            Trochę mnie nudziły naukowe opisy i rozważania – zwłaszcza te dotyczące programów informatycznych i wyodrębniania DNA, są jednak dość potrzebne dla uwiarygodnienia postaci i wyjaśnienia dlaczego Clay dostrzega więcej niż inni…

            Myślę, że „Naturalista” spodoba się miłośnikom thrillerów, powieści z dreszczykiem, zagadek kryminalnych i tajemnic naukowych i biologicznych. A także wszystkim, którzy lubią, jak w powieści dużo się dzieje.

            Podsumowując: „Naturalista” Andrew Mayne’a to ciekawa, wciągająca książka, która wielokrotnie potrafi zaskoczyć czytelnika. Trzyma w napięciu do ostatniej strony.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:,

Naturalista to książka, na którą miałam ochotę z jednego głównego powodu – co nieco przypominała mi w zarysie fabuły Relikt autorstwa mojego ulubionego duetu pisarskiego, Douglasa Prestona i Lincolna Childa. Połączenie nauki i dochodzenia w sprawie morderstwa brzmi niezwykle obiecująco, a ja uwielbiam obserwować naukowców w akcji! Dodatkowo nie mogłam nie ulec tej ciekawości, która kazała mi się zastanawiać nad tym, co morduje ludzi. I wierzcie mi, już sam prolog sprawił, że poczułam się mocno zafascynowana tą tajemnicą.

Głównym bohaterem jest profesor bioinformatyki Theo Cray, który staje się jednym z podejrzanych, gdy policja odnajduje zwłoki jego dawnej studentki. Dziewczyna z ogromną pasją studiowała jego prace i zginęła w trakcie prowadzonych przez siebie badań. Choć Theo nie utrzymywał z nią bliższych kontaktów, to mimo wszystko postanawia się dowiedzieć, jak zginęła młoda dziewczyna. Choć wydawałoby się, że policja zamknęła śledztwo i ustaliła, że Juniper została zaatakowana przez niedźwiedzia. Profesor Cray jednak nie jest do końca przekonany do tej wersji wydarzeń i rozpoczyna własne śledztwo, które doprowadza go do kolejnych i kolejnych zwłok, a co gorsza, naraża na złość ze strony policji i wystawia na niebezpieczeństwo mordercy – kto wie, co czai się w okolicznych lasach…

Naturalistę czyta się naprawdę przyjemnie, na co w dużej mierze wpływ ma lekkie pióro autora oraz krótkie, aczkolwiek treściwe rozdziały. Andrew Mayne wie, co zrobić, aby nieco namieszać czytelnikowi w głowie, a co więcej, zainteresować go rozwojem wydarzeń. Nie brakuje tutaj dobrego stopniowania napięcia, a tempo akcji jest naprawdę w porządku – momentami serce podchodzi nam do gardła i to z różnych powodów. Chwilami są tutaj sceny wycięte jakby z dreszczowca – dziwne bagna, zwłoki i poczucie, że ktoś cię obserwuje… I zaufajcie mi, jest to opisane w taki sposób, że tego typu wrażenia udzielają się również czytelnikowi. U boku Craya próbuje on rozwikłać tajemniczą zagadkę ogromnej liczby morderstw, a zabójca już czyha na kolejną ofiarę.

Przyznaję, że cały ten urok lasów (choć autor zabierał nas tam głównie po to, żeby odnaleźć kolejne zwłoki), jezior oraz urokliwych małych miasteczek była urzekająca. To naprawdę dobry wybór na opisanie brutalnej historii o szalonym mordercy, którego tożsamości nie znamy. Nie mamy pewności, czy jest człowiek, czy może dziwnym tworem zamieszkującym lasy. I choć do pewnego momentu czułam się tym naprawdę zafascynowana, to gdy w końcu poczułam pewność, z czym mamy do czynienia, poczułam lekkie rozczarowanie. Liczyłam na coś bardziej oryginalnego, coś niepowtarzalnego albo chociaż mniej schematycznego, aczkolwiek i tak w ogólnym rozrachunku książka wypada dobrze.

Spodobała mi się kreacja profesora Claya, choć trzeba przyznać, że jest to ten typ, który ma dar do pakowania się w kłopoty. Co więcej, robi to z czystą premedytacją, ale tak czy siak dąży do wyznaczonego sobie celu. Chce odnaleźć mordercę, bo widzi, że policja całkowicie lekceważy to, co się dzieje. Pozostali bohaterowie są tacy bardzo typowi w całej historii, aczkolwiek dobrze odgrywają swoje role. Powieść ta w dużej mierze wygrywa klimatem i świetnym stylem Mayne’a, ale nie mogę napisać złego słowa o fabule – jest przemyślana, logiczna i wciągająca, aczkolwiek muszę przyznać, że nieco powtarzalna. Mimo tego z lektury tej historii można czerpać sporą przyjemność.

Naturalista to dobra pozycja, której warto dać szansę. Idealna dla fanów thrillerów, w których pojawia się lekki element nauki, a także mroczna tajemnica związana z popełnianymi morderstwami. Poczynania głównego bohatera śledzi się z przyjemnością, a dodatkowo jest to jedna z tych książek, przy których nie patrzy się na upływ czasu. Myślę, że mogę ją spokojnie polecić fanom Aloysiusa Pendergasta, choć Theo Cray musi się jeszcze sporo napracować, żeby go dogonić. To taka lżejsza wersja duetu Preston & Child, która z pewnością znajdzie swoich zwolenników. Dla klimatu warto!

www.bookeaterreality.blogspot.com

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2018-09-27, Ocena: 3, Przeczytałam,

"Człowiek przestaje być ofiarą, kiedy zaczyna myśleć jak zabójca."

Niewątpliwie coś w thrillerze jest, czyta się go szybko, momentami potrafi wciągnąć, jednak nie należy do złożonych czy wielowątkowych. Nieskomplikowana struktura scenariusza zdarzeń również może wytworzyć frapujący klimat i podtrzymać uwagę czytelnika, a jednak liczyłam na większy poziom napięcia i podekscytowania. W wielu chwilach rozczarowałam się przebiegiem incydentów, nie miały one logicznych podstaw, brzmiały naiwnie i nieprawdopodobnie. W pewnym stopniu rekompensował to intrygujący portret głównego bohatera. Odpowiadał mi za to styl narracji, żonglowanie niedopowiedzeniami, sprytne wykorzystanie elementów strachu do wytworzenia zagadkowej atmosfery, lecz i ona mogłaby być bardziej zagęszczona. Z jednej strony chętnie się jej ulegamy, z drugiej towarzyszy przeświadczenie, że to już gdzieś było, że nie jest to świeży pomysł na fabułę. To dopiero pierwszy tom, widać, że w piórze i wyobraźni autora drzemie potencjał, dlatego sięgnę po kontynuację serii, aby przekonać się, czy przyciągnie bardziej wytrawnego czytelnika.

Theo Cray, atut powieści, jest profesorem bioinformatyki, podąża tropem praw przyrody, często tych drastycznych i brutalnych, wykorzystuje zaawansowane modele komputerowe do odkrywania zawiłych zależności. Za sprawą splotu okoliczności uwikłany zostaje w morderstwo studentki. Wrodzona ciekawość, nieustępliwa dociekliwość, tajemnicza aura małego miasteczka, a także wyjątkowa niekompetentność policji skłaniają go do chwilowego porzucenia zawodowych planów i podjęcia próby rozwiązania zagadki morderstwa. Zmuszony jest nie tylko udowodnić własną niewinność, dotrzeć do prawdy, ale też zapobiec dalszym atakom ze strony szczególnie sprytnego i szalonego oprawcy. Teoretycznie Cray staje przed trudnym wyzwaniem, tym bardziej, że działa niejako w pojedynkę, a jego niekomunikatywna osobowość nie sprzyja nawiązywaniu kontaktów z ludźmi, a jednak zbyt wiele wydaje się iść mu na rękę. Nie przekonuje mnie to, że profesor tak gładko prześlizguje się po detektywistycznych szlakach montańskiej puszczy, błyskawicznie dociera w miejsca, gdzie inni latami nie potrafili trafić, przydałoby się dłuższe przeciąganie liny niepewności i niewytłumaczalności, ale może otrzymamy to w kolejnym tomie.

bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - Wiesia_Sz
Wiesia_Sz
Przeczytane:2019-11-02, Ocena: 5, Przeczytałam, Posiadam, przeczytane w 2019,

Książka przy której nie zauważa się upływu czasu.
Właściwie wszystko już zostało powiedziane przez recenzentów więc mogę tylko podpisać się pod pochlebnymi opiniami. Serdecznie polecam.

Link do opinii

Dobra ! Bardzo Dobra. Trzyma w napięciu do ostatniej strony. Czas sędzony z tą książka nie jest zmarnowany.

Link do opinii

Czytając tę książkę cały czas, zastanawiałam się skąd wzięły się tak dobre opinie na jej temat. Sam pomysł był świetny - morderca zabijający tak, by podejrzenia padały na dzikie zwierzęta i profesor bioinformatyki odkrywający jego sekret. Niestety naukowiec jest jedną z najgorzej wykreowanych postaci, z jakimi miałam do czynienia. Ma być człowiekiem, który interesuje się tylko badaniami, odludkiem, który jest niezręczny w kontaktach z ludźmi i nie potrafi okazywać uczuć. Szkoda tylko, że jest w tym kompletnie niewiarygodny, że wszystko musi nam wyjaśniać, zamiast pozwolić się poznać przez swoje czyny.
Dopiero ostatnie sto stron mogę uznać za interesujące, może dlatego, że do tego momentu zdążyłam już się przyzwyczaić do głównego bohatera. Akcja też staje się ciekawsza, bo w końcu znajdowane przez profesora trupy zaczynają mieć jakiekolwiek znaczenie dla fabuły.

Link do opinii

Długo polowałam na tę książkę, biorąc pod uwagę opinię czytelników blogspota, bookstagrama i booktuba wydawała się wciągająca, wstrząsająca i wprost wyśmienita - niestety dużo jej do tego brakowało.

Książka jest w porządku, czasem bardziej "meh" niż "ach!", taka którą się szybko czyta i równie szybko zapomina. Tłumaczenie bardzo przyjemne, lekkie, bez dialogów na siłę i sztucznie rozwleczonych opisów. Wstęp i rozwinięcie fabuły znacznie bardziej (i niepotrzebnie) rozciągnięte w stosunku do zakończenia, co sprawia wrażenie, że historia ciągnie się bardzo długo, a potem nagle urywa, pozostawiając niedosyt i niesmak. Dodatkowym minusem jest dość odrealnione zakończenie, którego spodziewałabym się raczej po kinie akcji niższych lotów.

Fajna historia na raz, w stylu pozostałych thrillerów wydawanych ostatnio przez W.A.B. np. "Znajdź mnie". Szkoda, bo marketing "Naturalista" miał wywalony w kosmos i teraz trochę mi smutno na to wspomnienie.

Link do opinii

W lesie giną kobiety. Organy ścigania przekonane są, że to niedźwiedź. Pewien naukowiec, profesor Cray ma całkiem odmienne zdanie. Ten inteligentny człowiek prowadzi śledztwo na własną rękę, pakując się tym samym w kłopoty. Zmuszony jest do podjęcia trudnych decyzji. Wciągająca opowieść,niesamowita atmosfera grozy. Momentami czułam się, jakbym sama podążała leśnymi ścieżkami, a na plecach czułabym obcy wzrok. Czekam na kolejny tom. Dodam, że mieszkam w środku lasu...

Link do opinii
Inne książki autora
Powiększenie
Andrew Mayne0
Okładka ksiązki - Powiększenie

Nowa powieść autora bestsellerowego "Naturalisty"! Aby schwytać drapieżnika, musisz myśleć tak jak on. A żeby to zrobić - musisz odnaleźć go w sobie...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy