NIE ODPYCHAJ MNIE

Wydawnictwo: Waneko
Data wydania: 2018-10-26
Kategoria: Komiksy
ISBN: 978-83-8096-407-5
Liczba stron: 0
Tłumaczenie: Joanna Szmytkowska

Ocena: 5 (2 głosów)

Nie widziałam nawet twarzy mojego małżonka…
16-letnia Koyuki zostaje wydana za mąż za ponad 20 lat starszego Shina, ukrywającego twarz pod maską lisa. Koyuki pragnie choć trochę zmniejszyć dystans między nimi, jednak czy to możliwe, by Shin skrywał jeszcze jeden sekret? Oto historia czystszych i bardziej niewinnych niż pierwsza miłość początków małżeńskiego pożycia dwójki niedoświadczonych niczym dzieci małżonków!

Kup książkę NIE ODPYCHAJ MNIE

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - NIE ODPYCHAJ MNIE

Jaka to była urocza historia! Płakałam i śmiałam się równo z bohaterką, która mimo młodego wieku była nad wyraz dojrzała i zaangażowana w swoje małżeńskie życie. Ale po kolei…

Młodziutka Koyuki została wydana za 20 lat starszego Shina. Jako w sumie dorosła babka (30 nadciąga nieubłaganie) jestem zupełną przeciwniczką aranżowanego małżeństwa. Mimo to nie jestem też odpowiednią osobą do negowania wieloletnich i wielopokoleniowych tradycji jakie panują w kraju, o którym pojęcia mam nie wiele. I gdyby na bok odsunąć wszelakie uprzedzenia to historia tej dwójki jest najbardziej uroczą, słodką (w ramach przyzwoitości) i „kochaną” opowieścią jaką było mi dane przeczytać w tym roku!

Przede wszystkim zupełnie czymś nie do ogarnięcia było dla mnie poczucie obowiązku przez dziewczynę. Wypełnianie zadań życia codziennego z tak niesamowitą dokładnością, byłoby problemem nawet dla mnie – gdzie ja mam ogrom czasu, który mogę wykorzystać naprawdę na wiele sposobów. I ta jej uroczość w tym, że potrzebuje trochę rozmowy, zwykłej czułości (zupełnie bez strefy seksualnej), nici porozumienia i poczucia dumy, że jest żoną człowieka, którego kocha.

Shin zaś, pomijając pracę związaną z nadnaturalnymi stworzeniami, wydaje mi się zbyt skryty jak na małżeństwo. Z drugiej strony jednak bardzo dobrze go rozumiem, że tak samo jak małżonka, w sprawach dotyczących serca i duszy – jest jeszcze raczkujący.

Kreska jest śliczna, historia wspaniała, obsypana emocjami – poczynając na uśmiechu, kończąc na łzach – wspaniała opowieść, której na pewno długo nie zapomnę!

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2018-12-31, Ocena: 4, Przeczytałem,

MAŁŻEŃSKIE PROBLEMY

Daisuke Hagiwara, ilustrator serii shoujo „Horimiya”, powraca z nową mangą. Tym razem nie jest to wielotomowy cykl, a zamknięta w jednym, niespełna stupięćdziesięciostronicowym tomiku opowieść. Jak się pewnie domyślacie jest to zarazem kolejne dzieło przeznaczone bardziej dla płci pięknej, niż brzydkiej, ale każdy kto lubi dobre, romantyczne opowieści, nie będzie zawiedziony, sięgając po „Nie odpychaj mnie”.

Shin ma prawie czterdzieści lat na karku, kiedy bierze ślub z szesnastoletnią Koyuki. Niedoświadczona dziewczyna nie potrafi odnaleźć się w nowym dla niej życiu, każdy czuły gest męża przyprawia ją o szybsze bicie serca i rumieniec na twarzy, chce być z nim coraz bliżej, ale nie potrafi przełamać dzielących ich konwenansów. Chciałaby być tak dojrzała w związku, jak on, ale nie ma nawet pojęcia, co w rzeczywistości siedzi w głowie jej męża. Ba, nie zna nawet jego twarzy, bo praca – zajmowanie się bytami paranormalnymi – wymaga od niego ciągłego noszenia maski, by nie został opętany.
Tymczasem Shin również nie potrafi odnaleźć się w obecnej sytuacji. Choć ma już swoje lata, wciąż jest prawiczkiem, z kobietami nie potrafi sobie radzić, a za Koyuki wyszedł dla dobra obu ich rodzin. Jakby tego było mało, teść zagroził mu śmiercią, jeśli tknie w wiadomy sposób małżonkę, zanim ta skończy dwadzieścia lat. Oboje żyją więc oddzieleni, jakby murem. Jednocześnie Shin odsłania przed małżonką ukryty, paranormalny świat., którego zwykli ludzie nie dostrzegają na co dzień. Pytanie jednak czy taki związek, jak ich, ma jakąkolwiek przyszłość? Czy między Shinem a Koyuki zrodzi się prawdziwa miłość? I czy ona w końcu ujrzy jego twarz?

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/12/nie-odpychaj-mnie-shizuku-totono.html

Link do opinii