Niedobry pasterz

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2018-05-09
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788379769407
Liczba stron: 580
Język oryginału: język polski

Ocena: 4.67 (9 głosów)

W podolsztyńskim lesie zostaje brutalnie zamordowana piętnastolatka. Ślady na ciele oraz ubraniach wskazują, że morderca był bezwzględny.

Kiedy w kilka dni po odnalezieniu zwłok okoliczny pijak przyznaje się do winy, sprawa wydaje się zamknięta. Do momentu, gdy na komisariat przychodzi ksiądz miejscowej parafii i oznajmia, że to on zabił dziewczynę.

Presja mediów i społeczeństwa, by znaleźć mordercę, jest na tyle duża, że policja zwraca się do psychologa Zygmunta Rozłuckiego, który podejmuje śledztwo dopiero wtedy, kiedy do Olsztyna przybywa jego dawna miłość – żądna władzy dziennikarka Janczewska.

 

Kup książkę Niedobry pasterz

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Niedobry pasterz

  Ostatnio czytałam artykuł, którego autor na postawie kilku przykładów udowodnił, że część morderstw kwalifikowanych jest jako samobójstwo. Często są to tak zwane "zbrodnie doskonałe", kiedy nie ma motywu, nie ma świadków a jest ciało. Ofiara zazwyczaj jest osobą samotną, bez rodziny, która mogłaby się o nią upomnieć. W takich przypadkach prokurator, pomimo oczywistych dowodów wskazujących na zabójstwo, stwierdza zgon samobójczy. Statystyki idą w górę podobnie jak liczba rozwiązanych i zamkniętych spraw. A co jeśli do morderstwa przyznaje się więcej niż jedna osoba? Tak było w przypadku "Niedobrego pasterza". Dwóch winnych a Zygmunt Rozłucki nadal szuka kogoś pasującego do profilu mordercy. Zapowiada się nieźle prawda? Wszak od przybytku głowa nie boli.


W podolsztyńskim lesie w brutalny sposób zamordowana zostaje piętnastoletnia dziewczyna. Po kilku dniach policja aresztuje lokalnego pijaka, który przyznaje się do winy. Sprawa wydaje się być zamknięta dopóki na komisariat nie przychodzi ksiądz z okolicznej parafii. Informuje policjantów, że to nikt inny, tylko on zabił dziewczynę. Do śledztwa włącza się przybyły z Warszawy psycholog Zygmunt Rozłucki, który uważa że prawdziwy morderca nadal ukrywa się na wolności. 



Przyzwyczajona do książek, w których pierwsze skrzypce pełnią komisarze czy detektywi, podczas czytania "Niedobrego pasterza" poczułam powiew świeżości. Co prawda wykorzystanie psychologa w roli głównego bohatera nie jest niczym nowym, jednak nadal jest dość rzadkie. A jeśli do duetu dokooptujemy mu ambitną dziennikarkę to zapowiada się ciekawie i oryginalnie. Takie polskie "Millenium" Stiega Larssona choć fabuła jest dużo mnie rozbuchana. Muszę przyznać, że troszkę żałuję, że nie przeczytałam tomu pierwszego cyklu o Zygmuncie Rozłuckim. Kolejny raz plułam sobie w brodę, choć już dawno sobie przyrzekłam, że serie będę zaczynać od początku. Teraz w mojej głowie jest sporo luk, które może załatać nadrobienie zaległości lub moja własna wyobraźnia. Co prawda nadal nie przeszkadza to w śledzeniu fabuły jednak wnikliwy czytelnik może poczuć pewien dyskomfort. Więc kochani, sięgnijcie po tom pierwszy, jeśli jest choć w połowie tak dobry jak ten, to warto przeczytać. Przemysław Borkowski zdecydowanie umie pisać i posiada coś o czym marzy wielu pisarzy, nawet tych bardziej doświadczonych. Potrafi połączyć wielowątkową fabułę z warstwą obyczajową w taki sposób, że zachowany zostaje odpowiedni balans. Część krytyków będzie narzekać, że w książce jest za mało akcji. Ja uważam, że sięgając po rasowy kryminał nie powinniśmy się nastawiać na mnogość zwrotów akcji i nagłe skoki adrenaliny. Jeśli właśnie tego poszukujemy to polecam włączyć telewizor i poszukać filmu akcji, których jest masa. Inni krytycy doszukają się braku krwistych zbrodni lub zbyt małej ilości momentów wywołujących dreszcze na karku. Ci powinni sięgnąć po typowe thrillery. "Niedobry pasterz" to kryminał i moim zdaniem jest idealnym przedstawicielem swojego gatunku. Mamy tutaj morderstwo, policyjne śledztwo, wątki psychologiczne oraz rozterki głównych bohaterów, związaneh z ich przeszłością. Znajdzie się również wątek romantyczny oraz poruszone zostaną kontrowersyjne w dzisiejszych czasach tematy, chociażby sex z nieletnimi. 


Ciekawą, choć nieco żałosną i kontrowersyjną postacią, jest nasz główny bohater Zygmunt Rozłucki.  Jest to człowiek z "przeszłością", który ciągle walczy z zamieszkującymi jego głowę demonami. Krąży opinia, że właśnie psychologowie najczęściej zapadają na różnego rodzaju choroby umysłowe. Nasz bohater jest doskonałym przykładem na poparcie tej tezy. Jest alkoholikiem. Nie pijakiem, nie degustatorem, nie kimś kto lubi okazyjnie się napić. Jest to typowy przykład choroby alkoholowej, która nieleczona w gwałtowny sposób się rozwija, mając wpływ na każdy aspekt życia dotkniętej nią osoby. Alkoholikowi jest obojętne co pije i gdzie pije. Ważne by szło w głowę a w rezultacie i w nogi. Najczęściej zaczyna się niewinnie od "jednego" piwka do obiadu. Potem przychodzi czas na inne, mocniejsze trunki. Ci wybrani, których na to stać mogą raczyć się alkoholami z górnej półki jednak prawda jest jedna : nie ważne czy pijesz denaturat czy cognac, choroba jest ta sama i zazwyczaj ma tragiczny finał. Nasz bohater jest na równi pochyłej i choć jego umysł jeszcze w miarę dobrze funkcjonuje to widać po nim zgubne skutki alkoholu. Lubi pić, lubi o tym opowiadać. "Niedobry pasterz" to poniekąd wariacja na temat picia i następującego po nim kaca. Sporo można się nauczyć. Skojarzyło mi się to z rewelacyjną książką Krzysztofa Vargi "Masakra", w której opisany jest jeden dzień z życia artysty, który stacza się na dno. 


Kiedy ofiarą zbrodni pada dziecko lub nastolatek reagujemy zupełnie inaczej niż w przypadku osoby dorosłej. Pojawiają się pytania : dlaczego Bóg na to pozwala? Co komu zawiniło dziecko? Czemu świat jest taki niesprawiedliwy? Nasz umysł wchodzi na wyższe obroty i czytamy z zainteresowaniem chcąc jak najszybciej rozwiązać zagadkę. A jeszcze jeśli zbrodnia jest wyjątkowo brutalna, to do naszej wzmożonej ciekawości dochodzi gniew i złość. Książka Borkowskiego ma prawie 500 stron więc możemy się domyślać, że śledztwo będzie długie, żmudne i skomplikowane. Szczególnie jeśli mamy do czynienia z dużą liczbą podejrzanych. Przyznam szczerze, że aż do samego końca nie udało mi się samodzielnie rozwiązać zagadki, choć cały czas byłam skupiona a szare komórki analizowały na bieżąco fabułę, tak zakończenie pozostało dla mnie niemałym zaskoczeniem. 


Przemysław Borkowski, dziennikarz i polonista, ma na swoim koncie już kilka udanych powieści. "Niedobry pasterz" z pewnością znajdzie się w czołówce. Poprawnie napisana, obszerna, z ciekawą i zaskakującą fabułą powieść zadowoli nawet wybrednych czytelników. Plusem są nieszablonowe, choć momentami irytujące (stosunek Rozłuckiego do kobiet) postaci, które warto poznać. Pod koniec książki autor zostawił nam widoczne przesłanki do tego by czekać na kolejny tom. I tak właśnie zrobię, a póki co to pora rozejrzeć się za poprzednim. Polecam. I pamiętajcie : zacznijcie od samego początku. 

Link do opinii

"Zbrodnia często bierze się z nieszczęścia, choć to jej przecież nie usprawiedliwia."

Ktoś odkrywa ciało młodej piętnastolatki w podolsztyńskim lesie. Ślady na ciele wskazują na to, że doszło do brutalnego morderstwa. Wszystkie tropy prowadzą do miejscowego pijaka, jednak to ksiądz przyznaje się do winy. Kto zabił?


Psycholog Zygmunt Rozłucki wraz z dziennikarką Karoliną Janczewską i policją muszą szybko znaleźć mordercę, zanim znowu zaatakuje...

Muszę przyznać, że polskie kryminały mają coś w sobie, co sprawia, że pochłania się je niezwykle szybko, a "Niedobry pasterz" tylko potwierdza! Nie mogłam się oderwać! Wartka akcja i świetna intryga,a to wszystko okraszone humorem. Czego chcieć więcej? :D Genialna kreacja Zygmunta Rozłuckiego walczącego z przeciwnościami losu i nieszczęśliwą miłością, polubiłam go i mam nadzieję, że jego los odmieni się na lepsze. Po mimo tego, że jest to kryminał znajdziemy tutaj wiele "psychologicznych

smaczków", które pokazuję jak dobrym psychologiem jest główny bohater.
Choć to drugi tom, to na pewno sięgnę po pierwszy, aby nadrobić historię Rozłuckiego, no i oczywiście czekam na kolejne! 

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

Link do opinii
Avatar użytkownika - lady_foe
lady_foe
Przeczytane:2019-09-21, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2019,

Niestety, to głównie pijackie przygody psychologa. 

Link do opinii

Niestety ale książki pana Borkowskiego nie przypadły mi do gustu. Dla mnie to nie kryminał ale studium alkoholizmu, jego powodów, rozwoju i skutków. A wszystko to na przykładzie psychologa współpracującego z policją. Nawet fakt, że mimo zamroczonego umysłu rozwiązuje on zagadki nie czyni tej książki lepszej. Na uwagę zasługuje jednakże nieszablonowe zakończenie. Ale każdy z nas ma swój własny gust i nie musicie podzielać mojej opinii.

Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2018-07-28, Ocena: 4, Przeczytałam, Książki XXI wieku, 52 książki 2018,

Nie wiem dlaczego, ale pierwsza część bardziej mnie wciągnęła. Może dlatego, że czytana była na urlopie...

Jest zagadka, morderstwo, kilku podejrzanych, jest i psycholog-alkoholik i morze alkoholu (ciut za dużo jak dla mnie). Zaskakujące zakończenie zdecydowanie na plus.

Link do opinii

http://www.bookparadise.pl/2018/05/niedobry-pasterz-przemysaw-borkowski_22.html?m=1

Link do opinii

"Niedobry pasterz" to kontynuacja serii z Zygmuntem Rozłuckim w roli głównej. Wydarzenia tu opisane są bezpośrednią kontynuacją tego, co miało miejsce w "Zakładniku" - psycholog wynajmuje dom w małej, podolsztyńskiej miejscowości - ten sam w którym zdał sobie sprawę jak kruche jest ludzkie życie i poczuł się bardzo blisko śmierci, a jednocześnie odczuwał najgłębszą więź z Karoliną Janczewską - do której uczucie wciąż tli się w jego sercu. Mury budynku wciąż noszą na sobie ślady niedawnych wydarzeń - plama krwi na ścianie, którą ktoś nieudolnie próbował zamalować wciąż przebija przez cienką warstwę farby przywołując wciąż żywe demony przeszłości. Nawet jezioro przed domem nie przynosi upragnionego spokoju - chociaż i nie taki był zamysł Rozłuckiego - nie szukał wyciszenia, lecz po omacku błądził w poszukiwaniu tej kruchej, cienkiej nici zażyłości, która zmizerniała jeszcze bardziej po wyjeździe Karoliny do Warszawy.

 

 

Wkrótce po przyjeździe dowiaduje się, że w lesie znaleziono zwłoki piętnastolatki. Ślady na ciele wskazują na brutalność oprawcy i częściowo sugerują motywy seksualne. Po niedługim czasie do winy przyznaje się miejscowy pijak, który jednak zamroczony alkoholem nie pamięta dokładnie co się wydarzyło tego dnia. Sprawa wydaje się być zakończona, jednak niedługo po tym na komisariacie pojawia się nowy proboszcz parafii, twierdząc, że to on jest mordercą.

 

 

Komisarz Rafał Sądecki, który już niegdyś współpracował z Zygmuntem, zwraca się do niego o pomoc. O sprawie poinformowana zostaje także Karolina Janczewska - dziennikarka i jednocześnie była partnerka obu mężczyzn. Połączonymi siłami próbują odnaleźć zabójcę, jednak ich wspólna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć i wciąż komplikuje ich relacje, jednocześnie mając pewien wpływ na śledztwo. W pewnym momencie Zygmunt angażuje się w sprawy zbyt mocno i dochodzi do tragedii...

 

 

Większość z Was na pewno kojarzy autora książki jako jednego z członków Kabaretu Moralnego Niepokoju - warto jednak wspomnieć, że Pan Przemysław jest artystą wszechstronnie uzdolnionym - pisarzem, poetą, aktorem.

 

Pierwszym tomem cyklu z psychologiem Zygmuntem Rozłuckim jest "Zakładnik", wydany w ubiegłym roku przez wydawnictwo Czwarta Strona. Bez bicia przyznaję, że nie czytałam tej książki - jednak już teraz wiem, że na pewno po nią sięgnę. Brak znajomości wcześniejszych poczynań dzielnego psychologa z problemami nie jest niezbędny przy lekturze Niedobrego pasterza, jednak serdecznie zachęcam Was do zerknięcia również na tamtą pozycję.

 

"Niedobry pasterz" to pozycja przede wszystkim dla czytelników lubiących książki z dreszczykiem emocji, dla fanów kryminałów, sensacji, ale i zwolenników thrillerów psychologicznych - bo wielokrotnie zagłębiamy się tutaj w nieprzeniknione meandry ludzkiej osobowości.

 

Rozwiązanie zagadki jest bardzo dużym zaskoczeniem, co odnotowuję jako wielki plus. Książkę czyta się bardzo szybko, chcąc jak najprędzej poznać mordercę i przede wszystkim dowiedzieć się najważniejszego: dlaczego?

 

Książka Pana Przemysława i jej charyzmatyczny - chociaż dość trudny główny bohater pozostaną mi w pamięci na bardzo długo. Szczerze polecam tę lekturę, bo w co jak co, ale w kryminały to polscy autorzy umieją doskonale! :)

Link do opinii
Inne książki autora
Gra w pochowanego
Przemysław Borkowski0
Okładka ksiązki - Gra w pochowanego

Źle się dzieje w Eurocity. Są mordercy, nie ma trupów. Ciała znikają z miejsca zbrodni. Desubstancjacja corpus delicti… Nazwanie rzeczy po łacinie...

Hotel Zaświat
Przemysław Borkowski0
Okładka ksiązki - Hotel Zaświat

Hotel Zaświat już przyjmuje! Krzysztof wraca po latach do rodzinnej miejscowości, by sprzedać dom, w którym się wychował. Tak sielska dawniej kraina...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Okna z widokiem na Weronę
Hanna Kowalewska
Okna z widokiem na Weronę
Ktosiek 2.0
Beata Piliszek-Słowińska
Ktosiek 2.0
Brytyjska monarchia od kuchni
Adrian Tinniswood
Brytyjska monarchia od kuchni
Grypa. Sto lat walki
Jeremy Brown
Grypa. Sto lat walki
Relikwiarz
Elżbieta Bielawska
Relikwiarz
Strasznie fajna wichura
Katarzyna Sobczak
Strasznie fajna wichura
Kochankowie miasta
Anna Stryjewska;
Kochankowie miasta
Pokaż wszystkie recenzje