Obserwatorka

Wydawnictwo: Kobiece
Data wydania: 2020-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788366520752
Liczba stron: 392
Język oryginału: polski

Ocena: 4.13 (8 głosów)

Nowa powieść domestic-noir autorki bestsellerowej "Stażystki"

Lepiej zasłaniaj okna po zmroku. Nawet jeśli nie masz nic do ukrycia.

Iza i Arek kiedyś byli przyjaciółmi. Wychowali się na tym samym oławskim osiedlu. Ona w ubóstwie, ON w pięknym domu z dużymi oknami. Zawsze ją fascynował, ale miała wrażenie, że są z innych światów, które do siebie nie pasują.

Po latach spotykają się na izbie przyjęć szpitala w Oławie. Doktor Arkadiusz Milski z trudem rozpoznaje w pobitej dziewczynie dawną znajomą. Ich relacja odżywa i budzi namiętne uczucia. Arek czuje, że to właśnie z Izą może ułożyć sobie życie po tragicznej śmierci swojej partnerki.

Ktoś chce pokrzyżować ich plany. Iza dostaje na Facebooku dziwne wiadomości. Pod drzwiami znajduje róże. Czuje, że jest obserwowana, i zaczyna mieć pewność, że śmierć byłej dziewczyny Arka wcale nie była nieszczęśliwym wypadkiem. Czy jej też grozi niebezpieczeństwo?

Tagi:

Kup książkę Obserwatorka

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Obserwatorka Alicji Sinickiej to bardzo wiarygodne osadzenie elementów typowych dla gatunku domestic noir w polskich realiach. To powieść, którą czyta się z przyjemnością, ale i z rosnącym niepokojem. Oto bohaterowie książki, Iza i Arek. Młodzi ludzie, którzy wychowywali się na jednym osiedlu i przyjaźnili w dzieciństwie, choć on pochodził z bardzo zamożnego domu, ona zaś – z rodziny patologicznej. Iza zauroczona była Arkiem, ale obawiała się, że zbyt wiele ich dzieli, by taki związek mógł się udać. Teraz, już dorośli, spotykają się w szpitalu. Iza została brutalnie pobita, Arek jest lekarzem i udziela jej pomocy. Młodzieńcze uczucie rozkwita i rozwija się z nową siłą, ktoś jednak próbuje stanąć mu na przeszkodzie. Początkowo Iza otrzymuje na Facebooku niepokojące wiadomości. Później stalker pojawia się też pod jej drzwiami, podrzucając róże – podobne do tych, które w dzień śmierci znalazła była dziewczyna Arka. Czy rzeczywiście był to nieszczęśliwy wypadek? Czy Izie uda się ujść niebezpieczeństwu? Lepiej zasłaniaj okna po zmroku. Nawet, jeśli wydaje ci się, że nie masz nic do ukrycia Dużą zaletą powieści Alicji Sinickiej jest jej wiarygodność, wynikająca ze stosunkowo prostej, choć przemyślanej konstrukcji i z osadzenia akcji w polskich realiach. Sinicka nie tworzy klisz zagranicznych fabuł, co często zdarza się innym autorom, gdy próbują swoich ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Obserwatorka

Avatar użytkownika - lourdes
lourdes
Przeczytane:2020-08-27, Ocena: 2, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2020,

"Ciemne zaułki, ulice, okna - nic z tych rzeczy"

Alicja Sinicka przedstawia historię pewnej Izy, przeciętnej dziewczyny oraz mieszkańców jej osiedla. Mieszka w Oławie. Od zawsze tu mieszkała. Teraz jej sytuacja życiowa nie różni się wiele od tej sprzed wielu lat. Spotyka jednak kogoś, kto ją łączy z minionym czasem.

Za linijek kilka możliwe spojlery, więc w tym miejscu stawiam ostrzeżenie o fabule i przy okazji ostrzeżenie, że nie nie ma co się rzucać na pozorny hit roku 2020.

Spodziewałam się tajemnicy, może niepewności, a tymczasem wszystko zaczęło iść w niedobrą stronę. Zaczęło się faktycznie dobrze. Pierwsze rozdziały zdawkowe w szczegółach i nieco posępne, mroczne zachęcająco otworzyły tę historię. Szybko jednak okazało się, w jakim kierunku ona podąża. Romans! O zgrozo, nie tego się spodziewałam. To najgorsza możliwa droga, na jaką można było zaprosić czytelnika. Człowiek po tytule spodziewa się thrillera, dreszczyku, a otrzymuje melodramat psychologiczny.

Bohaterka powieści jest beznadziejna. Nie dość, że mówi dosłownie krok po kroku, co robi i co myśli (aż takie szczegóły czasem warto odpuścić, bo są nudne i nic nie wnoszą), to cała ta intryga, której jest świadkiem i bohaterem, nie trzyma się kupy. Nie, nie jest ani frapująca, ani przerażająca, ani niesamowita. Praktycznie nic się nie dzieje. Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież ta gra, którą ktoś jej narzuca, rozwija się, ale co z tego, skoro rozwój wydarzeń nie niesie ze sobą żadnych emocji, nie wzbudza ciekawości odnośnie tego, jak się sprawa rozwiąże.

Gdyby tak ująć w palcach środkowe kartki książki, tak na dwa centymetry, to są to najgorsze dwa centymetry papieru, jakie przyszło mi czytać w ostatnim czasie. Truistyczny motyw złej teściowej nie pomaga. Dziwne zainteresowania jej chłopaka też nie są normalne. Właśnie, jej chłopaka. Był nim kiedyś, coś się skończyło, teraz znów są razem. Ona bidulka z biednej rodziny, w której występują problemy, a on lekarz. Nagle znów się nią interesuję? Wątpliwe.

Przez cały czas ktoś na nią zerka, ktoś ją OBSERWUJE... Naprawdę? Że niby kto? Podejrzanych jest wiele, ale chyba wielu, którzy mieli okazję zasiąść do lektury, szybko się domyślili, jak to się skończy, więc i zakończenie nie oferuje fajerwerków.

Niewiarygodnych wątków jest więcej. Ten z matką i ich uzgodnieniami. Kobieta z takim problemem raczej nie podołałaby wywiązaniu się z planu, jaki usnuła córka. Ta Iza ma nie po kolei w głowie, skoro tak się zachowuje i takie beznadziejne plany snuje. Zastanawiam się jeszcze co to za dziwna akcja ze Szwecją? Po co coś takiego znalazło się w tej książce, skoro miało postać jedynie wzmianki, jakiegoś wyjścia awaryjnego, aby fabuła jakoś mogła się toczyć. Trzeba było go gdzieś wysłać, a co, niech jedzie do Szwecji. To nic, że czytelnik nie ma pojęcia, dlaczego tam. Szwecja brzmi interesująco, jest blisko, więc gdy Arek będzie potrzebny, to się go szybciutko sprowadzi do Oławy.

Współczesna historia oczywiście nie mogłaby się obyć bez wyznaczników naszych czasów. Często wydarzenia miały miejsce w kuchni. Niby zwykłe miejsce, ale gdy przypomnę sobie wszystkie wypowiedzi bohaterki, w których zawarła słowo „wyspa”, ogarnia mnie bezwład. Częstokroć miałam wrażenie, że znalazłam się w jakimś, jeśli nie egzotycznym kraju, to na pewno na «część lądu otoczonej ze wszystkich stron wodą» i chwilami miałam chotę, aby dopłynął do brzegu rekin i zakończył tę parodię.

Nie mam zarzutów o styl pisarski autorki, ale wyłącznie o treść książki, bo to ona ma często największe znaczenie. Gdyby fabuła była świetna, a styl skrywał niedostatki, można by przymknąć na nie oko. Tutaj jest wręcz na odwrót; pióro jest lekkie, swobodne, ale zawartość pozostawia wiele do życzenia. Nie polecam. Nie warto marnować czasu na Obserwatorkę. Nie bałam się czytając i nie będę bała się paradować po domu przy niezaciągniętych zasłonach (takie skojarzenia często w kontekście tego tytułu się pojawiały, stąd to moje nawiązanie).

Link do opinii

„Obserwatorka" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Wiem, że wielu czytelników chwali sobie twórczość tej autorki. Dlatego po cichu liczyłam na porządny thriller psychologiczny. Czy taki dostałam?
Pomysł na fabułę był bardzo fajny. Trochę prześladowania, obsesji, przemocy domowej i uzależnień zostało połączone w ciekawą historię. Niestety praktycznie wszyscy bohaterowie tej książki mnie drażnili. Główna bohaterka Iza, której zachowanie było dla mnie często niezrozumiałe, jak i Arek, który miał nietypowe upodobania, tworzyli nieszablonową parę. Podobało mi się pokazanie zagubienia i niskiej samooceny Izy, która pochodziła z patologicznej i biednej rodziny, z której za wszelką cenę chciała się wyrwać. Z kolei Arek wywodził się z bogatej, dobrej rodziny, był cenionym lekarzem. Ich znajomość rozpoczęła się już w szkole, jednak przez pewne sytuacje, Arek zerwał kontakt z Izą. Teraz po kilku latach i wielu różnych, niekoniecznie dobrych przeżyciach, zaczynają znowu się spotykać. Jednak to, że Arek postanowił związać się z Izą, komuś bardzo nie odpowiada. Iza otrzymuje zagadkowe wiadomości, ktoś podrzuca jej róże i obserwuje ją i Arka w intymnych sytuacjach. Kobieta czuje się coraz bardziej przerażona, tym bardziej, że poprzednia partnerka Arka zginęła podczas rzekomo nieszczęśliwego upadku ze schodów. Iza zaczyna obawiać się o swoje życie.

Cała historia okazała się być udaną historią z intrygującą fabułą, jednak nie do końca podpasował mi styl autorki. Poza tym mam problem z denerwującymi bohaterami, którzy trochę psuli mi odbiór całej opowieści. Na szczęście samo zakończenie książki, które naprawdę było zaskakujące, wynagrodziło mi to, co mi się w niej nie spodobało. Momentami odczuwałam lekki niepokój i dreszczyk emocji, co jest dużym plusem. Ciekawymi motywami były obsesja Izy dotyczącą Arka oraz jego osobliwe skłonności. Autorka pokazała, że ludzie obsesyjnie w kimś zakochani, są skłonni do wielu poświęceń i do zrobienia złych rzeczy. Całość czytało mi się bardzo szybko, co świadczy o tym, że była wciągająca.

Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Link do opinii

Obserwatorka to kolejne spotkanie z Alicją Sinicką. Za sobą mam już całą serię „Oczy wilka” a także „Stażystkę”. Styl pisania autorki bardzo mi odpowiada.  Jej książki bardzo przyjemnie się czyta, nawet jeśli jest to thriller psychologiczny to z łatwością można wczuć się w książkę i w bohaterów.

 

Obserwatorka jak dla mnie miała lepsza zakończenie (na pewno bardziej wiarygodne niż w Stażystce), sama fabuła przerodziła się w romans. Thriller z romansem i chorobą psychiczną w tle? Dla mnie jest było to ciekawe połączenie.

Bohaterami te książki jest Iza i Arek. Iza to dziewczyna pochodząca z patologicznej rodziny (czy dzieciństwo może mieć wpływ na dorosłość? Alicja Sinicka pokazuje nam, że tak! ) Pewnego dnia pobita Iza trafia do szpitalu, tam dyżuruje jej dawna miłość – Arek.

Czy stara miłość nie rdzewieje?

Od kiedy jednak Iza zaczyna spotykać się z Arkiem, zaczynają dziać się różne rzeczy. Dziewczyna dostaje róże, takie same dostawała też była dziewczyna Arka – która już nie żyje. Jego była podobno zginęła w nieszczęśliwym wypadku (spadła ze schodów)…

Iza zaczyna bać się o swoje życie..

Kto w książce jest obserwatorem/ obserwatorką ?

Czy poprzednia dziewczyna Arka rzeczywiście zmarła przez nieszczęśliwy wypadek?
Czy miłość Arka i Izy będzie na wieki?

Czy mama Izy i mama Arka będą miały jakiś wpływ na życie tej pary?

Tego dowiedzie się z książki.

Jedno jest pewnie – w tej książce będzie nie tylko jedna śmierć…

 

Książka mi się podobała, jednak czy polubiłam bohaterów? Niekoniecznie. Postać Izy momentami mnie denerwowała. Serio? Księgowa we Wrocławiu i nie może wyprowadzić się z rodzinnych slumsów? Pod koniec książki już wiem, że nie mogła. W Oławie jest przecież Arek a jej sytuacja jej idealna do wywoływania smutnych i współczujących emocji. Sam Arek to bogaty lekarz, który także ma swoją skazę.

W książce podobało mi się również to, że pojawiają się postacie ze „Stażystki” Dla mnie jest to duży plus!.


W tej książce poruszono wiele problemów, które istnieją w dzisiejszych czasach. Patologia, a z nią związana przemoc psychiczna i fizyczna męża/ojca, alkoholizm, bieda, toksyczne relacje a także chora wręcz obsesyjna miłość. To wszystko dzieje się na świecie a autorka świetnie pokazała to w „Obserwatorce”.

Link do opinii

Jest napięcie, mroczna tajemnica, nierozwikłane samobójstwo/morderstwo, a w tym wszystkim tkwi Iza - pochodząca z ubogiej, patologicznej rodziny dziewczyna marząca skrycie o swoim koledze z dzieciństwa. Autorka miała ciekawy pomysł, zgrabnie ubrała go w słowa, przyprawiła nutką strachu i tak powstała "Obserwatorka".

Link do opinii

Iza jest dziewczyną z patologicznej rodziny, Arek pochodzi z bogatego domu, jest lekarzem, ma swoją willę. Tych dwoje kiedyś łączyło uczucie, ale ich drogi się rozeszły. Po latach Iza pobita trafia na ostry dyżur, gdzie spotyka Arka. Ich uczucie odżywa, Arek pomaga Izie, zajmuje się nią. Jego poprzednia dziewczyna zginęła w tajemniczych okolicznościach, ktoś podrzucał jej róże. Gdy Iza zaczyna dostawać podobne róże, początkowo to bagatelizują.....

Link do opinii

Mam mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony mnie zaciekawiła, bo dobrze napisana fabuła, postacie świetnie odgrywają swoją role, szczególnie bohaterka Iza, która z ofiary staje się przebiegłym oprawcą, nie zważa na konsekwencje swoich czynów, jest tak zafascynowana dawnym przyjacielem Arkiem, ma na jego punkcie obsesje, że specjalnie daje się pobić swojemu ojcu żebu wzbudzić żal i instynkt opiekuńczy w Arku. Jej cel jest osiągnięty bo jest z nim w związku. Ale realizuje swój plan żeby mieć go tylko dla siebie i wyjechać z nim za granice. Jest świwtną manipulantką i aktorką. Ale tego wszystkiego dowiemy się na końcu książki. Jedne co mnie troche irytowało to za dużo naraz tajemnic, niedopowoedzeń. Ale przez to autorka książki manipuluje czytelnikiem bo cały czas obstawiałam co rusz nową osobę, która mogłabyć Obserwatorem i prześladowcą. Tak więc nawet dobra książka

Link do opinii
Avatar użytkownika - anikirax
anikirax
Przeczytane:2020-06-23, Ocena: 5, Przeczytałam,
Inne książki autora
Stażystka
Alicja Sinicka0
Okładka ksiązki - Stażystka

Zakazany układ i seria tajemniczych zbrodni. Wciągający thriller psychologiczny Alicji Sinickiej. Marek Skalski szuka stażystki. Pomaga mu w tym Ewa...

Służąca
Alicja Sinicka0
Okładka ksiązki - Służąca

Miała być pomocą domową. Stała się służącą samego diabła. Julia chciałaby otworzyć firmę sprzątającą. Trafia do domu Państwa Borewskich, w którym...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Na Podlasiu. Antonia
Agnieszka Panasiuk;
Na Podlasiu. Antonia
Nawiść
Autor Nieznany (I)
Nawiść
Epizody z życia mojej mamy
Iwona Żytkowiak
Epizody z życia mojej mamy
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Przemysław Hytroś
Pieśni Zaginionego Kontynentu
Zyg-zyg marchewka
Katarzyna Ryrych
Zyg-zyg marchewka
Milcząca żona
Karin Slaughter
Milcząca żona
Elf i pierwsza gwiazdka
Marcin Pałasz
Elf i pierwsza gwiazdka
Pokaż wszystkie recenzje