Okładka książki - Od początku do końca

Od początku do końca

Wydawnictwo: National Geographic
Data wydania: 2010
Kategoria: Podróżnicze
ISBN: 978-83-7596-091-4
Liczba stron: 312
Dodał/a książkę: Danuta Szelejewska

Ocena: 5 (2 głosów)

To miała być wyprawa aklimatyzacyjna przed próbą wytyczenia nowej drogi na Manaslu. Los okazał się okrutny. 8 kwietnia 2009 r. podczas zejścia do bazy, po założeniu obozu II na ośmiotysięczniku Dhaulagiri Piotr Morawski spadł w 25-metrową szczelinę. Gdy udało się go wydostać, nie dawał już oznak życia. Miał zaledwie 32 lata. Był znakomitym himalaistą, zdobywcą sześciu ośmiotysięczników, jednym z najbardziej rokujących na przyszłość wspinaczy i dobrym, szlachetnym człowiekiem. Kochał wysokie góry, a wspinaczka była pasją, dla której gotów był poświęcić doskonale zapowiadającą się karierę naukową na Politechnice. Piotr na zawsze został w Himalajach. W Warszawie została jego żona Olga i dwaj mali synowie. Ta książka opowiada o miłości i o śmiertelnie zaborczych górach, które tę miłość wystawiały na próbę. I choć wydaje się, że góry zwyciężyły, to tak naprawdę zwyciężyła miłość. To ona jest najważniejsza w tej opowiedzianej na dwa głosy historii. Piotr przemawia w niej słowami ze swego dziennika, który prowadził podczas wypraw. Olga wspomina swoje życie u boku męża - sławnego himalaisty a także wyprawę w Himalaje, od której musiała to życie zacząć od nowa. To wzruszająca opowieść o miłości, nadziei i pokonywaniu szczytów. Tych pokrytych śniegiem i tych, które przed nami stawia życie.

Kup książkę Od początku do końca

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - annia
annia
Przeczytane:2013-03-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2013,
Od początku do końca to książka napisana na dwa głosy - uzupełniający się wywód dwóch osób. Książka zawiera bowiem pamiętniki Piotra Morawskiego z jego kolejnych wypraw w Himalaje - od tej pierwszej, do ostatniej, przeplatane ze wspomnieniami jego żony, Olgi. Chociaż pisane były w zupełnie innych okolicznościach, widać w nich wiele podobnych emocji: miłość, tęsknotę, rozdarcie oraz ciągłą walkę z samym sobą.   Z jednej strony mamy Piotra, młodego, ambitnego i realizującego swoje marzenia człowieka. A jednocześnie ciągle rozdartego między rodziną a górami. Nie da się pogodzić jednego i drugiego - w domu człowiek tęskni do gór, w górach tęskni do domu. Przez kolejne wyprawy widzimy, jak się zmienia, dojrzewa. Jak zaczyna rozsądniej patrzeć na góry. A jednocześnie, jak coraz bardziej zaczyna się od nich uzależniać. Góry wzywają go do siebie, a on nie jest w stanie odmówić.   Jak to kiedyś powiedział mój znajomy: na początku twoje życie toczy się normalnie, czasem przerywasz je wyprawami; potem twoje wyprawy toczą się normalnie i czasem przerywasz je życiem.   (...)   Moje marzenia się spełniły. Chodzę w chmurach, stąpam po najwyższych zakątkach świata. I chłonę. Szukam. Pragnę. Tęsknię. I wiem, że będę szukał. Wystarczy raz zasmakować nieznanego.   Obok mamy Olgę. Zakochaną i do końca wierzącą w tę miłość i w Piotra. Która ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - katechetka
katechetka
Przeczytane:,
Mistyka gór może zauroczyć każdego. I nic dziwnego, bowiem wrażliwe wnętrze człowieka chłonie piękno otaczającego świata. Tęsknotę za tym, co niedościgłe, najlepiej odczuwają zdobywcy górskich szczytów. Dla nich wspinanie się jest jak powietrze, bez którego nie da się żyć.Książka „Od początku do końca” to dwuwątkowa relacja, z której jasno i wyraźnie wynika, że dla himalaisty sprawą normalną jest chęć jak najszybszego przeżywania zwykłej, szarej codzienności, by znów – po raz kolejny – znaleźć się w ukochanych górach. Sytuacja taka powtarza się bez końca aż… do końca. Na zawsze w Himalajach pozostał 32-letni Piotr Morawski. Zginął tragicznie na stokach Dhaulagiri (8167m). Opisywane przez niego osobiste przeżycia stanowią pierwszy wątek owej niecodziennej relacji. Całość uzupełniają pełne tęsknoty i oczekiwania wspomnienia jego żony Olgi.Czytelnik dowiaduje się o początkach ich miłości, która, karmiona ciągłymi rozstaniami, przetrwała do końca; o pierwszej wyprawie w Tien – szan i zdobyciu Chan Tengri (7010m); o rezygnacji z ataku szczytowego na Pik Pobiedy (7439m); o udziale w zimowej wyprawie na K2 (8611m), której efektem była amputacja odmrożonego palca prawej stopy. Jest świadkiem ciężkich warunków życia w mrozie i we mgle, w śniegu „po pachy” i w lodowatym wietrze z co najmniej dwudziestoma kilogramami bagażu na plecach. Skutkiem wspinania się w tak trudnych warunkach są odmrożenia ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Od początku do końca

Avatar użytkownika - elizak
elizak
Przeczytane:2013-01-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013, Mam,
Ocalić od zapomnienia To historia, która wydarzyła się na prawdę. Piotr Morawski - himalaista, zdobył 6 ośmiotysięczników, w tym jako pierwszy człowiek zdobył zimą Sziszapangmę, doktor nauk chemicznych. Zginął w 2009 roku. W trakcie aklimatyzacyjnego wejścia na Dhaulagiri wpadł do 25-cio metrowej szczeliny. Na pomoc ruszyli natychmiast przebywający na miejscu TOPR-owcy. Szybko został wydobyty, jednak reanimacja była bezskuteczna i Piotra nie udało się uratować. Osierocił dwóch synów. Pozostawił żonę. O wypadku donosiły serwisy informacyjne i gazety. Były wspomnienia znanych himalaistów, współtowarzyszy i przyjaciół. Wiedząc, jak zakończy się książka zasiadam do lektury. Poznaję Piotra i świat widziany oczami Olgi. Początek znajomości, szczęśliwy pobyt w Afryce i losy młodych małżonków. Z czasem Piotr coraz bardziej i bardziej zatraca się w fascynacji wspinaczką i górami, prowadząc życie nieco oderwane o realiów i zwykłej codzienności. Życie od wyprawy do wyprawy. Opowieść Olgi uzupełniają obszerne zapiski z dziennika Piotra. To dzięki temu możemy zrozumieć jego miłość do gór. Książka opatrzona jest pięknymi fotografiami z wypraw autorstwa Piotra, a także prywatnymi zdjęciami z domowego archiwum. Mimo że wiadomo, jaki los czeka Piotra, do samego końca mam nadzieję, że może jednak jest szansa na szczęśliwe zakończenie... Ta historia wzrusza, ale też tryska optymizmem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Przeczytane:2010-12-22, Przeczytałem,
fajnie się czyta
Reklamy