Po prostu zabijałem

Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2016-11-09
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-8053-172-7
Liczba stron: 220
Język oryginału: polski
Tłumaczenie: brak

Ocena: 3.5 (6 głosów)

Ta spowiedź seryjnego mordercy nie jest listą jego ofiar. Nie jest też podręcznikiem zabijania – bohater tej wstrząsającej książki niechętnie wchodzi w szczegóły swoich zbrodni. Zresztą ktoś, kto pozbawił życia kilkadziesiąt osób nie jest w stanie odtworzyć, jak likwidował kolejne cele. Zabijał – jak twierdzi – by przetrwać, a nie po to, by czerpać chorą satysfakcję z zadawania cierpienia i zabijania. Niczym w grze komputerowej, eliminował przeszkodę i przechodził na następny poziom gry. Książka Artura Górskiego – autora bestsellerowej serii Masa o polskiej mafii – pokazuje, jak łatwo wkroczyć na drogę zbrodni i przyzwyczaić się do tego, co teoretycznie niewyobrażalne dla większości z nas: do zabijania.

Kup książkę Po prostu zabijałem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Po prostu zabijałem

Avatar użytkownika - EratoCzyta
EratoCzyta
Przeczytane:2016-12-08, Ocena: 3, Przeczytałam, Moja półka, Przeczytane, Przeczytane 2016,
Gdy tylko zobaczyłam tę książkę na rynku to od razu chciałam ją przeczytać. Tytuł przykuł moją uwagę, a opis tylko podsycił ciekawość, tak więc postanowiłam ją kupić i bez zwłoki wziąć się za lekturę. Czy mój początkowy zachwyt i entuzjazm pozostał tak samo żarliwy gdy już przeczytałam książkę? Niestety nie. Gdy do Artura Górskiego odezwał się pewien więzień i przybliżył mu swoją historię, zainspirowany autor postanowił napisać książkę i właśnie tak powstała opowieść o życiu seryjnego mordercy. Opowiada nam jak wyglądało jego dzieciństwo i opisuje w jaki sposób (w jego przekonaniu) matka i ojczym zrujnowali mu całe życie. Jak popełnił pierwsze morderstwo (za które obwiniał swoją ofiarę) oraz jak wyglądała jego tułaczka po całej Polsce (i nie tylko) pociągami, podczas której kradł i zabijał kolejne osoby. Zacznijmy od tego, że "Po prostu zabijałem" jest mieszanką dziennikarstwa śledczego z literaturą- nie jest to dokładny zapis wspomnień mordercy. Autor pozwolił sobie na własną interpretację wydarzeń o czym informuje czytelnika już na pierwszych stronach. Możliwe, że to właśnie ten czynnik oraz nieprawdopodobne zdarzenia z życia bohatera, brak jakichkolwiek ludzkich odruchów i tak wiele morderstw sprawia, że czytelnik w pewnym momencie ma wrażenie, że wszystko jest jedną wielką fikcją literacką. Dodatkowo styl wypowiedzi mordercy, jego chęć przypisania sobie jak największej liczby morderstw, które niestety w książce są opisane tylko powierzchownie, sprawiły że miałam nieodparte wrażenie, iż bohater stara się tylko podnieść tymi opowieściami swoje ego. Znalazłam również kilka nieścisłości w tekście (podany wiek, albo status finansowy rodziny), które dodatkowo sprawiały, że coraz mniej wierzyłam w cokolwiek co zostało tam napisane. Wielkim minusem dla mnie był też fakt, że w książce nie znajdziemy żadnej analizy zachowania sprawcy- zero wniknięcia do jego psychiki. Z tej książki nie można też wyciągnąć żądnego morału, puenty, ona po prostu nie wnosi nic do życia czytelnika. Podsumowując, jest to krótka historia o tym jak 15-latek staje się mordercą i złodziejem bez skrupułów, będącym z siebie dumnym z tego powodu. Osobiście książki nie polecam, bo uważam, że na rynku czytelniczym są lektury o podobnej tematyce, a jednak o niebo lepsze, które w porównaniu z tą książką potrafią wywołać w czytelniku emocje i zapadają w pamięci na długi czas. Jeśli jednak już ktoś skusi się na przeczytanie jej to dobra wiadomość jest taka, że jest ona napisana w taki sposób by można było ją przeczytać w jeden wieczór- prosty język, mała objętość- i właśnie za to wielki plus dla autora. PS: Wcześniej czytałam również trzy książki autora z serii "Masa o..." i tak jak pierwszym tomem byłam zachwycona, drugi mi się podobał, a przy trzecim miałam wrażenie, że Artur Górski serwuje już czytelnikowi tylko odgrzewane kotlety i nawija makaron na uszy, tak stwierdzam, że ta pozycja również powstała na siłę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - blackolszi
blackolszi
Przeczytane:2016-11-20, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Z głupoty wypożyczyłam tę książkę, bo znajoma czytała i mówiła, że całkiem przyjemna lektura. Źle nie było, chociaż spodziewałam się czegoś innego. "Po prostu zabijałem" to opowieść seryjnego mordercy - głównie o jego podróżach i ciężkim życiu. Jako nastolatek zabił pierwszy raz. Ofiarą był kolega, który go zdenerwował i którego zrzucił z dużej wysokości. Uciekł z domu. Podróżował, żeby przeżyć. Trafiał na facetów, którzy wykorzystywali go seksualnie w zamian za jedzenie albo nocleg. Podróżował. Zabijał, jak ktoś go zdenerwował. Podróżował. Zajmował się paserstwem i kradł samochody. Podróżował. Zabijał, jak ktoś go zdenerwował... Mniej więcej tak wyglądała przedstawiona historia. Trochę nudnawe, trochę banalne, ale mimo wszystko nie czytało się tego najgorzej. Szkoda tylko, że więcej tam było życia niż jego zbrodni i przez to moje małe rozczarowanie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Kroku
Kroku
Przeczytane:2018-04-11, Ocena: 1, Przeczytałam, Literatura faktu, 2018, Posiadam,

Zachęcający tytuł. Intrygująca okładka. Ciekawy opis.

 

Jako absolwentka resocjalizacji, nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki.

 

Na dodatek we wstępie do „Po prostu zabijałem” autor wspomina o słynnym reportażu literackim Trumana Capote’ „Z zimną krwią”, którym byłam zachwycona.

 

Obecnie czytam także – trochę z doskoku – „Polskie morderczynie” Katarzyny Bondy.

 

Dlatego byłam baaardzo ciekawa tej lektury.

 

Niestety rozczarowałam się.

 

Obiecujący wstęp autora, w którym wspominał, że nie jest do typowa literatura faktu, dał mi złudne wyobrażenie lektury. Już zacierałam ręce, że oto leży przede mną literacki reportaż w stylu „Z zimą krwią”. Jednak w tym przypadku połączenie literatury z dziennikarstwem podziałało na niekorzyść książki.

 

Miałam nieodparte wrażenie, że to co czytam, to czysta fikcja. Zwyczajne przechwałki człowieka z niskim ego, który co prawda odsiaduje wyrok za kilka „głów”, ale tak bardzo koloryzuje swoją historię, jak tylko jest to możliwe. Bardzo powierzchowne opisy morderstw, nieustanne wstawki w stylu „Nie będę ci opowiadał szczegółów, bo na co ci one”, „Wracając do Francji, zabiłem tam więcej ludzi, tylko nie chcę cię zamęczać podobnymi historiami” były bardzo irytujące. Poza tym niby mamy do czynienia z historią polskiego seryjnego mordercy, a nie otrzymujemy nawet jednej próby głębszej analizy jego psychiki, jakiegoś portretu psychologicznego.

 

Wszystko było takie miałkie, na zasadzie „Przybyłem, zobaczyłem, zabiłem. Wsiadłem do pociągu i znowu przybyłem…”. Nie wiem, być może właśnie taki był cel autora? Chciał podkreślić to, że istnieją ludzie, dla których zabicie człowieka jest czymś tak naturalnym i bezrefleksyjnym, jak dla mnie wypicie czarnej kawy na śniadanie?

 

Historia opisana bardzo prostym językiem, więc czyta się ją szybko.

 

Karolina Kosuniak

IG step_books

Link do opinii
Avatar użytkownika - lewoszm
lewoszm
Przeczytane:2017-04-28, Ocena: 4, Przeczytałam, Przeczytam 100 książek w 2017,
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2017-01-13, Ocena: 4, Przeczytałam, Egzemplarz recenzencki, Mam,
Inne książki autora
Masa o żołnierzach polskiej mafii
Artur Górski0
Okładka ksiązki - Masa o żołnierzach polskiej mafii

Wstrząsająca opowieść o ludziach od czarnej roboty polskiej mafii. Ta książka jest inna od pozostałych z serii ,,Masa o polskiej mafii". Tym razem słynni...

Zdrada Kopernika
Artur Górski0
Okładka ksiązki - Zdrada Kopernika

Redaktor Dybowski nigdy nie przypuszczał, że to się może zdarzyć w Polsce. Dzięki zainteresowaniu Kopernikiem zostaje wciągnięty w kryminalną aferę, której...