Okładka książki - Pod kanadyjskim niebem (#2). Pod kanadyjskim niebem. Tom 2

Pod kanadyjskim niebem (#2). Pod kanadyjskim niebem. Tom 2


Ocena: 5 (5 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Robert McKinley, syn Trevora i Barbary, wyrasta na niepokornego młodzieńca. Angażuje się w protesty kanadyjskich truckersów, w efekcie czego zostaje tymczasowo aresztowany i... porzucony przez swoją dziewczynę. Rodzice dochodzą do wniosku, że pobyt u rodziny w Polsce pomoże mu odzyskać równowagę psychiczną po tych przeżyciach. W samolocie Robert poznaje Betty - Kanadyjkę polskiego pochodzenia mieszkającą w Toronto. Barbara jest zachwycona nową miłością syna i przekonana, że tym razem trafił na dziewczynę, która go zrozumie. O wiele mniej zachwycony jest Trevor, który od początku traktuje Betty dość nieufnie, jakby miał przeczucie, że ta ekscentryczna piękność spowoduje zamieszanie w życiu ukochanego jedynaka. Nawet on będzie jednak zaskoczony dramatycznymi wydarzeniami, które wkrótce nastąpią. Czy nad rodziną McKinleyów ciąży fatum, które powoduje, że jej członkowie nie potrafią w prosty sposób ułożyć sobie życia?

Informacje dodatkowe o Pod kanadyjskim niebem (#2). Pod kanadyjskim niebem. Tom 2:

Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2025-11-27
Kategoria: Romans
ISBN: 9788382908930
Liczba stron: 252

Tagi: romans

więcej

Kup książkę Pod kanadyjskim niebem (#2). Pod kanadyjskim niebem. Tom 2

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Pod kanadyjskim niebem (#2). Pod kanadyjskim niebem. Tom 2 - opinie o książce

„Pod kanadyjskim niebem. Tom 2” – Małgorzata Kasprzyk

Drugi tom „Pod kanadyjskim niebem” to powrót do historii, która nie kończy się wraz z przekroczeniem granicy ani spełnieniem pierwszych marzeń. To opowieść o życiu „po”, o codzienności emigranta, która rzadko bywa tak malownicza, jak wyobrażenia snute jeszcze w starym kraju. I właśnie ta szczerość ujęła mnie najmocniej.

Autorka pokazuje Kanadę nie tylko jako przestrzeń nowych możliwości, ale też jako miejsce konfrontacji z samym sobą. Bohaterowie muszą zmierzyć się z samotnością, tęsknotą, poczuciem wykorzenienia i pytaniem, czy da się naprawdę zacząć od nowa, nie gubiąc po drodze własnej tożsamości. Pod kanadyjskim niebem rozgrywają się historie zwyczajne, a przez to bardzo prawdziwe o pracy, relacjach, miłości, rozczarowaniach i drobnych zwycięstwach, które dla kogoś z zewnątrz mogą wydawać się nieistotne, a dla bohaterów znaczą wszystko.

Ten tom czytałam wolniej, bardziej uważnie. Jest w nim sporo refleksji nad tym, czym jest dom czy to miejsce, czy ludzie, a może stan ducha. Autorka z wyczuciem pokazuje, że emigracja to nie jednorazowa decyzja, lecz proces, który trwa latami i nie zawsze prowadzi tam, gdzie się spodziewaliśmy. Podobało mi się, że nie ma tu prostych rozwiązań ani lukrowania rzeczywistości. Są emocje, wątpliwości i momenty, w których bohaterowie muszą zadać sobie niewygodne pytania.

„Pod kanadyjskim niebem. Tom 2” to książka spokojna, ale pełna treści. Taka, która nie krzyczy, tylko zostaje z czytelnikiem na dłużej. Skłania do zatrzymania się i zastanowienia nad własnymi wyborami, marzeniami i tym, co tak naprawdę jest dla nas ważne.

Jestem ciekawa, jak Wy patrzycie na historie emigracyjne jak opowieść o odwadze czy raczej o cenie, jaką trzeba zapłacić za nowe życie?

#PodKanadyjskimNiebem #MałgorzataKasprzyk #emigracja #Kanada #życienaobczyźnie #drugitom #obyczajowa #refleksje #ożyciu #czytam #recenzja #bookstagrampl #wyzwaniegranicepl

Link do opinii

„Pod kanadyjskim niebem. Tom 2” Małgorzaty Kasprzyk to powieść obyczajowa z silnym wątkiem rodzinnym i romantycznym, osadzona w realiach współczesnych napięć społecznych, w której osobiste dramaty splatają się z próbą odnalezienia siebie i swojego miejsca między przeszłością a przyszłością. W centrum historii znajduje się Robert McKinley – syn Trevora i Barbary – młody człowiek pełen buntu, emocjonalnego chaosu i wewnętrznego zagubienia. Jego zaangażowanie w protesty kanadyjskich truckersów staje się początkiem lawiny wydarzeń: aresztowanie, rozpad związku i poczucie życiowej porażki sprawiają, że chłopak traci grunt pod nogami. Rodzice, widząc jego kruchość i bezradność ukrytą pod maską uporu, decydują się wysłać go do rodziny w Polsce, wierząc, że zmiana otoczenia pozwoli mu odzyskać równowagę psychiczną i dystans do tego, co się wydarzyło. Punktem zwrotnym okazuje się poznanie w samolocie Betty – Kanadyjki polskiego pochodzenia, dziewczyny pełnej uroku, wyrazistości i pewnej trudnej do uchwycenia tajemnicy. Między nią a Robertem szybko rodzi się uczucie intensywne i pełne emocji, niosące zarówno nadzieję, jak i cień niepokoju. Barbara z entuzjazmem przyjmuje nową miłość syna, widząc w niej szansę na jego stabilizację i szczęście, natomiast Trevor od początku zachowuje dystans, jakby przeczuwał, że ta relacja przyniesie rodzinie więcej burzy niż spokoju. W miarę rozwoju wydarzeń nad McKinleyami zaczyna wisieć pytanie, czy ich życie nie podlega jakiemuś powtarzalnemu schematowi błędów, złych wyborów i dramatycznych zbiegów okoliczności, z którego tak trudno się wyrwać.

Bohaterowie powieści są bardzo ludzcy i wielowymiarowi. Robert to młodość w najprawdziwszej, nieidealnej odsłonie – impulsywność miesza się w nim z wrażliwością, a bunt z ogromną potrzebą zrozumienia i bliskości. Barbara uosabia ciepło, wiarę w ludzi i matczyną nadzieję, czasem ocierającą się o naiwność, natomiast Trevor jest bardziej powściągliwy, kieruje się intuicją i doświadczeniem, a jego chłód to w istocie strach o syna i próba ochrony rodziny przed bólem. Betty wnosi do historii magnetyzm i napięcie; jest postacią, która przyciąga, ale też budzi niepokój, jak iskra mogąca dać światło albo wywołać pożar. Emocjonalnie powieść jest bardzo gęsta – dominuje w niej zagubienie, rodzicielska miłość przeplatana bezsilnością, nadzieja na nowe otwarcie, ale też przeczucie, że nad bohaterami zbierają się ciemne chmury. Miłość nie jest tu sielanką, lecz siłą, która może zarówno ocalić, jak i doprowadzić do upadku, a czytelnik przez cały czas odczuwa napięcie i wrażenie, że coś dramatycznego czai się tuż za rogiem.

To książka dla czytelników ceniących powieści obyczajowe o relacjach rodzinnych, o dorastaniu poprzez błędy, o uczuciach dalekich od cukierkowej idealizacji. Spodoba się osobom, które lubią bohaterów z wadami, emocjonalną głębią i historiami, w których los splata się z konsekwencjami własnych decyzji. Styl Małgorzaty Kasprzyk jest przystępny, płynny i mocno skupiony na przeżyciach wewnętrznych postaci – ich myślach, lękach, nadziejach i rozterkach. Narracja rozwija się spokojnie, pozwalając dobrze poznać bohaterów, ale pod powierzchnią stale wyczuwalne jest napięcie, które sprawia, że czyta się z rosnącym zaangażowaniem: od zwykłej ciekawości, przez niepokój, aż po momenty autentycznego ścisku w sercu. To poruszająca, emocjonalna opowieść o rodzinie, miłości i próbach odnalezienia siebie mimo życiowych burz, która zostaje w głowie na długo i którą z czystym przekonaniem można polecić każdemu miłośnikowi wciągających historii obyczajowych.

Link do opinii
Avatar użytkownika - pesciorka
pesciorka
Przeczytane:2026-01-13, Ocena: 5, Przeczytałem, 2026,

Pod kanadyjskim niebem jest częścią dylogii, jednak każdy tom można czytać oddzielnie. Mamy dzieje dwóch pokoleń jednej rodziny, pierwszy tom to historia Trevora, a drugi tom to historia jego syna Roberta. Wcześniej przeczytałam część pierwszą, więc teraz czytając bardzo szybko weszłam w klimat książki.
Ten tom jest zdecydowanie bardziej dramatyczny za sprawą pięknej modelki Betty. Robert poznaje dziewczynę w samolocie w drodze z Polski. Wkrótce zakochują się w sobie, jednak ta miłość spowoduje spore zamieszanie w życiu młodych i ich rodzin.
Wspólnym mianownikiem bohaterów są polskie korzenie, a znaleziony przez Betty pamiętnik jej babci pokazuje jak ważne w życiu jest miejsce z którego pochodzimy, nawet wtedy, gdy nasze życie toczy się pod zupełnie innym niebem.
Autorka bardzo dobrze pokazuje, jak łatwo emocje i zazdrość mogą wymknąć się spod kontroli i zniszczyć komuś życie lub sobie.
W książce mamy miłość, zazdrości, ale też bardzo dramatyczne sytuacje.
Styl M. Kasprzyk jest lekki, a emocje w książce są szczere i prawdziwe.
To powieść dla czytelników lubiących literaturę obyczajową z głębią emocjonalną, która poruszają czytelnika oferując autentyczne przeżycia bohaterów.
Polecam gorąco, przeczytajcie książkę

Link do opinii
Avatar użytkownika - Alexia_Berg
Alexia_Berg
Przeczytane:2026-03-12, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, Współpraca, 2026, WasPos,

,,Areszt. Złamane serce. I przymusowa wizyta w Polsce" - tymi słowami w zasadzie rozpoczynamy podróż ku Kanadzie, zanim jeszcze otworzymy książkę, bo widnieją one na okładce.

I szczerze? Początkowo dopadła mnie lekka konsternacja. Ponieważ kawałek dalej na okładce czytamy o Robercie, a w pierwszej kolejności poznajemy Betty Morton. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, ale wraz z końcem książki mogę już stwierdzić, że gwiazdą tej pozycji z pewnością nie jest aresztowany czy cierpiący na złamane serce Robert, choć - wiadomo - odgrywa on ważną rolę.

O czym opowiada ta historia?
W kolosalnym skrócie - Betty jest zbuntowaną kobietą z charakterkiem, która na przekór bliskim ucieka z Toronto do Nowego Jorku, by zostać modelką. Nie skupiamy się tu jednak tyle na jej życiowym wyborze, co konsekwencjach. Nieudany związek czy problemy zdrowotne to raptem niewielka cząstka z nich. Co dziwniejsze, kwestia modelingu zdaje się tutaj ledwie wzmianką, co może i nie powinno zaskakiwać, kiedy weźmie się pod uwagę, że ?Pod kanadyjskim niebem II? to romans.

Zanim sięgnęłam po tę pozycję, sądziłam, że będzie to głównie opowieść o Robercie, synu Trevora - typa, który w I tomie irytował mnie swoim postępowaniem jak mało który książkowy bohater. I niby się nie myliłam, ale odniosłam nieodparte wrażenie, że on był tu ledwie dodatkiem.

Mawia się, że ludzie dziedziczą nie tylko cechy wyglądu, ale także osobowość. Patrząc na Roberta, który niby nie upodobnił się do ojca, bo rzekomo więcej przejął genów matki Polki, absolutnie się z tym zgadzam. Robert też irytuje, miewa pokręcone pomysły oderwane od rzeczywistości i niestety olewa istotne tematy, bo same się jakoś może rozwiążą. Ewentualnie on jest zbyt zły, by się podjąć rozwiązania problemów.

Niestety musze przyznać, że książkę czytało mi się ciężko. Pozycja ma lekko ponad 200 stron i jest pisana w narracji trzecioosobowej w czasie przeszłym. Jednak spokojnie, nie to miało wpływ na brak magnetyzmu. Wymieniając kwestie techniczne, nie można pominąć rozdziałów. Jest ich raptem 5 plus epilog, z czego jeden ciągnął się niebotycznie. Przysięgłabym, że działo się tam wszystko i jednocześnie nic, chociaż będąc szczerym - działo się aż zbyt wiele.

Urzekły mnie retrospekcje i powroty do korzeni. Babcia Betty była Polką, która wraz z rodziną emigrowała do Kanady. Kwestię przyczyn sobie zostawmy, ale Betty w pewnym momencie znajduje jej pamiętnik. Backstory, jakie zaserwowała autorka, było chyba jednym z najprzyjemniejszych, z jakimi miałam dotąd do czynienia. Bez wątpienia to olbrzymia zasługa emocjonalności.

Betty bowiem przez większość życia - nawet już po śmierci babci - wierzy, że jako jedyna z rodziny umiała porozumiewać się z nią w ojczystym języku, co tylko zawiązało między nimi szczególną więź. Później, jako dorosła osoba, jedzie do ukochanego kraju przodków, zwiedza miejsca opisywane w pamiętniku, zaznaje tego, za czym tęskniła droga sercu babcia.

I chyba tego właśnie mi zabrakło w tej książce - prawdziwych, chwytających za serce emocji. Bo choć dzieje się wiele, a także często widzimy, jak któryś z bohaterów się wściekła, cieszy, smuci, cierpi czy irytuje, akcja jest poprowadzona w sposób, który mi osobiście nie pozwolił się cieszyć tymi uczuciami, doznawać ich.

Bardzo szybko jako czytelnicy przeskakiwaliśmy z jednej chwili do drugiej. Powiedziałabym wręcz, że opowieść została przewinięta. Takie ,,klik" i robisz, co chcesz. Niestety akcja pomknęła za szybko, bo osobiście ani nie przywiązałam się do bohaterów, ani nie umiałam wczuć się w znaczną część fabuły, a ich rozterki - choć niewątpliwie stanowiły świetną bazę - sprawiały wrażenie płytkich oraz niedopracowanych.

Ogromny walor opowieści to Trevor i Barbara niemal dwie dekady później. Między nimi nie dostrzegamy płomiennych uczuć, ale autorka ładnie ukazała nami ich postacie. Ci bohaterowie naprawdę wyewoluowali, nauczyli się rozmawiać, a przecież wcześniej Trevor nie posiadł tej cennej umiejętności, bo wszystko zamiatał pod dywan, póki tylko się dało.

Zakończenie... Cóż, ja osobiście nie wczułam się w znaczną część fabuły, więc i zakończenie nie do końca do mnie przemówiło. Niby na to się zapowiadało w trakcie książki, niby tam zdążała historia, ale jednak czuję niedosyt. Zwłaszcza że końcówka tak naprawdę opiewa o spotkanie młodszej siostry Roberta oraz kuzyna Betty.

 

[współpraca recenzencka]

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ksiazki_moja_chw
Ksiazki_moja_chw
Przeczytane:2026-01-10, Ocena: 5, Przeczytałem,

Instagram ksiazki_moja_chwila?Drugi tom ,,Pod kanadyjskim niebem" to kontynuacja, historii znanej już rodziny McKinleyów, która robi się dojrzalsza, trudniejsza i momentami naprawdę poruszająca. Przedstawione są relacje, które pękają, nieporozumienia i decyzje, które niosą konsekwencje.

 

?Postać Roberta bardzo mnie poruszyła, to bohater, który w tym tomie szczególnie przyciąga uwagę. Jego bunt, udział w protestach, aresztowanie i rozczarowanie uczuciowe pokazują zagubienie młodego człowieka szukającego swojego miejsca. To bardzo życiowe i autentyczne -- łatwo zrozumieć jego emocje, nawet jeśli nie zawsze zgadzamy się z wyborami, których dokonuje. Autorka w przekonujący sposób pokazuje nam, jak łatwo jeden impuls może wywrócić życie do góry nogami i jak trudno później wrócić do wewnętrznej równowagi.

 

?Wątek wyjazdu do Polski i pojawienie się Betty wprowadza do powieści świeżość, ale też niepokój. Zderzenie kultur, mentalności i rodzinnych oczekiwań zostało ukazane bardzo subtelnie. Zwłaszcza Trevor -- jego intuicja, napięcie i niewypowiedziane obawy sprawiały, że czytałam dalej z rosnącym napięciem. Czułam, że coś wisi w powietrzu... i nie myliłam się.

 

?To, co najbardziej doceniam w tym tomie, to szczerość emocji. Relacje nie są idealne, bohaterowie popełniają błędy, czasem ranią siebie nawzajem, dokładnie tak, jak w prawdziwym życiu. Dramatyczne wydarzenia wynikają z ich decyzji, a nie są tylko zabiegiem fabularnym.

 

?,,Pod kanadyjskim niebem. Tom 2" to powieść, która skłania do refleksji nad rolą rodziny, zaufania i wpływu przeszłych doświadczeń na teraźniejsze wybory. To książka dla czytelników lubiących literaturę obyczajową z mocnym emocjonalnym fundamentem i dobrze zarysowanymi postaciami.

 

?Polecam sięgnąć po tę część - najlepiej znając tom pierwszy - bo jest to historia, która zostaje w myślach na dłużej i zmusza do zadania sobie pytania, jak wiele w naszym życiu zależy od losu, a jak wiele od nas samych?

 

? Dziękuję wydawnictwu Waspos za egzemplarz do recenzji?

Link do opinii
Inne książki autora
Spotkajmy się w Alzacji
Małgorzata Kasprzyk0
Okładka ksiązki - Spotkajmy się w Alzacji

 Rok 1987 – Agata Staszewska jest studentką SGGW. Na uczelni poznaje chłopaka zaangażowanego w działalność opozycyjną przeciw komunistycznym władzom...

Miłość w Ustroniach
Małgorzata Kasprzyk 0
Okładka ksiązki - Miłość w Ustroniach

Wydanie specjalne z okazji Walentynek. Sześć historii miłosnych z sekretami w tle i sześć tajemniczych miejsc, w których spotykają się zakochani...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy