Podróż do krainy umarłych

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2018-09-19
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788378356776
Liczba stron: 400

Tom 1 cyklu Zanim nadejdzie jutro

Ocena: 5.38 (8 głosów)

Historia o zwykłych ludziach, których życie zmienia się w ciągu kilkunastu minut… Początek wojny to dla Kresów Wschodnich czas wywózek w odległe i złowrogie rejony Związku Radzieckiego. Dobrze zapowiadająca się aktorka, żyjąca w szczęśliwym związku z lekarzem społecznikiem, zawadiacki lekkoduch grający na saksofonie i fortepianie, siostry bliźniaczki, których ojciec znika bez śladu, chłopiec opiekujący się niewidomym dziadkiem i młoda mężatka wychowująca córeczkę – tych wszystkich ludzi pewnego dnia połączyło jedno zdarzenie... Wywózka w nieznane, do świata, w którym jedynie śmierci jest pod dostatkiem, a życie staje się już tylko walką o przetrwanie. Czy poradzą sobie na tej nieludzkiej ziemi, nie tracąc swojego człowieczeństwa? A może w staraniach, by dotrwać do następnego dnia, wygrają zwierzęce instynkty?

Kup książkę Podróż do krainy umarłych

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2018-09-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2018,
Podróż do krainy umarłych Joanny Jax to pierwszy tom sagi Zanim nadejdzie jutro, zapowiadający wspaniałą czytelniczą ucztę! To najlepsza, według mnie, książka Joanny Jax. Tym razem akcja toczy się na Kresach Wschodnich tuż przed wybuchem II wojny światowej. Mamy tu, podobnie jak w Zemście i przebaczeniu, kilkoro bohaterów, których losy w pewnym momencie się połączą. Na początku jednak poznajemy historię każdego z nich. Jest więc młoda aktorka, pragnąca sławy i kariery. Jest początkujący saksofonista, który musi sobie radzić sam i pracować poniżej swoich kwalifikacji. Są także siostry-bliźniaczki, które, przynajmniej na początku, dzieli prawie wszystko. Poznajemy także młodego chłopaka, który opiekuje się niewidomym dziadkiem. Autorka daje czytelnikowi szansę, by spojrzeć na Kresy Wschodnie z bardzo bliska, poznać cały praktycznie przekrój społeczeństwa – zarówno tych najbogatszych, jak i tych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Kresy to także przedstawiciele różnych narodowości, żyjący ze sobą w zgodzie. Do czasu. Wybuch wojny sprawia, że wszyscy, niezależnie od pochodzenia i statusu materialnego, muszą zmierzyć się z inną rzeczywistością. Dotyka ona wszystkich, sprawiając, że nic już nie będzie takie samo. Zaczynają się aresztowania, przesłuchania i wywózki (na Syberię, do Kazachstanu). Joanna Jax ma niebywały talent do tworzenia postaci ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Podróż do krainy umarłych

Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

Czasem lubię sięgnąć po książkę, w której można znaleźć wątek historyczny, a szczególnie ten związany z wojną. Tym razem mój wybór padł na powieść Joanny Jax. Było to również moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, więc mam jeszcze większą chęć opowiedzieć o swoich wrażeniach.
Najpierw może po krótce opowiem Wam, o czym jest ta książka. Otóż poznajemy tutaj losy kilku bohaterów i ich rodzin. Jest Błażej, który mieszka z chorym dziadkiem i ciągle łapie się nowej pracy, żeby zarobić na utrzymanie. Choć jednym może wydać się on okropnym łobuzem, który tylko kombinuje jak koń pod górę, we mnie ten chłopak wzbudził cały pokład litości i współczucia. Nie wyobrażam sobie, jak ciężko jest opiekować się chorym krewnym, który jednocześnie jest jedyną spokrewnioną osobą, a jednocześnie zarabiać na chleb. Jest to jedna z tych bardziej pozytywnych bohaterów.

Jakub Staśko jest muzykantem, ale niestety nie potrafi znaleźć sobie roboty w tym fachu. Starał się o możliwość grania w knajpie o nazwie Zacisze, jednak jakimś cudem został w niej kelnerem. Lepsze to niż nic, prawda? Powiem szczerze, że w przypadku tego bohatera, nie potrafię określić, jaki on jest. We mnie wzbudził dość pozytywne uczucia, ale niestety nie umiem powiedzieć nic poza tym.

Nina Korcz to początkująca aktorka. Mimo tego, że jej matka ciągle ją krytykuje i wmawia brak talentu, to młoda kobieta uparcie dąży do celu. Za ten upór ogromnie ją podziwiam i zdecydowanie jest to moja ulubiona bohaterka w tej powieści. Dziewczyna robi to, co kocha najbardziej na świecie, ale nawet na deskach teatru znajdzie się taka jedna harpia, która chce wszystko zniszczyć. Pani Apolonia to największa zołza, jaką spotkałam i absolutnie nie chciałabym mieć takiej osoby w znajomych. Nie, nie i jeszcze raz nie.

Gabriela i Klara Kąckie są siostrami, które niekoniecznie przepadają za swoim towarzystwem. Jedna uważana jest za pannę lekkich obyczajów i zwyczajną rozpustnicę, a druga za mądrą, oczytaną, inteligentną młodą kobietę. Choć docelowo to Gabrysia miała być tą gorszą z sióstr, to właśnie o Klarze nie byłam w stanie myśleć w pozytywach. Dla mnie jest to panna mądralińska, która z nie wiadomo jakich przyczyn chce podlizać się rodzicom i nadaje na siostrę, aż miło. W tym przypadku moją ogromną sympatię wzbudziła właśnie Gabriela, ponieważ mimo złej reputacji, jest to wrażliwa i naprawdę ciepła dziewczyna o dobrym sercu.

Pojawia się również rodzina Domosławskich: Fryderyk, Berenika i mała Nela. O rodzicach nie jestem w stanie powiedzieć nic więcej, jak to, że moim zdaniem bardzo dobrze zajmowali się córeczką. Musicie wiedzieć, że z tej Nelki to dopiero jest niezłe ziółko... Podejrzewam, że gdybym sama miała tak żywiołowe i niesforne dziecko, to nabawiłabym się nerwicy, depresji i Bóg wie, jakich jeszcze chorób.

Jak widzicie, tych bohaterów się trochę nazbierało, więc sama się sobie nie dziwię, że na początku nie mogłam się połapać, kto jest kim. Mieszały mi się imiona, miejsca zamieszkania oraz wszystko inne. Jednak po którymś rozdziale, nagle zaczęłam rozróżniać tych ludzi od siebie, a powieść zaczęło mi się czytać bardzo przyjemnie.

Podoba mi się to, jak Joanna Jax wykreowała swoich bohaterów oraz to, jak genialnie przedstawiła tę historię. Zawsze będę uważała, że pisanie powieści z wojną w tle jest cholernie ciężkie, a to jak zrobiła to autorka, zasługuje na złoty medal. Można znaleźć tutaj wiele emocji: złość, ogromną radość, smutek, zniesmaczenie. Wszystkie się ze sobą przeplatają, więc z pewnością nie można powiedzieć o tej książce, że jest nudna.

Podczas lektury, czułam również narastające napięcie. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać na końcu oraz jakie emocje to we mnie wzbudzi. Czytanie było dla mnie czymś ekscytującym, ale i napawającym strachem i bezsilnością. Zakończenie było... Po prostu wow. Jestem pod wrażeniem i naprawdę nie mogę się doczekać, aż poznam dalsze losy bohaterów.

Jeżeli przepadacie za powieściami z historią w tle, przykładowo za Słowikiem Kirstin Hannah, to zdecydowanie polecam Wam Podróż do krainy umarłych.

Link do opinii
Avatar użytkownika - malgosialegn
malgosialegn
Przeczytane:2018-10-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2018,

Czasy II wojny światowej, walka z okupantem i najeźdźcą, nieustanny i ciągły terror, prześladowania ludności cywilnej, zsyłki i przesiedlenia na Kresy Wschodnie. Taki los spotkał wielu naszych rodaków. Bohaterowie powieści Podróż do krainy umarłych Joanny Jax również doświadczyli tego nieszczęsnego losu. Młoda, ambitna dobrze zapowiadająca się aktora i jej mąż lekarz - społecznik; dwie rozkapryszone bliźniaczki, których ojciec wyruszył na wojnę; początkujący artysta, próbujący grać na saksofonie; wnuczek opiekujący się niewidomym dziadkiem czy komendant policji wychowujący wraz z małżonką kilkuletnią córeczkę. Co łączyło te wszystkie rodziny? Okrutny los, jaki ich spotkał, którego uwieńczeniem była podróż, być może podróż w jedną stronę, podróż … do krainy umarłych.

Powieść Joanny Jax chwyta za serce od pierwszych stron. Nie można ją tylko przeczytać, odłożyć na półkę i zapomnieć. Tak się po prostu nie da. Przejść obok niej obojętnie również nie sposób. Ona ma w sobie ten niewidzialny i czarujący magnetyzm, który zmusza nas do refleksji nad wartością ludzkiego życia i ceną trwania w krainie żywych.

Główni bohaterowie są szczerzy i normalni aż do bólu, są pełni wad i zalet, nie omijają ich wzloty i upadki, przeżywają pierwsze miłości i chwile uniesienia. Są rzeczywiści, prawdziwi z krwi i kości. W powieściach Joanny Jax urzeka mnie to, że jej bohaterowie nie są wyidealizowani, przesłodzeni czy nudni. Kreacja każdego bohatera wnosi coś nowego i świeżego do powieści. Dla jednego najważniejsze są pieniądze i dobra zabawa, dla drugiego zaspokojenie swoich najbardziej przyziemnych potrzeb, dla kolejnego niesienie pomocy innym, walka o honor i dobro Ojczyzny, a inny będzie jest szczęśliwy bo drzwi do kariery artystycznej stoją się przed nim otworem. Chociaż powieść jest oczywiście fikcją literacką, to śmiem stwierdzić, że tacy bohaterowie w naszej historii mieli swój czas i miejsce, o takich bohaterach się nie zapomina, oni na zawsze pozostaną w naszej pamięci.

„Niekiedy mamy żal do świata, że nas los nie oszczędza. A przecież cóż znaczy życie. To tylko krótka wędrówka, która szybko się kończy. Po cóż więc marnować cenne minuty na utyskiwanie i żale. Wszystko mija, bez względu na to, czy jesteśmy bogaci czy biedni, mądrzy czy głupi”.

Pomysł na powieść zasługuje na wielką pochwałę. Nasza literatura wydała wiele utworów osadzonych w realiach historycznych, autorzy często się odwołują do historii, ale ta powieść wydaje nam obraz Polaka – przesiedleńca, z jednej strony pozbawionego złudzeń i marzeń, a z drugiej do końca mającego nadzieję i wiarę, że Bóg go nie opuścił, że tam, dalej, będzie już tylko lepiej.

Podróż do krainy umarłych to prawdziwa perełka. Uświadamia nam, co w życiu liczy się najbardziej, o czym ludzie myślą i marzą, jak wkoło świstają kule, co ich trzyma przy życiu, gdy za byle błahostkę można właśnie stracić tak cenne życie. Wielkim motorem napędowym ich działań jest wiara, przy życiu trzyma ich jeszcze nadzieja i miłość. Ludzie w obliczu strachu o bliskich są w stanie wiele poświęcić, włącznie z utratą godności, mogą znieść wszelkie upokorzenia, pozwalają się obedrzeć z najwspanialszych przymiotów. Ale mają cel…

Akcja powieści toczy się bardzo dynamicznie, przemieszczamy się z jednej miejscowości do drugiej, ale przeważnie w granicach Kresów Wschodnich. Przeżywamy z bohaterami ich bolączki dnia codziennego, dla urozmaicenia autorka przeplata losy poszczególnych bohaterów. W końcowej części lektury ich losy się połączą, będzie ich łączyć jedno… Wspólna podróż do krainy umarłych. Nudzić się z utworami, które wyszło spod pióra Joanny Jax, nie można nawet przez moment. Autorka doskonale zadbała o wszystkie szczegóły. Każda sytuacja, opis, każdy mniejszy lub większy epizod są niezbędne do pełnego zrozumienia tej powieści. Wszystko od początku do samego końca jest precyzyjne zaplanowane i dopieszczone z najmniejszymi detalami.

Po skończonej lekturze odczuwa się pewien niedosyt. W głowie kołacze się pytanie „czy rzeczywiście podróż bohaterów była podróżą tylko w jedną stronę? …”. Na usta sama ciśnie się refleksja, pewnego rodzaju podziękowanie, za to, że żyjemy w czasach, w których nie musimy walczyć o przetrwanie, przecież żyjemy w czasach pokoju.

„ - Są takie miejsca, z których tak łatwo się nie wraca.

- A właściwie to dokąd my jedziemy? Do Moskwy, do Leningradu? Będą tam jakieś ładne panienki i dansingi z dobrym wyszynkiem?
Żołnierz zarechotał.

- Ani do Moskwy, ani do Leningradu nie pojedziesz. To pociąg do krainy umarłych – powiedział, a po chwili ze zgrzytem przesunął drzwi wagonu i je zaryglował”.

Gorąco polecam tę książkę!. Obok Podróży do krainy umarłych nie można przejść obojętnie. Czas z nią spędzony na pewno nie będzie stracony, a wręcz przeciwnie, wiele możemy się od bohaterów nauczyć, spróbować stworzyć hierarchię wartości, które są w życiu najcenniejsze. Jaką wartość mają dobra materialne, o które ludzie tak dzisiaj zabiegają, skoro w jednej chwili można je stracić bezpowrotnie, tak jak bohaterowie, mieli pół godziny na spakowanie się i opuszczenie swoich życiowych dobytków. Czar bogactwa może w jednej chwili prysnąć, natomiast nasza wrażliwość na drugiego człowieka zawsze będzie doceniona i będzie wartością samą w sobie.

Jesienna pora jest szczególna na taką lekturę. Jesienny klimat, otaczające nas poranne mgły, aura tajemniczości tylko zachęcają do sięgnięcia po tak cenne i wzruszające pozycje.

Link do opinii
Avatar użytkownika - red_sonia
red_sonia
Przeczytane:2018-10-05, Ocena: 5, Przeczytałam,

Początek wojny to dla Kresów Wschodnich czas wywózek w odległe i złowrogie rejony Związku Radzieckiego. Wywózka w nieznane, do świata, w którym jedynie śmierci jest pod dostatkiem, a życie staje się już tylko walką o przetrwanie. Czy poradzą sobie na tej nieludzkiej ziemi, nie tracąc swojego człowieczeństwa? A może w staraniach, by dotrwać do następnego dnia, wygrają zwierzęce instynkty?

„Podróż do krainy umarłych” to książka, która z pewnością zostanie w czytelniku na dłużej. Bohaterami są ludzie zupełnie zwyczajni, bardziej lub mniej zamożni. Jest ich kilkoro — min. początkująca aktorka Nina, Kuba, który w poszukiwaniu lepszych perspektyw przybył do Wilna, siostry bliźniaczki Gabriela i Klara, studentki o skrajnie różnych osobowościach. Każdy z nich zajmuje się swoimi codziennymi sprawami. Plany, marzenia, pierwsze prawdziwe miłości i dobrze zapowiadająca się kariera — wszystko to przerywa wieść o wojnie. Zaczyna się mobilizacja, a wraz z nią strach, niepewność, choć i iskierka nadziei, że konflikt zbrojny nie potrwa długo, że wkrótce wszystko wróci do normy. Jednak i ona szybko gaśnie, wraz ze wkraczającymi wojskami Sowieckimi wkraczają nowe porządki. Łapanki, wywózki, wszechobecny strach. Jak bohaterowie poradzą sobie w nowej rzeczywistości?

Książka od pierwszego zdania po prostu porywa. Każda rozgrywająca się na jej kartach scena, ma odzwierciedlenie w głowie czytelnika, a wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach. Plastyczne obrazy, realistyczne opisy, wszystko to sprawia, że czujemy się uczestnikami wydarzeń. Joanna Jax doskonale potrafi przekazać emocje, nie tylko te związane z wojenną tułaczką, ale i „zwykłe” ludzkie. W książce zajdziemy ich całą gamę od szczęścia, przez gniew, zazdrość, prawdziwą miłość i strach o bliskich. Niepewność jutra, bo czy w ogóle można marzyć o jutrze, kiedy kolejna godzina jest wielką niewiadomą?

„Podróż do krainy umarłych” ma bardzo sugestywny tytuł i okładkę, to książka o trudnych czasach, o historii, która długie lata była wypierana, o ludziach, o których los zapomniał. Warto poświęcić jej czas, na pewno nie będziecie uważali go za zmarnowany. Szczerze polecam i z niecierpliwością oczekuję dalszego ciągu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Laurela
Laurela
Przeczytane:2019-03-22, Ocena: 4, Przeczytałem, 26 książek 2019,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2019-02-17, Ocena: 6, Przeczytałam, 2019,
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2019-02-03, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2018-11-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2018,
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2018-11-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2018, Mam,
Inne książki autora
Zemsta i przebaczenie. Dolina Spokoju
Joanna Jax0
Okładka ksiązki - Zemsta i przebaczenie. Dolina Spokoju

Ostatni tom sagi "Zemsta i przebaczenie". Bohaterowie próbują odpowiedzieć sobie na pytania, co jest w życiu najważniejsze i czym dla nich jest...

Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu
Joanna Jax0
Okładka ksiązki - Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu

Pierwsza część nowego cyklu powieściowego Joanny Jax – autorki sagi o rodzinie von Becków. Podobnie jak w swych poprzednich książkach pisarka...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Kult
Łukasz Orbitowski;
Kult
Save you
Mona Kasten
Save you
Siostry, psy i wariaci
Maite Carranza, Julia Prats
Siostry, psy i wariaci
Sedno życia
Katarzyna Kielecka
Sedno życia
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Sławomir Nieściur;
Shadow Raptors. Kurs na kolizję
Magia Serbithów
Małgorzata Lisińska
Magia Serbithów
Pochyłe niebo. Ćma
Ewa Cielesz
Pochyłe niebo. Ćma
Pokaż wszystkie recenzje