Mistrzyni poezji miłości, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, w sposób naturalny i piękny mówi o gwałtowności i delikatności uczuć. Używając palety różnych barw i odcieni – od radosnych, żartobliwych, przez nostalgiczne, po ciemne, katastroficzne – snuje refleksję nad światem. Fascynuje ją natura, filozofia i spirytyzm, zastanawia się nad przemijaniem i śmiercią. Poetka często pyta o zagadkę istnienia. Istnienia, którego miłość jest najbardziej fascynującym i tajemniczym przejawem.
Wydawnictwo: 0
Data wydania: 2025-11-10
Kategoria: Poezja
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska to moja ulubiona poetka. Posiadam trzy książki z jej poezją, a ta najmniej mi się podobała. Mam wrażenie, że wiersze dobrano zupełnie przypadkowo, bez jakiejkolwiek myśli przewodniej. Nie znalazłam tutaj również wielu moich ulubionych wierszy, niektórych bardzo znanych. Doskwierał mi również brak alfabetycznego spisu utworów, więc znalezienie konkretnego wiersza nie było łatwe. Przy każdym wierszu powinien być również rok jego wydania, gdyż Pawlikowska-Jasnorzewska pisała zupełnie inaczej w 1926 roku niż w 1940 i czytając dany utwór chciałabym wiedzieć w jakim okresie życia autorki on mniej więcej powstał.
Poezja pani Marii broni się sama, jest przepiękna i ponadczasowa. Jedyne zastrzeżenia mam do wydawnictwa.
Wybór wierszy będących kwintesencją dorobku poetki, zbiorem najbardziej znanych erotyków, dzięki którym autorka na zawsze znalazła się w gronie "poetów...
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska należy do poetek kochanych, przede wszystkim przez czytelniczki, które są jej wierne i wciąż ich przybywa. Uważała...
Przeczytane:2025-12-04, Ocena: 6, Przeczytałam,
Dzięki akcji recenzenckiej wydawnictwa Świat Książki mogłam wrócić do wierszy Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej. Poetka fascynuje mnie od dawna, przeczytałam biografię, którą napisała jej siostra Magdalena Samozwaniec. Pełne humoru wspomnienia o dzieciństwie i młodości ich obu, też pióra Magdaleny. Jej wiersze są mi bliskie przez krótką, zwięzłą formę. A że były śpiewane przez Ewę Demarczyk to wiele z nich znam na pamięć.
Nie znam się na poezji, stosuję kryterium podoba się / nie podoba. Straszne pytanie ze szkoły, co poeta chciał powiedzieć? No właśnie, Lilko. Piszesz dużo o kobietach. Pięknych, zakochanych, ale też nieszczęśliwych, samotnych, porzuconych, tęskniących. Twoje wiersze są radosne, ale też nostalgiczne, pełne smutku. Bo takie jest życie, emocje się przeplatają. Zostałaś obdarzona szczególną wrażliwością i umiejętnością zamykania uczuć w słowach, która już nie ulecą. Żebyśmy mogli wracać do świata, który malujesz w wersach.
Piękna książka, z barwionymi brzegami. Wrażliwa na sztukę, kochająca kwiaty Lilka byłaby zachwycona takim wydaniem.