Gabrysia prowadzi poukładane i spokojne życie. Skończyła studia, dostała wymarzoną pracę i zamieszkała z ukochanym mężczyzną. Niespodziewanie jednak jej świat zostaje wywrócony do góry nogami. Wokół niej dzieją się dziwne rzeczy, ktoś próbuje ją porwać, a… Arek kończy ich związek. Gabrysia nic z tego nie rozumie, tym bardziej że w jej życie wkraczają Petris i Ana – magowie z Kalderii z rodu Polan.
Kto i dlaczego tak miesza w życiu tej młodej kobiety? Kim ona jest i dlaczego teraz wzbudza tak duże zainteresowanie przedstawicieli rodu i Polan, i Legan? Kto jej zagraża? Czy zagraża?
O autorce
Pochodzi z pięknego miasteczka położonego wśród Gór Wałbrzyskich Boguszowa-Gorc. Od dawna jednak mieszka we Wrocławiu. Lubi pisać bajki, które można znaleźć na stronie , a także czytać i odnawiać stare zdjęcia. Skończyła studia pedagogiczne, ale pracuje w banku. Mam trzy cudowne koty, z których żaden nie jest czarn
y.
Wydawnictwo: BookEdit
Data wydania: 2024-10-10
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 270
💙💙💙 Recenzja 💙💙💙
Joanna Kasprzak " Polanie i leganie "
Wydawnictwo: BookEdit
@bookedit.pl
💙💙💙💙💙💙💙💙💙💙💙💙💙
" Pocieszało go tylko, że tym nieostrożnym ruchem Artus się zdradził. Najwidoczniej czuł się zbyt pewnie. Wygrał bitwę, co wprawiło go w pychę. Tylko że jedna bitwa to nie zwycięstwo..."
"Polanie i legalnie" to tajemnicza historia, w której magia splata się z elementami fantasy oraz wątkami obyczajowymi.. Ta unikalna kombinacja sprawia, że fabuła jest nie tylko intrygująca, ale także głęboko osadzona w ludzkich relacjach i codziennych zmaganiach bohaterów.. Dzięki temu czytelnik ma okazję odkrywać niezwykłe aspekty rzeczywistości, które współistnieją z realnymi problemami i emocjami postaci..
Książka koncentruje się na relacjach rodzinnych oraz pochodzeniu bohaterów, a także na motywie zemsty, który przewija się przez całą fabułę.. Te elementy tworzą głęboką i emocjonalną narrację, w której zawirowania w rodzinnych więziach wpływają na decyzje postaci i ich działania.. Zemsta staje się nie tylko osobistym motywem, ale także refleksją nad konsekwencjami przeszłości i wyborów, które kształtują przyszłość bohaterów..
Autorka ma lekki i przyjemny styl pisania, który sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko.. Jej opowiadaniowy sposób narracji wciąga czytelnika od pierwszych stron, a proste, ale efektowne opisy pozwalają na łatwe śledzenie akcji i zrozumienie emocji bohaterów.. Dzięki temu czytanie staje się prawdziwą przyjemnością, a każda strona zachęca do przewracania kolejnych..
Joanna opisuje życie Gabrysi w sposób spokojny i poukładany, co sprawia, że czytelnik może poczuć się związany z jej codziennością.. Kiedy jednak pojawiają się niepokojące wydarzenia, napięcie rośnie, a styl staje się bardziej dynamiczny i dramatyczny..
Emocje bohaterów są intensywne. Gabrysia doświadcza zdziwienia, zagubienia i strachu, gdy jej życie nagle staje na głowie. Zakończenie związku z Arekiem dodaje jej uczuciu osamotnienia i dezorientacji. Wprowadzenie magów, Petrisa i Any, wprowadza elementy tajemniczości, co może budzić w Gabrysi zarówno ciekawość, jak i niepokój.
Bohaterowie są zróżnicowani – Gabrysia to osoba, która ma jasno określone cele, ale nagle staje w obliczu nieprzewidywalnych sytuacji.. Arek, choć na początku wydaje się być jej wsparciem, staje się źródłem bólu, gdy kończy ich związek.. Petris, Any i Gregor z kolei, przedstawieni są jako postacie pełne mocy i tajemnic, które mogą pomóc Gabrysi w trudnych chwilach, ale również wprowadzić jeszcze więcej chaosu do jej życia.
Książka łączy elementy codzienności z fantastyką..
" -Może mi ktoś w końcu wyjaśnić, co się dzieje? Dlaczego mam wrażenie, że jestem w jakimś dziwnym teatrzyku, gdzie wszyscy odgrywają swoje role i tylko ja nie dostałam scenariusza?!
Gabrysia, która prowadzi zorganizowane i spokojne życie po ukończeniu studiów i rozpoczęciu wymarzonej pracy.. Jej życie nagle się zmienia, gdy zaczynają dziać się dziwne rzeczy, w tym próby porwania..
Dodatkowo, jej związek z Arekiem kończy się, co wprowadza ją w stan zagubienia.. W tej trudnej sytuacji pojawiają się Petris i Ana, magowie z Kalderii, którzy mogą mieć kluczowe znaczenie dla jej przyszłości..
„Polanie i leganie” Joanny Kasprzak to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Nie sięgam często po powieści z gatunku fantastyki, a gdy już takie wybieram, lubię, gdy fantastyka nie góruje nad całością powieści. Przyznam szczerze, że ten tytuł przypadł mi do gustu, gdyż mamy tutaj połączenie powieści z gatunku fantastyki z powieścią obyczajową, co bardzo mi się spodobało.
Gabrysia to młoda kobieta, która wiedzie poukładane życie, spełnia się zawodowo, a życie prywatne układa się dokładnie tak, jak sobie wymarzyła. Niestety w jednej chwili wszystko się zmienia. Ukochany postanawia zakończyć ich związek, a wokół kobiety zaczynają dziać się różne, niezrozumiałe rzeczy. Kobieta jest zdezorientowana, ponieważ nie potrafi zrozumieć, co właściwie dzieje się wokół niej. W jej życiu pojawiają się dwaj magowie Petris oraz Ana, których Gabrysia nie do końca jest w stanie zrozumieć. Są oni powodem wielu niejasności w życiu kobiety oraz wprowadzają dezorientację.
Przyznam, że książkę czyta się bardzo szybko i z wielkim zainteresowaniem. Mimo że nie jestem fanką fantastyki, to połączenie z obyczajówką w tym przypadku niezwykle mi przypadło do gustu. Szczerze powiedziawszy, ostatnio coraz częściej sięgam po fantastykę i muszę szczerze przyznać, że chyba właśnie nadszedł moment, że do niej dorosłam, bo to mi się podoba!
Gabrysia to na pierwszy rzut oka zwyczajna, młoda kobieta. Jednak pewnego dnia jej poukładane życie zostaje wywrócone do góry nogami, gdy spotyka na swojej drodze Petrisa i An - magów z Kalderii, którzy wyjawiają prawdę o jej pochodzeniu oraz drzemiących w niej mocach. Ale to dopiero początek problemów i zadziwiających wydarzeń...
Autorka stworzyła niesamowicie interesującą fabułę, w której można odnaleźć połączenie kilku gatunków czy elementy humoru. Akcja rozwija się dynamicznie niczym w dobrym kryminale, plot twisty zaskakują jak w świetnie skomponowanym thrillerze, ale to fantastyka i wszechobecna magia grają w tej opowieści pierwsze skrzypce. Pani Joanna znakomicie dawkuje też napięcie oraz krok po kroku odkrywa wszystkie zawiłości tej historii bądź powiązania pomiędzy poszczególnymi postaciami. Choć jest ich całkiem sporo, początkowe wrażenie chaosu ustępuje, a wszystkie elementy tej układanki wskakują na swoje miejsce.
Ta pozycja przedstawia dzieje dwóch pradawnych rodów Polan i Legan, które żyją obok siebie od wieków, choć nie pałają do siebie wzajemną sympatią. Wręcz przeciwnie rywalizują ze sobą, a związki trafiające się pomiędzy stronami traktowane są jako mezalians i stanowią powód wykluczenia z familii. Jest to bardzo ciekawy wątek, dzięki któremu pisarka mogła przedstawić wiele kwestii tak dobrze nam znanych z realnego świata. Znajdziecie tu aspekty związane z trudnymi relacjami rodzinnymi, odkrywaniem swoich korzeni, pojednaniem lub zemstą bądź pragnieniem pozyskania mocy dających władzę za wszelką cenę. Natomiast wszelkie nawiązania obyczajowe znacząco ocieplają i ubarwiają treść.
To lektura, którą polecam nie tylko wielbicielom fantasy, gdyż myślę, że w bogactwie poruszonych motywów każdy znajdzie coś dla siebie. Ta napisana w lekkim stylu powieść z pewnością sprawi, że na kilka spraw spojrzycie z trochę innej bo perspektywy.
Przeczytane:2025-01-21, Ocena: 2, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025,
"Polanie i Leganie" to debiut powieściowy Joanny Kasprzak, wcześniej pisała bajki. Sięgnęłam po książkę skuszona tytułem, okładka niestety nie przyciąga, w ogóle nie przypadła mi do gustu. Powieść wprowadza nas w świat dwóch pradawnych rodów, Polan i Legan, oraz ich rywalizacji. Główną bohaterką jest Gabrysia, która wiedzie spokojne życie. Niespodziewanie zostaje poinformowana, że jest związana z magicznym światem, co wywraca jej codzienność do góry nogami. Na jej drodze pojawiają się magowie Petris i Ana, którzy starają się ją chronić, jednocześnie nie zdradzając jej zbyt wielu szczegółów o jej pochodzeniu ani roli w konflikcie rodów.
Historia jest osadzona w realiach pełnych magii i niebezpieczeństw, jednak fabuła koncentruje się w dużej mierze na wątku obyczajowym i relacjach między postaciami. Wprowadzenie licznych bohaterów i ich skomplikowanych powiązań sprawia, że można poczuć się przytłoczonym, szczególnie że tempo wydarzeń jest szybkie, a mimo to fabuła wydaje się mozolnie iść do przodu, poza tym pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi. Gabrysia, mimo swojej kluczowej roli, często wydaje się postacią drugoplanową wobec działań innych bohaterów, co nie pozwala jej w pełni rozwinąć się jako protagonistce. Cóż, Gabrysia jest po prostu nijaka i kompletnie nie można się z nią zżyć. Do reszty postaci również ciężko jest się przywiązać. Niby są, niby coś tam robią, kierują nimi jakieś motywacje i emocje, ale tylko o tym czytamy. Wszystko jest w powieści opowiedziane, niczego nie przeżywamy razem z bohaterami. Co do Gabrysi jeszcze. Nie jestem w stanie zrozumieć postępowania tej dorosłej już przecież kobiety. Kiedy dowiaduje się, że ma jakąś moc, nie drąży zbytnio, aby się czegoś dowiedzieć. Ot tak wpuszcza Petrisa/Kamila do swojego życia i właściwie pozwala sobą kierować, nie zadając żadnych pytań. A już kompletnie nie rozumiem, dlaczego, kiedy każą jej gdzieś pójść, żeby uzdrowić ciężko rannego maga,
ona idzie, uzdrawia go w taki sposób, jak mówią, potem ten człowiek pojawia się w jej życiu cały i zdrowy, a ona nie zadaje ani jednego pytania. Ja chciałabym wiedzieć od razu, jak to możliwe, co takiego się stało, że tego człowieka udało się uzdrowić, dlaczego tylko ona mogła to zrobić, skoro o magii nie ma pojęcia, a są inni magowie i w ogóle miałabym mnóstwo pytań. A Gabrysia przyjmuje wszystko jak jest i żyje sobie dalej, a jej największym zmartwieniem wydaje się być fakt, że jej partner od niej odszedł.
Pomysł na fabułę ma potencjał, szczególnie w odniesieniu do tajemniczości i magii rodów, a także magicznej krainy Kalderii, o której również dostajemy niestety raczej szczątkowe informacje. Jest jednak kolejna rzecz, która mi się nie spodobała, a mianowicie sposób prowadzenia narracji i styl pisania. Niby jest sporo dialogów, które w teorii powinny pchać akcję do przodu, niby rozdziały są krótkie i one też dodają opowieści dynamiki, ale sam styl jest jakiś taki toporny, nawet nie wiem, jak go określić. Czytało mi się tę powieść po prostu ciężko, zbyt mozolnie, nie potrafiłam się w ogóle wkręcić w tę historię. Nie zliczę też ilości "swe", "swych" i innych odmian "swe", a tak mnie to wkurzało, że miałam ochotę czasem rzucić książką. Przecież jest chociażby podstawowe "swoje", którego można czasem również użyć. Nie chcę dalej pastwić nad tą książką, bo jednak biorę poprawkę na to, że jest to debiut, dlatego na koniec napiszę tylko, że liczyłam na bardziej rozbudowaną i emocjonującą opowieść. Wątki magiczne są zarysowane pobieżnie, a wiele pomysłów pozostaje niewykorzystanych. I czuję w związku z tym niedosyt.
Mimo że nie do końca ta historia spełniła moje oczekiwania, nie żałuję, że ją przeczytałam, bo lubię poznawać twórczość nowych, szczególnie polskich autorów i szczególnie tych, którzy piszą fantastykę. Autorce kibicuję, liczę na poprawę w przyszłości i na pewno sprawdzę jej kolejną powieść, aby sprawdzić postępy.