Pierwszy tom baśniowej serii romantasy Cztery Wiatry na motywach opowieści o Pięknej i Bestii.
Zadziornej, ale uroczej Wren cierpienie nie jest obce. Jej rodzice nie żyją. Jedyne, co zna, to nieustanna walka o przetrwanie. W jej świecie panuje wieczny mróz, a tereny wokół rodzinnej wsi nawiedzane są przez mroczne potwory, wysysające ludzkie dusze. Krainą rządzi nieśmiertelny Północny Wiatr - Król Mrozu, którego serce jest, jak mówią, lodowate jak ziemia, którą włada.
Barierę chroniącą mieszkańców przed przybyszami z Martwych Ziem może wzmocnić tylko krew śmiertelnej kobiety. Władca przybywa więc po wybrankę....
Wren umie kochać, zatem najważniejsze będzie dla niej ocalenie ukochanej siostry przed okrutnym władcą. Umie też walczyć, także chociaż jest zwykłą śmiertelniczką, nie podda się bez walki.
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2025-01-29
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 496
Tytuł oryginału: The North Wind
Tłumaczenie: Małgorzata Fabianowska
Zmysłowa opowieść o dziewczynie, która zaczyna słuchać swojego serca. Silna, choć niepewna siebie Brielle należy do zakonu Cór Thornbrook. Pracuje w...
Przeczytane:2025-03-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 12 książek 2025, 26 książek 2025, 52 książki 2025,
„Północny wiatr” to pierwszy tom baśniowej serii „Cztery Wiatry”, inspirowanej klasycznym motywem „Pięknej i Bestii”. Akcja powieści osadzona jest w mroźnej krainie, w której nieustanna zima i czyhające w ciemności potwory czynią życie bohaterów codzienną walką o przetrwanie. W centrum tej historii znajduje się Wren, dziewczyna, której los nigdy nie oszczędzał. Po stracie rodziców na jej barkach spoczywa odpowiedzialność za ukochaną siostrę. Gdy wioskę nawiedza Północny Wiatr, potężny i tajemniczy Król Mrozu, Wren podejmuje dramatyczną decyzję, by uchronić siostrę przed nieuniknionym.
Wren jest postacią, która wyróżnia się wśród typowych bohaterek romantasy. Nie jest idealna i momentami jest mocno irytująca. Popełnia błędy, podejmuje impulsywne decyzje i zmaga się z własnymi słabościami, w tym z uzależnieniem od alkoholu. Alkohol jest dla niej ucieczką od bólu i traumy. Mimo to Wren nie jest osobą, która łatwo się poddaje. Jest uparta, zadziorna i gotowa walczyć o siebie i swoich bliskich do samego końca. Boreasz to postać pełna tajemnic. Na pierwszy rzut oka wydaje się okrutny, zimny i zdystansowany, ale im bardziej rozwija się fabuła, tym więcej warstw jego charakteru zostaje odsłoniętych. Boreasz jest istotą nieśmiertelną, oderwaną od ludzkich emocji, jednak jego surowość skrywa coś więcej, ból, samotność i skomplikowaną przeszłość. Początkowo traktuje Wren jak kolejną ofiarę losu, lecz z czasem jego relacja z nią ewoluuje. Ich więź opiera się na motywie enemies to lovers i jest to typowe slow burn. Ich początkowa niechęć i wzajemne oskarżenia z czasem przeradzają się w coś głębszego. Droga do tego uczucia jest jednak wyboista, pełna gniewu, nieporozumień i wzajemnej nieufności.
Najbardziej w powieści podoba mi się jej klimat. Autorka zbudowała fascynujący świat pełen chłodu, grozy i wielu możliwości i zrobiła to dobrze. Czytając, można niemal poczuć mróz przenikający skórę, zobaczyć surowe krajobrazy i poczuć samotność i strach bohaterów. Opisy miejsc i emocji są plastyczne i pełne szczegółów, dzięki temu łatwo jest zanurzyć się w tej mroźnej rzeczywistości. Fabuła rozwija się powoli, napięcie budowane jest stopniowo. Warwick nie spieszy się z odkrywaniem tajemnic, a jej styl sprawia, że każda nowa informacja jest jak element układanki, który stopniowo składa się w pełny obraz. Świat, który stworzyła autorka, jest brutalny i piękny jednocześnie, a bohaterowie pełni są wad, ale przez to bardziej realistyczni. Jeśli ktoś szuka historii, w której uczucia rodzą się w atmosferze napięcia i walki o przetrwanie, dobrze trafił, bo tu to dostanie. Poza tym powieść dostarcza naprawdę wielu emocji. Jako pierwszy tom serii książka zostawia wiele pytań bez odpowiedzi, ale jednocześnie otwiera drzwi do dalszej eksploracji tego mroźnego świata. Zakończenie nie do końca mi się podoba, bo nie za bardzo jest wytłumaczone i tak do końca nie wiem, co, jak i dlaczego. Ale nie będę się czepiać, bo to dopiero pierwszy tom i myślę, że im dalej w tę historię, tym więcej zrozumiem.
To opowieść o samotności, poświęceniu i walce z własnymi demonami, w której śnieg i mróz są nie tylko elementem krajobrazu, ale też metaforą emocjonalnych barier, jakie bohaterowie muszą pokonać. Uważam, że mimo pewnych niedociągnięć, jest to obiecujące otwarcie serii, które wyróżniają mroczny i jednocześnie baśniowy klimat i intensywne emocje. Z chęcią sięgnę po kontynuację i oczywiście polecam 💙