przeciwległe żebro

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2019-03-04
Kategoria: Poezja
ISBN: 9788366183032
Liczba stron: 48

Ocena: 5 (1 głosów)

Joanna Pełka Śmiełowska prowadzi dialog z filozofią życia i „spisuje na bezsennym pergaminie/ wielowartościowe logiki świata/ wygrywa samotne bitwy i nie płonie na stosie/ za mistycyzm”. Debiutancki tom przeciwległe żebro nazwałabym zbiorem autorefleksji (w skali makro) nacechowanych bogactwem ekologicznych wątków, mądrych rozmyślań, religijnych i filozoficznych nawiązań, a także umiejętnością balansowania na granicy realizmu zarówno rzeczywistych, jak i wizyjnych faktów. Treść jest mocno osadzona w świadomym doświadczaniu tego, co nas otacza: „spytajmy świat czy byłby lepszy/ gdybyśmy umieli/ śmiać się głosami ryb i dzieci/ paść imionami świnie/ całować ustami bez smaku mięsa”. Wiersze nie posiadają tytułów, mają składnię charakterystyczną dla autorki, która z wnikliwą wrażliwością tworzy wersy gęste od pytań i rozważań. Spotkamy tu między innymi: Fausta, Wertera, Pomponazziego, Kanta, Husa, de Pisan czy Geno Małkowskiego. Autorka w dyskretny sposób wprowadza nas również w relacje damsko-męskie, ukazując przeciwległe, niezależne miejsce kobiety świadomej swojej wartości. 


Łucja Dudzińska


...............
Wiersze Joanny Pełki Śmiełowskiej, publicystki i laureatki nagrody Ministra Środowiska za najlepsze reportaże poświęcone ginącym gatunkom, przesycone są humanistycznym przesłaniem, które przejawia się w trosce o zagrożony świat wymierających istnień. Równolegle obok tego zaangażowanego nurtu płynie refleksja podejmująca, co wyraźnie sugeruje tytuł zbioru przeciwległe żebro, opozycję pomiędzy pierwiastkiem męskim i kobiecym oraz rodzące się na gruncie tej opozycji napięcia. Imponuje rozmach poetyckiej wyobraźni, bogactwo przywołanych kodów kulturowych przy jednoczesnej subtelności w kreowaniu obrazów zranionego świata i demaskowaniu fałszywego, zbudowanego na krzywdzie piękna. To ocalające przesłanie jest wiodącym tonem tej poezji. 


Anna Dominiak


........................
W debiucie przeciwległe żebro trudno jest odnaleźć temat przewodni, który zdominowałby całość. Można jednak przyjąć, że Joanna Pełka Śmiełowska potrafi sporo wycisnąć lirycznych treści z naszej codzienności; potrafi też ciekawie przywołać filozofów, pisarzy, reżyserów, bohaterów literackich i filmowych – i co ważne: czasami próbuje wejść z nimi w dialog. Ta poezja bogata jest w kulturowe konteksty i ciekawe odniesienia. Autorka dobrze się czuje w towarzystwie wybitnych postaci, ale swoistą podróż odbywa nie tylko w głąb kultury, ale też bardziej konkretnie z mapą w ręku, na inne kontynenty do Azji i Afryki. Z tej poezji przebija troska o przyszłość naszej planety. Boli ją cierpienie, szczególnie cierpienie zwierząt. 
Na pewno nie jest to zbiór jednotorowy, poetka zgrabnie gra na co najmniej kilku bębenkach. Ma talent do zaskakiwania czytelnika i pokazuje swój punkt widzenia świata. Można się w tej poezji trochę zagubić, ale lepiej jest się jej poddać, choćby ze względu na język, czasem naszpikowany rzadko używanymi wyrażeniami – co dobrze o niej świadczy, bo nie boi się eksperymentować. 


Bartłomiej Siwiec

Tagi: Poezja wiersze liryka FONT Śmiełowska

Kup książkę przeciwległe żebro

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - przeciwległe żebro

„Przeciwległe żebro” to tom poezji niezwykle bogatej. W przestrzeni pojedynczego wiersza Joanna Pełka Śmiełowskaumieszcza naprawdę dużo. Jednak to nie tylko rekwizyty, ale przede wszystkim sposób postrzegania podmiotu – ta kobieta patrzy na świat jakby poprzez kilka wymiarów jednocześnie.


Podmiot Śmiełowskiej obserwuje swoje otoczenie naprawdę wnikliwie. Zauważa wszelkie niebezpieczeństwo, jakie nad nami ciąży (i które właściwie samy na siebie sprowadzamy). Dlatego w tej poezji nikogo nie zdziwi ani refleksja o doświadczeniu smogu, o lasach Białowieży czy o spożywaniu mięsa. Jednak zagrożeń jest o wiele więcej i nie wynikają tylko z kwestii środowiska, ale i m.in. fanatyzmu, rasizmu, wszelkich podziałów czy zwyczajnej ignorancji (często widocznej już na poziomie języka).


Jedocześnie z rozważaniami o „fizyczności” świata pojawiają się refleksje o filozoficznej proweniencji. I zawsze w opisie ogółu pojawiają się też szczegóły, z kwestii uniwersalnych podmiot płynnie przechodzi do spraw intymnych. Do swoich (ale i naszych również) opowieści o relacjach (damsko-męskich), o poszukiwaniu, spełnieniu (lub jego braku), bliskości, miłości, szczerości. I o strachu przed niebyciem, utratą.


Ważnym składnikiem świata poetyckiego Śmiełowskiej są różnego rodzaju teksty kultury. Chętnie wsadza je w ramy wiersza, wycina i prezentuje ich fragmenty, by uwypuklić to, co ma do powiedzenia, co chce szczególnie podkreślić. Jest tu mnóstwo odwołań do filozofii, literatury, malarstwa czy filmu. Podmiot jest niezwykle zainteresowany tym, co dzieje się wokół niej. Jednak nie skupia się na własnych zainteresowaniach oraz najbliższym krajobrazie – zagląda do wstydliwych zakamarków świata i wyciąga na wierzch to, co świat chce ukryć.


W „przeciwległym żebrze” dominuje poczucie nieustannego, uporczywego braku (obecnego lub przyszłego). Kobiecy podmiot nie potrafi sobie z czymś poradzić, nie umie nazwać, brakuje jej słów czy innych środków komunikacji. Gdzie indziej dostrzega coraz mniej wolności, szczęścia, prawdy. W kolejnych wierszach zaś skarży się na niezaspokojenie podstawowych potrzeb, na namiastkę zaledwie uczuć. Stale zadaje pytania, wraca do przeszłości.


Porusza się wśród trudnych spraw, obserwuje zatrważające sytuacje. Usiłuje zdzierać z nich wszelkie świeże warstwy (brudu) i dotrzeć do ich natury, do prawdziwego oblicza. Być może w tym ma jej pomóc ten jakby synestezyjny sposób postrzegania.


Ilustracje Renaty Cygan podkreślają atmosferę wierszy – czujemy się podczas tej lektury nieco niepewnie, towarzyszy nam nieustające napięcie, widmo zagrożenia. Niezwykle bogate w symbole słowa i obrazy wymuszają od nas nieco więcej, musimy się zaangażować, poszukać w sobie odpowiedzi na pojawiające się pytania, wątpliwości oraz lęki. Zauważmy też, ze Śmiełowska zrezygnowała ze znaków interpunkcyjnych, prowadzi nas po wierszu-labiryncie i to w głównej mierze od czytelnika zależy jak sobie poszczególne cząstki powiąże, co z nich wydobędzie, w którą stronę odważy się podążyć.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
O melba!
Grażyna Bąkiewicz
O melba!
Pokaż wszystkie recenzje