Przegwizdane

Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2019-07-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381108546
Liczba stron: 232
Tytuł oryginału: Meme dans les orties

Ocena: 4.5 (4 głosów)
Inne wydania:

Zabawna i pokrzepiająca książka, która przywraca wiarę w ludzi, poprawia nastrój i bawi do łez!

Ferdinand Brun nie zawsze był zrzędliwym zgorzkniałym starcem. Kiedyś był po prostu zrzędliwym zgorzkniałym młodzieńcem. Dziś ma osiemdziesiąt trzy lata i ani krzty chęci, by się zmienić. Jego jedyny cel? Unikanie hordy wścibskich sąsiadek o morelowych, lawendowych i brzoskwiniowych włosach. Jego największa radość? Wkurzanie sąsiadki, pani Suarez, która dyryguje całą kamienicą. Tak, to dopiero przyjemność! A tych nie ma w życiu Ferdinanda wiele.

Starszy pan całe dnie najchętniej spędzałby ze swoją psią towarzyszką Daisy, więc kiedy suczka bierze nogi za pas, mężczyzna ostatecznie traci chęć do życia... Zwłaszcza gdy dowiaduje się o przeprowadzce do domu starców, którą zaplanowała dla niego córka. Wydaje się, że gorzej już być nie może... Aż do dnia, w którym wyrośnięta dziewczynka i dziewięćdziesięciodwuletnia staruszka, pasjonatka informatyki, włamują się do jego domu i do jego serca.

Tagi: Literatura humorystyczna

Kup książkę Przegwizdane

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Przegwizdane

Książki w których intryguje mnie tytuł i okładka to chyba moje ulubione, ta zdecydowanie do nich należy a do tego ten opis który niesamowicie zachęca. 
Ferdinand Brun mieszka jedynie ze swoją suczką Daisy i ją darzy miłością, dla wszystkich sąsiadów jest nie uprzejmy a szczególnie dla dozorczyni Suarez która każdemu potrafi wytknąć nawet najmniejszy błąd. Kiedy córka grozi mu że umieści go w domu starców postanawia się zmienić, jest milszy dla sąsiadów i wynajmuje sprzątaczkę, ale czy można zmienić się na starość? Kiedy znienawidzona sąsiadka pomimo jego starań po raz kolejny daje mu popalić ma zamiar się zemścić, po pewnym czasie Suarez umiera na zawał a starzec ląduje w areszcie podejrzany o zabójstwo.
Temat tej książki jest ponadczasowy i wie to każdy człowiek mieszkający w bloku, w każdym znajdzie się jakaś zrzęda której przeszkadza wszystko, pedantka która złości się o każdy papierek na klatce i wścibska sąsiadka która chce wiedzieć wszystko o wszystkich i mieć informacje z pierwszej ręki. Oczywiście to że ktoś taki jest nie oznacza ze musi być taki zawsze i może się zmienić, ale wiadomo im człowiek starszy tym gorzej mu to idzie, szczególnie gdy nie ma starać się dla kogo. Ferdinand już dawno przestał się starać być miłym dla innych, stracił żonę, córkę i utracił kontakt ze swoim jedynym wnuczkiem, niby widzi problem ale nie robi nic żeby go zlikwidować, kiedy nadarza się okazja chce zaryzykować ale jednocześnie wie że straci swoje dotychczasowe życie.
Książka jest bardzo lekka i czyta się ją z ochotą, wciąga tak że można ją przeczytać w mgnieniu oka a do tego jest pięknie wydana, prosta okładka a zarazem przyciągająca, uwielbiam książki które są zadbane i dopieszczone w każdym calu.
Zdecydowanie jest to książka których chciałabym czytać więcej, ciekawa historia napisana tak że czyta się z ją uśmiechem a nie męczy kolejny rozdział, ja jestem nią zachwycona.

Link do opinii
Avatar użytkownika - grzeniuJee
grzeniuJee
Przeczytane:2020-03-08, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2019-10-18, Ocena: 5, Przeczytałem,

Dobry opis na manowce wyprowadzi,
opinie na necie czytać nie zawadzi..

 

Po ostatniej komediowej lekturze,
oddałam się całkowicie naturze -
wzięłam koc, kawę i pierogi odgrzane..
Otworzyłam książkę i miałam "przegwizdane"!
Autorka utarła mi chyba nosa,
byłam zła jak wściekła osa!
Książka ta nudna jak w sejmie debaty
czytałam ją więc tydzień "na raty"..
Na próżno szukać dowcipu, polotu..
Spojrzałam ile w portfelu banknotów...
Kasa wydana całkowicie w błoto!
Wolałabym się za to karnąć Toyotą :)
Tytułowy bohater, Ferdinand - indywiduum,
wśród złośników prawdziwe guru.
Żyje samotnie, ma swe nawyki,
przed sąsiadkami robi uniki..
Nie lubi plotek, towarzystwa ludzi...
Zdawałoby się, że mu się nie nudzi...
W domu bałagan, jedzenie spleśniałe,
ogląda za to programy wspaniałe...
Dostał od swej kochanej żony kosza,
bo ta uciekła do listonosza..
Córka mieszka hen daleko z synem,
a Ferdinand robi do złej gry dobrą minę...
Nie przejmuje się, nie sortuje śmieci,
nie lubi nikogo, nawet dzieci!
Ma psa, suczkę, którą z dnia na dzień traci,
Nasz bohater chce to swym życiem przypłacić...
Nie będę tutaj opowiadać całej opowieści,
idę za to poszukać bogatszych treści.

Link do opinii
Inne książki autora
Łut szczęścia
Aurélie Valognes0
Okładka ksiązki - Łut szczęścia

Bo za każdym nieoczekiwanym zdarzeniem w życiu, może kryć się szczęście! 1968. Jean ma sześć lat, gdy z dnia na dzień trafia pod opiekę babci. Na...

Recenzje miesiąca
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Małgorzata Musierowicz, Emilia Kiereś
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Winne
Jarosław Czechowicz
Winne
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Gruzowisko
Aleksandra Katarzyna Maludy;
Gruzowisko
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Raróg
Anna Sokalska
Raróg
Banialuki do zabawy i nauki
Agnieszka Frączek
Banialuki do zabawy i nauki
Pokaż wszystkie recenzje