Okładka książki - Przerwane linie serca

Przerwane linie serca


Ocena: 5.67 (3 głosów)

Nielegalna gra. Zapomniane uczucia. I namiętność, która nie zna granic.

Piotr, wpływowy biznesmen i były senator, otrzymuje propozycję udziału w polityczno-gospodarczej rozgrywce. Zgadza się, ale stawia warunek – w nie do końca legalny projekt musi zostać zaangażowana Agnieszka… matka jego dziecka. Kobieta, którą kiedyś kochał do szaleństwa i z którą rozszedł się w atmosferze skandalu.

Agnieszka pała do niego czystą nienawiścią. Jednak gdy ich drogi po latach znów się krzyżują, nie potrafi zignorować powracających wspomnień. Emocje, jakie nigdy nie wygasły, uderzają ze zdwojoną siłą. Rosnące napięcie, pożądanie i strach – wszystko to otwiera rany, które nie zdołały się do końca zagoić.

Czy skrzywdzona kobieta i wzgardzony mężczyzna zdołają odbudować relację mimo tego, co ich dzieli? A może echo tamtej miłości nie wystarczy, by uleczyć złamane serca?

Informacje dodatkowe o Przerwane linie serca:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-05-05
Kategoria: Romans
ISBN: 9788384235157
Liczba stron: 258
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Przerwane linie serca

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Przerwane linie serca - opinie o książce

Piotr i Agnieszka kiedyś byli razem. Jednak to czas przeszły i tak miało zostać. Kiedyś połączyło ich uczucie, po którym obecnie pozostało dziecko i nienawiść ze strony kobiety. Nie było to łatwe rozstanie, a wręcz przeciwnie, towarzyszył mi niemały skandal.
Obecnie Piotr jest wpływowym biznesmenem, byłym senatorem. Mężczyzna otrzymuje propozycję udziału w polityczno-gospodarczej rozgrywce. Po zastanowieniu się zgadza się, jednak ma swoje warunki. Musi we wszystko zostać również zaangażowana Agnieszka. Mężczyzna ma swój cel w tym, zresztą on nadal o niej myśli i nie wszystko było takie, jak się wydawało.
Ich kolejne spotkanie nie było w planach Agnieszki. Kobieta nie zapomniała o tym, co się stało, nadal go nienawidzi. Wspomnienia jednak wracają i to nie tylko te negatywne, a emocje są coraz trudniejsze. Jak potoczy się znajomość tej dwójki? Czy kobieta będzie umieć zapomnieć o przeszłości? Czy mają jeszcze jakieś szanse na wspólną przyszłość? Co jeszcze się stanie?

Historia, jaką znalazłam w książce, mnie się podobała. Uważam, że była ciekawa, a także dość wciągająca. To opowieść o przeszłości, która miała być tylko przeszłością, a jednak wraca. O miłości, przebaczeniu i wiele więcej. Książkę czytało się dość szybko, a podczas czytania towarzyszyło mi wiele różnych emocji. Dla mnie była to pozycja na jeden wieczór. Akcja dość sprawnie poprowadzona, ze zwrotami, które potrafiły zaskoczyć.

Jeśli chodzi o bohaterów, zdecydowanie byli ciekawi, dobrze wykreowani. Każde z nich miało wady i zalety. Trzeba było ich dobrze poznać, dowiedzieć się co nieco o ich przeszłości, aby można było ich ocenić.

„Przerwane linie serca” to książka, z którą dobrze się bawiłam i uważam, że warto po nią sięgnąć. Ze swojej strony polecam.

Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-05-27, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy można jednocześnie nienawidzić i tęsknić za kimś tak bardzo, że jedno spojrzenie po latach burzy cały mur obronny budowany przez lata?

Magdalena Artomska-Białobrzeska pokazuje, że niektórych uczuć nie da się wyciszyć, nawet jeśli przez lata próbujemy je zagłuszyć. Emocje potrafią wrócić, gdy los po latach ponownie stawia na drodze kogoś, o kim chciało się tak bardzo zapomnieć.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i już wiem, że absolutnie nie ostatnie. Dałam się skusić Waszym poleceniom i teraz sama będę tę książkę polecać dalej, bo dostałam historię pełną napięcia, trudnych emocji, namiętności i relacji, która od pierwszych stron wciąga bez reszty.

To historia Piotra i Agnieszki — ludzi, których kiedyś połączyło ogromne uczucie, a później równie wielki ból. On jest wpływowym biznesmenem i byłym senatorem, ona kobietą, która po latach nadal nosi w sobie żal i gniew. Ich ponowne spotkanie nie ma jednak nic wspólnego z romantycznym przypadkiem. Wszystko zaczyna się od nielegalnej polityczno-gospodarczej gry, w którą Piotr chce wciągnąć właśnie Agnieszkę. Tutaj autorka świetnie pokazała, jak cienka potrafi być granica między miłością, nienawiścią, pożądaniem i chęcią zemsty. Nie brakuje idących za tym wielu emocji.

Bardzo podobało mi się to, że ta książka nie opiera się wyłącznie na romansie. Owszem, emocje między bohaterami są niezwykle intensywne i wręcz czuć je podczas czytania, ale równie ważny jest tutaj wątek sensacyjny i polityczno-biznesowa intryga. To właśnie ona napędza akcję, dodaje historii dynamiki i sprawia, że ciągle coś się dzieje. Nie brakowało momentów, kiedy zastanawiałam się, komu można ufać i czy bohaterowie przypadkiem nie wpadną w coś znacznie groźniejszego, niż początkowo zakładali. I właśnie to połączenie romansu z niebezpieczną rozgrywką zrobiło na mnie ogromne wrażenie.

Świetne były pokazane sceny spotkań Piotra i Agnieszki. Każda rozmowa między nimi była przepełniona napięciem, niedopowiedzeniami i emocjami, które aż kipiały spod powierzchni. Autorka świetnie pokazała, że czas nie zawsze leczy rany. Czasem uczucia są tylko głęboko schowane i wystarczy jeden moment, jedno wspomnienie albo przypadkowy gest, by wróciły ze zdwojoną siłą.

Piotr to bohater, którego nie da się jednoznacznie ocenić. Z jednej strony wpływowy, pewny siebie i momentami wręcz bezwzględny, z drugiej, to jednak człowiek skrywający ogrom emocji i tęsknotę za tym, co stracił. Bardzo lubię takich bohaterów, bo nie są idealni. Są prawdziwi, skomplikowani i pełni sprzeczności. Agnieszka natomiast imponowała mi swoją siłą, choć było widać, jak bardzo przeszłość nadal w niej siedzi. Ich relacja była jak emocjonalny rollercoaster... od gniewu i chłodu po momenty pełne namiętności i wzruszeń.

Podczas czytania czułam złość, napięcie, niepewność, ale też wzruszenie i ogromna ciekawość tego, jak potoczą się losy bohaterów. Autorka potrafi budować atmosferę i sprawiać, że człowiek ciągle chce czytać dalej. Nie brakowało też momentów, które zmuszały do refleksji nad tym, jak bardzo przeszłość wpływa na nasze decyzje i jak trudno czasem wybaczyć, zarówno innym, jak i sobie.

W tej historii jak dla mnie najlepsze było, to psychologiczne napięcie między bohaterami. To nie była płytka historia oparta wyłącznie na romansie. Tutaj emocje miały znaczenie, bohaterowie mieli swoją historię, swoje rany i swoje powody, przez co ich relacja wydawała się autentyczna. Do tego wątek sensacyjny świetnie przełamywał bardziej emocjonalne momenty i sprawiał, że książka ani przez chwilę nie była nudna.

"Przerwane linie serca" to historia o drugich szansach, trudnych wyborach, dawnych ranach i uczuciach, które mimo upływu lat wciąż potrafią palić tak samo mocno. Jeśli lubicie romanse pełne emocji, napięcia, skomplikowanych relacji i tajemniczych intryg, to zdecydowanie polecam Wam tę książkę. Ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym spotkaniem z twórczością Magdalena Artomska-Białobrzeska i już wiem, że chętnie sięgnę po kolejne jej historie i już czekam na przesyłkę.

Link do opinii

,,Życie nie jest łatwe i proste. 

Obfituje w dziesiątki ślepych uliczek i szalonych zakrętów."

,,Stara miłość nie rdzewieje" - to powiedzenie zna chyba każdy. Nie zawsze jednak zastanawiamy się, ile jest w nim prawdy. Powieść ,,Przerwane linie serca" pokazuje, że nawet po wielu latach można wrócić do osoby, która kiedyś była całym naszym światem. To historia o niewygasłych uczuciach, niewyjaśnionych sprawach i szansie na naprawienie błędów przeszłości.

 

 

 

Piotr Hajs jest byłym senatorem, który odszedł z polityki 10 lat temu. Wówczas wybuchła afera związana z nim i Agnieszką Skok, z którą miał dziecko, Weronikę. Został skompromitowany przez prasę, która zamieściła pewne zdjęcia stawiające go w złym świetle. Teraz ona jest mężatką, nazywa się Agnieszka Skok - Wtyka i pała do niego czystą nienawiścią. Jednak gdy ich drogi po latach znów się krzyżują, nie potrafi zignorować powracających wspomnień. Okazuje się że  czują to, co kiedyś. ale wracają dawne emocje i niedokończone sprawy. Wokół nich toczą się gry, w których liczy się władza. Pojawia się więc dużo napięcia oraz sekretów, ale też odżywają dawne uczucia.

 

 

 

Agnieszka jest dziś żoną profesora Tomasza Wtyki, ale trudno nazwać ich relację szczęśliwym małżeństwem. Żyją bardziej obok siebie niż razem. Tomasz skupia się głównie na pracy naukowej, a ona czuje się coraz bardziej samotna i niedostrzegana. Widać, że brakuje jej bliskości, rozmowy i zwykłego zainteresowania. Dlatego moment, w którym ponownie spotyka Piotra, od razu wywołuje lawinę emocji.

 

Ich relacja nie jest przesłodzona ani idealna. Dużo między nimi napięcia, pretensji i niewypowiedzianych emocji, ale właśnie dzięki temu wypada to wiarygodnie. Dialogi brzmią naturalnie, a ich wspólne sceny naprawdę potrafią wzbudzać emocje. To właśnie wątek relacji bohaterów jest tutaj najważniejszy. Polityka, tajemnice i różne układy pojawiają się w tle, ale nie dominują fabuły.

 

 

 

Kiedy zaczęłam ,,Przerwane linie serca", byłam przekonana, że czeka mnie historia mocno związana z polityką i różnymi zakulisowymi układami. Prolog właśnie to sugeruje - pojawia się wiceminister Artur Blaga, problematyczna umowa z Włochami, tajne badania, a do tego Piotr Hajs, były senator uwikłany przed laty w skandal obyczajowy. Wszystko ma dość tajemniczy klimat i naprawdę zapowiada bardziej polityczny thriller niż romans. Jednak podążając za kolejnymi wydarzeniami, okazało się, że bliżej jest w niej do tego drugiego gatunku literackiego. Z politycznej intrygi przechodzimy bowiem do historii bardzo emocjonalnej, skupionej przede wszystkim na relacjach i uczuciach. 

Dużym atutem jest też styl pisania, dzięki której książkę pochłania się szybko, bo język jest lekki, a sceny nie są niepotrzebnie przeciągane, chociaż nie brakuje dłuższych teksów opisowych. Bardzo dobrze wypada też naprzemienna narracja, która pozwala zajrzeć zarówno do głowy Agnieszki, jak i Piotra. Dzięki temu łatwiej zrozumieć ich emocje i to, co nimi kieruje.

Nie znaczy to jednak, że wszystko działa idealnie. Najwięcej zastrzeżeń mam do scen erotycznych, zwłaszcza tej pierwszej. Wypadła trochę nienaturalnie, schematycznie i nie do końca pasowała do tego, jak wcześniej budowano napięcie między bohaterami. Później jest już lepiej, ale początek pod tym względem trochę mnie wybił z rytmu.

Mimo kilku schematów typowych dla romansów, zaangażowałam się w tę historię i z ciekawością śledziłam ją do końca. Szczególnie mocno wybrzmiewa w niej motyw drugiej szansy, który pokazuje, że prawdziwa miłość nie znika tak po prostu. Nawet po latach wciąż żyje w sercu i gdy pojawi się nadzieja na rozkwit, budzi się na nowo. 

,,Przerwane linie serca" to pierwsza część tej serii, na co wskazuje epilog. Wprawdzie historia Agnieszki i Piotra została doprowadzona do końca, ale wraz z tym motywem zawiązuje się nowa, równie obiecująca opowieść, którą poznamy z pewnością w tomie drugim.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res

Link do opinii
Inne książki autora
Mielizna przeszłości
Magdalena Artomska-Białobrzeska0
Okładka ksiązki - Mielizna przeszłości

Nie możesz liczyć na prawdziwe szczęście, jeśli nie masz odwagi, by rozliczyć się z przeszłością Dla Sebastiana, wyrachowanego biznesmena, liczy się tylko...

Ścigając płomienie
Magdalena Artomska-Białobrzeska0
Okładka ksiązki - Ścigając płomienie

Miłość potrafi rozpalić. I sprowadzić niebezpieczeństwo. Inga Rafałow, specjalistka od PR-u, od dekady tkwi w toksycznym związku, który stopniowo odbiera...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy