Podobnie jak w kombinatorycznych zabawach OuLiPo, siła kolażu poetyckiego (a może każdego kolażu) bierze się z napięcia pomiędzy tym, co dane i losowe a zaaranżowane i celowe; pomiędzy tym, co monstrualne (w sensie zrośnięcia nieprzystających do siebie części) a zaskakująco celne. Kolaż leży zresztą u podstaw poezji: czymże jest metafora, jeśli nie nieoczekiwanym kolażem sensów, tworzącym sens nowy, dotykający nas bardziej niż składowe słowa w ich pierwotnym, dawno spospolitowanym znaczeniu?
Kolaże Anny Andrusyszyn są dokładnie takie, jakie być powinny: skondensowane, przewrotne, dowcipne, pobudzające do myślenia. Autorka na śmietnisku prasowego żargonu znajduje przypadkowe z pozoru kawałki złomu, które przerabia na jubilerskie cacka. Solidna poezja, patrzcie, jak lśni.
Jacek Dehnel
Wydawnictwo: Forma
Data wydania: 2024 (data przybliżona)
Kategoria: Poezja
ISBN:
Liczba stron: 58
Język oryginału: polski
Finał przygód Naty! Nata i Trzykrotki jadą do Francji, gdzie mieszka babcia Naty - Matylda Bernard. Matylda odkrywa, że ktoś ukradł pamiątki po ojcu Naty...
Wraz z Natą przenieś się do świata magii! Dalszy ciąg przygód Naty. Tym razem dziewięciolatka staje przed szansą odzyskania magicznych talentów swoich...