Sedinum

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2015-11-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-287-0112-0
Liczba stron: 800

Ocena: 4.89 (9 głosów)

W spokojny, piątkowy wieczór, w samym centrum miasta zapada się parking podziemny niedawno wzniesionego biurowca. Katastrofa budowlana odsłania nieznane podziemia, w których od końca wojny stoi wrak niemieckiej, wojskowej ciężarówki. Za, podziurawioną kulami szybą szoferki tkwi trup kierowcy, a na pace znajduje się ładunek, który wywraca do góry nogami spokojne życie kilku osób – architekta, który musiał się tutaj znaleźć z racji pełnionej funkcji, dziennikarki, która, zostając po godzinach w redakcji, mimowolnie stała się uczestniczką wydarzeń oraz potomka starej, pomorskiej rodziny, który na wieść o katastrofie przybywa do miasta swoich przodków. Ścieżki trojga nieznajomych łączy, niewinna początkowo, misja odkrycia tożsamości nieboszczyka. Okoliczności zaczynają się jednak coraz bardziej komplikować, a pojawiające się nowe pytania zmuszają ich do zagłębienia się w trudnej i pogmatwanej historii miasta i poszukiwania okruchów wydarzeń sprzed wielu wieków. Dopóki jedynymi problemami, które mają na głowie są demoniczna była żona, nadopiekuńcza matka czy wścibski szef nie jest tak źle. Gdy w lochach znajduje się jednak kolejny nieboszczyk, sprawy przybierają poważniejszy obrót. Na scenę wchodzą tajemniczy prześladowcy, a w tle pojawia się nazistowska tajemnica, w którą zamieszany był Werwolf. Tymczasem, na krystalicznie czyste od tygodni niebo zaczynają ściągać coraz ciemniejsze chmury. Do miasta zbliża się burza, jakiej bardzo dawno tutaj nie było…

Kup książkę Sedinum

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Sedinum

Avatar użytkownika - Renata123mala
Renata123mala
Przeczytane:2020-01-10, Ocena: 6, Przeczytałam,

Ludzie są zdolni do wielu rzeczy, o które nawet sami nie podejrzewają ;
Cześć czołem ❤
Jeśli jesteście sympatykami powieści sensacyjnych coś w stylu "Sherlock Holmes " z domieszką przyhody, historii tym razem miasta Szczecin, zapraszam do ; Sedinum. Wiadomość z podziemi ; #leszekherman #wydawnictwoliterackiemuza gdzie początek historii ma miejsce w piątkowy wieczór. Tam w samym centrum miasta  zapadają się fundamenty nowo powstałego biurowca połączonego z hotelem.  Kiedy właściciel w raz z architektem wchodzą by zobaczyć stan budynku ich oczom ukszuje sie z przed wojny wrak niemieckiej wojskowej ciężarówki. Za szoferką auta siedział trup kierowcy z listem a na pace samochodu znajdują sarkofag. Jednak potem okazuje się że nie byli pierwszymi świadkami odkrycia.  Za nimi poszła pani dziennikarz Paulina pracująca w biurowcu obok z lokalnej gazety, robiąc zdjęcia przywłaszczyła list. Tempo akcji nie daje odetchnąć ani chwili. Po niespełna chwili w Szczecinie pojawia sie Johann którego ojciec powierzył mu opowieść o skarbach mieszczących sie pod zamkiem. Kiedy niespodziewanie ktoś wykrada twardy dysk z komputera architekta Igora a w tym czasie następuje próba włamania na posesję Pauliny, zaczyna sie tworzyć spirala tajemnicy. Czego chce złodziej? Aby najgorszego stało  się  zadość w niewyjaśnionych okolicznościach znajdują stróża pilnującego terenu hotelu. Dlaczego zmarł, lub kto za tym stoi?  Kiedy trójka naszych bohaterów wpada na siebie zaczynają snuć domysły odnośnie tego co już wiedzą, sarkofag plus list i szyfr który nie ulatwia zadania. By odgadnąć tajemnicę, cofają sie do zamierzchłych legend, historii pierwszych książąt panujących na Pomorzu, Barnima IX, skrypt uchowany w tajemniczych algorytmach, zapisanymi rzymskimi znakami. Po piętach depcze im - gangsterzy a jednym z nich jest właściciel ruin dworu który to chowa w sobie kolejne tajemnice znaku z czerwoną rożą. Johann w tym czasie zabiera nowych przyjaciół do Anglii gdzie tam odkrywa zaginięcie obrazu które jest połączone z całą sytuacją. Kto ich śledzi? Po powrocie do Polski odkrywają kolejne znaki które  im bliżej poznania historii sarkofagu i szyfru, tym akcja staje się brawurowa. Ta historia nie ma końca. Czy uda sie odkryć tajemnicę sarkofagu? Co z naszymi bohaterami, wplątanymi w coraz wiekszą kabałę. Kolejna część ; Latarnia umarłych. ; już czeka na kontynuację. Polecam serdecznie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - KateWithBooks
KateWithBooks
Przeczytane:2016-05-30, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Niedawno na rynku wydawniczym pojawiła się debiutancka powieść Leszka Hermana, która wciągnie każdego, nawet bardzo wymagającego czytelnika powieści sensacyjnych. ,,Sedinum" to historia o tajemniczym skarbie ukrytym w nieznanych dotąd podziemiach Szczecina. Ale nie obawiajcie się tego grubego tomiska, bo z zapartym tchem przeczytacie je raz, dwa. ,,Ars est celare artem - Sztuką jest ukryć sztukę." Na ,,Sedinum" trafiłam przez przypadek przeglądając Internet. Tytuł kompletnie nic mi nie mówił, jednak dobre oceny innych czytelników skłoniły mnie do zapoznania się z opisem. Chwile potem wiedziałam, że muszę ją mieć, przeczytać i poznać twórczość nowego polskiego pisarza. Nie zawiodłam się. Mało tego, po skończeniu książki, miałam już pewność, że następne powieści autora kupię już w dniu premiery. Wszystko się zaczyna w momencie niespodziewanego zapadnięcia się ziemi i kawałka nowopowstałego biurowca, w którym pracuje ambitna dziennikarka - Paulina, która z racji swojego zawodu szybko węszy sensację. W podziemiach sąsiedniego budynku odnajduje wrak niemieckiej ciężarówki z trupem wewnątrz. Zaintrygowana niecodzienną sytuacją Paulina wpada w wir tajemnic i intryg związanych z miastem. Z powodu katastrofy, na miejsce zdarzenia przybywa także architekt Igor Fleming zajmujący się renowacją zabytków, w tym także hotelu, pod którym znaleziono starego Blitza z kościotrupem. Igor wraz z właścicielem budynku, panem Borolą, odkrywa na pace furgonetki sarkofag księcia pomorskiego. Mężczyzna postanawia dowiedzieć się, co kryje się za tym niespodziewanym odnaleziskiem. Jakby tego było mało, następnego dnia natykają się na następnego trupa. Cieć hotelu, który miał pilnować wejścia do tunelu umiera w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy starszy pan został zamordowany? A może toś chciał pozbyć się niewygodnego stróża? Do Polski przyjeżdża także potomek starej pomorskiej rodziny Johann Clarens, chcący rozwikłać zagadkę, o której często opowiadał mu dziadek. Ale i to łączy się z ostatnimi wydarzenia w Szczecinie. Cała trójka tworzy zgrany zespół, posiadający ogromną i rozległą wiedzę na temat historii tego miasta, architektury, języka łacińskiego czy też religii. Tylko dzięki połączeniu sił mogą rozwiązać ten spisek dziejów. ,,To było kompletnie nieprawdopodobne, ale wszystko tłumaczyło. Stara zasada Sherlocka Holmesa: 'Jeżeli wyeliminuje się wszystko, co jest niemożliwe, wówczas to, co pozostanie, musi być rozwiązaniem'." Słyszałam opinie, że powieść jest porównywana do ,,Aniołów i Demonów" Dana Browna, jednak czytając książkę powiedziałabym, że to połączenie twórczości Browna i Zygmunta Miłoszewskiego. ,,Sedinum. Wiadomość z podziemi" to niesamowite dzieło łączące topografię Szczecina, historię książąt pomorskich, sztuki i religii. Powiedziałabym, że to książka sensacyjna z nutą kryminału i dużą dozą wątków przygodowych. Nie ukrywam, że te wstawki historyczne mnie męczyły, gdyż nie należę do zwolenników dat i opisów rodów władców, nie mniej cała reszta była tak wciągająca, że wynagrodziła mi momenty zwątpienia. Ogromna ilość stronic dłużyła się, ale dzięki temu poznałam bohaterów tak dobrze, jakbym znała ich od zawsze. Na dodatek, to postacie tak pozytywne i inteligentne, że polubiłam ich już na samym początku. Wszystkie opisy, czy to miejsc, czy sytuacji były cholernie szczegółowe, więc łatwo było mi wyobrazić sobie dane okoliczności. Dosłownie czułam klimat miasta, aż zapragnęłam pojechać i zobaczyć Szczecin na własne oczy. ,,-No, to będzie mandat. - Johann sięgnął do schowka i wyjął dokumenty. - Na biednego nie trafiło. - Paulina odetchnęła z ulgą. -Uważaj, bo dalej polecisz na miotle - Johann rzucił jej zjadliwy uśmieszek." Nie brakowało zabawnych sytuacji i śmiesznych dialogów, dzięki czemu niejednokrotnie uśmiałam się po pachy. Zdecydowanie polecam powieść fanatykom teorii spiskowych, mieszkańcom Szczecina, jak również wszystkim fanom dobrych książek sensacyjnych. Pióro Leszka Hermana jest na bardzo wysokim poziomie i bardzo wątpię, by ktokolwiek miał zastrzeżenia do jego stylu. "Sedinum" magnetyzuje swoją mocą i powala na łopatki każdego, kto ją weźmie do rąk. P.s. Wiadomość z ostatniej chwili. Pod koniec 2016r. ukaże się kolejna powieść autora - "Latarnia umarłych" :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-05-10, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Egzemplarz recenzencki, Mam,
Szczecin, stolica województwa zachodniopomorskiego. Szczecin - po łacinie Sedinum. Jak wiele miast w Polsce ma swoje tajemnice, nie wszystkie odkryte. Tymi sekretami zajął się wprawnie Leszek Herman, architekt, szczecinianin. Sam przyznał, że powieść wyszła trochę przez przypadek: "- To wcale nie miała być powieść tylko... strona internetowa. Jestem architektem, specjalizującym się w konserwacji zabytków. To pozwala mi docierać do miejsc i materiałów historycznych, do których zwyczajnym ludziom trudno dotrzeć. Mam znajomą, która prowadzi popularny portal ,,Kocham Szczecin" i ona podsunęła mi pomysł utworzenia strony o tajemnicach Szczecina. Potem pomyślałem: a może jednak napisać książkę? I jakoś mi się fabuła urodziła..." Leszek Herman został okrzyknięty polskim Danem Brownem. Z jednej strony to dobrze, bo być porównywanym do tak poczytnego pisarza chyba jest zaszczytem. Z drugiej zaś, lepiej zostać polskim Leszkiem Hermanem i nie mieć doszytej żadnej łatki. Tym bardziej na starcie. Jednak przyznać muszę, że coś tam z Browna w tej powieści jest. Bo mamy taki oto schemacik: tajemnice, trupy, zagadki... historia. "W spokojny, piątkowy wieczór, w samym centrum miasta zapada się parking podziemny niedawno wzniesionego biurowca. Katastrofa budowlana odsłania nieznane podziemia, w których od końca wojny stoi wrak niemieckiej wojskowej ciężarówki. Za podziurawioną kulami szybą szoferki tkwi trup kierowcy, a na pace znajduje się ładunek, który wywraca do góry nogami spokojne życie kilku osób - architekta, który musiał się tutaj znaleźć z racji pełnionej funkcji, dziennikarki, która zostając po godzinach w redakcji mimowolnie stała się uczestniczką wydarzeń oraz potomka starej, pomorskiej rodziny, który na wieść o katastrofie przybywa do miasta swoich przodków - wszyscy wpadają w wir nieprawdopodobnej historii." Katastrofa budowlana, tajemnica wskazująca na okres II wojny światowej, a może i wcześniej, niejeden nieboszczyk i średniowieczny sarkofag. Rozwiązywanie mnożących się sekretów przypada trójce młodych bohaterów: dziennikarce Paulinie, architektowi Igorowi i arystokracie Johannowi. Świetnie opisany Szczecin i region z jego historią, legendami, atrakcjami turystycznymi. Tajemniczy prześladowcy, nazistowska tajemnica, masoni, Gryfici i templariusze... oraz szyfry i stara mapa. Zdaję sobie sprawę, że dużo tego wszystkiego, ale należy pamiętać, że powieść ma prawie osiemset stron. Nasuwa się tylko pytanie, czy książkę tę oceniać w kategorii thrillera, którym niewątpliwie jest, czy też jako przygodówkę, którą jest bardziej. Postawiłabym jednak na powieść przygodowo-sensacyjną, z elementami historii. "Mapa miała jakieś czterdzieści na pięćdziesiąt centymetrów, wykonana na pergaminie, dawniej zachwycająca bogactwem kolorów i fragmentami pokrytymi prawdziwym złotem, teraz była spatynowana i przyblakła. Przywodziła na myśl stare dokumenty, wykonywane ręcznie, nierzadko latami, przez sumiennych skrybów w niedostępnych klasztorach. Miała magiczną siłę zakrzywiania czasoprzestrzeni, tak jakby wpatrując się w nią, można było na chwilę przenieść się w czasie i dostrzec przeszłość, z której się wyłoniła." Sedinum. Wiadomość z podziemi to bardzo obszerna książka i aż dziw bierze, bo to przecież jest debiut Leszka Hermana. Można się przyczepić do paru spraw, ale po co? Debiut powinien być oceniany trochę inaczej, choć ta książka broni się sama. Kawał pracy włożył autor, aby wszystko miało ręce i nogi i trzymało się ,,kupy". Może jest trochę jak w przygodach Indiany Jonesa, chwilami za łatwo, za szybko, ale przecież to powieść przygodowo-sensacyjna, więc ma rozerwać i trzymać w napięciu - z tego zadania się z powodzeniem wywiązuje. Jestem przekonana, że nie tylko szczecinianom powieść przypadnie do gustu. Ja ze Szczecina nie jestem, a bawiłam się przednio. Było ciekawie, intrygująco, niebezpiecznie i tajemniczo. Książka czytała się praktycznie sama, ja tylko przewracałam kartki. Mam nadzieję, że Leszek Herman napisze jeszcze niejedną powieść, która będzie cieszyła się nie mniejszym powodzeniem co Sedinum. Wiadomość z podziemi. A może autor pokusi się o zbadanie innych miejsc na mapie Polski? W końcu wiele można by napisać o niektórych miejscowościach i miastach. Kraj nasz wszak tajemnicami stoi. "Tak się przyzwyczaiłaś do bylejakości tego miasta, do tych różowych bloków (...) To my zrobiliśmy z tego miasta blokowisko, my rozebraliśmy teatr, stare miasto, to my odsunęliśmy Szczecin od rzeki. Żyjemy tu, nic nie wiedząc o jego byłych mieszkańcach, nie znając jego historii i uważając Szczecin za prowincję, za jakieś byle jakie miejsce, w którym nic się nie może zdarzyć. A przecież to nie jest byle jakie miejsce. Tutaj urodziły się caryca Katarzyna Wielka i caryca Maria Piotrowna, tutaj powstawały największe transatlantyki. To w tym mieście odbywały się pierwsze loty braci Wright, to tutaj lądował Hindenburg. Mamy najstarsze na świecie kino. To miasto jeszcze przed wojną uchodziło za jedno z najpiękniejszych w północnej Europie." Sądzę, że nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić was do przeżycia przygody i odkrywania sekretów z bohaterami powieści Sedinum. Wiadomość z podziemi. Jeśli lubicie a) książki Dana Browna i Philippa Vandenberga; b) powieści przygodowe i sensacyjne; c) odkrywać tajemnice i bawić się szyframi, to jest to powieść dla was. Nie zastanawiajcie się długo, przeczytajcie Sedinum już teraz. Świetnie nada się do czytania w parku, na działce, tym bardziej, że robi się coraz cieplej. A ja wam szczerze polecam. https://monweg.blogspot.com/2016/05/sedinum-wiadomosc-z-podziemi-leszek.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2016-05-03, Ocena: 5, Przeczytałam, x 52 książki 2016,
Świetna powieść przygodowa z elementami kryminału i sensacji. Tajemniczy skarb, do którego prowadzą wskazówki sprzed wieków, wiele fałszywych tropów, po drodze kilka trupów, wartka akcja. A wszystko to dzieje się w Szczecinie i jego okolicach. Aż nabrałam ochoty na zwiedzenie tamtych okolic. Polecam, znakomita lektura!
Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2016-04-24, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Bardzo ciekawa historia. Poznajemy wiele legend z czasów Gryfitów i póżniejszych wplecionych w akcję poszukiwania i odkrywania Wielkiej Tajemnicy, Trochę nieprawdopodobna jak to w tego typu utworach bywa, bo blisko jej do Indiany Jonesa i Dirka Pitta. Akcja osadzona w Szczecinie i okolicach, stąd tytuł, który początkowo dla mnie nic nie znaczył. Jedynym mankamentem dla mnie były momenty ze zbyt szczegółowymi opisami architektonicznymi budynków tego miasta.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Varo
Varo
Przeczytane:2016-04-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2016 roku, Mam,

Tak, tak, tak! W końcu to, co kocham całym sercem – kryminał! Miałam takiego kaca po Krajewskim, zakończeniu serii o Popielskim, czyli świetnej „Arenie szczurów”, że jakoś nie po drodze mi było z tym gatunkiem literackim. Siedziałam w fantasy i różnych innych klimatach. Kiedy otrzymałam „Sedinum” na początku przeraziła mnie objętość tej powieści – bite 800 stron akcji. To dotychczas chyba najgrubsza książka na mojej półce. Czy przeczytana w całym życiu? Raczej nie, ścierałam się już z bardziej opasłymi tomami. Jak widać zwycięsko  Jakie zatem mam wrażenia po lekturze? Zapraszam 

 

Leszek Herman – szczecinianin, z wykształcenia architekt. Od 1997 projektant i współwłaściciel szczecińskiej Pracowni Projektowej Konserwacji Zabytków. W latach 1993–1995 był autorem cyklu artykułów dla „Gazety Wyborczej” o niezwykłych budynkach i miejscach w Szczecinie i na Pomorzu, ilustrowanych własnymi odręcznymi rysunkami. Od 2005, wraz z bratem Marcinem, prowadzi autorską pracownię projektową. Prywatnie miłośnik tajemnic historycznych i architektonicznych, historii sztuki, dobrej książki, roweru, jazdy konnej i spotkań przy piwie z przyjaciółmi.

W spokojny, piątkowy wieczór, w samym centrum miasta zapada się parking podziemny niedawno wzniesionego biurowca. Katastrofa budowlana odsłania nieznane podziemia, w których od końca wojny stoi wrak niemieckiej, wojskowej ciężarówki. Za, podziurawioną kulami szybą szoferki tkwi trup kierowcy, a na pace znajduje się ładunek, który wywraca do góry nogami spokojne życie kilku osób – architekta, który musiał się tutaj znaleźć z racji pełnionej funkcji, dziennikarki, która, zostając po godzinach w redakcji, mimowolnie stała się uczestniczką wydarzeń oraz potomka starej, pomorskiej rodziny, który na wieść o katastrofie przybywa do miasta swoich przodków. Ścieżki trojga nieznajomych łączy, niewinna początkowo, misja odkrycia tożsamości nieboszczyka. Okoliczności zaczynają się jednak coraz bardziej komplikować, a pojawiające się nowe pytania zmuszają ich do zagłębienia się w trudnej i pogmatwanej historii miasta i poszukiwania okruchów wydarzeń sprzed wielu wieków. Dopóki jedynymi problemami, które mają na głowie są demoniczna była żona, nadopiekuńcza matka czy wścibski szef nie jest tak źle. Gdy w lochach znajduje się jednak kolejny nieboszczyk, sprawy przybierają poważniejszy obrót. Na scenę wchodzą tajemniczy prześladowcy, a w tle pojawia się nazistowska tajemnica, w którą zamieszany był Werwolf. Tymczasem, na krystalicznie czyste od tygodni niebo zaczynają ściągać coraz ciemniejsze chmury. Do miasta zbliża się burza, jakiej bardzo dawno tutaj nie było…

Uff… Trochę czasu mi to zajęło, ale przebrnęłam przez „Sedinum”. Współczesny Szczecin – życie pędzi naprzód wirując między zabytkami i wieżowcami. Można tu spotkać najróżniejsze osobowości od niespełnionej dziennikarki, przez architekta z przeszłością, aż do Bogu ducha winnemu ciecia. Od samego początku zrobiło się gorąco. Nie ma szczypania się ze wstępami i wprowadzeniami. Mocne uderzenie, czyli to, co lubię najbardziej. Mimo wielowątkowości nie ma się wrażenia „przepakowania” i spokojnie można odnaleźć się w każdym z nich. Intryga zagęszcza się z każdą stroną, wciągając coraz to nowe postacie w swoją sieć. Leszek Herman przeskakuje w czasie i czerpie z historii Szczecina, skupiając się na czasach okołowojennych, jednak nie ograniczając do nich. Czuć, że autor jest z wykształcenia architektem, ponieważ wiele razy opisy skupiają się właśnie na tym elemencie krajobrazu. Czy to źle? Mam wrażenie, że właśnie przez opisy nieco zwalnia akcja, a to momentami nuży. Szkoda, bo gdyby ją przyciąć do około 600 stron, byłby istny rollercoaster. Fabuła to misternie budowana konstrukcja złożona z historycznych nawiązań, złożoności relacji między bohaterami, tajemnic i genialnego szczecińskiego klimatu. Największe smaczki wychodzą niczym potwory spod łóżka z przeszłości. Widać gołym okiem, że pisarz wiele godzin spędzał nad podręcznikami i innymi źródłami, co mi bardzo zaimponowało. Sama zaliczam się raczej do słomianych pasjonatów historii, jednak ten respekt dla ludzi, którzy autentycznie posiedli tajemną wiedzę, pozostał. Może to przez mojego brata  Jedną z nielicznych rzeczy, które mi przeszkadzały to małe zgrzyty w konstrukcji bohaterów. Miałam wrażenie, że czasami są nieprzemyślani. Czy zaryzykowałabym stwierdzenie, że Leszek Herman to polski Dan Brown? Potencjał jest ogromny, ale poczekam na drugą książkę tego autora, zanim wydam ostateczny werdykt. Jedno jest pewne – po lekturze „Sedinum” już nigdy nie spojrzę na Szczecin tak samo. A miejsca wymienione w powieści, trafią na listę do odwiedzenia przy okazji wycieczki w te strony.

Polecam fanom kryminałów i książek historycznych, nie tylko Szczecinianom. Warto przedrzeć się przez każdą z 800 stron, bo całość po prostu wymiata.

 

„- Panie sierżancie. Jest pewna komplikacja. Możemy pana prosić na stronę na moment? – rzekł cicho. – Lepiej, żeby za wiele osób o tym nie wiedziało – dodał.

Policjant popatrzył dziwnie, ale dał się odprowadzić na bok. Podeszli pod drzewa rosnące na skrawku trawnika między hotelem a zatoczką autobusową. Od strony hotelu, zza barierek odsuniętych przed momentem przez policjantów, powoli wjechał wóz strażacki i odjechał parę metrów od budynków. Igor odetchnął i w skrócie zrelacjonował policjantowi efekty ich karkołomnej ekspedycji.

Starszy sierżant w tym momencie uznał, że wydarzenia wykroczyły poza jego kompetencje.”

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - LittleBlack
LittleBlack
Przeczytane:2016-03-03, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Pewnego dnia w centrum Szczecina zawala się biurowiec i kawałek ulicy. Okazuje się, że zawalona budowla skrywała pewną tajemnicę w podziemiach. Igor Fleming miejscowy architekt, odkrywa w dawnym podziemnym korytarzu niemiecką ciężarówkę z trupem oraz bezcenny sarkofag. Odkrycie wywołuje wielkie poruszenie. Do sprawy miesza się również młoda dziennikarka Paulina. Oboje próbują rozwiązać zagadkę pewnego listu pozostawionego przez upiornego kierowcę ciężarówki. Dołącza do nich młody angielski arystokrata, który przyjeżdża do Szczecina usłyszawszy o wypadku. Dziadek Anglika był w przeszłości bardzo przywiązany do Szczecina. Ciężko mi streścić w kilku zdaniach fabułę, ponieważ jest bardzo rozbudowana. Największym problemem była dla mnie objętość, bo po prostu nie lubię czytać książek 600+. Stają się dla mnie wtedy przegadane i zaczynają się niemiłosiernie dłużyć. Jednak nie tym razem. Myślę, że ta książka to gratka, dla każdego mieszkańca Szczecina i okolic. To powinno wręcz być wymagane w szkołach, by każdy mieszkaniec tego okręgu ją przeczytał. To kopalnia wiedzy na temat miasta i okolic, kopalnia legend i ogólnej historii Pomorza. Do tego przedstawiona w bardzo przystępny, atrakcyjny sposób. Leszek Herman jest piekielnie inteligentnym facetem, który ma ogromną wiedzę. Zasługuje na duże uznanie. Ta książka, to również wielki skarb dla miasta. Rozsławia Szczecin jako miejsce pełne tajemnic, cudownej architektury, wspaniałej chociaż burzliwej przeszłości. Aż nabrałam ochoty, by zwiedzić to jak się okazuje niezwykłe miejsce. Powieść serwuje nam dawkę historii wymieszaną z wątkiem kryminalnym, detektywistycznym i sensacyjnym. Przygoda Igora, Pauliny i Johanna kojarzy mi się właśnie z książkami Dana Browna. Mamy niezwykłe wydarzenia, symbole, stare dokumenty, legendy w których jest ziarenko prawdy, pościgi i wielką tajemnicę. Niewiele mogę powiedzieć o bohaterach, bo i niewiele o nich wiemy. Mimo bardzo skąpych informacji, gdy czytelnik towarzyszy im w poszukiwaniach, zaczyna się do nich przywiązywać i razem z nimi z wypiekami na twarzy szukać odpowiedzi. Jednak brakowało mi opisu zwykłych emocji, ukazania ich myśli, wątpliwości. Szkoda, że autor tego nie rozwinął i potraktował tę stronę dość sucho. Mimo to potrafię sobie ich wyobrazić. Podoba mi się również mała, ale niezła dawka humoru. Akcja rwie do przodu, dzieje się bardzo dużo i o nudzie nie ma mowy, mimo rozmiarów tej ,,cegły" :). Zazdroszczę mieszkańcom Szczecina, że mają takiego pisarza i lokalnego patriotę! Fantastyczna sprawa.
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2016-02-29, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 ksiąkżki 2016, Mam,
Sedinum to powieść wielowymiarowa, cechująca się zagmatwanymi wątkami i tajemniczymi intrygami. Z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom gatunku, jak i czytelnikom lubiącym zagadki z historycznym tłem. Od siebie mogę dodać jeszcze tylko tyle, że książka jest warta uwagi i pomimo pokaźnych rozmiarów, nie zanudza, a wręcz przeciwnie wciąga, intryguje i zaskakuje. Polecam. więcej -> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/02/zwiedz-ze-mna-szczecin.html#disqus_thread
Link do opinii
Avatar użytkownika - maja_klonowska
maja_klonowska
Przeczytane:2019-03-06, Ocena: 5, Przeczytałam, ROK 2019,
Inne książki autora
Latarnia umarłych
Leszek Herman0
Okładka ksiązki - Latarnia umarłych

Akcja "Latarni umarłych" rozgrywa się w rok po wydarzeniach opisanych w "Sedinum – wiadomość z podziemi". Troje młodych ludzi – Paulina, Igor...

Sieci widma
Leszek Herman0
Okładka ksiązki - Sieci widma

Jeden prom, kilku bohaterów i wzburzone morze. Napięcie, sensacja i trudna do rozwikłania zagadka. Leszek Herman - autor bestsellerowych powieści "Sedinum"...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
27 śmierci Toby'ego Obeda
Gierak-Onoszko Joanna
27 śmierci Toby'ego Obeda
Morsowanie
Ewa Zwierzchowska
Morsowanie
Zakaz narzekania
Salvo Noè
Zakaz narzekania
Stramer
Mikołaj Łoziński
Stramer
Hashimoto
Beata Abramczyk
Hashimoto
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Reichenstetter Friederun
Biedronka i inni mieszkańcy łąki
Służąca
Weronika Wierzchowska;
Służąca
Następnym razem
Karolina Winiarska
Następnym razem
Wojenna korona
Elżbieta Cherezińska
Wojenna korona
Pokaż wszystkie recenzje