Rozrzucone po świecie Avery, Bonnie i Lucky wracają do rodzinnego domu w Nowym Jorku po śmierci czwartej siostry, Nicky, dając początek tej niezapomnianej opowieści o żałobie, tożsamości i skomplikowanych relacjach rodzinnych.
Trzy siostry Blue są wyjątkowe – i wyjątkowo się różnią. Avery, najstarsza, kiedyś uzależniona od heroiny, dziś zasadnicza prawniczka, mieszka z żoną w Londynie; Bonnie, była bokserka, po druzgocącej porażce w walce pracuje na bramce klubu w Los Angeles; Lucky, najmłodsza, jest modelką w Paryżu i wciąż próbuje coraz to nowszych sposobów na ostre imprezowanie. Miały też czwartą siostrę, Nicky, a jej niespodziewana śmierć zachwiała Avery, Bonnie i Lucky. Rok później, kiedy próbują się odnaleźć wśród żalu, uzależnienia oraz własnych ambicji, dowiadują się, że muszą wrócić do Nowego Jorku, by powstrzymać sprzedaż mieszkania, w którym dorastały.
Powrót do domu nigdy nie jest jednak tak łatwy, jak się wydaje. Siostry mierzą się z rozczarowaniem swoim dzieciństwem oraz utratą jedynej osoby, która trzymała je wszystkie razem i dopiero wtedy zdają sobie sprawę, że być może największe tajemnice skrywały nie przed innymi, lecz przed samymi sobą.
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2025-04-23
Kategoria: b.d
ISBN:
Liczba stron: 464
Tytuł oryginału: Blue Sisters
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Anna Tomczyk
Zabawna, przejmująca, a przy tym bardzo uzależniająca opowieść o konsekwencjach jednej, nie do końca przemyślanej decyzji. Centrum Manhattanu w sylwestrową...
Przeczytane:2025-04-20, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, czytam regularnie, Egzemplarz recenzencki,
Coco Mellors, z którą mam przyjemność ,,spotkać się" literacko po raz pierwszy serwuje nam powieść o siostrzeństwie, ale nie tylko. W sumie na momencik zatrzymam się przy tym terminie ,,siostrzeństwo". To jest faktycznie pokrewieństwo, relacja sióstr między sobą, więzy krwi, ale również może oznaczać związek trochę inny. Takim mianem określamy wspólnotę, porozumienie, solidarność między kobietami, które nie są z sobą spokrewnione, ale posiadają podobne doświadczenia czy zainteresowania.
Przyznam, że dość często natykam się w literaturze na obie formy i choć część z Was będzie uważała, że te powieści są feministyczne (być może trochę są), to mnie z wiekiem coraz bardziej się podobają.
Mam siostrę, ale trudno w naszym przypadku mówić o tak silnej więzi, jaka występuje między tytułowymi siostrami. A siostry Blue są cztery: najstarsza Avery, Bonnie, Nicky i najmłodsza Lucky. Choć w sumie to żyjące trzy, gdyż Nicky przedwcześnie zmarła w wieku 27 lat. Pozostałe bohaterki, które rozjechały się po świecie, spotykają się w domu rodzinnym w rocznicę jej śmierci.
Poznajemy ich historię z trzech punktów widzenia. Siostrzeństwo w tym przypadku to nie tylko więzy krwi, ale przede wszystkim skomplikowana sieć doświadczeń, emocji, które definiują bohaterki. Ich wzajemna miłość, pełna bólu i niedopowiedzeń, stanowi fundament, na którym każda z nich się opiera, nawet gdy wszystko wokół się rozpada.
Mellors wspaniale pokazuje, że rodzinne więzi to znacznie więcej niż idylliczne obrazki. To relacja, która przechodzi kryzysy i wymaga pracy. A w przypadku sióstr Blue jedno jest pewne, ich siostrzeństwo jest jedyną stałą, choćby walił się świat.
,,Siostry Blue" to przepiękna powieść, pełna emocji, rodzinnych zawiłości, ale napisana z niezwykła delikatnością i ogromną finezją. A tematyka poruszana przez Coco Mellors do łatwych nie należy. Poruszany jest wielokrotnie temat uzależnień i nie są one jedynie indywidualnym problemem; wpływają na całą rodzinę i na sposób radzenia sobie z zaistniałą sytuacją. Autorka z wrażliwością i bez oceniania ukazuje, w jaki sposób tak destrukcyjne nawyki mogą przenikać codzienne życie. Drugim bardzo delikatnym tematem, niezwykle rzadko poruszanym w literaturze, jest endometrioza, na którą choruje i umiera Nicky. Mellors w subtelny sposób podejmuje ten temat, pokazując, jak ta przewlekła choroba potrafi wpłynąć na ciało, relacje z innymi oraz psychikę.
,,Siostry Blue" to również opowieść o kobietach, które mimo przeciwności losu potrafiła walczyć o siebie i swoje miejsce na świecie. Choć przeszłość każdej z nich naznaczona jest bólem, stratą i zdradą to jednak autorka nie przedstawia ich jako ofiary. Każda musi się zmierzyć z własnymi demonami. Każda na swój sposób jest wyjątkowa - pełna wad, ale jednocześnie niezwykłej siły. Ja podczas lektury miałam ochotę na towarzyszenie im w ich drodze. Potrafiłam się w nimi identyfikować.
Uważam, że chociaż historia ,,Sióstr Blue" osadzona jest w konkretnym świecie (Stany Zjednoczone) i opisuje życie konkretnych kobiet, to jej przekaz jest ponadczasowy, uniwersalny i można go przenieść wszędzie. Relacje rodzinne, potrzeba bliskości, radzenie sobie z trudnymi emocjami to wątki bliskie każdemu, bez względu na płeć, wiek czy sytuację życiową.
Myślę, że powieść Coco Mellors będzie dosyć często porównywana do ,,Małych Kobietek" Louisy May Alcott, nie bez przyczyny. W obu przypadkach rysuje się bardzo silna więź siostrzana, temat dojrzewania i zmiany. Jednak ,,Małe kobietki" są pełne ciepła, a współczesne ,,Siostry Blue" - bardziej surowe i skomplikowane ukazane bardziej realistycznie i bez nostalgicznego uroku.
Przepiękna powieść. Zdecydowanie jest to jedna z tych, które trafią do mojej ulubionej dziesiątki tego roku. Ogromnie się cieszę, że udało mi się trafić na ,,Siostry Blue". Jeżeli oczekujecie od książki czegoś więcej niż tylko taniej rozrywki, to jesteście we właściwym miejscu. Czytajcie ,,Siostry Blue"!