Okładka książki - Słońce Londynu

Słońce Londynu


Ocena: 4.5 (4 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Gdy gaśnie słońce, budzi się bóg wojny.

Nawet śnieżyca, która przetacza się przez Londyn, nie jest w stanie stłumić ognia narastającego buntu. Gdy Imperium Azteckie nakłada na Europę kolejne represje, wyzwoleńcy chwytają za strzelby i rewolwery, by odzyskać wolność odebraną im przez kapłanów przed wiekami. W desperacji są gotowi na wszystko – ryzykując przebudzenie mocy, które powinny pozostać uśpione.

W samym sercu tej zawieruchy dwóch ludzi mierzy się z własnymi demonami.

Eztli de Garlande zawsze uważał się za dobrego człowieka, lecz przyparty do muru, gotów jest zaprzedać się każdemu, kto pomoże mu odzyskać żonę i synów – nawet jeśli sam stanie się zdrajcą.

Tymczasem Toltecatl Tecciztecatl walczy z niewidzialnymi więzami narzuconymi mu przez świątynię i próbuje nie postradać zmysłów w świecie, który zmierza ku obłędowi. Tylko tak może ocalić swoją siostrę od losu gorszego niż śmierć…

Obaj będą musieli odpowiedzieć na pytanie: ile krwi trzeba, by wzeszło słońce – i kto ją przeleje.

„Słońce Londynu” wieńczy historię rozpoczętą w „Imperium Kolibra”.

Informacje dodatkowe o Słońce Londynu:

Wydawnictwo: Spisek Pisarzy
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788368277326
Liczba stron: 450
Tytuł oryginału: Słońce Londynu
Język oryginału: polski

Tagi: aztekowie

więcej

Kup książkę Słońce Londynu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Słońce Londynu - opinie o książce

Avatar użytkownika - Colibri
Colibri
Przeczytane:2026-04-21, Ocena: 4, Przeczytałam,

Słońce Londynu

 


Tym razem, wydaje się, że przyjaciele mają o wiele cięższe zadania, obaj nie wiedzą, ile kosztować będzie kolejny wschód słońca. Eztli ma problemy, ale robi wszystko by odzyskać rodzinę, a Toltecatl walczy o siostrę. W świecie, w którym wyzwoleńcy postanawiają walczyć o swoją wolność.

 


Ta część zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu, może dlatego, że znałam już bohaterów, a może było w niej coś czego szukałam,niewiem, niestety dalej nie jest to coś co trafia w mój gust. Uważam jednak, że jest to naprawdę dobrze napisana i ciekawa książka , myślę, że znajdzie wielu fanów, osobiście nie mam jej nic do zarzucenia, prócz faktu, że nie trafia w mój gust. Szczerze polecam jednak każdemu, bo uważam, że wielu z was się spodoba.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Book_matula
Book_matula
Przeczytane:2026-04-27, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane 2026, Dostępny audioook,

Dzisiejsza recenzja dotyczy drugiego tomu pt. ,,Słońce Londynu" autorstwa Żanety Siemsia-Pindur. Przed wami finał historii rozpoczętej w ,,Imperium Kolibra" i od razu powiem że według mnie to nie jest lekka książka. To fantastyka, ale taka hm... bardziej surowa, momentami brutalna i mocno osadzona w emocjach.
Akcja dzieje się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie Aztekowie podbili Europę. Ich bogowie są prawdziwi, a świat rządzi się zupełnie innymi zasadami niż te, które znamy. Londyn nie jest tu piękną stolicą, tylko miejscem napięcia, strachu i narastającego buntu. Dla fanów, którzy cenią sobie lekko podniesione ciśnienie :D.
Jeśli jeszcze nie wiecie, nie znacie to Główną osią historii są losy dwóch bohaterów: Eztli de Garlande i Toltecatla Tecciztecatla. Eztli to facet, który chce odzyskać swoją rodzinę żonę i dzieci. Brzmi prosto, ale jego droga do tego celu jest daleka od normalnej. Wchodzi w układy, podejmuje ryzykowne decyzje i coraz bardziej przekracza granice. Dla mnie jest takim bohaterem, którego nie da się łatwo ocenić, ponieważ z jednej strony go rozumiesz, bo walczy o najbliższych, z drugiej widzisz, że robi rzeczy, które mają swoją cenę. Co do Toltecatla, to zupełnie inna historia. Jest związany ze świątynią, czyli systemem, który rządzi tym światem. I właśnie z tym systemem zaczyna się gryźć. W jego głowie dzieje się dużo wątpliwości, strach, presja. Do tego dochodzi jego chęć uratowania siostry, co tylko komplikuje wszystko jeszcze bardziej. Tutaj przyznam, że to bohater bardziej taki ,,od środka" jego walka toczy się głównie w nim samym.
Według mnie dużym plusem książki jest klimat. Jest trudno, momentami duszno, czuć, że ten świat nie jest przyjazny. Religia, przemoc i władza mieszają się tu ze sobą i tworzą coś, co naprawdę potrafi przygnieść. Ale to nie jest minus wręcz przeciwnie, polecam każdemu zapoznać się z tą historią i samemu wystawić ocenę, której jestem naprawdę ciekawa. To też książka o wyborach. O tym, ile jesteśmy w stanie poświęcić dla innych. I gdzie jest granica, po której już nie ma powrotu. Każdy z bohaterów staje przed takimi momentami i żaden nie wychodzi z tego bez zmian. Nie jest to historia dla każdego. Jeśli ktoś szuka lekkiej opowieści na wieczór, to raczej nie ten adres. Ale jeśli lubisz fantastykę z klimatem, mocnymi bohaterami i światem, który nie głaszcze czytelnika po głowie, to warto. Dla mnie to książka, która zostawia trochę ciężaru po przeczytaniu. Nie w złym sensie, tylko takim, że jeszcze chwilę o niej myślisz., i to jest chyba najlepsza rekomendacja.

Link do opinii
Avatar użytkownika - brave_book
brave_book
Przeczytane:2026-04-19, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Słońce Londynu" to drugi tom dylogii, będący bezpośrednią kontynuacją "Imperium kolibra", w którym śledzimy dalsze losy Ezltego oraz Toltecatla.

Ta część bardziej mi się spodobała niż poprzednia, jest bardziej dynamiczna, więcej się tu dzieje, a same wydarzenia są bardziej dramatyczne, przez co niektóre fragmenty potrafią dostarczyć silniejszych emocji.

Autorka bardzo dobrze oddała nastrój niepokojów społecznych w podzielonym społeczeństwie, rozpalającą się iskrę buntu, walkę z czasem oraz ponownie świetnie opisała klimat mroźnej zimy w Anglii.

Ta część historii zaangażowała mnie wreszcie tak jak na to liczyłam, choć zniecierpliwienie czy znużenie 1 tomem wciąż wyraziło tkwiło w mojej pamięci przez to, że czytałam je jeden za drugim.

Ponownie mogę pochwalić autorkę za dojrzałe kreacje bohaterów, ich charaktery i rozterki ujmą niejednego czytelnika. Wreszcie też dostałam część odpowiedzi na nurtujące mnie od 1 tomu pytania, lecz nie każda z nich była wyczerpująca.

Finał był najciekawszą częścią tej historii, powoli narastające napięcie wreszcie mogło znaleźć ujście. Autorka miała na zakończenie fajny pomysł, parę rzeczy udało mi się przewidzieć, lecz moim zdaniem przebiegło ono zbyt szybko w porównaniu do długiego budowania całej opowieści. Przez to nie czułam pełnej satysfakcji, miałam wrażenie, że nie wybrzmiało to wszystko należycie, a po postaci boga spodziewałam się większej roli. To wciąż najciekawszy fragment całej dylogii, ale żałuję, że trwał tak krótko.

Na pochwałę zasługuje streszczenie 1 tomu zamieszczone na początku tej książki, myślę, że dla wielu czytelników będzie ono pomocne.

Ocena tej dylogii przychodzi mi z trudnością, ponieważ nie mogę powiedzieć, że są to złe książki. Autorka ma bardzo przyjemny styl, na tę historię był fajny pomysł, porusza ona ciekawe wątki, a kreacja postaci stoi na wysokim poziomie. Jednak nie mogę też powiedzieć, że w pełni mi się podobało, niestety nie odnalazłam się w tempie tych powieści, przesadna tajemniczość w 1 tomie była nieco zniechęcająca, liczyłam na więcej azteckich wstawek i szersze przedstawienie realiów tej alternatywnej rzeczywistości. Spodziewałam się czegoś innego i chyba z tego wynika u mnie brak pełnej satysfakcji z lektury. Nie mniej zachęcam, by spróbować zmierzyć się z tą historią, ma ona swoje zalety i z pewnością zyska wielu fanów.

Link do opinii

"Słońce Londynu" to drugi tom dylogii o świecie, w którym Imperium Azteckie podbiło Europę. Niestety Europejczycy nie mają lekko, a wydarzenia z pierwszego tomu jeszcze pogarszają ich sytuację.

Akcja dzieje się w Londynie, w początkach epoki przemysłowej. Mamy pierwsze fabryki, ale ludzie poruszają się konno oraz powozami. Głównymi bohaterami są Eztli oraz Toltecatl. Pierwszy był świetnym architektem, jednak stał się idealną ofiarą dla jednego z bogów. Drugi jest kapłanem, który zmuszony jest poświęcić najlepszego przyjaciela...

Jednak żaden z nich nie jest gotowy na to, aby poddać się losowi. Oboje walczą o to, co dla nich najważniejsze.

Po tak świetnie wykreowanym świecie spodziewałam się więcej. Pierwszy tom był ciekawym wprowadzeniem do historii, ale niestety drugi mnie po prostu wynudził. Czytałam go bardzo długo i sporo czasu poświęciłam na zastanowienie się jak napisać tę recenzję...

Naprawdę nie lubię pisać krytycznie o książkach, które czytam i staram się nie robić tego w okrutny sposób.

Widać, że autorka włożyła ogrom pracy w napisanie tej książki. Niestety według mnie zbyt mocno skupiła się na przedstawieniu tego co robią bohaterowie w danej chwili, a za mało na świecie i jego potencjale, który jest ogromny. Aztekowie, którzy podbili Europę to świetny pomysł. Dlatego mimo tego, że mnie nie zaciekawił drugi tom naprawdę warto zainteresować się tym tytułem.

Ostrzegam tylko, że na imionach bohaterów można połamać sobie język. Na szczęście autorka zamieściła ściągę z ich wymową co jest po prostu zbawieniem.

Link do opinii
Inne książki autora
Imperium Kolibra
Żaneta Siemsia-Pindur0
Okładka ksiązki - Imperium Kolibra

W świecie, w którym rytuały stają się narzędziem władzy, a każdy krok może zaowocować zdradą, dwóch dżentelmenów szuka drogi w labiryncie intryg. Eztli...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy