Okładka książki - Spadek na cztery łapy

Spadek na cztery łapy


Ocena: 5.5 (2 głosów)

Lepiej być samemu niż z jakimś cymbałem - mawiała ciotka Genowefa.

Aneta wzięła sobie jej radę do serca, gdyż w wieku czterdziestu dwóch lat wciąż czeka na księcia z bajki. Życie kobiety zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, kiedy niespodziewanie umiera jej ostatnia krewna. Okazuje się, że poza złotą radą ciotka zostawiła jej dość kłopotliwy podarunek. Aneta musi wrócić do rodzinnego miasta, gdzie odnawia kontakty z dawnymi przyjaciółmi i zupełnie nieoczekiwanie poznaje mężczyznę idealnego. Jest tylko jeden problem - wybranek jest od niej młodszy o kilkanaście lat…

Informacje dodatkowe o Spadek na cztery łapy:

Wydawnictwo: Vectra
Data wydania: 2024-05-24
Kategoria: Romans
ISBN: 9788367334822
Liczba stron: 360
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Spadek na cztery łapy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Spadek na cztery łapy - opinie o książce

Urocza historia, dziwne zwroty akcji zawsze jednak krzepiące, tylko odczuwalny niedosyt w zakończeniu... Myślę że ocena powinna być pięć i pół ale trochę na zachętę dam szóstkę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Chwilapauli
Chwilapauli
Przeczytane:2026-01-03, Ocena: 5, Przeczytałam,

Ciotka Genowefa wszystko "robiła nie w porę". Nawet do Anety dzwoniła "nie w porę". No i "nie w porę" Aneta też dostała ostatni telefon o jej śmierci. 

 

Kiedy dotarła do kamienicy, w której mieszkała ciotka, okazało się, że sąsiadka od której dostała wcześniej telefon o śmierci ciotki, już się wszystkim zajęła i w zasadzie to Aneta niepotrzebnie przyjechała. Na szczęście nie przyjechała do Radomia sama, tylko z kolegą, Irkiem, który skutecznie poprawiał jej humor w tym momencie. 

 

Oo Aneta nie lubiła zwierząt, minus, wielki minus dla niej. Po ciotce odziedziczyła nie tylko mieszkanie w kamienicy, ale i psa, Lucjana, który ma już swoje lata. Jednak jak zaczęła zajmować się psem, to jakby zaczynała rozumieć, że ten tęskni za swoją właścicielką. 

 

W czasie kiedy przebywała w Radomiu zaczęła spotykać swoich dawnych znajomych z lat szkolnych. Nie spodziewała się, ile niektóre znajomości przyniosą jej nowych doświadczeń i wrażeń.

 

Książka została napisana w lekki, komediowy sposób, mimo zgonu ciotki, to było wiele zabawnych sytuacji, które wywołały uśmiech na mojej twarzy. A Lucjan to wyjątkowo przyjazna psina, do której Aneta zaczynała nabierać sympatii. Nie tylko dlatego, że dzięki niemu pojawił się na horyzoncie pewien mężczyzna ?.

Podobała mi się ta historia, zdecydowanie zachęcam do przeczytania tej książki ?. I tak, zdecydowanie coraz więcej mężczyzn przejmuje gotowanie w związku, nawet u mnie tak jest ?.   

 

Link do opinii
Inne książki autora
Olaboga!
Katarzyna Trepkowska-Janas0
Okładka ksiązki - Olaboga!

Ola nie miała łatwego życia, jednak kiedy jej eksmąż decyduje się związać z mężczyzną, to już dla niej zdecydowanie za wiele. Kobieta postanawia postawić...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy