W dzieciństwie mały xxxxxxxxx żył spokojnie z rodzicami. Bawił się z kolegami w żołnierzy, miewał drobne sprzeczki z tatą... Nawet nie podejrzewał, że ta sielska codzienność nie będzie trwała wiecznie.
Wydawnictwo: Waneko
Data wydania: 2023-03-16
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 210
Język oryginału: Japoński
Tłumaczenie: Amelia Lipko
Ilustracje:Tatsuya Endo
SPY×PAST
Długo czekaliśmy na ten tomik ,,Spy×Family", ale tak to jest, jak się dogania oryginalne wydanie. No ale w końcu jest i jak zawsze jest znakomity. No ja to uwielbiam, bawi mnie to, śmieję się ciągle, akcja mnie wciąga, a najlepsze i tak pozostają wszystkie te urocze sceny, które wypełniają historię. A zawsze jest ich multum, bo w końcu to ta najbardziej urocza z postaci jest tu wiodąca (choć w tym tomie mniej jej), a otaczają ją bohaterowie nie wiele tylko mniej ujmujący więc tak, super jest, co tu dużo mówić.
Opis tego tomiku nie zdradza zbyt wiele, ja też więc nie zamierzam, bo i po co. Świetnie się tą serię odkrywa samemu. Więc zostawiam Was z tym, co mamy oficjalnie:
W dzieciństwie mały xxxxxxxxx żył spokojnie z rodzicami. Bawił się z kolegami w żołnierzy, miewał drobne sprzeczki z tatą... Nawet nie podejrzewał, że ta sielska codzienność nie będzie trwała wiecznie.
https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2023/03/spyfamily-10-tatsuya-endou.html
Terroryści planują przy pomocy psów wyposażonych w bomby zamordować premiera Westalis. Zmierzch, który poszedł z rodziną szukać pupila dla Anyi, musi natychmiast...
Aby nie przegrać z Yor, która zbliżyła się do żony Desmonda, Melindy, Anya porządnie zabiera się za realizację planu przyjaźni z Damianem! Niestety w drodze...
Przeczytane:2026-01-26, Ocena: 5, Przeczytałem, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
Manga wchodzi w mroczniejsze rejony i dość dosadnie przedstawia swój antywojenny przekaz. Jak manga jest przyjemna cały czas, tak anime do tego momentu strasznie mnie wymęczyło i adaptacją tych tylko poważnych rozdziałów oddało nieco wiary w serię. Ogólnie w mandze poważne rozdziały są równie dobre, po prostu warstwa audio - dźwięki wojny są jakoś zakodowane, że dodatkowo wywołują odpowiednie emocje.
W dodatku mamy tu do czynienia ze złamaniem okładkowej tradycji tomów (vide fanbook) - na każdej bohaterowie siedzą na designerskich krzesłach z epoki. Tym razem młody siedzi na ruinach. Może o czymś nie wiem, ale nie ma takiego krzesła.
Przypadkiem odkryłem także, że pod obwolutą poza obrazkami, pojawiają się także różne historyjki. Nie jestem pewny, kiedy się pojawiły, ale nie chce mi się już sprawdzać.
Mimo wszystko w dodatkowej meta-historyjce na końcu Loid zadaje właściwe pytanie - w 10 tomów zdobyliśmy tylko jedną Stellę, jak tak dale pójdzie to "Spy x family" będzie potrzebowało ich 80. Na szczęście Endo dynamizuje akcje, dodając kolejne opcje. Stety niestety koniec wciąż jest daleki.
Komiks czytany dzięki życzliwości Biblioteki na Koszykowej (Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego).