Jak przetrwać w świecie, w którym życie kobiety nic nie znaczy.
Za handlem narkotykami i ludźmi w Niemczech stoją arabskie klany. Napady rabunkowe, wymuszanie haraczy, pranie brudnych pieniędzy - to dla nich codzienność. Traktują niemieckie państwo jak dobrze zaopatrzony supermarket. Nie okazują najmniejszego szacunku policji i wymiarowi sprawiedliwości - a tym bardziej kobietom.
Latife Arab dorastała w jednej z największych klanowych rodzin w Niemczech. Już jako dziecko została wciągnięta w działalność przestępczą, a przez następnych prawie trzydzieści lat była zmuszana, by służyć rodzinie i mężowi jak niewolnica - wykorzystywano ją i upokarzano.
Po sześciu nieudanych próbach ucieczki w końcu udało jej się uratować siebie i swoje dzieci i zerwać związki z rodziną. Jej książka to pierwszy kobiecy głos, który opowiada o życiu wewnątrz jednego z największych arabskich klanów w Niemczech - o potędze przestępczych struktur tworzonych przez imigrantów i o porażce niemieckiego państwa.
Latife Arab to pseudonim, który ma chronić autorkę przed rodzinną zemstą. Urodziła się w 1980 roku. W wieku pięciu lat przyjechała do Niemiec, gdzie jej krewni stworzyli jeden z najpotężniejszych arabskich klanów, prowadzących przestępczą działalność. W wieku 28 lat udało jej się zerwać związki z rodziną. Obecnie mieszka wraz z dziećmi i niemieckim partnerem w okolicach Berlina.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-01-13
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 208
Tytuł oryginału: Stracona. Mroczne tajemnice arabskich klanów
„Stracona. Mroczne tajemnice arabskich klanów” Latife Arab to wstrząsająca, bolesna i niezwykle ważna książka, która odsłania świat zazwyczaj ukryty przed oczami opinii publicznej. Autorka nie tworzy fikcji – opowiada własną historię, pokazując życie wewnątrz zamkniętej, brutalnej struktury klanowej, w której kobieta nie ma prawa do wolności, głosu ani godności.
Fabuła skupia się na losach Latife, która od najmłodszych lat była podporządkowana rodzinie i zasadom, jakich nie wolno było kwestionować. Dorastała w środowisku przestępczym, gdzie handel narkotykami, ludźmi, wymuszenia i przemoc były codziennością. Jako dziecko została wciągnięta w działalność klanu, a później zmuszona do życia w roli posłusznej córki, żony i „własności” mężczyzn. Przez niemal trzy dekady była wykorzystywana, kontrolowana i upokarzana. Jej próby ucieczki kończyły się porażką – aż do momentu, gdy znalazła w sobie siłę, by uratować siebie i swoje dzieci.
Bohaterka tej książki to kobieta niezwykle silna, choć przez lata łamana psychicznie i fizycznie. Jej opowieść nie jest tylko zapisem cierpienia – to również historia determinacji, walki o godność i prawo do samostanowienia. Czytelnik widzi, jak trauma, strach i poczucie bezsilności stopniowo zamieniają się w gniew, a potem w odwagę. Emocje są tu surowe, intensywne i prawdziwe: rozpacz, wstyd, poczucie winy, ale też nadzieja i desperacka potrzeba wolności.
Autorka porusza niezwykle trudne tematy: przemoc wobec kobiet, handel ludźmi, wykorzystywanie seksualne, przymusowe małżeństwa, kontrolę ciała i życia, a także bezradność systemu wobec zamkniętych struktur klanowych. Pokazuje również porażkę instytucji państwowych, które nie potrafią ochronić najsłabszych. To nie jest łatwa lektura – wiele fragmentów szokuje, boli i wywołuje gniew. Jednocześnie trudno się od niej oderwać, bo to historia, która domaga się uwagi i zrozumienia.
„Stracona” to książka dla dojrzałego czytelnika, który jest gotowy zmierzyć się z trudnymi tematami i brutalną prawdą. Dla osób zainteresowanych reportażami, literaturą faktu, historiami o przemocy systemowej i walce o wolność. To także ważna lektura dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć, jak działają zamknięte społeczności i jak wysoką cenę płacą jednostki próbujące się z nich wyrwać.
To poruszająca, mocna i potrzebna książka, która nie pozwala przejść obok siebie obojętnie. Historia Latife Arab zostaje w głowie na długo, zmusza do refleksji i budzi ogromny szacunek wobec jej odwagi. Jeśli szukasz lektury, która otwiera oczy, łamie schematy i pokazuje, jak wygląda walka o wolność w najciemniejszych warunkach – ta książka zdecydowanie zasługuje na Twoją uwagę.
💔„Stracona” to książka pokazująca życie kobiet w rodzinie muzułmańskiej oraz rodzinie w której kobiety są gorsze.Poznając szczegółowe wydarzenia z życia bohaterki widzimy działania osób chcących osiedlić się w Niemczech i żyć na koszt państwa.Przemyślane działania z ich strony mają za cel życie za darmo i wyciąganie jak najwięcej od kraju-nic nie robiąc! Przez napływ uchodźców widzimy oczami bohaterki szerzenie się przestępczości,brutalności i przemocy w domu i na ulicach miast.
💔Bohaterka to naprawdę silna kobieta,która przeszła piekło na ziemi.Jej życie z bliskich oraz ich kontrola wzbudza smutek,że nie otrzymuje pomocy,lecz zostaje skazywana na cierpienie i potępienie.Przez wiele lat staje się pionkiem w rękach bloskich,by wreszcie odważyć się do powiedzenia „stop” i wyrwania się z kajdan niewoli.
💔Ta historia wstrząsa,porusza i szokuje czytelnika pokazując jak świat jest głuchy na cierpienia kobiet.Ta opowieść jest motywacją dla kobiet,by zawalczyły o siebie i nigdy nie dały sobie wmówić,że są gorsze.Dały sobie szansę na piękną miłość i żyć w harmonii ze sobą na własnych zasadach!
💔Piękna a zarazem bolesna historia,która wyciska łzy i dzięki niej inaczej spojrzymy na kobiety ze świata arabskiego.Gorąco polecam📖
Latife mając 5 lat wyjeżdża wraz z rodziną do Niemiec. Tutaj podobno "są maszyny, które same piorą ubrania, a pieniądze leżą na ulicy". Taka wizja nęci każdego, nic dziwnego,że rodzice przekroczyli, nielegalnie, granice tego kraju. Na miejscu okazało się,że owszem maszyny są, ale pieniądze na ulicy nie leżą. Jednak jeśli tylko dobrze się postarać to państwo da biednym imigrantom nie tylko bony czy pieniądze ale i przedmioty codziennego użytku. Latife dorastała w domu gdzie była nikim, i nie chciała tego samego dla swoich córek, dlatego postanowiła zawalczyć o wolność co wcale łatwe nie było.
Historia rodzin muzułmańskich przekraczających hurtowo granice Niemiec w latach 80-90 ubiegłego wieku jest ciekawa i aż nie do wiary. Uchodźcy swoją bezczelnością wymuszający na państwie dodatki społeczne, łamiący prawo w każdy możliwy sposób, tworząc swoje "państwa w państwie", bezkarni i śmiejący się w twarz narodowi, który ich przyjął. W tym wszystkim kobiety, nastolatki i dziewczynki, traktowane jak przedmioty, towar do transakcji i maszyny do rodzenia dzieci. Im ich więcej tym więcej dodatków społecznych. To wszystko jest straszne, do tego opowiedziane przez kobietę, która tego doświadczyła...właśnie, czy aby na pewno? Wydaje mi się, że wiele w tej opowieści Latife - bo ona jest narratorką - znajduje sie nieścisłości. W ogóle jej zachowanie, nie umiem sobie wyobrazić aby ktoś tak okrutnie skrzywdzony nadal w jakiś sposób pragnął widoku bliskich... Do tego narzekanie na instytucje państwowe i tak jak ci, których potępia, korzystanie z ich pomocy... Coś mi tu nie zagrało. Owszem, wiem, rozumiem,że takie sytuacje miały i być może nadal mają miejsce ale nie wydaje mi się by ta opowieść była przeżyciem tylko jednej kobiety. Momentami nijak nie potrafiłam zrozumieć postępowania bohaterki...ale nie mi ją oceniać.
Historia jak najbardziej ciekawa, tylko czy w 100% prawdziwa? Niemniej polecam i jestem ciekawa Waszych opinii
Czy słyszeliście kiedykolwiek o klanach arabskich w Niemczech?
Ja nigdy o tym zjawisku nie słyszałam, dlatego z wielkim zainteresowaniem przeczytałam książkę ,,Stracona. Mroczne tajemnice arabskich klanów". To, o czym z tej książki się dowiedziałam, zmroziło mi krew w żyłach. Poruszyło to moje serce i dusze.
Latifa, autorka książki, to kobieta urodzona w rodzinie arabskiej, muzułmańskiej. Wychowała się w wiosce w Turcji, jednak w wieku kilku lat wraz z rodzicami i rodzeństwem przekroczyła granicę i zamieszkała w Niemczech.
Brak wolności, przemoc fizyczna i psychiczna, terror, przestępczość - to rzeczy, które towarzyszą jej od najmłodszych lat. W tej rodzinie bycie kobietą nic nie znaczy, jest się tylko narzędziem do usługiwania i należy być bezwzględnie posłusznym.
Chęć ucieczki kiełkowała i rosła w dziewczynie od najmłodszych lat. Kilka nieudanych prób kończyło się powrotem do ojca tyrana i całego klanu, który za nieposłuszeństwo był w stanie zabić.
W pewnym momencie Latifa poznała mężczyznę, Niemca, który zaakceptował ją taką, jaką była, z przeszłością, z dziećmi, z traumami. Czy tym razem uda jej się odciąć grubą kreską przeszłość?
Ona bardzo by chciała, jednak klan nie.
Rozwój przestępczości klanowej datuje się na lata 80 ubiegłego wieku, gdy do Niemiec wyemigrowały arabskie rodziny. Nie podejmowali pracy, dzieci nie były objęte obowiązkiem szkolnym, korzystali tylko z niemieckiego ,,socjalu". Ich zajęcia to handel narkotykami, rabunki, wymuszenia i kradzieże. Klany rosły w siłę wysyłając pieniądze kolejnym członkom rodzin i sprowadzając ich do Niemiec.
Kto jest winny tej całej sytuacji?
W książce nie raz przewija sią hasło, że ,,głupi Niemcy płacą kasę", to oni z tego korzystają. Wnioski niech każdy wyciągnie sobie sam.
A książkę bardzo polecam.
Czy zastanawiałaś(-eś) się kiedyś, jak wygląda życie w świecie, w którym Twoja wartość kończy się w chwili narodzin? A wszytsko to tylko dlatego, że jesteś kobietą?
,,Stracona. Mroczne tajemnice arabskich klanów" Latife Arab to jedna z tych książek, obok których nie da się przejść obojętnie. Książka, której nie da się czytać w biegu, ani ,,na chwilę przed snem", bo jak już wejdziemy w świat Latife Arab to nie tak łatwo z niego wyjść.
Sięgając po tę książkę już od pierwszych stron czuć ciężar historii, która nie jest fikcją, ani literacką prowokacją. Jest zapisem prawdziwego życia - życia odebranego kawałek po kawałku przez rodzinę, tradycję i system.
Czytając ,,Straconą" miałam wrażenie, że autorka nie opowiada historii - ona składa zeznania. Bez upiększeń, bez prób wybielania kogokolwiek. Latife Arab żyła w jednym z największych arabskich klanów w Niemczech i od dziecka wiedziała, że posłuszeństwo to nie wybór, a obowiązek. Kobieta w tym świecie nie ma prawa do głosu, marzeń i nie chronią ją żadne granice. Jest własnością - ojca, męża, klanu, a każda próba sprzeciwu kończy się przemocą, upokorzeniem albo karą.
Najbardziej poruszające jest to, jak systemowo odbierana jest godność Latife. Przemoc fizyczna miesza się z psychiczną, a strach staje się codziennością. Autorka pokazuje też brutalną prawdę o przestępczych strukturach klanowych w Niemczech - handlu ludźmi, narkotykami, wykorzystywaniu państwa i jego bezradności. I nie robi tego z pozycji obserwatorki, ale ofiary, która przez lata nie widziała drogi ucieczki. A sześć nieudanych prób wyrwania się z piekła brzmi tutaj jak wyrok.
Jednak historia ta nie jest tylko zapisem cierpienia. To również opowieść o sile, która rodzi się w momencie, gdy nie masz już nic do stracenia. Gdy czytałam o walce bohaterki o siebie i dzieci, czułam gniew, bezsilność, ale też ogromny szacunek. Bo ,,Stracona" to dowód na to, że nawet w najbardziej opresyjnym świecie można powiedzieć ,,dość".
Ocena: 9/10 - bo to książka, która boli, szokuje i zostaje w głowie na długo. Zmusza do zadawania niewygodnych pytań o granice tolerancji, o rolę państwa i o milczenie wobec krzywdy kobiet.
Jestem w ogromnym szoku po przeczytaniu książki Latife Arab pod tytułem "Stracona. Mroczne tajemnice arabskich klanów". Tyle tutaj bólu i niesprawiedliwości, że aż łzy same płynom. Nie mogę się pozbierać.
Nigdy nie powinien mężczyzna więcej znaczyć niż kobieta. Każda dama powinna mieć takie same prawa co mężczyzna. Niestety, w muzułmańskiej kulturze jest to nie do pomyślenia. Nawet w chrześcijańskich krajach, muzułmanie stosują przemoc wobec swoich kobiety. Traktują je gorzej niż zwierzęta.
Ta książka otworzyła mi oczy, na ogrom nieszczęść i tragedii, jakie spotykają muzułmańskie kobiety w cywilizowanych bogatych krajach.
Autorka w swoim debiutanckim dziele opowiada o piekle, jakie zgotowała jej własna rodzina. Czy udało jej się odzyskać własne życie i godność? Czy już na zawsze będzie musiała oglądać się za siebie?
Jak napisała Latife, należała do jednego z potężnych tureckich klanów mieszkających w Niemczech. Jej męscy członkowie handlowali między innymi narkotykami, zajmowali się napadami na jubilerów i prali brudne pieniądze. W ich przekrętach brały również udział kobiety i dzieci. To niestety nie wszystko. Karcili swoje kobiety z każdego błahego powodu. Jak się domyślacie, Latife stała się czarną owcą w rodzinie, która hańbi ich ród. Do czego są w stanie posunąć się rodzice, żeby córka była uległa na każdym kroku?
Jestem przekonana, że kobiet w podobnej sytuacji co Latife jest na świecie mnóstwo. One boją się otworzyć usta, a świat udaje, że niczego nie widzi. I tak się koło zamyka.
Cieszę się, że autorka opowiedziała nam swoją historię. Tym samym dała innym kobietom nadzieję, że warto walczyć o siebie. Mimo wszystko trzeba mieć nadzieję i chwytać się każdej deski ratunku.
Panowie zapamiętajcie, kobiety są błogosławieństwem, a nie przekleństwem. Nie wolno nas bić, szarpać, wyzywać, opluwać, ani traktować jak tanią siłę roboczą. Bez względu na wyznawaną religię, tak samo jak wy zasługujemy na szacunek.
Ta książka ukazuje również inne totalne dno. Niemieckie państwo nie radzi sobie z imigrantami, ich przekrętami i przestępstwami. A także ich wymiar opieki społecznej i ochrona osób maltretowanych zasługuje na poprawę.
Debiutancką powieść Latife Arab pod tytułem "Stracona. Mroczne tajemnice arabskich klanów" przeczytałam w ciągu jednego dnia. Jest to dosyć mocna lektura, dlatego polecam ją czytelnikom o mocnych nerwach.
Nie bądźmy obojętni wobec przemocy wobec dzieci, dorosłych i osób starszych. Warto pomagać. Dobro wraca.
Przeczytane:2026-02-08,
Lubicie czytać autobiografie? Ja bardzo lubię, ponieważ bardzo mocno one do mnie przemawiają. Dzisiaj właśnie z taką przychodzę. Jest to książka Latife Arab pod tytułem "Stracona". Autorka książki opowiada o piekle jaki zgotowała jej własna rodzina. Żyła w jednym z największych arabskich klanów w Niemczech. Jako kobieta była nikim. Nie miała żadnych praw i była własnością najpierw ojca a potem męża. Każda próba sprzeciwu kończyła się dotkliwą karą. Jest to historia pełna bólu, cierpienia i próby wyrwania się z tego piekła. Jej walka o siebie i dzieci była tak wielka, że momentami miałam łzy w oczach z podziwu. Autorka ukazuje też, jak dziurawy jest system imigracyjny w Niemczech gdzie każdy mógł się tu dostać, żyć na koszt państwa, prowadzić bez trudu szemrane interesy a urzędnicy nawet nie znali ich prawdziwych danych. Nie jest to łatwa książka i nawet jeśli coś tam słyszeliśmy o traktowaniu kobiet to ta prawdziwa opowieść kobiety, która przeżyła piekło wstrząsnęła mną bardzo mocno. Latife zasługuje na podziw za swoją siłę i odwagę, która doprowadziła ją do miejsca w którym obecnie się znajduje. Ona i jej historia dają nadzieję innym kobietom.