Okładka książki - Szajba na peronie 5. patronujemy

Szajba na peronie 5.


Ocena: 4.46 (13 głosów)
Inne wydania:

Zosia jest rozczarowana swoim nieciekawym życiem. Czuje się stara, gruba i samotna, wręcz oddałaby wszystko, żeby mieć znowu dwadzieścia lat. Marzenia spełniają się, kiedy wypija butelkę wina z roku 1929 i wraz ze swoimi znajomymi przenosi się w czasie do przedwojennych Katowic. Szanowana pani doktor literatury to teraz Czarna Zośka, szefowa bandy rzezimieszków, która okrada majętnych Niemców. Jej zadaniem jest uwodzenie i typowanie mężczyzn. A ponieważ do niemieckich willi trzeba się włamywać, jej siostra, Danka, musi się nauczyć wielu zaskakujących rzeczy jak choćby chodzenia po gzymsie. Problem pojawia się, kiedy niejaki Mirek Mędrzycki, który również zajmuje się złodziejskim fachem, rzuca Czarnej Zośce wyzwanie. Gra toczy się o dużą stawkę, bo Zosia jednocześnie próbuje rozwikłać tajemnicę rodziną.

Informacje dodatkowe o Szajba na peronie 5.:

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2014-11-05
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7674-418-6
Liczba stron: 268

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Szajba na peronie 5.

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Szajba na peronie 5. - opinie o książce

Avatar użytkownika - przyrodaz
przyrodaz
Przeczytane:2025-08-17,

Żeby przeczytać tą książkę potrzeba wam kilku składników: po pierwsze odrobinę dobrego humoru, albo jego totalny brak, bo to książka zajmie się jego naprawieniem. Po drugie najlepiej jest się położyć na wygodnym fotelu, gdzie obok będzie słodki serniczek z kawusią. To wszystko po to, bo gdybyście zgłodnieli podczas lektury, bo was wciągnie, to nawet przejście kliku kroków będzie wymagało od was sporego wysiłku. Po trzecie, najlepiej żeby nikt wam podczas czytania nie przeszkadzał, więc dzieci zaopatrzcie w tatusia, ewentualnie babcię lub dziadka. Nie ma nic bardziej pobudzającego i rozpraszającego niż ważna dziecięca sprawa, kiedy akurat życie postaci przechodzi największe w świecie dramy, a my chcemy się dowiedzieć jak to się zakończy:-)
Powiem wam, że to nie tylko opowieść o zwariowanej kobiecie, której związek przechodzi kryzys. Wiele osób patrzy na swoje ciało dosyć krytycznie i wstydzi się tego, czy tamtego. Tutaj autorka sprawiła, że nawet perspektywa obwisłych piersi, czy też leżących pośladków będzie w którymś czasie życia dla nas dostępna. Nie da się walczyć z czasem, a tylko nieliczni mogą dostąpić starości. Każdy zapomina, że starość to przywilej wybranych, a nie nieudolne życie na zawiasach czy z laską pod pachą. Książka sprawiła nawet, że doznałam przebudzenia. Poczułam, że skoro mam tylko chwilę obecną, to może w końcu zaczęłabym robić rzeczy, które zawsze odkładam na później...
Wracając do lektury, Zosi przyjdzie się zmierzyć z całkiem nowym życiem. Mamy tu przeniesienie komedii na tory fantazji, gdzie wkroczy do innego świata, który już dawno przeminął. Będzie się próbowała w nim odnaleźć, rozwikłać zagadki, sprostać wyzwaniu i zmierzyć się z własnymi myślami. Dostała swoją szansę bycia ponownie młodą, urodziwą i na dodatek legalnie podrywającą mężczyzn o pokaźnych portfelach. Zabawnych sytuacji będzie tu całe ogrom, ale będą one rozśmieszały odpowiednią grupę docelową. Wszystko zależy od tego, jakie mamy podejście do siebie i życia. Czy potrafimy z siebie zażartować, czy jednak budzi to nasz niesmak, bądź odrazę. Ale sami pomyślcie, co byście zrobili, gdyby nagle ubyło wam połowy lat? Czy to nie było by cudowne? Co byście wtedy zmienili? Czy dążylibyście do spełnienia swoich marzeń? Jeśli tak, to teraz pomyślcie inaczej. A co gdybyście wiedzieli, że za tą drugą połowę lat odejdziecie? Co byście zrobili teraz?
Według mnie to wartościowa pozycja, która za fantazją i dobrym humorem skrywa ważne aspekty naszego życia. To taka książka w której trzeba czytać pomiędzy wierszami. Spróbujecie?

Link do opinii
Avatar użytkownika - AnnaBook
AnnaBook
Przeczytane:2025-08-03,

Bardzo lubię komedie kryminalne, ale że to jest gatunek wysoce specyficzny mam tylko kilka wypróbowanych nazwisk, po które sięgam w ciemno. Z poznawaniem innych autorów wychodziło raz lepiej raz gorzej najczęściej niestety z akcentem na „gorzej”. Dlatego też raczej jestem wierna swojej stałej liście, na której znajduje się między innymi Marta Obuch.

Akcja rozgrywa się w Katowicach. Zarówno tych w obecnym kształcie, jak i w okresie powojennym. Przez butelkę wina z 1929 roku wypitą wieczorową porą na peronie numer 5 zakompleksiona wykładowczyni, doktor literatury Zosia wraz ze swoim asystentem i zwariowaną siostrą pracującą w muzeum przenosi się w czasie też do Katowic, ale do roku odpowiadającego datowaniu wina. Przeżyła niemały szok, ponieważ nie tylko na własne oczy zobaczyła swoje ukochane rodzinne miasto, w którym Spodek był pieśnią bardzo dalekiej przyszłości, to jeszcze odmłodniała, pozbyła się znienawidzonych wałeczków i znów poczuła się atrakcyjna. Nawet okazała się budzącą postrach personą – hersztem bandy złodziejaszków. Danka jako entuzjastka Katowic chcąc wykorzystać, że jest w czasach, o których tylko i wyłącznie czytała, stara się nie tylko zwiedzać i zanurzyć w klimacie miasta, ale i rozwikłać niechlubną rodzinną tajemnicę dotyczącą grabienia przez krewnego zasobów z kasy miejskiej i jego spektakularnej ucieczki za ocean. Jakie przygody przeżyją w swoim rodzinnym mieście? Czy wrócą do współczesnych czasów? Czy rozwiążą wszystkie rodzinne sekrety?

W swojej najnowszej książce Marta Obuch wykorzystała znany katowicki problem piątego peronu, który w pewnym momencie był po prostu budowlanym nikomu niesłużącym przybytkiem, bo jedynie pociągi widmo rodem z Harry’ego Pottera mogły się przy nim zatrzymywać. Pomysł zapożyczenia historii peronu okazał się dobrym punktem wyjścia do opowiedzenia niezwykłej i zabawnej historii o przenosinach w czasie, o tym, że trzeba uważać, o czym się marzy, bo czasem życzenia się spełniają, ale niekoniecznie w sposób, który nas zadowoli. Autorka w fabułę wplotła różne ciekawostki na temat Katowic, ich historii, zabytków, mody, obyczajowości, zawirowań historycznych. Sposób, w jaki przedstawiła miasto, był ciekawy, ale tylko do pewnego momentu. Z czasem zaczęło mnie to zwyczajnie nudzić między innymi dlatego, że zrobiła to bardzo skrupulatnie i drobiazgowo. Nużyło mnie to tym bardziej, że i tak nie miałam pojęcia, o co chodzi i żadnego porównania do czasów „kiedyś” i „obecnie”, bo nigdy w Katowicach nie byłam. Chylę jednak czoła przed Autorką, bo sporo pracy musiała włożyć, aby stworzyć i odtworzyć ówczesne realia. Tak więc wielkie brawa za dokładny research.

Szajba na peronie 5. to lekka i przyjemna historia w stylu retro opowiedziana z humorem i – co mi się dodatkowo podobało – bez wulgaryzmów, których pojawiło się ostatnio mnóstwo u co niektórych pisarzy. Tu prym wiedzie dowcip pobudzający wyobraźnię, zabawne i cele porównania oraz iskrzące humorem dialogi. Polubiłam bohaterów i kibicowałam im, żeby ich zamierzenia, plany i marzenia się ziściły.

Samo zakończenie najpierw mnie nieprzyjemnie zaskoczyło, wydawało mi się jakby urwane w połowie, jednak po głębszym namyśle uznałam je za intrygujące i dodatkowo angażujące, bo czytelnik mógł we własnym zakresie wyobrazić sobie, co mogło spotkać bohaterów. Podumać na spokojnie o ich ewentualnych losach już bez udziału Marty Obuch.

Link do opinii
Avatar użytkownika - AlopexLagopus
AlopexLagopus
Przeczytane:2016-10-04, Ocena: 5, Przeczytałam, 2016 - 52 książki,
Świetna! Trochę bardziej przygodówka niż kryminał ale pod względem komedii zdecydowanie Pani Obuch stanęła na wysokości zadania. Uśmiałam się jak rzadko... "z nawiązką" :-D
Link do opinii
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2016-01-29, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Podziemne korytarze pod miastem, remonty kamienic, zniknięcie portiera, ukryte w listach wskazówki, szkatułka z niezwykłą zawartością, ślady stóp czy mikstury usypiające - to wszystko składa się w większym lub mniejszym stopniu na fabułę książki. Ta komedia kryminalna miała bawić, śmieszyć i odprężać. Autorka postarała się o ciekawą historię, którą ubarwiła boskimi humorystycznymi tekstami, ciętymi ripostami a niekiedy niezwykłymi radami (kilka cytatów na końcu recenzji, co jak wiecie rzadko się u mnie zdarza, bo nie lubię ich w recenzjach). W moim odczuciu książka jest dobra, ale bez fajerwerków, bo mimo że uśmiechałam się przy gagach. Nie poczułam uwielbienia dla lektury, a wręcz zdarzyło mi się przy niej zasnąć (i nie było to późną nocą ale w godzinach popołudniowych), chwilami była nudna a zbitek zdań czy połączenia akapitów zupełnie przypadkowe. Niektóre wątki uważam wręcz za zbędne z uwagi na brak ich kontynuacji czy jakiegokolwiek zakończenia. A finał całej historii? Ja czuję niedosyt, uważam że sporo mu brakuje, bym mogła go nazwać idealnym i już nie chodzi mi o fakt, że niejako zawisł w próżni... Jakoś tak za szybko i za mało... zbyt płytko został potraktowany. Sprawa złota, szkatułki, byłych małżonków... Niestety ta książka nie zapadnie mi na długo w pamięć a szkoda, bo potencjał ma ogromny a i humorem powala... Ale widać nie każdy autor nadaje na podobnych falach do moich... Może jeszcze kiedyś dam autorce szansę... całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/01/marta-obuch-szajba-na-peronie-5.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - violabu
violabu
Przeczytane:2015-04-12, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2015, Mam,
,,Czy kobiecie może coś bardziej zorać czaszkę niż facet w podkolanówkach?". Tym pierwszym zdaniem książki ,,Szajba na peronie 5." Marta Obuch ,,kupiła" mnie jako zapalonego czytelnika jej komedii. Powieść przeładowana jest humorem, a spotkanie z jej bohaterami - wesołą imprezą w gronie sympatycznych znajomych, z którymi można ,,konie kraść". Wartościowym czynnikiem treści jest historia Katowic, które to miasto pamiętam z czasów PRL: szaro-bure brzydkie bloki okopcone dymem z huty. Nie zdawałam sobie sprawy, ile ,,smaczków" turystycznych można w nim znaleźć. Książkę polecam na ucieczkę od codziennych problemów, na wywołanie uśmiechu, na relaks. Jeśli pojęcie "odbicia szajby" nie jest ci obce i uwielbiasz podróżować w czasie, to koniecznie przeczytaj!
Link do opinii
Avatar użytkownika - bibliotekarkaB
bibliotekarkaB
Przeczytane:2014-12-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Kto by nie chciał przenieść się w czasie i znaleźć skarb ukryty przez przodka? Chociażby i przodek miał nie czyste sumienie. Znakomita zabawa.
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2017-12-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,

Początek mnie nie zachwycił, ale im dalej tym było lepiej. Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Przeniesienie w czasie, odkrywanie historii własnej rodziny. Nic tylko czytać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jantarek
jantarek
Przeczytane:2016-06-14, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - brightwitch
brightwitch
Przeczytane:2015-07-22, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Inne książki autora
Metoda na wnuczkę
Marta Obuch0
Okładka ksiązki - Metoda na wnuczkę

Zaginiony portret i kurs obsługi mężczyzny, a do tego miłosna ciuciuBABKA - najnowsza komedia kryminalna Marty Obuch! Adam Gryziewicz spotyka kobietę...

Na babski rozum
Marta Obuch0
Okładka ksiązki - Na babski rozum

NA DWOJE BABKA WRÓŻYŁA? A MOŻE NA TROJE, CZWORO ALBO PIĘCIORO? LICZNA I DOŚĆ UPIORNA RODZINKA, NAWIEDZONY DOM, MIŁOSNA KLĄTWA ORAZ TRUP, KTÓRY SPRAWIA...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy