Tu jest teraz twój dom. Adopcja w Polsce

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2021-05-12
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 9788381912204
Liczba stron: 336
Język oryginału: polski

Ocena: 6 (1 głosów)

Ponad siedemdziesiąt tysięcy polskich dzieci objętych jest pieczą zastępczą. Mieszkają w domach dziecka i rodzinach zastępczych. Większość nie ma szans na znalezienie prawdziwego domu - są za duże, mają zbyt wiele problemów zdrowotnych, ich biologiczni rodzice nie zostali pozbawieni praw rodzicielskich. A nawet jeśli dojdzie do adopcji, nie zawsze jest to historia z happy endem. Rodzina adopcyjna mierzy się z wyzwaniami, które osobom z zewnątrz trudno sobie wyobrazić. Nie wszystkim udaje się ten ciężar udźwignąć.

Marta Wroniszewska słucha historii adoptowanych dzieci - dziś już dorosłych - oraz rodziców adopcyjnych, rodzin zastępczych i dawnych wychowanków domów dziecka, zmagających się z codziennością, do której nikt ich nie przygotował. Rozmawia z osobami poszukującymi swoich biologicznych rodziców, matkami, które utraciły prawa rodzicielskie, wreszcie pracownikami instytucji i działaczami społecznymi. Osobiste dramaty przeplatają się problemami niewydolnego systemu. I choć w tej historii jest wiele głosów, najdonośniej wybrzmiewa ten, którego zwykle nie słychać - głos dzieci.

Tagi: Relating to childhood

Kup książkę Tu jest teraz twój dom. Adopcja w Polsce

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Tu jest teraz twój dom. Adopcja w Polsce

Czy wiecie, że w Polsce ponad 70 tys.dzieci jest objętych pieczą zastępczą?
I większość z nich niestety nie ma szans na znalezienie nowej rodziny przez przedłużające się procedury i nieuregulowaną sytuację prawną( surogatki i adopcja ze wskazaniem oficjalnie są zabronione).
Dlatego dzieci latami przebywają w domach dziecka i rodzinach zastępczych czekając...

Autorka w swojej książce stara się ukazać problem adopcji z każdej strony.
Wytyka błędy systemu i wskazuje przekłamania ośrodków adopcyjnych.
Ale prócz suchych faktów mamy w niej przejmujące głosy.
Dyrektora Domu Dziecka, rodziców adopcyjnych i dzieci.
Bo to one najbardziej cierpią.
Przerzucane z kąta w kąt jak niechciana zabawka i pomimo całego zła- tęskniące za biologicznymi rodzicami, którym nasz drogi kraj daje miliony szans.
Niektórzy z niej korzystają, większość tylko obiecuje i na tym poprawa się kończy.
A lata lecą, dziecko jest coraz starsze i ma coraz mniejszą szansę na normalny dom.

Ta książka jest jak policzek.
Jak brutalne zderzenie z mostem, gdzie po rozerwaniu barierek lecimy głową w dół..
Wszystko tutaj boli, bo nasz system jest chory.
Zamiast pomagać, wielokrotnie szkodzi i układa kłody pod nogi.
Dla mnie to była jedna z najbardziej smutnych, ale jakże prawdziwych lektur i ogromnie ją Wam polecam.
Na koniec zostawię Was tylko z fragmentem wypowiedzi dyrektora Domu Dziecka w Pleszewie, z którą zgadzam się w 100%.
,,Chroni się rodzica biologicznego, a nie myśli się o dziecku. A zła opieka(...) przestępstwem w Polsce nie jest. Z naszych podatków utrzymujemy całe rodziny i ich dzieci.To grupa ludzi, którzy uważają, że zasiłek im się należy, to po co iść do pracy. Utrzymujemy patologię i uczymy kolejne pokolenie sposobu życia w systemie opieki społecznej"

Myślicie, że to się kiedyś zmieni?

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy