Wiele demonów

Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2013-04-23
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788363387914
Liczba stron: 480

Ocena: 4.83 (6 głosów)

- Wszyscy lubimy i umiemy snuć narracje, ale jak pan opowiada to jest prawdziwe święto opowieści! - mówi prezes Tlołka do organisty Somnambulmeistra.

Najnowsza powieść Jerzego Pilcha jest właśnie takim prawdziwym świętem opowieści mądrej i rozbuchanej, snutej arcybogatym językiem, pełnej zaskakujących zdarzeń i smakowitych detali, pogrążonej w magicznej atmosferze, panoramicznej niczym Sto lat samotności, zaludnionej tyleż swojskimi, co dziwacznymi, osobliwie zabawnymi postaci, jakich pozazdrościłby Fellini z Amarcordu, a zarazem mówiącej o sprawach ważnych, najważniejszych, ostatecznych.

            Pilch przenosi nas w tuż postalinowskie czasy lat pięćdziesiątych, do Sigły, położonej - jakże by inaczej - na ukochanym przez autora luterskim Śląsku Cieszyńskim.

Do miasteczka ku powszechnemu zdumieniu zjeżdża Jula Mrakówna ze swym katolickim narzeczonym. Kto ją przenocuje? Bo przecież nie wstrząśnięty ojciec, pastor Mrak! Co stało się z jej siostrą Olą, w tajemniczy sposób zaginioną? Żeby ją chociaż porwali esbecy, ale towarzysz Goniec zaprzecza! Czy miejsce jej pobytu wskaże Fryc Moitschek, który nawet jak nie był stuprocentowym cudotwórcą  miał dar? Kim jest mężczyzna w czarnym owerolu, który wszedł do willi świętej pamięci doktora Nieobadanego i nie wyszedł?

            Dawkując czytelnikom sekrety i - po części sensacyją - intrygę, Pilch zagląda zarówno do domów jak i do głów swych bohaterów, bywa tyleż czuły i delikatny, co pikantny i bezlitosny, dowodząc, że człowiek sam sobie zagraża, a jak człowiek sam sobie zagraża - nie ma gorzejZ charakterystycznym pilchowym humorem snuje zwykłe-niezwykłe historie mieszkańców Sigły, a zewsząd słychać, ten co zawsze, głęboki i majestatyczny oddech kosmosu nad dachem.

            Ów oddech pytania o sens życia, śmierci, wiary, Boga, miłości, cierpienia, o sens wielu demonów, które nasze historie opowiadają   unosi się nad całą powieścią, pełną niezapomnianych sytuacji, wysnuwanych często z pozornie nieznaczącego zdarzenia. Chichoczemy czytając jak pan Naczelnik usiłuje pocałować w rękę histerycznie niechetną temu starkę Zuzannę, jak ucztują i kłócą się nad trumną pana Wzmożka, której nie sposób wynieśc z domu, jak grają na grzebieniach i butelkach:  Tango zatrata. Tango  bakelit i tango szkło.

Niepostrzeżenie, raz po raz, ten chichot zmienia się w charkot, śmiech więdnie nam w gardłach, także przy zaskakującym, niesamowitym zakończeniu powieści. Nie ma już tamtego świata. I naszego też kiedyś nie będzie. Nas nie będzie. Nie chcemy tego wiedzieć, choć każdy musi się wreszcie z tym zmierzyć. I Pilch swoją ważną, całkiem niewesołą książkąksięgą w przejmujący sposób nam w tym pomaga.

I jest tak, że wreszcie rozumiesz starych pisarzy, którzy pisali o niepojętej rozpaczy zostawienia wszystkiego. Pożegnaj sosnę na piaszczystym wzgórzu, pożegnaj smagłe ciało, pożegnaj hokej, pożegnaj sztruksową marynarkę teraz rozumiesz; tysiąc razy lepiej było, jak się nie rozumiało. Żyjesz? Tak jest! Umieranie zaczęło się na dobre.

.

Kup książkę Wiele demonów

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - kaariokaa
kaariokaa
Przeczytane:2013-05-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013, Mam,
Na nową powieść Jerzy Pilch naprawdę długo kazał czekać czytelnikom. Nie należy on bowiem do autorów, którzy swą twórczością atakują ze wszystkich stron i z dużą częstotliwością. Minęło pięć lat, odkąd ukazał się Marsz Polonia, w międzyczasie na rynku pojawił się Dziennik, zaś w kolejnych numerach "Tygodnika Powszechnego" ukazują się kolejne odsłony Drugiego Dziennika. To mało dla wielbicieli pilchowej erudycji, magii zapętlonych fraz, delikatnej ironii i celnych spostrzeżeń. Powieść Wiele demonów jeszcze przed lekturą wzbudzała sprzeczne uczucia. Proza Pilcha nie jest łatwa w odbiorze, ale kusi, nęci, przyzywa. I ani się człowiek nie spostrzeże, jak ląduje w samym środku wykreowanej przez autora rzeczywistości. Jesteśmy w Sigle lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. W tej chwili nie liczy się nic więcej. Sigłę tworzy społeczeństwo niewielkie, a Siglanie żyją raczej spokojnie. W tej luterańskiej osadzie nie dzieje się wiele więcej, niż w podobnych tego typu miejscach, gdzie czas płynie leniwie, dni nieznacznie się od siebie różnią, a bystre oczy mieszkańców rejestrują wszystko, co język może ponieść dalej w świat. Interesujących postaci tu nie brak. Pastor Mrak ze swą żoną i niepokornymi córkami, Fryderyk Moitschek, listonosz o nieprawdopodobnych zdolnościach (znał sekret ludzkiego życia, wiedział, ku czemu zmierzamy i co będzie po śmierci), tajemniczy ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - jestem_snem
jestem_snem
Przeczytane:2013-05-24, Ocena: 5, Przeczytałam,
Co innego my, co innego europejskie stereotypy, czy jak kto woli prawdy.   Zarysować akcję nowej powieści Jerzego Pilcha Wiele demonów lub choćby nakreślić sylwetki bohaterów w krótkiej recenzji niepodobna, gdyż autor snuje historię z samego serca Krainy Opowieści. Pisze o świece, który powoli przemija, o tradycjach, o wspólnocie, kiedyś tak pielęgnowanej, która obecnie, w dobie indywidualizmu, jest defragmentowana, dzielona na małe części, które same w sobie są tylko porozrzucanymi klockami. By ogarnąć chaos, powiem tylko, że rzecz dzieje się w pod cieszyńskiej wiosce - Sigle, w parafii luterskiej, gdzie żyją pastor, jego dwie osobliwe córki, lekarz, listonosz-jasnowidz, organista i dziesiątki innych bohaterów. Wszystkie te postaci charakteryzuje, jak to u Pilcha, pewne wyostrzenie wybiórczych cech - zupełnie jakbyśmy przebierali w szafie osobowości. Pilch z powodzeniem używa przerysowania i mitologizowania zarówno postaci i ich cech, jak również zaistniałych sytuacji - tak, że odnosimy wrażenie obrazu nieco karykaturalnego. Jednocześnie historia opowiadana przez Pilcha nabiera wymowy uniwersalnej - akcja w zasadzie mogłaby rozgrywać się dziać w każdym czasie i w każdym miejscu. Jerzy Pilch rysuje portrety kolejnych postaci kilkoma zdaniami - tak, że bez problemu sami dopowiadamy pozostałe elementy obrazu. Pilch pisze raczej o typie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Wiele demonów

Avatar użytkownika - Missmi
Missmi
Przeczytane:2014-01-31, Ocena: 3, Przeczytałam, 52/2014,
Zachwyty nad Pilchem, zachwyty nad stylem. Co prawda to dopiero druga moja przygoda z twórczością tego autora, ale tym razem jestem rozczarowana. Styl niby ten sam, niby taki ciekawy, ociekający grą słów, sarkazmem i wszelkimi innymi "perełkami", które poprzednio bardzo mnie ujęły. Tym razem jednak zawiodła przedstawiona historia. Może i pomysł ciekawy, kto wie. Dla mnie fabuła okazała się nudna, zbyt długa, rozwleczona, a może nawet zbyt zwyczajna? Po raz kolejny zrobiłam błąd i zasugerowałam się tytułem. Niemniej nic straconego, dam Pilchowi jeszcze jedną szansę. W końcu do trzech razy sztuka :) źr. moja opinia http://lubimyczytac.pl/ksiazka/171396/wiele-demonow/opinia/16755268
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Warto było czekać pięć lat na TAKĄ powieść
Link do opinii
Avatar użytkownika - welka
welka
Przeczytane:2013-06-01, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki na 2013,
W każdym z nas drzemie demon. Wiele demonów. Miłośnicy narracji będą zachwyceni wielką porcją "pilchowizny". W miejscowości Sigle wszystko się zdarzyć może, zwłaszcza, że jej mieszkańcy to nietuzinkowi ludzie: religijni, ale nieprzejednani, zadziorni, gadatliwi - wręcz plotkarscy, z barwnymi charakterami, przywarami i fanaberiami. Co osoba to ciekawszy portret psychologiczny. Wątki miłosne, kryminalne, magiczne zgrabnie ze sobą splecione tworzą aurę Wielkiej Narracji. Życie to bowiem jedna wielka opowieść.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Madlene
Madlene
Przeczytane:2014-06-24, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - edytka222
edytka222
Przeczytane:2013-10-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Literatura polska, Mam,
Inne książki autora
Portret młodej wenecjanki
Jerzy Pilch0
Okładka ksiązki - Portret młodej wenecjanki

„Historie takie zdarzają się rzadko – raz, dwa, góra trzy razy za życia, ale zdarzają się każdemu. Tak, każdemu! Każdemu? Każdemu! No...

Inne rozkosze
Jerzy Pilch0
Okładka ksiązki - Inne rozkosze

Gdy w roku pańskim 1990 doktor weterynarii Paweł Kohoutek spojrzał w okno i ujrzał idącą przez ogród swą aktualną kobietę, z właściwym sobie pyszałkowatym...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Hotel ostatniej szansy
Nicki Thornton
Hotel ostatniej szansy
Pluszowy Zajączek
Iwonna Buczkowska
Pluszowy Zajączek
Pod tym samym niebem
Katarzyna Kielecka;
Pod tym samym niebem
Spowiedź Śmigłego
Sławomir Koper;
Spowiedź Śmigłego
Nobliści skandaliści
Sławomir Koper
Nobliści skandaliści
365 stron życia 2020
oprac. Justyna Wrona, Hubert Wołącewicz
365 stron życia 2020
Niedzielna dziewczyna
Pip Drysdale
Niedzielna dziewczyna
Pokaż wszystkie recenzje