Wielki Bór

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2014-05-23
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7942-238-8
Liczba stron: 200

Ocena: 0 (0 głosów)

Wyobraź sobie, że jesteś na łące. Za plecami masz archaiczną wieś. Przed sobą w oddali czujesz mroczną tajemnicę… A Ty jeszcze stoisz w miejscu. Wahasz się, bo ludzie ostrzegali Cię, by nie przekraczać granic realności. Ale Ty masz bliżej niesprecyzowaną potrzebę wejścia w magiczny las. Dzika gęstwa wabi Cię… To Wielki Bór, który fascynuje, pociąga, zatrważa… Przeczuwasz, że przekroczenie niewidzialnej granicy wprowadzi Cię w inną, niezwykłą rzeczywistość. Dlatego decydujesz się na zrobienie pierwszego kroku naprzód. Wiesz, że to przełomowy krok, który zaważył na Twojej decyzji. Nie oglądasz się za siebie. Konsekwentnie zostawiasz za sobą przewidywalność i podejmujesz ryzyko, by odkryć tajemnicę… Wielki Bór to fantastyczna historia, która pozwoli Ci doświadczyć odrobiny magii we współczesnej codzienności.

Kup książkę Wielki Bór

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Wielki Bór

Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2014-09-28, Przeczytałam,

Jeśli macie dość codzienności, chcecie poczuć odrobinę magii, spotkać Drzewiaka i dowiedzieć się, że drzewa owocowe są najgłupszymi spośród drzew, to koniecznie musicie przeczytać „Wielki Bór” Marcina Pełki. To bowiem w nim spotkacie najróżniejsze istoty, które mają różnorakie zamiary względem ludzkiego gatunku.

Przyznam, że tytuł mnie zaciekawił, choć objętość książeczki nie świadczyła o szerokim ujęciu tematu. Po lekturze „Wielkiego boru” muszę jednak stwierdzić, że było warto. Choć początkowo styl autora jest dość toporny, to w miarę rozwoju fabuły jest coraz lepiej. I oczywiście, można ulec złudzeniu, że to już było, tamto już było. Ale zostało to bardzo sprytnie połączone w jedną spójną całość i fabuła trzyma się sprawnie aż do samego końca.

Mamy pierdołowatego rycerza, o wdzięcznym imieniu Ulrich, który nie grzeszy ani odwagą, ani inteligencją, ale mimo to jest sławny na całe okoliczne wsie. Dlaczego? Otóż ma układy w tajemniczym Wielkim Borze, do którego bez obstawy nikt się woli nie zapuszczać. Często pomaga mu Drzewiak, czyli nic innego jak Dębowy Dziadek - tak, dokładnie. Personifikowane drzewo, któż by pomyślał! Nakreślony bardzo plastycznie, wychodzi na jedną z najciekawszych postaci w całej książce. Pijaństwo, jakiego dopuszczają się bohaterowie na wielu stronicach tej zacnej powieści, pozwala przypuszczać, że autor lubi przygody Jakuba Wędrowycza, a słynna jarzębinówka może być odpowiednikiem równie słynnego bimbru. Te podobieństwa nie psują jednak całości – czyta się lekko i przyjemnie.

Marcin Pełka zabawnie wyjaśnił krzyż na plecach Wielkiego Mistrza Zakonnego (nie będę psuć Wam niespodzianki), stworzył dość ciekawe potwory zamieszkujące leśne tereny i nadał im dość stereotypowe cechy, w czym nie ma nic złego. Pozytywnie zaskoczyła mnie zarówno postać Dębowego Dziadka, jak i Gnomicy, która była znacznie większa od małych gnomów (ale oczywiście miała spiczaste uszy!). Zapamiętajcie jedno - Ulrich von Baum herbu Tańczący Jeleń jest upadłym rycerzem i nic, absolutnie nic tego nie zmieni!

Link do opinii
Inne książki autora
Marsjańska gorączka
Marcin Pełka0
Okładka ksiązki - Marsjańska gorączka

Billy Anders – wiodący nudne życie urzędnik pracujący w Veramie, stolicy Niepodległego Marsa – zaczyna zauważać niepokojące zmiany w otoczeniu...

Bladość Powłok
Marcin Pełka0
Okładka ksiązki - Bladość Powłok

Przyszłość może przynieść niespodzianki, o których nawet nie śniłeś. Reforma służby zdrowia wreszcie zakończyła się sukcesem. Niekończące się kolejki...

Zobacz wszystkie książki tego autora