Nic nowego, że człowiek człowieka zawraca w piach
W świecie alternatywnym obok siebie żyją ludzie i neandertalczycy. Ci ostatni są traktowani jako podgatunek, szykanowani i dyskryminowani. Bianka jest neandertalką, która pragnie zacząć nowe życie. Sytuację komplikuje jednak fakt, że jako prostytutka zachodzi w zakazaną ciążę z człowiekiem.
„Wyjście” to powieść o nadziei, walce i sztuce przetrwania w okrutnym i bezwzględnym świecie ludzi.
Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 2022-06-21
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 0
Język oryginału: polski
"Wyjście" to niesamowicie wstrząsająca alternatywna wizja rzeczywistości. Wkroczymy tu do świata, w którym przetrwali neandertalczycy, żyją obok homo sapiens. Niestety, ludzkość jest okrutna, traktuje neandertalczyków gorzej niż zwierzęta. Są oni traktowani jak niewolnicy, a pragną tylko wolności i walczą o własną godność.
Nakreślona wizja tego jak ludzie potrafią być okrutni dla odmieńców jest smutna.
Przerażająca, tym bardziej, że znamy historię, zdajemy sobie sprawę z tego do czego prowadzi segregacja rasowa, i jak sami wiemy to wciąż się dzieje.
Co tu znajdziemy? Specjalne ośrodki dla mieszańców, wydzielone strefy i miejsca "tylko dla ludzi", społeczna alienacja odmieńców. Szara, zgniła egzystencja istot, które też zasługują na godne życie. Razem z nimi czujemy bezsilność, ból, poczucie odrzucenia i brak perspektyw na lepszą przyszłość. Wyzwala w nas krzyk sprzeciwu na niesprawiedliwość społeczną. Tylko gatunek ludzki potrafi tak mocno nienawidzić i uprzykrzać innym życie przez własne uprzedzenia.
Autor ma lekkie pióro, już trzy pierwsze strony sprawiły, że przepadłam w tej książce. Tak mocno trzyma w napięciu i wzbudza ogrom emocji. Nie da się tej historii zamknąć w jednym gatunku, mamy tu elementy polityki czy wątki obyczajowe. Odsłania gorzkie prawdy dotyczące ludzkiej natury. Skłania do refleksji, czym jest człowieczeństwo, kiedy zaczyna się zezwierzęcenie? Kto tu tak naprawdę jest zwierzęciem?
To przejmująca historia o odwadze istot uciśnionych i nadziei, która nie umiera nigdy. Mocny debiut, który warto przeczytać! Gorąco polecam!
Przeczytane:2025-10-15, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025 PRZECZYTANE,
"Skute mrozem powieki to zła chwila, aby patrzeć otwarcie."
Rewolucja.
Słowo, które pachnie dymem, krwią i nowym początkiem.
Nie zawsze wybucha na ulicach - czasem tli się w człowieku. W spojrzeniu, które w końcu nie ucieka. W dłoniach, które przestają drżeć. W słowie, które nie daje się już uciszyć.
Rewolucja zaczyna się wtedy, gdy coś w tobie pęka.
Nie głośno, nie teatralnie - cicho i powoli, jak pęknięcie w porcelanie. Ale od tego momentu nic już nie jest takie samo. Bo prawdziwa rewolucja nie potrzebuje tłumu i poklasku...
Debiut Daniela Rosołka to uderzenie surowe, chłodne i niepokojąco prawdziwe.
,,Wyjście" wciąga od pierwszej strony, nie dając wytchnienia ani umysłowi, ani emocjom.
Mniej liryczne niż ,,Pomrok" - bardziej bezpośrednie, cielesne, drapieżne. Przyciąga czytelnika jak Bianka wszystkich samców homo sapiens. Kim jest Bianka - musicie się przekonać sami, u mnie nie ma spojlerów i opisów fabuły...
Rosołek pisze z lekkością, ale nie ucieka od ciężaru znaczeń. Miesza gatunki, żongluje czasem, a dialogi iskrzą naturalnością. To nie tylko historia o świecie alternatywnym, w którym ludzie i neandertalczycy współistnieją w brutalnej nierówności. To opowieść o człowieczeństwie, o cienkiej warstwie cywilizacji, którą nosimy jak maskę - dopóki świat nie zedrze jej z nas do krwi.
Ta książka nie szuka prostych odpowiedzi. Każe spojrzeć w lustro i zobaczyć w odbiciu coś, przed czym zwykle uciekamy - prawdę o sobie. Miłość to słabość czy siła, która popycha nas ku granicom, o jakich baliśmy się myśleć?
,,Wyjście" to świetny debiut - dojrzalszy, niż można by się spodziewać.
A jeśli śledzicie profile autora, wyczujecie w tej historii jego ducha - człowieka zakochanego w górnictwie, w twardym, surowym świecie, który zna od podszewki.
Więc, Kochani - po tej recenzji macie jedno WYJŚCIE.
Trzeba czytać.