Logo Lubimyczytać
Tytuł książki, autor, #tag, słowa kluczowe
Szukaj
Książka roku
Katalog
Nowości
Top 100
Cytaty
Aplikacja
Tu możesz zobaczyć wszystkie książki Człowiek się nie spodziewa, że jedna chwila, jeden dzień, może wywrócić cały jego świat do góry nogami.
Urszula Wójcik od lat zmaga się z otyłością i z innymi problemami zdrowotnymi. Każda próba walki kończy się porażką, a każde spojrzenie w lustro przypomina o tym, co jej się nie udało. Nie przeczuwa, że wizyta w nowo otwartej przychodni zainicjuje ciąg wydarzeń, które na zawsze zmienią jej życie.
Wojciech Biedrzycki – lekarz, który uciekł z Warszawy przed trudnymi wspomnieniami – próbuje odnaleźć spokój w małym Sielnie. Nie spodziewa się, że przypadkowe spotkanie z piegowatą fryzjerką obudzi w nim coś, co było uśpione od bardzo dawna. Na początku chce tylko pomóc nowej znajomej odzyskać zdrowie, ale z każdym dniem coraz trudniej mu udawać, że nie chodzi o coś więcej.
Poruszająca, ciepła i pełna nadziei opowieść o sile, która rodzi się z miłości – przede wszystkim z miłości do siebie.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-01
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 432
Język oryginału: polski
Piegowata fryzjerka, zmagająca się z otyłością i świetny lekarz, który uciekł z Warszawy przed trudnymi wspomnieniami.
Jedna chwila, jeden dzień, przypadkowe spotkanie i lawina niespodziewanych zdarzeń.
Jest to historia o nas, o naszej ludzkiej złożonej naturze, która zdolna jest do obojętności, beznamiętności, ale i do wielkiej, bezinteresownej miłości.
Proza życia, jak u każdego z nas, wiąże się z codziennymi trudnościami, z jakimi się borykamy. Po raz kolejny widzimy, jak wielką rolę w naszym życiu może mieć przypadek. To jak z klockami domino, jedno niepozorne zdarzenie, może wywołać lawinę innych wydarzeń. Jednak to, co najważniejsze to byśmy wiedzieli, co dla nas samych w życiu liczy się najbardziej.
"lubię/nie lubię kogoś od pierwszego wrażenia"
Ludzie często oceniają innych na podstawie wyglądu, niemal natychmiast wyrabiamy sobie opinię na podstawie pierwszego wrażenia. Tak naprawdę nikt nie zastanawia się nad cechami danej osoby, podświadomie przypisujemy komuś cechy pozytywne lub negatywne.
A.B. Obarska podkreśla, jak kluczowe jest dokładne poznanie, by nie oceniać powierzchownie, nie ulegajmy intuicyjnej ocenie, bo możemy bardzo zranić kogoś. Autorka pokazuje, jak ważna jest, wieź z drugim człowiekiem, o potrzebie pokochania siebie, ale i potrzebie miłości innej osoby. Przypomina o kruchości naszego życia, o wsparciu i zrozumieniu drugiego człowieka. Podejmuje temat ludzi skrzywdzonych, jak trudno jest przebaczyć, ale jakie jest to potrzebne w naszym życiu.
,,Zanim pokochałam siebie’’ ciepła, urokliwa opowieść, która dostarcza nam wzruszeń, jest życiową lekcją przestrogi, pokazuje codzienne dylematy, które spotykamy w rzeczywistym świecie.
Takiej zakładniczki i porywacza jeszcze nie spotkaliście! To wszystko potoczyło się nie tak, jak powinno. Trenerka fitness i zumby Adrianna Wierzbicka...
Przeczytane:2026-02-19, Ocena: 6, Przeczytałem,
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. Po książki Anety sięgam od pewnego czasu już w ciemno, bo wiem, że są gwarancją dobrze spędzonego czasu, więc nie mogłam sobie odmówić przeczytania jej najnowszej powieści - "Zanim pokochałam siebie". Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i nie byłam w stanie się od niej oderwać choćby na chwilę. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, wielowymiarowy i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice i demony przeszłości, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości. Historia została przedstawiona z perspektywy Uli i Wojtka, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się zmagają każdego dnia, stopniowo mogłam także dowiedzieć się jakie wydarzenia wpłynęły na ich obecne życie, co ich ukształtowało, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Wojtek od samego początku skradł moje serce, zarówno swoim podejściem do pracy zawodowej jak i ogólnym usposobieniem. Rozczulały mnie momenty kiedy robił się zakłopotany, a jednocześnie za wszelką cenę chciał zapewnić komfort i bezpieczeństwo Uli. Jak na każdym kroku podkreślał jak wyjątkowa jest kobietą. To materiał na idealnego "książkowego męża". Podobała mi się również niesamowita przyjaźń łącząca go z Grzegorzem, mężczyźni w każdej chwili mogli na siebie liczyć, nie szczędząc sobie przy tym przytyków jeśli tego wymagała sytuacja. Ula również zaskarbiła sobie moją sympatię, współczułam jej tego z czym się zmaga (mowa również o kwestiach zdrowotnych), dlatego też z całych sił jej kibicowałam i chciałam żeby w końcu spojrzała na siebie tak jak postrzegają kobietę kochające ją osoby. Podobała mi się jej relacja z siostrą, a mocno bolała mnie ta z łącząca ją z ojcem, mężczyzna powinien ją kochać bezwarunkowo, chronić, a nie wiecznie wytykać każde potknięcie czy wadę. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych bohaterów dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Jeśli chodzi o relację Uli i Wojtka, to toczyła się ona swoim niespiesznym rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Bardzo podobały mi się momenty kiedy bohaterowie stopniowo otwierali się przed sobą, troszczyli o siebie nawzajem, wspierali. W tej historii nie brakuje uroczych momentów oraz dla równowagi takich, które mocno poruszają i stawiają główne postaci w bardzo trudnych sytuacjach... To co również bardzo mi się podobało w tej historii to aspekt dotyczący zdrowia, autorka totalnie odczarowała moje postrzeganie problemów zdrowotnych zawartych w tej historii. Sama mam jedną ze wspomnianych tu przypadłosci i po lekturze już wiem jak podejść do tej kwestii, jak o siebie zadbać by poczuć się lepiej. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Uwierzcie, że zaczynając czytać tą książkę nie byłam przygotowana na aż tak potężną bombę emocjonalną. Były łzy. Był strach. Ale nie opuszczała mnie też nadzieja. Nadzieja na lepsze jutro. Nadzieja na szczęśliwe zakończenie. Pisarka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje jak jedna chwila, jeden moment może całkowicie odmienić nasze życie. Na przykładzie swoich bohaterów pokazuje także, że przeszłość prędzej czy później zapuka do naszych drzwi, nie da się przed nią uciec, a skrywane tajemnice i tak wyjdą na jaw. Na szczęście nadal mamy wpływ na naszą przyszłość i tylko od nas samych zależy jak ona będzie wyglądać. To co jest również istotne to zaprezentowanie do czego może doprowadzić obsesja, zazdrość, zawiść i niepohamowana chęć zemsty. Aneta pokazuje również jak trudna jest droga do akceptacji samego siebie. Wymaga przejścia od surowej oceny do postawy pełnej wyrozumiałości, tolerowania własnych słabości, a także asertywności. Jesteśmy w stanie pokonać każdą przeciwność losu jeśli będziemy mieć przy swoim boku kochających i wspierających nas ludzi, którzy pomogą wytyczyć nam odpowiednią ścieżkę do pokochania siebie, bo to klucz do szczęścia i zdrowych relacji. "Zanim pokochałam siebie" to emocjonująca, miejscami poruszająca i wartościowa historia, która powinna przeczytać każda kobieta! Jestem pewna, że ta pozycja nie jednego Czytelnika skłoni do głębszych przemyśleń nad własnym życiem oraz wyborami jakich dokonujemy każdego dnia. Cudownie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne książki spod pióra autorki. Polecam!