Romans z wybuchową mieszanką sarkazmu, pożądania i słodyczy, który po raz trzeci grozi niekontrolowanymi napadami śmiechu!
Krystian miał plan: trzy lata z dala od Polski, od Sary, od chaosu, który wnosi do jego życia. Wszystko było jasne, proste i... jak zwykle – naiwnie idealistyczne.
Bo wystarczy jedna nieplanowana przepustka, kilka świątecznych niespodzianek i zbyt wiele niewypowiedzianych słów, by cała jego misternie budowana kontrola zaczęła się sypać. Zwłaszcza gdy Sara – urocza specjalistka od łamania zasad – znowu postanawia wystawić jego cierpliwość na próbę.
Czy coś, co dawno wymknęło się spod kontroli, można jeszcze próbować ukryć?
Ściśle tajne? To już odległa przeszłość. Tajne? Chyba w snach. Poufne? Zdradzone spojrzeniem, przełamane szeptem, rozproszone śmiechem – po prostu przepadło z pierwszym pocałunkiem i roztopiło się w emocjach.
Oby chociaż to, co najważniejsze, zostało teraz… zastrzeżone.
Wydawnictwo: Natios
Data wydania: 2025-06-18
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 328
"Zastrzeżone" jest trzecim tomem serii Klauzule tajności. W moim odczuciu jest to jak dotąd najbardziej romantyczna i emocjonalna z części.
Krystian miał plan idealny. Trzy lata poza granicami kraju na misji, z dala od Sary. Przecież ich relacja miała być tylko chwilowym epizodem. Co więc poszło nie tak? Jedna przepustka do Polski sprawia, że wszystko wraca... i to ze zdwojoną siłą. Oj dziewczyna ponownie będzie chciała łamać jego zasady, przekraczać granice i testować cierpliwość mężczyzny.
Tak jaj poprzednio, tak i w tej części nie mogło zabraknąć humoru i sarkazmu. Zwłaszcza droczenie się i dogryzanie ze strony kolegów z wojska Krystiana. To było świetne! Ale pojawiają się też łzy, napięcie i szokujące wydarzenia.
Krystian w dalszym ciągu uczy się radzić sobie z nowymi emocjami i odczuciami. Coraz lepiej mu to idzie, ale jeszcze walczy. Z czym? Raczej z kim. Walka z samym sobą i nieposłusznym sercem jest najtrudniejsza, prawda? Ale czy naprawdę warto walczyć? Nie prościej go posłuchać? W tym miejscu namiętność miesza się z niepewnością, a nadzieja z lękiem przed utratą. Widzimy, jak trudno jest otworzyć się przed drugim człowiekiem i ile odwagi wymaga zaufanie.
"Na górze róże, na dole fiołki... "
Z kolei Sara chciałaby w końcu z jego strony konkretnych deklaracji. Do czego jest w stanie posunąć się zakochana dziewczyna? W końcu pozna też rodzinę Krystiana. Zupełne przeciwieństwo jej własnej. Jak do tego dojdzie, że tak ją pokochają?
"Nie mogłam się doczekać, aż wyzna mi miłość... Myślałam o tym natrętnie. Na każdym kroku wyobrażałam sobie, że zaraz to zrobi. Wszędzie widziałam idealną okazję, by wypowiedzieć te dwa piękne słowa. Wciąż jednak się nie pojawiały."
"Zastrzeżone" to pełna kłębiących się emocji i wzruszeń komedia romantyczna o zmaganiach z lękami i pragnieniami, o stracie, tęsknocie, poświęceniu, akceptacji, tajemnicach. Czy Krystian wyzna miłość? A może Sara zrobi to pierwsza? Od początku słowo na M było zakazane. Ale może by i tę zasadę złamać...?
Alicja oskarża Kostę o zdradę, ale ten uparcie twierdzi, że zawsze był jej wierny i że ktoś postanowił go wrobić. Rodzina zawsze była dla niego najważniejsza...
Zabójczo przystojny, obłędnie namiętny i... śmiertelnie niebezpieczny 23-letnia Alicja usiłuje odzyskać równowagę po ciężkich przeżyciach. Mają jej w...
Przeczytane:2025-12-13, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2024 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2024, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025,
RECENZJA
„Zastrzeżone”
Cykl: Klauzule tajności (tom 3)
Autor: Magdalena Winnicka
Wydawnictwo: Natios
[ Współpraca reklamowa / barter ]
"Boże, jak ja cię kocham..
Te słowa pragnęły wydostać się na świat. Czułam je całą sobą. Dusiły mnie. Próbowały się wyrwać tak usilnie, że byłam niemal pewna, że wkrótce wybuchnę i się ze mnie wydostaną, nawet jeśli do stracenia będę miała wszystko."
„Zastrzeżone” to dokładnie ten romans, który wchodzi do serca jak nieproszony gość, robi bałagan, wywraca wszystko do góry nogami, a mimo to nie chcesz, by kiedykolwiek wyszedł. Magdalena Winnicka po raz kolejny udowadnia, że nikt tak jak ona nie potrafi połączyć humoru, namiętności i emocjonalnego rollercoastera w historię, która bawi, rozczula i uzależnia.
Krystian, człowiek od zasad, które właśnie przestają działać. Trzy latach poza krajem, miało być uporządkowane, chłodne, bezpieczne. Problem w tym, że serce i ciało nie uznają takich układów. Rozłąka, miała być prostym rozwiązaniem, okazuje się największym katalizatorem uczuć. Autorka doskonale wie, jak rozbić nawet najtwardszą męską logikę. Krystian wraca do Polski na przepustkę z planem prostym jak instrukcja obsługi cepa: zero dramatów, zero zamieszania, zero Sary. Jedno spojrzenie, jedna chwila nieuwagi i cały misternie układany dystans rozpada się jak domek z kart na przeciągu.
W tej części Krystian przechodzi najbardziej rozbrajającą transformację, od zasadniczego, twardego funkcjonariusza do mężczyzny, który sam odkrywa, że uczucia mają większą moc niż jakikolwiek wojskowy regulamin. Jego niepewność, wypieranie emocji i desperackie próby utrzymania kontroli tylko potęgują urok tej postaci. Jest zabawny tam, gdzie nie powinien być, wzruszający w momentach pełnych napięcia i absolutnie autentyczny.
Sara, żywioł, który nie prosi o pozwolenie, by wejść do czyjegoś świata. Pozostaje sobą: naturalną, spontaniczną, nieidealną. Z tym swoim ciepłem, drobnym chaosem i słodkim jąkaniem wkracza ponownie w życie Krystiana, jak wichura, ale ta dobra, która przewietrza duszę i zostawia po sobie światło. Jej delikatność kontrastuje z jego twardością, co tworzy duet, w którym iskry lecą przy każdym dialogu.
To bohaterka, która nie potrzebuje wielkich gestów, wystarczy jej obecność, by pokazać, jak bardzo Krystian przestał być na nią odporny. A jej pragnienie szczerości bije w czytelnika prosto w serce. Ona chce jednego: słów, które przestaną być przemilczeniem. On chce… sam nie wie czego. I dlatego właśnie tak bardzo ich kibicujemy.
Autorka po mistrzowsku balansuje na granicy humoru i dramatyzmu. Dostajemy wszystko, czego czytelnik romansu oczekuje, droczenie, żołnierskie poczucie humoru, dialogi tak żywe, że można usłyszeć ich ton. Ale w tej części pod śmiechem stale tętni lęk, pragnienie bliskości.
Są sceny lekkie jak puch, ale i takie, które zaciskają gardło. Momentami Winnicka wykręca emocje jak mokry ręcznik, do granic. A potem rzuca żartem, który wywołuje niekontrolowany wybuch śmiechu.
Rodzina Krystiana, balsam, przewrotny chaos i nowe tło dla Sary.
Bohaterowie zanurzają się również w świat rodziny Krystiana, żywiołowej, głośnej, ciepłej i zupełnie niespodziewanej dla Sary. Ten wątek nie tylko bawi i rozczula, ale przede wszystkim wzmacnia emocjonalny kontrast pomiędzy ich dotychczasowymi życiami. To tutaj widać najwyraźniej, jak bardzo oboje pragną bliskości, choć każde boi się tego na swój własny sposób.
Ogromnym plusem tego tomu jest dopracowane, odświeżone przedstawienie zawodowego świata Krystiana. Nie jest to tło „na siłę”, Autorka wykorzystuje realizm, by dodać historii głębi i wiarygodności. Równoważy powagę odpowiedzialności z komediowymi akcentami, tworząc narrację, która ani na chwilę nie zwalnia.
„Zastrzeżone” to romans, który nie tylko bawi i rozpala. On przede wszystkim rozwija bohaterów. Konfrontuje ich z prawdą, której latami nie chcieli wypowiedzieć. To historia o emocjonalnej odpowiedzialności, o strachu przed szczerością, o próbach zrozumienia siebie nawzajem, czasem nieporadnych, czasem pięknych, zawsze prawdziwych.
Czy padnie to zakazane słowo na M?
Czy ktoś odważy się je wypowiedzieć pierwszy?
Autorka prowadzi czytelnika za rękę aż do ostatniej strony, budując napięcie, które nie opada ani na chwilę.
„Zastrzeżone” to najbardziej emocjonalny, najbardziej dojrzały i jednocześnie najzabawniejszy tom serii. Winnicka miesza humor, namiętność i poruszającą szczerość w historię, która uzależnia już od pierwszego dialogu. To książka, którą pochłania się między westchnieniami, śmiechem i łzami, i której nie chce się odkładać nawet na chwilę.
To romans, który miał być „zastrzeżony”.
A wyszedł… absolutnie nie do ukrycia.