Żona_22

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2012-08-08
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7515-218-0
Liczba stron: 456

Ocena: 5 (9 głosów)

Od: Żona_22 Do: Asystent_101 Wysłano: Pt 2012-05-25 09:22 Temat: Hazard Czasami gdy loguję się do komputera, czuję się jak hazardzista siedzący w kasynie. Ogarnia mnie uczucie ekscytacji pomieszanej ze zniecierpliwieniem, mam wrażenie, że wszystko może się zdarzyć. Wkraczam w swój sekretny świat, bez sikającego psa, dorastających dzieci i męża, z którym po 20 latach małżeństwa mamy sobie coraz mniej do powiedzenia. Dawno, dawno temu ja i mój mąż co wieczór przed zaśnięciem leżeliśmy w łóżku i zamiast zamieszczać posty na Facebooku, rozmawialiśmy. Muszę przyznać, że brakuje mi tego... Żona_22 `Zachwycająca książka, która rozśmieszy Cię do łez.` Gretchen Rubin, autorka powieści "Projekt: Szczęście"

Kup książkę Żona_22

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Żona_22

Avatar użytkownika - patita1990
patita1990
Przeczytane:2015-09-08, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Świetna książka będąca studium przypadku pewnego małżeństwa, znakomicie opisująca odczucia i emocje, walkę z codzienną rutyną i kryzysem. Świetnie ukazująca, jak silne potrafią być wyobrażenia o kimś i jak łatwo wejść w świat, który "wydaje się nam", że istnieje. Relacje prawdziwe i nieprawdziwe. Słowa niedopowiedziane. A przede wszystkim miłość męża do żony, chęć jej lepszego poznania, obudzenia uczuć na nowo. Misternie utkana sieć pytań i wspomnień sprawiająca, że żona znowu zaczyna czuć się w pełni żoną. Zdecydowanie polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - magdalena130
magdalena130
Przeczytane:2015-04-22, Ocena: 6, Przeczytałam, Przeczytane, 26 książek 2015,
Książka jest naprawdę świetna. Bardzo fajny styl pisania. Najciekawsze były rozmowy żony z asystentem. Ciekawa treść. Polecam młodzieży a także dorosłym :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - magdalenardo
magdalenardo
Przeczytane:2014-12-30, Ocena: 4, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2014 roku, Mam,
Wiele razy zdarzyło mi się trafić na bardzo ciekawe książki, ale z jakichś względów trudno mi je było czytać. Raz powodem był zwyczajnie brak czasu, innym razem natłok uporczywych myśli o pracy czy problemach, przez co w żaden sposób nie potrafiłam skupić uwagi na książce, choć bardzo chciałam się przy niej zrelaksować czy po prostu odpłynąć w inną rzeczywistość. W przypadku tej pozycji było zupełnie... odwrotnie. Początek mnie w ogóle nie zainteresował, drażniła mnie bohaterka i język powieści, a mimo to coś w środku mówiło mi, że mam czytać dalej. Poświęciłam jej dwie noce z rzędu i... nadal nie wiem co o niej myśleć. Alice Buckle od jakiegoś czasu czuje się zagubiona. Ma 44 lata i prawdopodobnie przechodzi kryzys wieku średniego. Na ten stan złożyło się wiele czynników. Jej rozterki w dużej mierze wiążą się z życiem małżeńskim, wychowaniem dzieci i pracą. Wszystkie te stresogenne sytuacje nakładają się i kobiecie trudno się w tym wszystkim odnaleźć, zrozumieć własne "ja" i dojrzeć do pewnych wniosków czy przemyśleń. Ponadto zbliża się do granicy 45 lat, wieku, w którym zginęła jej matka. To także sprawia, że Alice dokonuje swoistej analizy dotychczasowego życia. Pomocą w zrozumieniu siebie i odnalezieniu istoty życia jest udział w badaniu internetowym "Małżeństwo XIX wieku". W miarę jak nasza respondentka odpowiada na pytania poznajemy przebieg jej małżeństwa, a także jej cele, oczekiwania i pragnienia. Początkowe rozdrażnienie raczej minęło, choć odczuwam pewien niesmak przez to, że tak łatwo można było domyśleć się finału. Bohaterka irytowała mnie swoją niepewnością, znudzonym podejściem do małżeństwa, a nawet dziwnym podejściem* do orientacji seksualnej syna. Niby chciała żeby było dobrze, ale sama nie zrobiła nic, by naprawić sytuację. Myślę nawet, że często podcinała mężowi skrzydła, a przecież wiadomo, że mężczyźni i tak mają problem z rozszyfrowaniem emocji i potrzeb żony. Sam pomysł na książkę jest nawet ciekawy, choć brakowało mi tego elementu zaskoczenia w końcówce. Mimo tych niedoskonałości bohaterów i samej treści (mam na myśli konkretne słowa - te wypowiadane na głos i w myślach) to książka ma coś w sobie. To studium życia małżeńskiego, które choć mocno spersonalizowane może być traktowane jako swoisty poradnik dla ogółu szczęśliwych małżeństw. Romantyczna nuta jest tu bardzo subtelna i wysublimowana, w żaden sposób nie przerysowana i niebanalna. To jeden z największych plusów książki. Podoba mi się też to, że poznajemy wady i zalety małżeństwa z dużym stażem. Do pewnych rzeczy trzeba po prostu przywyknąć. Wiadomo, że stan zakochania nie będzie trwał wiecznie, poza tym, uczucie stabilizacji i pewności nie jest wcale złe. Nie jest to oznaka nudy czy monotonii, a dojrzałości. Ludziom często wydaje się, że po tylu latach jest się ze sobą już tylko z przyzwyczajenia, a przecież to nie prawda! Dlatego małżeństwo trzeba stale pielęgnować. Podsycać jego ogień poprzez spontaniczne gesty, komplementy i słowa uznania; w trudnych chwilach zawsze pamiętać o dobrych czasach; wspominać początki miłości, nie zapominać o adorowaniu się nawet gdy przyjdzie szara rzeczywistość. Od czasu do czasu zatrzymać się biegu, spojrzeć sobie w oczy, przytulić się, bo założę się, że większość z nas zapomina o codziennych czułościach, zwłaszcza gdy na głowie mamy pracę i masę domowych obowiązków. Wcześniej pisałam, że nie wiem co myśleć o książce, bo nie powaliła mnie ona na kolana. Nie jest to też mój ulubiony typ powieści. Ja właśnie wolę te banalne historie, które owszem są przewidywalne, ale ja z góry to zakładam i sięgam po nie z pełną premedytacją. Tu nie wiem dlaczego spodziewałam się czegoś nowego, zaskakującego, a bardzo szybko domyśliłam się jakie będzie zakończenie. Jestem jednak przekonana, że książka tak łatwo nie pozwoli mi o sobie zapomnieć.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karola27
karola27
Przeczytane:2014-06-03, Przeczytałam,

Przeważnie każda książka o miłości opowiada historię dwójki kochających się ludzi i przedstawia drogę jaką mają do pokonania oraz przeszkody na które na tej drodze mogą natrafić, aby być w pełni szczęśliwymi ludźmi. Potem jest tylko zakończenie z happy endem: ślub, dzieci, piękny dom...W Żonie_22 jest odwrotnie, tutaj akcja się rozpoczyna, gdzie w większości książek się kończy...

Książka zaczyna się dość nietypowo, a mianowicie w pierwszym rozdziale natrafimy na informacje wyszukane w przeglądarce internetowej google na temat "opadającej powieki".

Alice Buckle to żona Williama i matka dwójki dzieci: dwunastoletniego Petera i piętnastoletniej Zoi. Są jeszcze posiadaczami psa - Jampo. Jeśli chodzi o sprawy zawodowe, Pani Buckle jest dyrektorem kreatywnym Kółka Teatralnego w szkole podstawowej w Kentwood - prowadzi również warsztaty teatralne z dziećmi. Natomiast jej małżonek zatrudniony jest w jednej z agencji reklamowych.
Przejdźmy do ich życia rodzinnego. Jak w każdej rodzinie relacje rodzice - dzieci nie należą najłatwiejszych, tym bardziej jeśli dzieci są nastolatkami i przechodzą okres buntu a ich hormony szaleją. Małżeństwo Alice i Williama jak się  spojrzy z boku wygląda idealnie, ale niestety tak nie jest....Mąż kobiety całe dnie spędza w pracy, nie ma czasu dla swojej żony, nie zauważa jej potrzeb. Na jednym z firmowych przyjęć dowiaduje się, że jest jedną z tzw. "reklamowych wdów"...... Przechodzi  trudne chwile związane z rocznicą  śmierci swojej matki, jednocześnie zbliżają się jej 45 urodziny...będzie miała tyle samo lat, ile miała jej jej mama, gdy zginęła..Jest jeszcze bardziej zdołowana bo jej ukochany stwierdza, że przechodzi kryzys wieku średniego. Sama zaczyna sądzić, że to może być prawdą...
W trakcie przeglądania swojej poczty mailowej natrafia na wiadomość od Ośrodka Badań Netherfield z zaproszeniem do udziału w badaniach nad małżeństwem, dokładnie chodzi o "Małżeństwo w XXI wieku". Reaguje pozytywnie na zaproszenie i loguje się na swoje konto jako Żona_22, zostaje jej również przydzielona osoba do pomocy przedstawiająca się jako Asystent_101.
Udzielając odpowiedzi na poszczególne pytania, Alice poddaje analizie swoje lata spędzone w małżeństwie z Williamem, zwierza się swojemu Asystentowi_101 ze swoich rodzinnych problemów, a on w miarę swoich możliwości podpowiada jej w jak najprostrzy sposób może się ich pozbyć..Żona_22 dostrzega, że internetowa znajomość ze swoim asystentem coraz bardziej jej się podoba, a anonimowość pomaga jej wszystko z siebie wyrzucić...Z biegiem czasu ich wirtualne relacje przemieniają się w coś bardziej głębszego uczuciowo...Czy można zakochać się w mężczyźnie poznanym w sieci internetu? Czy można kochać dwóch jednocześnie ? Jaką decyzję podejmie Alice...

Książkę czyta się błyskawicznie, chociaż liczy sobie sporo stron...Fabuła wciągnie czytelnika na całe godziny. Tematyka małżeńska częsta pojawia się w literaturze obyczajowej, ale tutaj przedstawiona jest w sposób bardzo interesujący. Na duży plus zasługują fragmenty związane z konwersacją głównej bohaterki z asystentem za pomocą poczty email a potem na facebookowym czacie. Zawierały bardzo dużo informacji z ich życia osobistego, które zostały przedstawione w sposób bardzo inteligentny. Od samego początku ich internetowych rozmów, ciekawa byłam kim tak na prawdę jest Asystent_101 i w jakim kierunku dalej potoczy się ich znajomość....
Wiele kobiet, które przeżywają monotonnie w swoim małżeństwie marzą o małym, delikatnym flircie z fantastycznym facetem, taki tzw. "lepszy model". Z pomocną dłonią takim kobietom wychodzi na przeciw internet, w którym roi się od portali randkowych, czatów itp. Wszystko to, jest dla płci pięknej  kuszące, gdy widzi się np. zdjęcie super przystojnego i wysportowanego faceta :-) I tu pojawia się mała łyżka dziegciu, bo nigdy nie wiadomo czy osoba siedząca po drugiej stronie wygląda tak jak wygląda i pisze do nas prawdę.
Pani Gideon przedstawiła życie głównych bohaterów bardzo realnie, bez zbędnej lukrowej otoczki, bo przecież instytucja małżeństwa polega na obopólnym wspieraniu się jeśli pojawią się jakieś trudności do pokonania i problemy. Czasami warto zastosować pojęcie "drugiej szansy", chociaż czasami nie jest to łatwe posunięcie do wykonania...
Bohaterowie powieści są bardzo interesującym ludźmi, mają swoje charaktery, które ukazane są przez autorkę w sposób ciekawy dla czytelnika. Jest ich spora grupka, ale są w taki sposób przedstawieni, że nie znudzą się czytelnikowi.
W dzisiejszych czasach internet opanował cały świat...Tracimy kontakt z rzeczywistością, żyjemy tylko w świecie wirtualnym...zapominamy o własnej rodzinie, nie potrafimy normalnie rozmawiać..Główna bohaterka książki zostaje przez niego pochłonięta, na każdym kroku i w każdej wolnej chwili sprawdza nowe posty znajomych na facebooku...Po krótkim rodzinnym wyjeździe, sięga po telefon i sprawdza swój profil, a nóż może coś ciekawego przegapiła...
Alice nie jest doskonała, każdy popełnia błędy, ale najważniejsze jest to żeby potem  wyciągnąć z nich wnioski...
Żona_22 to powieść dla kobiet w każdym wieku, skłania nas do przemyśleń nad swoim życiem i jaki mamy kontakt ze swoją rodziną...

Jak dla mnie jedynym minusem w książce było umieszczenie wykazu pytań na jej samym końcu, lepszym pomysłem byłoby jakby każde z pytań było umieszczone zaraz przy odpowiedzi lub w przypisie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Huana
Huana
Przeczytane:2014-02-02, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Trzeba się przyzwyczaić do farmy książki. Przyznam liczyłam na trochę więcej, niemniej jednak treści jakie da się wyciągnąć, dają do myślenia. Rutyna nas zabija, nasze związki również, no i klasycznie winni sa ONI a nie My.....
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sil
Sil
Przeczytane:,

Gdy pierwszy raz przeczytałam zapowiedzi Żony_22 pomyślałam, że to będzie kolejna lekka przypowieść o tym, jak łatwo wpaść w szpony uzależnienia od Internetu. Jakoś nawet mi przez głowę nie przeszło, żeby dokładnie sprawdzić czy dobrze zrozumiałam tę zapowiedź… Później, w zasadzie sporo czasu po tych pierwszych wzmiankach, trafiłam na zupełnie inną jej reklamę, która skłoniła mnie do refleksji i zastanowienia, czy czasem nie będzie jednak warto po tę książkę sięgnąć. Niestety trochę trwało, nim udało mi się ją pozyskać. Gdy jednak już znalazła się w moim domu nie mogłam się doczekać lektury. I w zasadzie trudno mi stwierdzić jednoznacznie „dlaczego”. Dziwne, wiem, ale nim się u mnie pojawiła, zdążyłam niemal zupełnie zapomnieć co mnie w niej tak ujęło i dlaczego pragnęłam ją mieć. Wystarczyła jednak lektura kilku pierwszych stronic tej powieści, by przypomnieć sobie co mnie do niej tak przyciągało. I teraz jedno jest pewne, długo nie zapomnę Żony_22.

 

Główną bohaterką powieści Melanie Gideon jest czterdziestoczteroletnia Alice Buckle, matka dwójki nastoletnich dzieci i żona kilka lat od niej starszego Williama. Na pozór Alice i William tworzą idealną parę. Są niemal dwadzieścia lat po ślubie i znajomi zawsze stawiają sobie ich za wzór wszelkich cnót i dozgonnej miłości – wzór do naśladowania. Akcja powieści rozpoczyna się pod koniec kwietnia, kiedy to firma Williama świętuje sukces kampanii reklamowej, której była twórcą. To właśnie z tej okazji wydane zostało przyjęcie, na które zaproszono pracowników wraz z osobami towarzyszącymi. Alice, choć niezupełnie ma się w co ubrać, stwierdza, że nie może zawieść męża. Jednak już w drodze na imprezę czuje, że coś jest nie tak. William jest dziwnie cichy, a na miejscu po prostu znika jej z oczu. Nie trwa to jednak zbyt długo, bo gdy tylko z Alice zaczynają rozmawiać coraz to inni pracownicy korporacji, mężczyzna niezwłocznie staje u jej boku i informuje, że wracają do domu. To jeszcze bardziej denerwuje główną bohaterkę i sprawia, że powrót na przedmieście jest gorszy niż kiedykolwiek wcześniej. Na miejscu Alice uświadamia sobie, jak bardzo w ciągu ostatnich lat oddalili się od siebie z mężem. Rozmawiają ze sobą, ale te wymiany zdań nie są już takie jak dawniej. Teraz komunikują się esemesami, mailowo lub wysyłając wiadomości na Facebooku. Tematy też jakoś tak się spłyciły. „Kurczak czy ryba?”, „O której będziesz w domu?”, „Dzieci zrobiły…”. Czy oni w ogóle są jeszcze ze sobą szczęśliwi? W przypływie desperacji i w odruchu ostatnio naturalnych zachowań, Alice wpisuje w przeglądarce hasło „szczęśliwe małżeństwo” i stara się dowiedzieć, co poszło nie tak. Kilka dni później w spamie dziewczyna znajduje zaproszenie do udziału w badaniu dotyczącym życia współczesnych małżeństw. Niewiele czasu zajmuje jej podjęcie decyzji, wypełnia aplikacje i wysyła ją w świat. Ta jedna decyzja, jak się później okazuje, ma ogromny wpływ na dalsze życie Alice i jej rodziny.

Pozory – tak jednoznacznie można podsumować relacje głównej bohaterki Żony_22 z mężem. Bliskość, którą dzielili z Williamem na początku ich związku została gdzieś zagubiona. Płomień ich ogniska domowego przygasł i nie ogrzewał już w zasadzie nikogo, ale też jego wygaśnięcia nikt nie zauważył. Małżonkowie stali się swoimi współlokatorami, których wzajemnie w zasadzie nie interesowało, co dzieje się wewnątrz tej drugiej osoby. Dawne łóżkowe rozmowy zamienione zostały w publikowanie wpisów na Facebooku i dzielenie się wszystkim tym, co często powinno pozostawać jedynie między najbliższymi. Dopiero wymuszone ankietą cofnięcie się przez Alice do przeszłości, uświadamia jej, jak bardzo przez ostatnie lata się zmieniła. Alice wyniosła z rodzinnego domu brak pewności co do stabilnej przyszłości. Jej ukochana matka zmarła w wieku czterdziestu pięciu lat, zostawiając męża i piętnastoletnią córkę, która od tej chwili musiała zacząć radzić sobie sama. Kolejne lata przeżyła więc w strachu, że być może podzieli losy matki. Gdy doczekała się własnej rodziny, strach tylko narósł i stał się podstawą do wytworzenia się u niej licznych obsesji i wyciągania z różnych sytuacji nie zawsze właściwych wniosków. Tyczy się to zarówno jej dzieci, jak i związków, w które się angażuje.

 

Żona_22… wgniata czytelnika w fotel. A na pewno wgniotła w niego mnie. Chyba niezupełnie zdawałam sobie sprawę, co mnie czeka w trakcie jej lektury. Traktowałam tę książkę jak kolejną powieść, która pojawi się w moim życiu i przeminie. Teraz już wiem jak bardzo się pomyliłam. Bo nic nie przemija. W głowie utkwiła mi chyba każda strona, każda scena, każde odczucie głównej bohaterki. W trakcie lektury niezmiernie się z nią utożsamiłam, choć moje życie nie za bardzo przypomina jej. Teraz jednak wiem już, jak się może potoczyć i zdaję sobie sprawę, jakich zachowań powinnam unikać, by nie obudzić się pewnego dnia i nie stwierdzić, że wszystko poszło nie tak jak chciałam. Dziś już zdaję sobie sprawę, jak łatwo wszystko popsuć, jak niedaleko od prawdziwego szczęścia leży totalna porażka.

 

Powieść podzielona została przez autorkę na trzy części, które przypominają akty przedstawienia teatralnego. Ściśle mówiąc - dramatu. To oczywiście nie jedyna ciekawostka. W książce znajdziemy zapis zmiany statusów na Facebooku, korespondencję mailową, archiwum chatów i historię przeglądarki internetowej wraz z wynikami poszukiwań. Zawarto w niej również zestaw pytań, który trafił do Alice i jej odpowiedzi. W związku z tym, że kobieta ukończyła studia z zakresu teatrologii i z zawodu była dramaturgiem, to jej wypowiedzi są bardzo barwne i czyta się je z wielkim zainteresowaniem. Poznawanie przeszłości Alice, historii jej związku z Williamem i tego, jak powoli się do siebie zbliżali, a później oddalali, było bardzo pasjonujące. Do tej pory pozostaję pod wpływem Żony_22. Uważam, że jest to jedna z lepszych książek, jaką miałam okazję przeczytać. Wbrew pozorom jest bardzo pouczająca, wzruszająca i przejmująca. Czyta się ją niemal na jednym wdechu, choć liczy niemal pięćset stron. Zdecydowanie warto poświęcić chwilę, by zgłębić historię Alice i Williama. Pozycja godna polecenia.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - iwona-w
iwona-w
Przeczytane:2017-12-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,

Alice – mężatka z 20-letnim stażem. Mąż, 2 dzieci i pies. Jak postrzega swoją rodzinę i panujące w niej relacje? Jak oceni je w internetowych badaniach? Jak ułoży się jej  relacja z Asystentem_101? Czy ulegnie magii wirtualnej rzeczywistości? Co może zyskać a co stracić? Sprawdźcie sami.

Link do opinii
Avatar użytkownika - gosiary
gosiary
Przeczytane:2015-03-28, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - natkaa55
natkaa55
Przeczytane:2014-03-25, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytane 2014,
Avatar użytkownika - AgnieszkaG
AgnieszkaG
Przeczytane:2012-10-24, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Recenzje miesiąca
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Małgorzata Musierowicz, Emilia Kiereś
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Winne
Jarosław Czechowicz
Winne
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Gruzowisko
Aleksandra Katarzyna Maludy;
Gruzowisko
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Raróg
Anna Sokalska
Raróg
Banialuki do zabawy i nauki
Agnieszka Frączek
Banialuki do zabawy i nauki
Pokaż wszystkie recenzje