Zrobiliśmy to za Was. Cytaty z „365 dni”, które wyjaśniają, o co tak naprawdę chodzi w tej książce.

Data: 2018-12-28 23:20:34 Autor: pobarski
News - Zrobiliśmy to za Was. Cytaty z „365 dni”, które wyjaśniają, o co tak naprawdę chodzi w tej książce.

O tej książce słyszeli już chyba wszyscy. Powieść nieznanej nikomu Blanki Lipińskiej, Polki, szturmem podbiła księgarnie i… serca czytelniczek. Z drugiej strony – debiutancka książka Lipińskiej krytykowana jest przez dziennikarzy i blogerów, a często nazywana także zwykłym „sycylijskim porno”, wszak to właśnie we Włoszech dzieje się akcja.

Czytaj także: Ten dzień - cytaty z książki

Jeśli wciąż jesteście bombardowani informacjami o tej książce i nie wiecie, o co tak naprawdę chodzi, przedstawiamy 7 cytatów, które streszczą całą fabułę. Jeśli chcecie, możecie czytać po jednym na każdy dzień tygodnia. 

Czytacie na własną odpowiedzialność!

Treść tylko dla dorosłych!

Poniższy tekst zawiera spojlery i zdradza ważne szczegóły dotyczące akcji powieści 365 dni. Wszelkie cytaty pochodzą z książki 365 dni Blanki Lipińskiej, Edipresse 2018.

Strona 5: Większość [wiadomości – przyp. red.] dotyczyła interesów, ale wśród nich znalazłem także SMS od Anny: „Jestem mokra, potrzebuję kary”. Mój penis poruszył się w spodniach, a ja z westchnieniem poprawiłem go i mocno ścisnąłem.

Massimo to biznesmen-mafioso (nie zaś nazwa kapsułek z kawą, jak można by było początkowo przypuszczać), a o jego seksualnym temperamencie dowiadujemy się już z pierwszych stron. Wtedy to autorka ujawnia także, co Massimo trzyma w spodniach. Penisa, który żyje własnym życiem i który Massimo musi ścisnąć, prawdopodobnie po to, żeby nie uciekł (narząd, nie nasz bohater) z jadącego samochodu.

Czytaj także: OFICJALNY zwiastun "365 dni"! Zobacz!

Strona 79: Czuły barbarzyńca – to określenie idealnie do niego pasowało. Niebezpieczny, nieznoszący sprzeciwu, władczy, a jednocześnie opiekuńczy i delikatny. Połączenie tych wszystkich cech przerażało mnie, fascynowało i intrygowało jednocześnie.

Laura zostaje porwana przez Massima, uwięziona w jego domu, jest świadkiem naprawdę brutalnych porachunków mafii. W zamian otrzymuje opiekę medyczną, despotycznego kochanka-mordercę i sukienki. Świetny interes, Lauro. Czuły barbarzyńca jest twój.

Strona 94: Twój zapach czułem już, kiedy stanęłaś w progu domu. Chciałbym go z ciebie zlizać. – Mówiąc to, zaczął rytmicznie i mocno zaciskać dłonie na moich ramionach.

Próbowaliście kiedyś zlizać zapach, który czujecie w powietrzu? Przyznajcie, że właśnie próbowaliście to zrobić!

Strona 106: Moim oczom ukazał się obraz, którego bałam się najbardziej. Jego piękny, równy i niebywale gruby kutas sterczał niczym świeczka wetknięta w tort, który dostałam w hotelu w dniu swoich urodzin. Był doskonały, idealny, nie za długi, ale gruby prawie jak mój nadgarstek […].

Dorosła kobieta. Kobieta mająca doświadczenie seksualne z wieloma mężczyznami. Porównuje penisa do wsadzonej w tort świeczki. Mamy tylko nadzieję, że wielkości nadgarstka był tort, a nie penis partnera...

Strona 270: – Ale co to zmienia? – odparłam po chwili. / – Czy nie pamiętasz, czy że nie przespałeś się z nią. Poza tym prawda jest taka, że nasze oczekiwania są zupełnie różne. Ty chcesz mieć ciastko i zjeść ciastko, a ja zawsze oczekiwać będę więcej atencji, niż jesteś w stanie mi dać.
Martin zsunął się z kanapy, klękając koło mnie. / – Lauro – zaczął, łapiąc mnie za ręce – masz we wszystkim rację, tak było. Ale przez te tygodnie zrozumiałem, jak bardzo cię kocham, i nie chcę cię stracić. Zrobię wszystko, by udowodnić ci, że umiem być inny.

Martin – tak bardzo typowe polskie imię – prosi swoją ukochaną o wybaczenie. Nawet deklaruje, że się zmieni. Tymczasem bezduszna bohaterka myśli jedynie o… ciastkach i własnej atencji. Wstydź się, Lauro!

Strona 309: Poczułam, jak jego penis opiera się o moje gardło, przesuwając się po nim w dół. […] Odepchnęłam go delikatnie i złapałam dłonią jego ciężkie jądra. Bawiłam się nimi, głęboko biorąc penis do ust.

Rozumiemy, że właśnie trafił on do przełyku? W imieniu Laury jest nam teraz niedobrze. Zresztą, nie tylko teraz.

Strona 435: Kiedy wyjechałyśmy na autostradę, postanowiłam pokazać jej, co podoba mi się w moim macanie, i wcisnęłam pedał gazu. Silnik ryknął, a auto wyrwało do przodu, wbijając nas w fotele. / – Ależ to zapierdala! – krzyknęła rozbawiona Ola i podkręciła muzykę. / – Zobaczysz zaraz, w jaką panikę wpadną chłopaki za nami, już raz im uciekłam. / Pędziłam slalomem, wymijając auta jadące zdecydowanie wolniej niż ja.

Laura zachodzi w ciążę. Rzuca wino, szampana i inne alkohole, zaczyna o siebie dbać, jak przystało na dobrą matkę. Ale jakoś nie ma problemu z tym, żeby zdecydowanie przekraczać prędkość swoim Porsche. Uroczo.

Zobacz także: Wszystkie informacje o filmie "365 dni". Czego się spodziewać?

Nieugaszone pożądanie Laury Biel i przejmująco wielkie przyrodzenie don Massimo. To właśnie 365 dni w jednym równoważniku zdania. Co znajdziemy w drugim tomie? Jeśli chcecie, żebyśmy sprawdzili to dla Was, dajcie znać w komentarzach.

Jeśli nadal chcecie kupić 365 dni, książka Blanki Lipińskiej dostępna jest w popularnych księgarniach internetowych: 

REKLAMA

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
365 dni
Blanka Lipińska9
Okładka książki - 365 dni

Obrzydliwie romantyczna, skrajnie prawdziwa i inspirująca.... Laura wraz ze swoim chłopakiem Martinem i dwójką przyjaciół, wyjeżdżają na wakacje na...

dodaj do biblioteczki
Recenzje miesiąca
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Małgorzata Musierowicz, Emilia Kiereś
Na Jowisza! Uzupełniam Jeżycjadę
Winne
Jarosław Czechowicz
Winne
Złoty dukat
Grażyna Bąkiewicz
Złoty dukat
Gruzińskie wino
Anna Pilip
Gruzińskie wino
Trzeci etap
Katarzyna Ryrych
Trzeci etap
Po prostu Mama
Renata Piątkowska
Po prostu Mama
Polscy szpiedzy 2
Sławomir Koper
Polscy szpiedzy 2
Dzieci żółtej gwiazdy
Mario Escobar;
Dzieci żółtej gwiazdy
Pokaż wszystkie recenzje