Mariusz Szczygieł z Nagrodą Literacką Nike i Nike Czytelników!

Data: 2019-10-06 19:56:29 Autor: Sławomir Krempa
News -  Mariusz Szczygieł z Nagrodą Literacką Nike i Nike Czytelników!

W niedzielę, 6 października 2019, o godzinie 20:00 rozpoczęła się gala, podczas której poznaliśmy laureata Nike 2019. Nagrodę Literacką Nike 2019 i Nike Czytelników 2019 otrzymuje Mariusz Szczygieł za książkę Nie ma

– Nagradzamy książkę, która jest jak rozsypane archiwum z poszukiwań odpowiedzi na pytanie fundamentalne: dlaczego czegoś raczej nie ma niż jest - usłyszeliśmy w laudacji. – Nie ma nie tylko kryptominimuje dla autora to, czego u niego brak i czego nieobecność staramy się sobie zrekompensować, dokonując różnych inscenizacji naszego życia. Bywa pragnieniem, nieobecnością, brakiem odpowiedzi, sprawiedliwości. Nie ma staje się nieuchwytne, nieobliczalne. Tak jest w tekście o praskiej poetce, o wspólnej wizycie z ojcem w Pradze, o kobiecie, która zapisuje swoje życie w Excelu, o losach ocalałych z Zagłady sióstr, niedoczekanego końca świata, ekspertki Ministerstwa Edukacji. Tym, co nadaje tekstom Szczygła autorską sygnaturę, jest literackość, osobisty, niemal liryczny ton. To te cechy stanowią sól, pozwalającom faktom unosić się na powierzchni opowieści, czyniąc z autora reportera-intymistę. Książka Szczygła jest hybrydą, chimerą, często pozostaje na antypodach spójnej opowieści. Bo nie ma też nici łączącej, gwoździa egzystencji. Archiwum istnienia pozostanie rozsypane, fragmentaryczne i częściowe, ale pisarz wykonuje swoją pracę. Musimy troszczyć się o to, dla czego ciągle brakuje nam słów i robić miejsce dla tych, których już nie ma. Inni może też kiedyś zrobią to dla nas i za nas. Wielka literatura robi to od zawsze i Mariusz Szczygieł dołączył do jej twórców – mówił Marek Zaleski, przewodniczący jury Nagrody Literackiej Nike.

– Bardzo dziękuję moim czytelniczkom i czytelnikom – mówił Mariusz Szczygieł. – Gdy czyta się reportaż, na chwilę opuszcza się swoje życie, by żyć życiem cudzym, bohaterów książki. To bardzo dobre doświadczenie, od niego świat jest lepszy. Chciałem też podziękować moim bohaterom, ale też redaktorom tej książki. Na koniec: dziękuję moim dwu nauczycielkom, bo ja przez wiele lat uczęszczałem w Wyborczej do szkoły Małgorzaty Szejnert i Hanny Krall. 

Szczygieł zaapelował też, by przyłączyć się do zbiórki pieniędzy na Facebooku na rzecz odbudowy redakcji pisma „Press".  

Zgodnie z tradycją, ostateczny werdykt jurorzy podjęli dopiero w dniu wręczenia nagrody, przed południem. 

W finale rywalizacji o jedną z najbardziej znanych polskich nagród literackich znalazły się książki reporterskie Małgorzaty Rejmer (Błoto słodsze niż miód, Wydawnictwo Czarne) i Mariusza Szczygła (Nie ma, Wydawnictwo Dowody na Istnienie), biografia Ota Pavel. Pod powierzchnią autorstwa Aleksandra Kaczorowskiego (Wydawnictwo Czarne) i cztery powieści: Prymityw. Epopeja narodowa Marcina Kołodziejczyka (Wydawnictwo Wielka Litera), Krótka wymiana ognia Zyty Rudzkiej (Wydawnictwo W.A.B.), która kilka dni temu zgarnęła Nagrodę Literacką Gdynia, Turysta polski w ZSRR Juliusza Strachoty (Korporacja Ha!art) i Królestwo Szczepana Twardocha (Wydawnictwo Literackie). Wszyscy zostali wyróżnieni symbolicznym Złotym Piórem. Każdego z tegorocznych finalistów zaprezentowaliśmy Wam bliżej w naszym artykule „Finaliści Nagrody Literackiej Nike 2019

- Mierzyłem się z próbą napisania biografii człowieka, który tak naprawdę nie miał biografii – powiedział podczas gali jeden z nominowanych, Aleksander Kaczorowski. – Ota Pavel to jeden z moich ulubionych pisarzy czeskich, jest także pisarzem żydowskim, wydało mi się, że będzie dobrym kluczem by opowiedzieć o czesko-żydowskich sympatiach i animozjach, o całej tej historii XX wieku, która odcisnęła mocne piętno na moim bohaterze, który był wielkim pisarzem. Wymagało znacznie więcej wstawania zza biurka, podróżowania śladami miejsc, w których przeżywał swoje krótkie, nieszczęśliwe życie. Po drodze spotkałem dużo ciekawych ludzi: krewnych, przyjaciół, osób, które go znały. To było ekscytujące i trwało dłużej niż początkowo sądziłem. Efekt też jest lepszy, niż mógłbym oczekiwać. 

Nominowany za powieść Prymityw. Epopeja narodowa („prześmiewcza wizja Polski - krainy absurdów") reporter Marcin Kołodziejczyk mówił w filmie prezentującym go jako jednego z finalistów: 

– Pomyślałem: co ja się będę męczył z tworzeniem kostiumów i dekoracji. Napiszę o Polsce tu i teraz i niech się samo historyzuje. Jak u jakiegoś Stendhala. 

Małgorzata Rejmer, nagrodzona niedawno „Paszportem Polityki" nominowana za zbiór reportaży z Albanii Błoto słodsze niż miód („historia niemal każdego z bohaterów tej książki przypomina Proces Kafki") opowiadała: 

- Choć minął rok od premiery książki, te historie nadal we mnie pracują i żyją. Za tydzień polecę do Albanii, spotkam wielu moich bohaterów, będę z nimi rozmawiała o losach książki. To ważne, by z nimi omówić to co się zdarzyło. Ta książka przerosła moje wyobrażenia, to, jak mocno polscy czytelnicy identyfikują się z bohaterami, jak często piszą o tej książki, jest dla mnie istotne. Mam wielkie trudności, by opowiadać Albańczykom o polskim komuniźmie, bo kiedy mówię, że muzycy jazzowi mogli wyjeżdżać za granicę i wracać luksusowymi samochodami, to nie są w stanie uwierzyć. Podobnie kiedy opowiadam sceny z Misia Barei. Gdyby Bareja pomyślał o napisaniu scenariusza komedii o Albanii, trafiłby do więzienia. Na pewno napiszę kolejną książkę o Albanii i Bałkanach. Ta ziemia jest mi droga, lubię to moje podwójne życie między Polską a Bałkanami. 

Zyta Rudzka, nominowana za Krótką wymianę ognia („powieść o dziedziczeniu przeszłości, tajnej historii rodzinnej, ale i o starości, o głodzie ciała, o wydostawaniu się z przeszłości za pomocą języka"), mówiła: 

- Literatura jest ruchem oporu przeciwko śmierci, krzywdzie, obojętności świata. Jako człowiek często czuję się bezbronna, ale jako pisarka wiem, że nigdy nie złożę broni. Te krótkie zdania pisało się bardzo długo. Chciałam naśladować oddech mojej bohaterki, kobiety siedemdziesięcioletniej, która cały czas przemiszcza się po mieście. Oddech lękowy, szybki, wkurzony, bardzo gniewny. Nieczęsto podsłuchuję, moją robotą pisarską jest robienie języka, pójście za słowem, za zdaniem, słowo mnie niesie, prowadzi. Chcę zrobić język dla każdego bohatera, to on przesiewa jego doświadczenia.

Juliusz Strachota, nominowany za Turystę polskiego w ZSRR („to nie jest powieść o podrózy ani turystyce, ale o nostalgii. Bohatera bardziej interesuje on sam niż miejsca, które odwiedzał) powiedział:

- Jest to książka, która stawia na piedestale ludzką nieporadność. To jej ogromna zaleta. Nie wiem, gdzie to się zaczęło. Bohaterowi wydaje się, że pamięta, że marzy gdy był mały o podróży to ZSRR i potem trafił do niego ten przewodnik. Ale nie wiadomo do końca, jak było naprawdę. Ta książka pozwoliła mi zrozumieć, że nie do końca potrafię zmyślać. A ponieważ nie zostałem reporterem, choć o tym marzyłem, postanowiłem zrobić coś obok, pewien eksperyment. Ta książka jest jego zapisem – chciałem dowieść, że można przejść na drugą stronę nostalgii. Mam nadzieję, że się udało.

Mariusz Szczygieł, nominowany za Nie ma (ten tom reportaży łączy temat śmierci, braku żałoby. Reporter zadaje pyania, ale też sam się odsłania. Przez to całość jest przejmująca) mówił:

– Zacząłem pisać tę książkę 9 lat po tym, jak zebrałem materiał o czeskiej poetce, która musi radzić sobie z żałobą. Musiało się przydarzyć moje własne nie ma, bym odkrył, że potrafię to napisać. Nie ma Mariusza Szczygła najgorzej brzmi w księgarni, gdy ludzie pytają o tę książkę.  Nie ma  ma pięć liter i to jest 100% Ma w tym się mieści i to jest 40%. Trzeba zawsze w życiu dochodzić do „ma". To ciekawe zadanie, bo jak się jest w moim wieku, to najczęściej się nie ma. Nie ma to jest stan zasadniczy, podstawowy. A ma to jest w tym wieku wypadek przy pracy, stan przejściowy. Nie należy się do niego przywiązywać, bo szybko może się okazać, że już nie ma

Szczepan Twardoch, nominowany za Królestwo (kontynuacja Króla opowiada o sprawach poważnych: możliwości asymilacji, o tym, co znaczyło być Żydem przed i w czasie wojny. Pisze o gettcie warszawskim i o Zagładzie, pokazując sytuację Żydów bez znieczulenia) mówił:

– Moim zdaniem to rewers, nie kontynuacja Króla. Kwitnące miasto tutaj obrócone jest w perzynę.

Książki oceniało jury w składzie: Teresa Bogucka, Agata Dowgird, Maryla Hopfinger, Dariusz Kosiński, Anna Nasiłowska, Antoni Pawlak, Paweł Próchniak, Joanna Szczęsna i Marek Zaleski (przewodniczący)

Nagrodę Nike rozpoczęto przyznawać w 1997 roku z inicjatywy „Gazety Wyborczej" i Fundacji Agory (wydawca GW). Od tego czasu decyzją jury przyznano już 21 statuetek dla laureatów Literackiej Nagrody Nike. Co roku przyznawana jest także Nagroda Nike czytelników „Gazety Wyborczej". 

W ubiegłym roku Nagrodę Literacką Nike zdobył Marcin Wicha za książkę Rzeczy, których nie wyrzuciłem. „Gazeta Wyborcza" przed tegoroczną galą przyznania Nagrody Nike rozmawiała z autorem: 

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Nie ma
0
Okładka książki - Nie ma

Nie ma kogoś. Nie ma czegoś. Nie ma przeszłości. Nie ma pamięci. Nie ma widelców do sera. Nie ma miłości. Nie ma życia. Nie ma fikcji. Nie ma właściwego...

dodaj do biblioteczki
Recenzje miesiąca
Orangeboy. Masz u nas dług
Patrice Lawrence
Orangeboy. Masz u nas dług
Nigdy nie będziesz mną
Anna M. Brengos;
Nigdy nie będziesz mną
Mały manipulator
Bartosz Sztybor;
Mały manipulator
Westerplatte
Jacek Komuda
Westerplatte
Zabójstwo na cztery ręce
Karolina Morawiecka;
Zabójstwo na cztery ręce
Harem
Alex Vastatrix, Waldemar Bednaruk
Harem
Noc, kiedy umarła
Jenny Blackhurst
Noc, kiedy umarła
Manhattan Babilon
Lech Majewski
Manhattan Babilon
Pokaż wszystkie recenzje