Sam na sam ze sobą. Fragment książki „Chwilo, trwaj"

Data: 2026-03-06 14:56:07 | Ten artykuł przeczytasz w 5 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Ostatnia opowieść Barbary Rybałtowskiej. Chwilo, trwaj! – dziewiąty tom sagi Bez pożegnania – to najbardziej poruszająca część cyklu. Zapis przerwany, a jednak doprowadzony do końca dzięki miłości i pracy córki autorki.

„Chwilo, trwaj" Barbary Rybałtowskiej grafika promująca książkę

Saga Bez pożegnania to napisana ujmującym, ciepłym językiem historia dwóch niezwykłych kobiet, matki i córki, na tle burzliwych dziejów Polski od roku 1939 do czasów współczesnych. Pomimo tragicznych zdarzeń, które były ich udziałem, udało im się zachować radość życia i rodzinne ciepło.

Barbara Rybałtowska jako mała dziewczynka podczas II wojny światowej została wraz z matką wywieziona na Syberię, skąd przez Pakistan, Iran i Ugandę wróciła do Polski. Przeżycia te posłużyły za kanwę sagi, którą zaczęła pisać już w latach 60., zachęcona do tego przez samego Jana Brzechwę. Historia bohaterek sagi ściśle splata się z doświadczeniami Autorki, choć – jak podkreśla – nie jest to jej biografia, lecz opowieść literacka, bazująca również na losach innych Polaków. „To historia, która chwyta za serce i – jak powiedział reżyser »Nocy i dni« Jerzy Antczak – gotowy scenariusz filmowy”. Dziś, wobec toczącej się bezpośrednio za naszą wschodnią granicą wojny, nabiera nowego znaczenia, szczególnie że została opowiedziana przez świadka historii.

Barbara Rybałtowska przez lata prowadziła swoją opowieść z niezwykłą czułością i lekkością, splatając własne doświadczenia z powieściową narracją. Ten tom powstawał aż do ostatnich chwil jej życia. Pozostawiła po sobie obszerne, lecz nieukończone zapiski — szczere, pełne refleksji, humoru i charakterystycznej dla niej życiowej mądrości.

Jej córka, Marta Szelichowska, z szacunkiem zebrała pozostawione notatki do tomu 9, uporządkowała je i uzupełniła, tworząc z nich spójną i poruszającą opowieść. Dzięki temu czytelnicy mogą po raz ostatni wejść do świata bohaterów, którym towarzyszyli przez lata, i zobaczyć, dokąd zmierzała autorka w swojej ostatniej książce. Książka zawiera również wiersze i teksty piosenek Barbary Rybałtowskiej.

Chwilo, trwaj! to nie tylko kontynuacja ukochanej przez czytelników sagi — to także wyjątkowy dokument twórczego procesu, pożegnanie zapisane w słowach i dar, który matka i córka ofiarowują czytelnikom wspólnie. Do lektury zaprasza Wydawnictwo Axis Mundi. W ubiegłym tygodniu na naszych łamach zaprezentowaliśmy premierowy fragment książki Chwilo, trwaj! Dziś czas na kolejną odsłonę tej historii:

(…) Ostatnio ja, czyli babcia Kasia, dwa tygodnie spędziłam sam na sam ze sobą. Zosia jak zwykle od lat w lutym jeździła na nartach z wypróbowanym i zżytym towarzystwem z „Halamy” w Zakopanem.

U mnie było pusto, ale nie miałam na nic czasu, bo jak zwykle czatowała na mnie wielka ilość musików.

Od wczoraj wszystko jest w normie, Zosia wróciła do pracy, Michał na uczelnię, psy uszczęśliwione z powrotu do domu, uwolnione spod opieki Oliwki oraz ich kumpelki Grejsi.

A ja po wczorajszej kolacji powitalnej spałabym długo, gdyby nie telefon mojej córeczki, która przejęta zawiadomiła mnie, że umęczył ją ponury sen o tym, jak siedziała ze wszystkimi naszymi ukochanymi zmarłymi zamknięta w samochodzie. Było ciemno i straszno.

Pocieszałam ją, że sen mara i tak dalej. I w tym momencie przypomniałam sobie, jaki mój sen Zosia mi swoją opowieścią przerwała. Bo ja w moim śnie szłam wesoło przez urokliwe Błonia w kwiecistej sukience i kapeluszu przeciwsłonecznym, kiedy dogoniło mnie wołanie mojej ukochanej mamy.

– Kasiu! Dziecko moje! – Serce podskoczyło mi z radości, bo dawno tej ulubionej odzywki nie słyszałam.

– Witaj, mamuś! – wykrzyknęłam. I dodałam: – Jak miło cię widzieć! Idziemy?

– Nie. Chcę ci tylko powiedzieć, że powinnaś sobie poprać i wyprasować swoje czarne ubrania.

– Ależ mamusiu! Przecież wiesz, że ja się teraz ubieram kolorowo. Gram wesołą staruszkę.

– Bardzo śmieszne... – odpowiedziała poważnie. – Tyle że żarty się już skończyły... – dodała i sen się urwał.

Przez całe życie przed jakimkolwiek zagrożeniem miewałam z moją niezwykłą mamą tej samej nocy jednakowe sny. Tak mocno byłyśmy ze sobą związane. Tak było przed moim wypadkiem samochodowym, jak również kiedy z Maćkiem, zjeżdżając w Alpach z Grossglockner, omal nie spadliśmy do przepaści i wiele, wiele razy, gdy ktokolwiek z nas znalazł się w sytuacji podbramkowej. Po każdej takiej nocy, kiedy opowiadałyśmy sobie te sny, miałam dreszcze, a potem... Precz, czarne wspomnienia! Postanowiłam myśleć pozytywnie. To jest mój teraźniejszy napęd.

Jednak mimo starań martwiłam się, jak to matka – snem córki. Tym bardziej że kiedy włączyłam telewizor, usłyszałam, że Rosjanie właśnie wkroczyli do Ukrainy, żeby... bronić swoich terenów. Bez sensu! To przecież wojna!!! Na litość boską, wojna? To najgorsze, co może nas spotkać, zwłaszcza tuż obok. Nie zdążyłam jeszcze do końca sobie uświadomić, co zobaczyłam, gdy usłyszałam sygnał telefonu. Znowu Zosia.

– Mamuś, o słyszę, że już wiesz... Przycisz telewizor, bo się nie usłyszymy. (...)

Książkę Chwilo, trwaj! kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

Tagi: fragment,

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Chwilo, trwaj!
Barbara Rybałtowska 0
Okładka książki - Chwilo, trwaj!

Niezwykły, ostatni tom. Ostatnia opowieść Barbary Rybałtowskiej. Dziewiąty tom sagi Barbary Rybałtowskiej to najbardziej poruszająca część cyklu —...

Wydawnictwo