Wciąż tylko 37% Polaków czyta książki! Wyniki najnowszych badań Biblioteki Narodowej

Autor: Sławomir Krempa

Biblioteka Narodowa podała wstępne dane o czytelnictwie w Polsce za ubiegły rok. Badania przeprowadzono na ogólnopolskiej próbie reprezentatywnej 2076 respondentów w wieku co najmniej 15 lat oraz na dodatkowej celowej próbie 1660 czytelników książek, by dokładniej zbadać zwyczaje i zachowania osób czytających. W 2018 roku czytanie przynajmniej jednej książki w ciągu roku zadeklarowało 37% Polaków. To o 1% mniej niż w 2017 roku, ale różnica ta mieści się w marginesie błędu pomiaru ( 2%). Podstawowe wskaźniki czytelnictwa są stabilne. Patrząc z dystansu, da się zauważyć, że deklaracje czytania książek (co najmniej jednej i co najmniej siedmiu w ciągu roku) wyraźnie spadły w latach 2004-2008, później nie nastąpiły wyraźne zmiany w tej kwestii.

Dlaczego nie czytamy?

Cóż, zmienił się styl życia, inne niż przed laty są sposoby spędzania czasu wolnego. Rośnie popularność rozrywki cyfrowej, dostęp do filmów i seriali w obrębie stałej, stosunkowo niewielkiej opłaty abonamentowej jest bardzo łatwy, pojawiają się także podobne propozycje dostępu do filmów kinowych. Według badanych, niewielkie jest też przełożenie czytania książek w dorosłym życiu na powodzenie na rynku pracy. Za sprawą rozpowszechnienia się Internetu  książki nie są też dziś jedynym źródłem wiedzy i informacji.

Osoby nieczytające książek tłumaczą to brakiem czasu. Co ciekawe, większość z nas w poczekalni u lekarza czy w komunikacji miejskiej wybiera teksty krótsze i mniej angażujące niż książka. Nawet czytelnikom zaangażowanym łatwiej sięgnąć po książkę w weekendy lub dni wolne od pracy. Czytamy najczęściej w domu, a jeśli pogoda jest dobra, nawet zaangażowani czytelnicy rezygnują z lektury na rzecz aktywności na świeżym powietrzu. Wbrew pozorom, należałoby to uznać za zjawisko pozytywne – wszak według statystyk Polacy wciąż za mało się ruszają, prowadzą za mało aktywny tryb życia i zbyt rzadko uprawiają sport, by można było uznać, że ich nawyki są pod tym względem zdrowe.

Wśród osób młodszych wyraźnie więcej jest osób, które lubią czytać książki zarówno wśród mężczyzn, jak i wśród kobiet. W starszych grupach wśród zaangażowanych czytelników wyraźnie dominują kobiety. Młodzi ludzie czytają częściej i więcej – wygląda na to, że po ukończeniu szkół czytają już tylko ci, którzy wcześniej nauczyli się to lubić. Dlatego tak ważny jest odpowiedni dobór lektur szkolnych i dlatego to na nauczycielach – zaraz po rodzicach – spoczywa największa odpowiedzialność w zakresie promocji czytelnictwa.  

15% Polaków deklaruje, że bardzo lubi czytać książki

27% badanych stwierdziło, że raczej lubi to zajęcie, 24% jest wobec czytania obojętnych, 22% raczej nie lubi czytać. 

Zdecydowanie czytać książek nie lubi 13% badanych

Co ciekawe, najwięcej osób nie lubiących czytać książek znajdziemy wśród mężczyzn w wieku 40+. 

Tylko 8% kobiet bardzo nie lubi czytać książek.

Ile książek czytają Polacy?

Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w poniższej tabeli:

Według tabeli udostępnionej przez Bibliotekę Narodową około 11% badanych deklaruje, że przeczytało 7 i więcej książek. To dobra informacja. Równocześnie, jak zapewne zauważyliście, wyniki te odbiegają od tych zaprezentowanych w wcześniej zamieszczonym wykresie. Odpowiedź na pytanie „dlaczego?" poznamy dopiero, gdy Biblioteka Narodowa udostępni pełny raport o czytelnictwie w Polsce. Generalnie: zwyczaje czytelnicze Polaków pozostają na stałym poziomie, od czytania w ostatnim czasie ani masowo nie odchodzimy, ani do niego nie powracamy.   

Bardzo ważne – i korzystne z punkty widzenia rynku książki, a więc wydawców i księgarzy – okazało się kolejne pytanie:

Skąd czerpiemy dostęp do książek? 

W 2018 roku aż 38% osób podało, że książki kupuje. To wzrost o 4% w stosunku do ubiegłego roku i odsetek najwyższy w ostatnich latach! Chcemy sięgać po nowości wydawniczych, a nie czekać, aż przeczytają je znajomi, aż dany tytuł pojawi się w bibliotece. Pozwala to z umiarkowanym optymizmem patrzeć na rozwój rynku wydawniczego – mówiąc kolokwialnie: jeśli czytelnicy chcą sięgać po nowości, istnieje sens, by je wydawać. 26% osób pożycza książki od przyjaciół, wciąż często (23%) otrzymujemy je w prezencie, 16% badanych korzysta z bibliotek publicznych i jest to odsetek stały, co również cieszy. 

W 35% domów w Polsce nie ma żadnych książek lub są tylko podręczniki. Ebooki posiada zaledwie 5% ogółu Polaków, ale wśród osób czytających ponad 25% sięga po tę formę dostępu do książki. W naszych domach jest niewiele książek - 59% badanych posiada do 50 pozycji, a tylko 4% osób czytających posiada więcej niż 1000 książek. 

Skąd wiemy, co warto czytać?

Deklarujemy, że wybierając lekturę, najczęściej kierujemy się poleceniami znajomych oraz rodziny, nieco rzadziej – własnymi kompetencjami czytelniczymi. Kiedy decydujemy się na zakup, rośnie znaczenie własnego gustu, znaczenie mają też polecenia bliskich. Opinie w sieci interesują głównie badanych do 39 roku życia. Najstarsi wolą rekomendację bibliotekarzy i księgarzy. Ogólnie pewne znaczenie ma również opinia dziennikarzy i krytyków. Deklarujemy, że wygląd i okładka, listy bestsellerów, nagrody literackie czy reklamy decydują o naszych wyborach w zdecydowanie mniejszym stopniu. Podkreślmy jednak, że mówimy tu o deklaracjach badanych – listy bestsellerów pokazują, że bardzo często aktywność reklamowa wydawcy ma bardzo duży wpływ na sprzedaż! 

 

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.