Utrata pamięci to doświadczenie skrajne, szokujące. Wręcz nierealne. Jednak główna bohaterka powieści Agaty Sawickiej Kim jesteś, Saro? budzi się w szpitalu i nie wie, kim jest. Nikt o nią nie pyta, więc przyjmuje nowe imię. I co dalej?

Poczucie zagubienia nie znika, gdy opuszcza szpital, ale przenosi się razem z nią do ośrodka dla bezdomnych kobiet, gdzie zamiast poczucia bezpieczeństwa pojawiają się napięcie i lęk. Jednocześnie coś w niej nie daje spokoju. Dręczą ją dziwne sny, powtarzające się obrazy ucieczki, światła samochodu, strachu. Nie wie, czy to przebłyski z przeszłości, czy raczej coś innego.
Teraz nie mam nikogo. I niczego. Nie mam nawet własnej przeszłości. Wiem jedynie, że potrącił mnie rozpędzony samochód, kiedy wtargnęłam na ulicę, zbiegając po schodach. Zastanawiam się, czy koszmar, który nawiedza mnie we śnie, może opowiadać prawdziwą historię. Czy może być moim wspomnieniem? To okropne uczucie, nie wiedzieć, kim się jest.
W końcu udaje jej się przeprowadzić do małej chatki w przykościelnym ogrodzie i nareszcie może złapać oddech. Nie oznacza to jednak spokoju. Sara zaczyna doświadczać wizji, ma poczucie, jakby poznawała czyjąś historię. Może własną, a może kogoś innego? Agata Sawicka świetnie buduje w tej książce atmosferę. Podsuwa nam wiele różnych tropów, a klocki powoli zaczynają wskakiwać na swoje miejsca. To intrygujące, jednak poszukiwanie własnej tożsamości nie jest jedynym tematem, jaki porusza autorka.
Pojawia się w powieści motyw handlu kobietami. Agata Sawicka zwraca uwagę na niebezpieczne mechanizmy manipulacji i strachu. Uświadamia, jak łatwo można zostać wciągniętym w sytuację, z której trudno się wydostać. Sara odkrywa kolejne elementy swojej historii i dopiero wtedy zaczyna rozumieć, z czym tak naprawdę się mierzy. Równie ważne w tej książce stają się toksyczne związki, które tak wiele potrafią zmienić i odebrać. Sara musi sobie radzić również z samotnością. I to pogłębioną, bo przecież utraciła nie tylko pamięć o bliskich, ale też o samej sobie.
W powieści nie brakuje jednak ciepła. Autorka snuje opowieść o potrzebie bliskości, zaufania, o chęci przynależności. Wokół Sary pojawiają się ludzie, zaczynają się nawiązywać relacje. To daje nadzieję.
Kim jesteś, Saro? to historia o szukaniu siebie. Tym razem to naprawdę złożony i niemal dosłowny proces. Czy można zbudować siebie od nowa, jeśli nie pamięta się niczego? A jeśli pamięć wraca, ale przynosi rzeczy, których nie chce się wiedzieć? Całość naprawdę wciąga! Gorąco polecam, świetna propozycja obyczajowa z głębią i pomysłem.
Nowa powieść autorki znakomicie przyjętej serii Dwór w Zaleszycach! Hania pracuje w korporacji i nadal mieszka z rodzicami. Pewnego dnia otrzymuje...
Po magicznym lecie w Zaleszycach Julianna wraca do domu bogatsza o nowe doświadczenia, przyjaźnie i miłość. Choć szara codzienność daje się jej we znaki...