Aż nie chce się wierzyć że "Czarny tort" to debiutancka powieść autorki... Bardzo głęboka, nieoczywista, wielowątkowa historia poruszająca mnóstwo problemów, może aż za dużo? Przez to ciężko skupić się na kilku, dla mnie najistotniejszych, co może wpływać na jakość czytania. Tak dużą ilością wątków można obdarzyć kilka książek. I do tego dosyć rozległe opisy krajobrazów, wydarzeń, tradycji czy historii mogą momentami nużyć. Narracja trzecioosobowa wprowadzała pewien dystans do całej fabuły, przez co również ciężko czasem było mi się "wczuć" w rolę bohaterów. Ale te niuanse, które niektórym czytelnikom mogą przysłonić niepodważalne walory tej powieści, dla mnie były mało znaczące w odniesieniu do odbioru całość tej powieści. Przeplatające się czasy w narracji oraz różne perspektywy narracji, działy na wyobraźnię. Fajnie skonstruowana, ciekawa i dynamiczna akcja wciągała. Tu było wiele rzeczy, które bardzo lubię: sekrety rodzinne, romans, ucieczka, nieprzepracowane traumy, wyraziste emocje, rasizm, homoseksualizm, wpływ rodziny i tradycji na życie i wiele innych. Autorka dotknęła wielu rzeczy. Wykreowani bohaterowie należą do tych idealnie nieidealnych, przez co nabierają dużej autentyczności. Fabuła dopracowana z dbałością o każdy szczegół. Autorka bardzo o to zadbała, żeby wiarygodnie odzwierciedlić wykreowany w książce świat. Podsumowując, uważam że książka nie każdemu może się spodobać. Mi, pomimo kilku minusów, spodobała się i uważam, że książka ze względu na niełatwy odbiór trafi bardziej w wyrafinowane i wymagające gusta czytelnicze. Ja wam ją polecam. Dla mnie to ciekawa książka , niosąca że sobą ważny, życiowy przekaz
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2023-08-23
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 384
Dodał/a opinię:
Aneta Dąbrowska