Czy można czuć się wolnym w świecie, w którym ktoś zna każdą twoją myśl, każde kłamstwo i każde marzenie, zanim jeszcze odważysz się je wypowiedzieć?
Właśnie do takiej rzeczywistości zabierają nas Maciej i Paweł Królowie, bliźniacy, których wielu widzów pamięta jeszcze z programu „Duże dzieci”. Ich literacki debiut okazał się dla mnie sporym zaskoczeniem. Zamiast lekkiej fantastyki otrzymałam mroczną, pełną napięcia opowieść o świecie, w którym wolność, prawda i prywatność mają zupełnie inną wartość niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni.
Zanim jednak zagłębiłam się w historię, nie sposób było nie zachwycić się samym wydaniem książki. Piękna okładka i przepięknie barwione brzegi tworzą prawdziwą ozdobę biblioteczki. To jedno z tych wydań, które przyciąga wzrok jeszcze zanim przeczyta się pierwsze zdanie. A później okazuje się, że wnętrze jest równie dopracowane jak oprawa.
Autorzy zabierają do Mniejszego Świata, gdzie rządzący Optymaci stworzyli pozory idealnego społeczeństwa. Wszystko wydaje się uporządkowane, bezpieczne i harmonijne. Jednak pod tą perfekcyjną fasadą kryją się strach, manipulacja i wszechobecna kontrola. Najbardziej fascynującym elementem tego uniwersum są kryształy, które potrafią odczytywać myśli, analizować wspomnienia i wyłapywać każde kłamstwo. Wizja świata pozbawionego prywatności okazała się dla mnie jednocześnie przerażająca i niezwykle intrygująca.
Szczególnie zainteresowała mnie postać Kiamand. To bohaterka dźwigająca niewyobrażalny ciężar setek obcych wspomnień. Jej historia wywoływała we mnie ogrom współczucia, ale także ciekawość.To właśnie jej los śledziłam z największym zaangażowaniem.
Równie mocno wciągnęły mnie wątki Lori i Elada, którzy desperacko próbują odnaleźć przyjaciółkę uwięzioną przez system. Ich droga pełna jest niebezpieczeństw, trudnych wyborów i momentów, w których człowiek zaczyna zastanawiać się, gdzie kończy się dobro, a zaczyna konieczność walki o przetrwanie.
Największe wrażenie zrobiły na mnie momenty, gdy autorzy odsłaniali kolejne warstwy funkcjonowania tego społeczeństwa. Im więcej dowiadywałam się o mechanizmach kontroli, manipulacji i inwigilacji, tym bardziej czułam niepokój. To nie jest fantastyka oparta na baśniowych motywach i magicznych przygodach. To mroczna, brutalna i bardzo dojrzała opowieść, która zmusza do myślenia. Niektóre wydarzenia wywoływały szok, inne złość, a jeszcze inne zwyczajnie łamały serce.
Ogromnym atutem książki jest również sposób prowadzenia narracji. Poznawanie historii z perspektywy różnych bohaterów pozwala spojrzeć na ten świat z wielu stron. Dzięki temu fabuła staje się jeszcze bardziej wielowymiarowa, a odkrywanie kolejnych tajemnic przynosi ogromną satysfakcję. Autorzy świetnie budują napięcie i sprawiają, że czytelnik nieustannie zastanawia się, komu można zaufać i jaki sekret zostanie ujawniony za chwilę.
Podczas lektury towarzyszyły mi przede wszystkim niepokój, fascynacja, zaskoczenie i ogromna ciekawość. To jedna z tych historii, które nie pozwalają czytać obojętnie. W wielu momentach zatrzymywałam się na chwilę, by przemyśleć to, co właśnie przeczytałam. Fantastyka bardzo często daje możliwość spojrzenia na naszą rzeczywistość z innej perspektywy i tutaj zostało to wykorzystane wręcz znakomicie.
„Dzieci nieporządku” to książka dla czytelników, którzy od fantastyki oczekują czegoś więcej niż rozrywki. Jeśli lubicie mroczne światy, skomplikowane intrygi, wyrazistych bohaterów i historie zmuszające do refleksji nad wolnością, kontrolą oraz ceną bezpieczeństwa, koniecznie sięgnijcie po tę powieść.
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2026-04-28
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 669
Dodał/a opinię:
Poczytajzemna