Okładka książki - Dzieci Nieporządku

Dzieci Nieporządku


Ocena: 5.75 (4 głosów)

Kryształy widzą wszystko. Twoje myśli. Twoje kłamstwa. Twoje najskrytsze marzenia. I uczą się ciebie.

Optymaci rządzący Mniejszym Światem stworzyli iluzję idealnego społeczeństwa. Pod powierzchnią kolorowej rzeczywistości jak ze snu sączą się jednak niepewność i paranoiczny strach. W zapomnianym uzdrowisku na obrzeżach cywilizacji rodzi się plan, który ma wstrząsnąć posadami obu światów.

Kiamand, zmuszona do noszenia w sobie setek obcych, bolesnych wspomnień. Lori i Elad, desperacko poszukujący przyjaciółki, którą system uwięził we własnym dzieciństwie. W świecie, w którym manipulacja masowo zawiera sojusz z tyranami biedniejszych narodów, a przerażająca siła spoza granic ludzkiego pojmowania budzi się do życia, ich ścieżki wkrótce się przetną.

Niepokojąca, brutalna i piekielnie wciągająca. Dzieci Nieporządku odzierają fantastykę z baśniowych złudzeń. Tu nikt nie jest niewinny, a każdy sekret ma swoją cenę.

Informacje dodatkowe o Dzieci Nieporządku:

Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2026-04-28
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788368205893
Liczba stron: 669

Tagi: współeczesne dark fantasy political fantasy z elementami weird fiction i kosmicznego horroru

więcej

POLECANA RECENZJA

Kup książkę Dzieci Nieporządku

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Dzieci Nieporządku - opinie o książce

Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-06-01, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czy można czuć się wolnym w świecie, w którym ktoś zna każdą twoją myśl, każde kłamstwo i każde marzenie, zanim jeszcze odważysz się je wypowiedzieć?

Właśnie do takiej rzeczywistości zabierają nas Maciej i Paweł Królowie, bliźniacy, których wielu widzów pamięta jeszcze z programu „Duże dzieci”. Ich literacki debiut okazał się dla mnie sporym zaskoczeniem. Zamiast lekkiej fantastyki otrzymałam mroczną, pełną napięcia opowieść o świecie, w którym wolność, prawda i prywatność mają zupełnie inną wartość niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni.

Zanim jednak zagłębiłam się w historię, nie sposób było nie zachwycić się samym wydaniem książki. Piękna okładka i przepięknie barwione brzegi tworzą prawdziwą ozdobę biblioteczki. To jedno z tych wydań, które przyciąga wzrok jeszcze zanim przeczyta się pierwsze zdanie. A później okazuje się, że wnętrze jest równie dopracowane jak oprawa.

Autorzy zabierają do Mniejszego Świata, gdzie rządzący Optymaci stworzyli pozory idealnego społeczeństwa. Wszystko wydaje się uporządkowane, bezpieczne i harmonijne. Jednak pod tą perfekcyjną fasadą kryją się strach, manipulacja i wszechobecna kontrola. Najbardziej fascynującym elementem tego uniwersum są kryształy, które potrafią odczytywać myśli, analizować wspomnienia i wyłapywać każde kłamstwo. Wizja świata pozbawionego prywatności okazała się dla mnie jednocześnie przerażająca i niezwykle intrygująca.

Szczególnie zainteresowała mnie postać Kiamand. To bohaterka dźwigająca niewyobrażalny ciężar setek obcych wspomnień. Jej historia wywoływała we mnie ogrom współczucia, ale także ciekawość.To właśnie jej los śledziłam z największym zaangażowaniem.

Równie mocno wciągnęły mnie wątki Lori i Elada, którzy desperacko próbują odnaleźć przyjaciółkę uwięzioną przez system. Ich droga pełna jest niebezpieczeństw, trudnych wyborów i momentów, w których człowiek zaczyna zastanawiać się, gdzie kończy się dobro, a zaczyna konieczność walki o przetrwanie.

Największe wrażenie zrobiły na mnie momenty, gdy autorzy odsłaniali kolejne warstwy funkcjonowania tego społeczeństwa. Im więcej dowiadywałam się o mechanizmach kontroli, manipulacji i inwigilacji, tym bardziej czułam niepokój. To nie jest fantastyka oparta na baśniowych motywach i magicznych przygodach. To mroczna, brutalna i bardzo dojrzała opowieść, która zmusza do myślenia. Niektóre wydarzenia wywoływały szok, inne złość, a jeszcze inne zwyczajnie łamały serce.

Ogromnym atutem książki jest również sposób prowadzenia narracji. Poznawanie historii z perspektywy różnych bohaterów pozwala spojrzeć na ten świat z wielu stron. Dzięki temu fabuła staje się jeszcze bardziej wielowymiarowa, a odkrywanie kolejnych tajemnic przynosi ogromną satysfakcję. Autorzy świetnie budują napięcie i sprawiają, że czytelnik nieustannie zastanawia się, komu można zaufać i jaki sekret zostanie ujawniony za chwilę.

Podczas lektury towarzyszyły mi przede wszystkim niepokój, fascynacja, zaskoczenie i ogromna ciekawość. To jedna z tych historii, które nie pozwalają czytać obojętnie. W wielu momentach zatrzymywałam się na chwilę, by przemyśleć to, co właśnie przeczytałam. Fantastyka bardzo często daje możliwość spojrzenia na naszą rzeczywistość z innej perspektywy i tutaj zostało to wykorzystane wręcz znakomicie.

„Dzieci nieporządku” to książka dla czytelników, którzy od fantastyki oczekują czegoś więcej niż rozrywki. Jeśli lubicie mroczne światy, skomplikowane intrygi, wyrazistych bohaterów i historie zmuszające do refleksji nad wolnością, kontrolą oraz ceną bezpieczeństwa, koniecznie sięgnijcie po tę powieść.

Link do opinii
Avatar użytkownika - magdalenagrzejszczyk
magdalenagrzejszczyk
Przeczytane:2026-05-21, Ocena: 5, Przeczytałem,

✨✨✨✨ Recenzja ✨✨✨✨

 

Paweł & Maciej Król „Dzieci Nieporządku”

@maiejipawelkrol

Wydawnictwo: Initium

@wydawnictwo_initium

 

✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨

 

„Dzieci Nieporządku” to jedna z tych książek, które już samym wydaniem krzyczą „weź mnie do ręki”. Ta okładka? Cudo. Barwione brzegi? Jeszcze większe cudo. A najlepsze jest to, że środek wcale nie odstaje od tej oprawy, bo dawno nie czytałam fantasy, które byłoby jednocześnie tak dziwne, brutalne i cholernie aktualne.

 

Od pierwszych rozdziałów czuć tutaj napięcie. Nie taki sztuczny mrok wrzucony dla klimatu, tylko autentyczny dyskomfort. Świat stworzony przez autorów wygląda momentami niemal idealnie, ale im bardziej zagłębia się w historię, tym mocniej widać, że pod tą piękną fasadą wszystko zaczyna się sypać.

 

Najbardziej kupił mnie motyw kryształów. Genialny i bardzo niepokojący pomysł. To nie są zwykłe magiczne artefakty, tylko coś, co obserwuje ludzi, analizuje ich zachowania i praktycznie uczy się człowieka. Im dalej czytałam, tym częściej miałam w głowie skojarzenia z social mediami, algorytmami i tym, jak łatwo dziś stracić prywatność. I właśnie to zrobiło na mnie największe wrażenie, autorzy przemycają takie rzeczy bardzo naturalnie, bez moralizowania i bez wciskania czytelnikowi „jednej słusznej interpretacji”.

 

🪬 Co znajdziecie w książce:

🔹 mroczny i bardzo dopracowany świat fantasy

🔹 kryształy odczytujące myśli i wspomnienia

🔹 motyw kontroli, manipulacji i inwigilacji

🔹 polityczne gry oraz społeczne podziały

🔹 bohaterów pełnych traum i wewnętrznych konfliktów

🔹 utratę własnej tożsamości

🔹 zmieniające się perspektywy i skoki w czasie

🔹 duszną atmosferę i brutalny klimat

🔹 moralnie niejednoznaczne postacie

🔹 odniesienia do technologii i współczesnego świata

🔹 powolne odkrywanie sekretów i większego spisku

🔹 świetny worldbuilding bez zbędnego tłumaczenia wszystkiego

🔹 przepiękne wydanie, które serio cieszy oko

 

Najbardziej zapadła mi w głowę Kiamand. Bohaterka, która nosi w sobie cudze wspomnienia, brzmi intrygująco już na starcie, ale dopiero podczas czytania widać, jak bardzo wyniszczające jest to dla niej psychicznie. Jej rozdziały były dla mnie najmocniejsze emocjonalnie i chyba najbardziej niepokojące.

 

Bardzo podobał mi się też styl autorów. Piszą lekko, ale jednocześnie bardzo obrazowo. Potrafią stworzyć sceny, które są piękne, a chwilę później kompletnie niewygodne i ciężkie. Nie wykładają wszystkiego wprost, więc podczas czytania trzeba być uważnym i samemu łączyć pewne elementy. Dzięki temu ta historia naprawdę wciąga i zostaje w głowie na długo po skończeniu.

 

Emocje w tej książce są ciężkie i bardzo intensywne. Dominuje niepokój, poczucie zagrożenia, zagubienie i psychiczne zmęczenie bohaterów. To nie jest fantasy dające komfort czy ucieczkę od rzeczywistości, raczej takie, które wbija się pod skórę i zostawia człowieka z masą myśli po skończeniu. Autorzy świetnie pokazują manipulację, samotność i stopniowe zatracanie samego siebie.

 

Bohaterowie są skomplikowani, niejednoznaczni i bardzo ludzcy. Nikt tutaj nie jest idealny ani całkowicie dobry. Każdy niesie własny ciężar, traumy albo obsesje. 

Najmocniej wyróżnia się Kiamand bohaterka, która dosłownie dźwiga w sobie cudze wspomnienia i z każdą stroną coraz bardziej traci własną tożsamość. Jej rozdziały są emocjonalnie najmocniejsze i najbardziej niepokojące. Nawet postacie poboczne mają charakter, własne motywacje i nie sprawiają wrażenia napisanych „na szybko”. Dzięki temu cały świat wydaje się żywy i autentyczny, mimo całej jego fantastycznej dziwności.

 

To zdecydowanie nie jest fantasy „na odmóżdżenie”. Ta książka wymaga skupienia, cierpliwości i wejścia w ten świat trochę głębiej.

 

Ale jeśli lubicie historie, które mają w sobie coś niepokojącego, brudnego i psychicznie ciężkiego, to „Dzieci Nieporządku” mogą Was naprawdę mocno wciągnąć.

 

I serio, uwielbiam, kiedy piękne wydanie idzie w parze z równie dobrą treścią. Tutaj dokładnie tak było.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Book_matula
Book_matula
Przeczytane:2026-05-26, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, Przeczytane 2026,

Postaram się przełamać waszą czytelniczą rutynę. Ok, moją na pewno :p wciągnie Was od pierwszego rozdziału i mam nadzieję, że zapomnisz o całym świecie? :p ,,Dzieci nieporządku", wspólny, dojrzały debiut Macieja i Pawła Króla, to ponad 600-stronicowa powieść stworzona z myślą nie tylko o czytelnikach, ale także o wszystkich, którzy w literaturze poszukują autentyczności, gęstego klimatu i bezkompromisowej narracji. To mroczna, momentami drastyczna dystopia, która bawi się oczekiwaniami odbiorcy i boleśnie odziera fantastykę z baśniowych złudzeń.

 

Jeśli miałabym opisać, jaka akcja czeka na was, wyobraźcie sobie świat kontrolowanej iluzji, przenoszący nas do rzeczywistości, w której uprzywilejowane elity, zwane Optymistami, rządzą tak zwanym Mniejszym Światem. Stworzyli oni perfekcyjną iluzję idealnego, kolorowego społeczeństwa. Nie dajcie się zwieść, bo pod tą gładką, utopijną powierzchnią sączą się paranoiczny strach, niepewność i głęboka inwigilacja. W tym świecie kluczową rolę odgrywają, uwaga! (W tym momencie wyobraźcie sobie fanfary...) widzące kryształy, mistyczno-technologiczny element systemu, który widzi wszystko: ludzkie myśli, kłamstwa, najskrytsze marzenia i uczy się zachowań każdego obywatela... Główna akcja zawiązuje się w momencie, gdy system brutalnie pochłania niewinną osobę. W zapomnianym uzdrowisku Bursztyn leżącym na obrzeżach cywilizacji, rodzi się plan buntu, który ma wstrząsnąć posadami dotychczasowego ładu.

 

To, co podobało mi się, to ta wielowątkowość, gęsta od treści opowieść o manipulacji masami, dezinformacji i walce o wolność. Musicie wiedzieć, że akcja nie biegnie tu prostym, przygodowym torem przypomina raczej misterną grę, w której zmiana perspektyw i skoki w czasie zmuszają czytelnika do ciągłego skupienia. Kiedy wydaje Ci się, że rozumiesz reguły tej dystopii, autorzy bez wahania wywracają stolik. Najważniejszą osią konfliktu w ,,Dzieciach nieporządku" jest starcie jednostki z wszechpotężnym systemem inwigilacji i totalitarnej kontroli. Książka stawia fundamentalne pytanie: ile człowiek jest w stanie poświęcić dla własnego bezpieczeństwa i spokoju oraz czy życie w idealniej zaprojektowanej, bezpiecznej iluzji jest w ogóle warte swojej ceny.

 

Nie wiem, dlaczego, ale momentami przed oczami miałam książkę ,,Igrzyska śmierci" Zdaje sobie sprawę, że znacznie różnią się od od siebie, np. pod względem klimatu, grupy docelowej, konstrukcji świata i samej fabuły. To dwa zupełnie inne podejścia do motywu walki z systemem. Co mają wspólnego? Totalitarny system i elity, Motyw buntu, inwigilacja i kontrola. Pozwólcie, że nie będę rozpisywać się w tym temacie, ale uwierzcie, w ,,Dzieciach nieporządku" odnajdziecie znajome motywy. Musicie się jednak przygotować na opowieść znacznie cięższą, bardziej skomplikowaną psychologicznie i napisaną z myślą o dorosłym czytelniku, który szuka surowego realizmu, a nie przygodowej akcji. Autorzy głęboko analizują problem utraty prywatności i tożsamości. W świecie, gdzie nawet własne myśli i wspomnienia mogą stać się własnością systemu lub zostać zmanipulowane, rodzi się kryzys zaufania do państwa, do najbliższych, a wreszcie do samego siebie.

 

Głównym problemem bohaterów jest znalezienie sposobu na zachowanie człowieczeństwa i wolnej woli w rzeczywistości, która chce ich całkowicie sformatować i podporządkować. Powieść braci Król jest niezwykle zróżnicowana pod względem dynamiki. Przechodzi od intymnych dramatów do spektakularnych, brutalnych wydarzeń. Na kartach książki spotkasz między innymi m.in. Sceny surowej, realistycznej walki, klaustrofobiczne przesłuchania i inwigilację, mroczne sekwencje w zapomnianym uzdrowisku poruszające, wewnętrzne dramaty. Bohaterowie z krwi i kości. Siłą napędową tej historii są jej niesamowicie różnorodni, skomplikowani i doświadczeni przez los bohaterowie. Nikt tutaj nie jest idealny ani całkowicie dobry każdy niesie swój własny ciężar, traumy oraz obsesje. Poznacie takie osobliwości jak Lori i Elad, dwójka bohaterów, którzy dorastali w Mniejszym Świecie, Ki Amand, według mnie jedna z najbardziej intrygujących i niepokojących postaci w powieści, Hal, były żołnierz pochodzący ze stolicy, Nenno. Szykujcie się na emocjonalny rollercoaster, ponieważ wywołuje bardzo konkretny rodzaj niepokoju.

 

 

Link do opinii

"Nieporządek może wiele".

 

 

Przegląd od AI twierdzi, że nieporządek to synonim słów bałagan i chaos, czyli brak ładu, zła organizacja lub stan, w którym rzeczy znajdują się poza swoimi właściwymi miejscami. I to rzeczywiście prawda. Użycie sztucznej inteligencji w celu poznania znaczenia słowa w tytule tej książki jest oczywiście celowe, bo "Dzieci nieporządku" to wielowarstwowa epicka powieść fantasy, która przenosi nas do alternatywnej rzeczywistości, której fundamentem jest dezinformacja i manipulacja, czyli zjawiska, jakie obecnie przybierają na sile w naszym świecie.

 

Maciej i Paweł Król to bracia bliźniacy, znani z udziału w dziecięcym talk-show "Duże dzieci", który emitowany był w latach 2005 - 2008. W późniejszym czasie autorzy studiowali w Warszawie na kierunku Międzyobszarowe Indywidualne Studia Humanistyczne i Społeczne, a zafascynował ich Iran. "Dzieci nieporządku" to ich wspólna, debiutancka książka.

 

Świat, w którym rządzą Optymaci niesie ze sobą obraz idealnego społeczeństwa. Elad i Lori poszukują swojej przyjaciółki. Kiamand nosi w sobie setki wspomnień innych ludzi. Hal jako były żołnierz zostaje skierowany przez swoją patronkę na niebezpieczną misję. Nenno dzięki operacji została uwięziona przez system we własnym dzieciństwie. Losy bohaterów splatają się ze sobą, a kryształy widzą wszystko -- myśli, kłamstwa i marzenia.

 

Wejściu w świat stworzony piórem Macieja i Pawła Królów od niemal samego początku towarzyszy uczucie niepokoju, które w mniejszym bądź większym natężeniu, jest obecne przez całe 700 stron powieści. Uczucie to wynika z widocznej w fabule paraleli do naszego współczesnego świata. Autorzy stworzyli bowiem fantastyczne uniwersum, w którym oprócz warstwy stricte rozrywkowej, czytelnicy znajdą jawne odniesienia do powiększającej się na świecie dezinformacji, rozwoju sztucznej inteligencji czy też do potęgi władzy i źródła wszechobecnych wojen. Tym samym Maciej i Paweł Król czerpią z warsztatu najlepszych klasyków literatury fantastycznej, a odczuwalna analogia nadaje ich fikcyjnemu światu realizmu i pozwala poczuć czytelnikowi jego skalę.

 

"Dzieci nieporządku" jest obszerną powieścią, a to oznacza mnogość bohaterów, wątków i motywów, dzięki czemu każdy znajdzie w niej coś dla siebie i również coś innego. Maciej i Paweł Król zachwycają rozbudowanym uniwersum, w którym wszystko jest dopracowane, a najbardziej z pewnością intryguje idea Nieporządku, który może wszystko, jest dziwny i jest naturą. Zaskakuje wątek kryształów, które będąc w powieści przedmiotami o specyficznych właściwościach, stanowią jednocześnie metaforę współczesnej inwigilacji pod postacią wszechobecnych algorytmów, monitoringu i sztucznej inteligencji. Najbardziej jednak zatrważają symulakry, istoty imitujące ludzi, powstające z tych najsilniejszych wspomnień, które najbardziej kochamy. Te i wiele innych elementów świata przedstawionego w powieści autorów zarówno intryguje, jak i niepokoi, a to mieszanka iście wybuchowa.

 

Debiut braci Królów to bogate, nieco filozoficzne studium o władzy, manipulacji i ludzkiej naturze. Książka na wskroś dojrzała, zarówno w swej epickiej formie jak i metaforycznej wymowie. Powieść, którą należy czytać powoli i ze zrozumieniem, aby wyłapać wszystkie odniesienia do naszej współczesności. To przykład tej literatury, w której fabuła to jedno, ale najważniejsze jest to, co pomiędzy jej wierszami ukryli autorzy. "Dzieci nieporządku" z pewnością więc nie jest tylko kolejną książką z półki fantasty (chociaż z tymi pięknymi barwionymi brzegami będzie prezentować się na niej okazale), bo jest czymś więcej. I tego więcej polecam wam w trakcie lektury uważnie poszukać.

 

https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/

Link do opinii
Reklamy