W tym tygodniu zdecydowałam się sięgnąć po „Egzekutora z Cortessy” autorstwa Marii Zdybskiej. Wybór tej nowelki był dla mnie oczywisty - po wcześniejszym doświadczeniu z „Wyspą Mgieł” darzę twórczość autorki dużym sentymentem. Choć zazwyczaj sięgam po inne gatunki, jej historie przyciągają mnie swoją oryginalnością i umiejętnością budowania klimatu. Zdybska potrafi wprowadzić czytelnika w swój świat niemal od pierwszych stron, co sprawia, że nawet krótsza forma nie odbiera lekturze emocji ani napięcia. Od razu czuć, że autorka dobrze przemyślała fabułę i sposób prowadzenia akcji - każdy element historii ma znaczenie i w naturalny sposób wciąga w opowiadaną historię.
Fabuła „Egzekutora z Cortessy” jest ciekawa i dobrze skonstruowana. Ostatnio rzadko sięgam po romantasy - częściej wybieram klasykę lub literaturę piękną - dlatego ta nowelka była dla mnie przyjemną odmianą. Dzięki niewielkiej objętości czyta się ją szybko, a sama historia nie przytłacza nadmiarem wątków. Krótsza forma pozwala docenić każdy detal - decyzje bohaterów, ich motywacje, subtelne gesty czy słowa, które mają większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Zauważyłam też, że nawet drobne opisy otoczenia czy pogody potrafią wprowadzić odpowiednią atmosferę i nadać scenom dodatkowej głębi. Wszystko to razem tworzy spójny rytm, który sprawia, że lektura wciąga i nie nudzi.
Język używany przez Zdybską jest przeważnie poprawny, choć czasami zdarzają się momenty mniej dopracowane. Nie przeszkadza to jednak w odbiorze tekstu - wręcz przeciwnie, nadaje opowieści pewnej naturalności, sprawiając, że postacie i wydarzenia wydają się bardziej wiarygodne. Momentami dialogi są pełne niedopowiedzeń i drobnych niuansów, które czynią bohaterów bardziej realnymi.
Dodatkowym atutem są okładki książek autorki. Estetyczne, starannie zaprojektowane, przyciągają wzrok i potrafią wzbudzić ciekawość jeszcze zanim sięgnie się po treść. To drobny, ale przyjemny element, który podkreśla charakter wydania i sprawia, że całość sprawia wrażenie dopracowanego produktu, w którym nawet detale mają znaczenie.
Reasumując „Egzekutor z Cortessy” to nowelka z drobnymi niedoskonałościami, ale zdecydowanie warta uwagi. Cieszy mnie, że możemy docenić polską autorkę, której wyobraźnia pozwala tworzyć interesujące i spójne światy. To lekka i przyjemna lektura, która pozostawia dobre wrażenie i zachęca do poznawania kolejnych opowieści Zdybskiej. Mimo krótkiej formy historia potrafi wciągnąć i wywołać emocje, a sposób prowadzenia fabuły sprawia, że czyta się ją płynnie i satysfakcjonująco do samego końca. Dodatkowo zauważyłam, że po przeczytaniu zostaje przyjemne poczucie satysfakcji – fabuła nie urywa się nagle, a sposób, w jaki autorka łączy zakończenie z wcześniejszymi wydarzeniami, daje poczucie zamkniętej, dopracowanej całości. Dzięki takiej lekturze można odpocząć, a jednocześnie poczuć lekki dreszczyk emocji i ciekawość tego, co mogłoby wydarzyć się dalej w świecie stworzonym przez Zdybską.
Zachęcam miłośników romantasy do zapoznania się z twórczością autorki! 😊
Wydawnictwo: Inanna
Data wydania: 2026-01-23
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 180
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Roksana
FINAŁ TRYLOGII KRUCZE SERCEJeśli spadasz wystarczająco długo, zaczynasz się czuć, jakbyś latał.Lirr straciła wszystko, poza obietnicą zemsty na siedmiu...
Mury Irkalli upadły. Wraz z nimi zawalił się świat Kassiela. Inanna odeszła. W ruinach pogrążonej w ciemnościach rzeczywistości musi znaleźć sposób...