Drogi między Tir Alainn a światem ludzi zamykają się, skazując klany Fae na unicestwienie. Fae podejrzewają, że stoją za tym wiccanfae - wiedźmy. Jedyną wskazówką wiodącą do rozwikłania tajemnicy jest wzmianka o Filarach Świata.
Tymczasem Ari, młoda wiedźma, wraz z nadejściem Letniego Księżyca spotyka jednego z Fae. To spotkanie splata jej los z losem Tir Alainn. Równocześnie w kraju zaczynają panoszyć się polujący na wiedźmy bezlitośni Inkwizytorzy, gotowi wyplenić ze świata całą magię.
„Filary Świata” to pierwszy tom Trylogii Tir Alainn autorstwa Anne Bishop, znanej z oryginalnych powieści fantasy spod znaku dla dorosłych. Autorka z lekkością konstruuje swoje światy, choć żeby wczuć się w nie i w pełni zrozumieć rządzące nimi prawa, trzeba czytać uważnie. Pierwszy rozdział był dla mnie niemal zupełnie niezrozumiały, a potem, gdy stopniowo wdrażałam się w przedstawiony świat i wciągałam w fabułę, odniosłam wrażenie, że znalazłam się w zarazem uroczej jak i okrutnej baśni dla dorosłych.
Czytając tę książkę, dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam i chciałam dostać: magię, bajkowy świat Fae, pełen okrucieństwa świat ludzi, wciągającą historię i czarownicę w roli głównej bohaterki. Ari, bo o niej tu mowa, jest młodziutka, żyje sobie w chatce na uboczu, uprawia ogródek i rozmawia z małym ludem - niemal jak postacie z baśni czy filmów Disneya. Jej życie nie jest jednak tak kolorowe. Właściwie od początku było wiadomo, że prędzej czy później przyjdzie jej zmierzyć się z inkwizytorami. Czekałam na to starcie i śledziłam historię z zapartym tchem, bojąc się, jaki los zgotuje Ari Adolfo, słynny Młot na czarownice - bezwzględny i okrutny fanatyk, stworzony tak, by od początku go nienawidzić. Może powinien mieć choć jedną wyróżniającą się dobrą cechę?
Główny wątek rozgrywał się jednak między Tir Alainn, światem Fae, a światem ludzi. Sami Fae - niby istoty magiczne, a jednak nie różniące się zbytnio od ludzi. Było ich wielu, lecz każdego z bohaterów autorka wykreowała starannie, tworząc barwną i ciekawą gamę postaci.
To była książka, od której nie mogłam się oderwać. Fabuła, świat, bohaterowie i fakt, że cały czas coś się działo, zdecydowanie przeważały nad irytującymi drobnostkami w stylu ciągłych nawiązań do seksu czy totalnie złego antagonisty. Mogę śmiało uznać tę powieść za jedno z najlepszych fantasy, jakie ostatnio czytałam i z niecierpliwością oczekuję na kolejny tom.
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2019-01-14
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 524
Tytuł oryginału: The Pillars of the World
Język oryginału: Angielski
Tłumaczenie: Marta Najman
Dodał/a opinię:
Ashka
After a human uprising was brutally put down by the Elders—a primitive and lethal form of the Others—the few cities left under human control...
Zaproszenie podpisano „Jaenelle Angelline”. Pierwsza przybywa na miejsce Surreal SaDiablo, była kurtyzana i zabójczyni. Zostaje jednak...