Gdybym była hipokrytką, to biorąc pod uwagę moje zamiłowania czytelnicze powiedziałabym "phi, co to jest? Jakieś tanie romansidło, erotyk, Harlequin? Ja takich rzeczy nie czytam". Ale hipokrytką nie jestem i mimo że żadne "Grey'e" czy inne "365 dni" mi nie leżą, to niestety - bądź "stety" - przyznaję, że ta historia chwyciła mnie za serce.
Hania, mężatka z 8 letnim stażem i mama dwojki dzieci żyje zwyczajnym, można rzec szarym życiem. Niegdyś ślepo zapatrzona w męża nie zwracała uwagi na jego ... nijakość. Nie jest złym człowiekiem, nie pije, nie bije, pracuje na rodzinę, ale brak mu tego czegoś, czego potrzebuje każda kobieta. Nie umie być blisko, nie ma w nim czułości, a i seks jest do niczego. Hania przywykła do takiego życia, sądząc że pewnie każda kobieta tak ma. Do czasu. Gdy na jej drodze niespodziewanie staje Tomek, życie wywraca się do góry nogami.
Nie chcę psuć Wam przyjemności i zachęcam do przeczytania. Ja połknęłam książkę w jeden wieczór, często serce mi się ściskało i dopadały mnie różne przemyślenia, które już zostawię sobie. Myślę że wiele z nas może w Hani odnaleźć cząstkę siebie.
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2023-07-02
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 172
Dodał/a opinię:
Ksiazkolandia
Książka Julii Maj „Gdyby dzisiaj miało jutro” jest niezwykle mocną, szczerą i autentyczną historią wzbudzającą w czytelniku osobiste refleksje...